stoję przed trudną decyzją

02.07.10, 14:28
Pewnie wywołam burzę na forum ale bardzo potrzebuję wyrzucić z siebie
wszystkie myśli i może przeczytanie odpowiedzi pomoże mi podjąć decyzję o
dalszym karmieniu.

Moja historia z karmieniem wygląda tak:

Całe dnie spędzałam na karmieniu, próby odłożenia do łóżeczka kończyły się
wrzaskiem zarówno w dzień jak i w nocy. Córcia nie potrafiła spać inaczej tak
tylko z cyckiem w buzi.
Mówiłam sobie wtedy, że wytrzymam jeszcze tydzień a później butelka. i tak
dotrwałam do końca drugiego miesiąca.
Byłam już jednak tak wykończona opieką nad dzieckiem (nie mogę liczyć na
niczyją pomoc), że postanowiłam ściągać swój pokarm i podawać butelką aby
córka się odzwyczaiła od tego zasypiania przy piersi. Okazało, że w jednej
piersi zaledwie 10ml.
Cały trzeci miesiąc karmiłam więc mieszanie (2 razy na dobę sztuczne).
Mała nauczyła się zasypiać samodzielnie i uregulowały jej się pory karmienia a
ja odzyskałam siły i humor.
Od tygodnia mam jednak problem, żeby ściągnąć na jeden posiłek tyle ile
córeczka zjada, czyli 130-150ml. W porze drzemek maluszka zamiast wypoczywać
męczę piersi laktatorem i zbieram tylko 80ml.
Nie wiem czy to kryzys laktacyjny czy kończy mi się pokarm.
Całe te staranie o podanie naturalnego pokarmu wpędza mnie w psychiczny dołek.
Jestem niewyspana i jednocześnie załamana, że za chwilę nie podam mu już w
ogóle naturalnego pokarmu.

Drogie mamy napiszcie proszę co robić. Czy zrezygnować już z karmienia moim
mlekiem? Czy jest sens podawać jeden dwa posiłki z mojego mleka?
Jak wyglądało wasze samopoczucie po przejściu na karmienie sztuczne.
Czy zauważyłyście, że wasze pociechy zaczęły np chorować? Miałyście wyrzuty
sumienia?
Moja pociecha ma dokładnie 14 tygodni.
    • mruwa9 Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 14:38
      To, ile pokarmu odciagniesz laktatorem (owe 10ml) nijak sie ma do
      rzeczywistej produkcji, bo skutecznosc ssania niemowlecia jest duzo,
      duzo lepsza, niz najlepszego, najskuteczniejszego laktatora.
      produkcja pokarmu przy karmieniu mieszanym oczywiscie maleje, bo o
      tyle mniejsze zapotrzebowanie na pokarm zglasza piersiom niemowle, a
      w przypadku laktatora ta stymulacja jest jeszcze slabsza. Tylko
      wyjasnijmy sobie jedna rzecz: spadek produkcji pokarmu jest
      SKUTKIEM, nie PRZYCZYNA dokarmiania.
      Oczywiscie decyzje o konynuacji karmienia piersia lub przejsciu na
      karmienie sztuczne musisz podjac sama. Podawac wlasny pokarm,
      chocby raz na dobe, zawsze jest sens, ale sama musisz ocenic, czy
      masz na to sily i ochote, czy jest to dla Ciebie zbyt duzym
      obciazeniem i wolisz odpuscic, przechodzac calkowicie na mieszanke.

    • momlet Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 14:38
      Wiesz bardzo chciałabym Ci pomóc ale musisz chyba sama przemyśleć sprawę. Wiele
      zależy od tego jaki masz stosunek do karmienia piersią, czy to lubisz, czy
      uważasz że dasz jeszcze radę, czy problemy z odciąganiem pokarmu i zmęczenie
      mogą się odbijać na dziecku...
      Ja od początku karmie mm, moje mleko mała dostawała tylko przez 6 dni i to tylko
      do dwóch posiłków. Ogólnie bardzo sobie chwale karmienie mm, nie będę Ci jednak
      zachwalać zalet bo myślę że takich przepychanek który sposób karmienia jest,
      lepszy i łatwiejszy jest tu sporosmile
      Jedyne co mogę napisać to to byś dokładnie wszystko przemyślała - nie daj się
      zastraszyć że trzeba absolutnie karmić piersią, ani że masz odpuścić i przejść
      na mm. To Twoja decyzja i sugeruj się tym co sama czujesz. Co do wyrzutów
      sumienia, owszem miałam ale nie dlatego ze czułam ze zrobiłam coś złego, a
      dlatego ze wszyscy dookoła mnie wpędzali w poczucie winy. Moja córcia ma teraz 4
      m-ce. Pieknie sie rozwija, nie ma zadnych alergii, nie choruje, jest mądra,
      pogodną i rezolutną dziewczynkasmileŻyczę dużo spokoju i podjęcia decyzji
      najlepszej dla Ciebie i malutkiej. Powodzenia
    • pyzateszczescie Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 14:41
      Mleko sztuczne nie jest trujące, ani butelka, ani smoczek nie naruszają
      emocjonalnej więzi między matką, a jej dzieckiem. I nie masz powodu, żeby mieć
      wyrzuty sumienia. Nie czytaj tego forum tak bezkrytycznie smile Jeżeli zależy Ci na
      karmieniu piersią, musisz przystawiać dziecko. Jeżeli ssie zbyt często, możesz
      podać smoczek. Jeżeli czujesz się zmęczona, to karm sztucznie, a zaoszczędzony
      czas poświęć dziecku na pieszczoty i zabawę. Od piątego miesiąca możesz
      wprowadzać stałe pokarmy i wtedy ściągać z piersi dodatkową porcję.
    • monikaa13 Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 14:43
      Miałam podobnie.

      Wytrwałam przy karmieniu naturalnym tylko 2 miesiące choć zakładałam
      dużo więcej. Nie dałam rady niestety. Ciągły płacz przez pół dnia.
      Codziennie nie spała od 16 do 24 - codziennie!
      Jeździłam do poradni laktacyjnej. Pani mówiła, że wszystko jest ok.
      dziecko ładnie ssało i niby nie było problemów. Dla mnie jednak
      były. Ciągłe nerwy mogły przyczynić się oczywiście do mniejszej
      ilości mleka.
      Córka przybierała tylko 100 na tydzień.

      W końcu po dwóch miesiącach poddałam się i podałam mleko z puszki.

      Co za ulga. W końcu dziecko się najadło i uspokoiło.
      Próbowałam jeszcze karmić piersią ale wychodziło to coraz gorzej.
      Karmiłam chwilę w nocy, aż w końcu całkiem przestałam.

      Wiedząc jednak o dobrym wpływie mleka matczynego zaczęłam ściągać.
      Słabo mi to wychodziło. Ściągałam dziennie po 250, rzadko więcej,
      czasami mniej.
      Karmiłam mlekiem mieszanym. Dodawałam moje mleko do Nutramigenu i
      dawałam córce. Jadła ze smakiem. Uwielbiała to. Piła całe butle.
      Od 4 miesiąca zasypiała sama w swoim pokoju, w swoim łóżeczku i
      spała całą noc bez pobudek!!!

      Mleko ściągałam do 6 miesiąca. Potem już tylko śladowe ilości po
      60ml ale io tak wydawało mi się, że warto. Nawet w takiej ilości
      było ono wartościowe.


      Nie żałuję przejścia na butelkę. Cieszę się również, że tak długo
      ściągałam.

      Córka do pójscia do przedszkola praktycznie nie chorowała. Jest
      zdrowa, waży i mierzy tyle co powinna. Teraz ma 3,5 roku i czuje się
      dobrze.

      Zrób jak uważasz. To Twoja decyzja. Ja bym ściągała nawet
      najmniejsze ilości aż do momentu gdy przestanie lecieć. Choć jak
      napiszą inne póki się ściąga systematycznie to laktacja nie ustanie.
      Wejdź sobie na forum "Karmiące piersią inaczej"

    • czarneoczy Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 14:48
      Kluska na mm jest niemal od początku (teraz ma skończone 14 tygodni) - już w
      szpitalu dostała butelkę, bo pokarmu ni cholery nie miałam...
      po 5 dniach definitywnie przestałam katować siebie i dziecko i przeszłam
      całkowicie na mm.
      więc o karmieniu piersią czy mieszanym tak naprawdę nie mam zielonego pojęcia ;
      ale Kluska rośnie, zadowolona, śpi fajnie bo od 21 (butla koło 20, potem
      przytulaki) do 4-5 i potem dalej do 8-9, w dzień karmię co 3,5 godziny mniej więcej.
      kolki chyba miała, piszę chyba, bo równie dobrze mogła to być reakcja organizmu
      na skazę białkową, w każdym razie się skończyły w momencie przejścia na bebilon
      pepti.

      wyrzutów sumienia nie mam najmniejszych, wręcz przeciwnie, ja jestem zadowolona,
      bo mała śpi, bawi się i rośnie spokojnie, a ja przy niej też śpię, czasem mam
      nawet na tyle luzu, że mogę sobie na forum spokojnie posiedzieć wink


      ale jeśli twojej córci uregulowały się już pory karmienia, jest zadowolona i
      szczęśliwa, a ciebie wykańcza odciąganie pokarmu, to dałabym sobie z tym
      spokój... czasem nie warto aż tak się poświęcać wink (ale do tego dochodzi się z
      wiekiem i wzrostem poziomu wdupiemania co "ludzie powiedzą") zwłaszcza, że mm
      trucizną nie jest, karmienie piersią to nie tylko patrzenie czule w oczka
      dzieciątka przytulonego do piersi i sama sielanka jak w kolorowych pisemkach o
      dzieciach i matkach idealnych, tylko często przysłowiowy pot_krew_i_łzy...
    • karo.8 Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 14:56
      karmie już ponad 6m. poczatki nie byly latwe, kryzys laktacyjny,zaczelam
      wieczorem podawac mm.jednak dzieki forum Karmienie piersia
      przetrwalam.odstawilam mm, mimo wieczornego placzu.dziecie do 4m wisialo non
      stop.w 5m bylo juz latwiej, zaczelam wychodzic z domu, a teraz sobie bardzo
      chwale wygode, dla mnie kp to same plusy, np.nie musze myc butelek, nic
      podgrzewac.jesli moge cicho podpowiedziec karm. na pocieszenie,ja bylam przez 4m
      okropnie zmeczona, ale teraz moge powiedziec, oplacalo sie,dziecie przestalo sie
      budzic w nocy co 1h,lub2, je juz tylko 2x.zycze wytrwalosci
    • chococino Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 15:03
      Karmiłam 8 miesięcy i bardzo sobie to chwalę, ale karmienie piersią było dla
      mnie naturalną przyjemnością. Gdybym miała się męczyć, kombinować, jakby tu
      ściągnąć trochę więcej i wisieć na laktatorze, to bym zrezygnowała. Mleko
      modyfikowane to nie jest zło, jak to czasem próbuje się kobiecie wmówić.
    • mama_nikodemka Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 15:05
      ja tez mialam straaaaszne problemy z karmieniem na poczatku i jak chcialam
      zaczac odciagac zeby moje piersi troche odpoczely i sie zregenerowaly to okazalo
      sie ze nic nie moge odciagnac..nie wiem skad wtedy znalazlam tyle
      zdeterminowania w sobie i sily na dlasze karmienie mimo tego strasznego bolu i
      gadania bliskich "daj butle", ale jakos przetrwalam, wszystko unormowalo sie po
      3 m-cach i karmilam synka rok, przez ten rok tez zasypial tylko i wylacznie przy
      piersi a jak zasnal to proby odlozenia go grnaiczyly z cudem a jak juz go
      odlozylam to w ciagu godzinnego snu potrafil budzic sie kilka razy, smoczka nie
      ssal, ogolnie chwale sobie karmienie piersia mimo wszystko jednak sadze ze
      krzywdy dziecku nie zrobisz podajac mu mleko modyfikowane, masz sie cieszyc z
      macierzynstawa a nie meczyc wiec musisz sama podjac decyzje, jesli masz w sobie
      jeszcze sile to powalcz o karmienie piersia tylko czemu odciagasz i podajesz
      mleko z butelki a nie przystawiasz do piersi? ja przy drugim dziecku wiem ze nie
      dalabym rady przejsc przez takie "pieklo" z poczatkowym karmieniem jakie mialam
      przy pierwszym dziecku i podalabym mm bez wahania, dziecku nic zlego sie nie stanie
    • last_tara Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 15:32
      jesli juz masz takie mysli i jest Ci tak trudno, to zrezygnuj.
      karmienie nie ma az tak wielkiego znaczenia,zebys musiala sie tak
      meczyc.dziecko zjadlo juz troche cial odpornosciowych, a o to
      glownie chodzi.
      tez mialam duze problemy,wytrzymalam az 6 miesiecy,ale jak
      przestalam karmic to bardzo mi ulzylo.nie mam wyrzutow sumienia, bo
      6 m-cy to b.dlugo.
      • lilly811 Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 16:12
        Zrezygnuj z karmienia i przejdź na mm. Nie miej żadnych wyrzutów
        sumienia- szczęśliwa i uśmiechnięta mama = szczęśliwe i uśmiechnięte
        dziecko. Załamana mama = nieszczęśliwe i płaczące dziecko- co z
        tego, żę karmione piersią.
    • pagaa Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 16:30

      ja też z tych kobiet byłam (bo już nie karmię), co to laktatorem
      byłam w stanie ściągnąć ok 60ml (i to z obu piersi), a dziecko
      ciągnęło ile chciałowink laktator nie pokaże Ci ile masz pokarmu, jak
      dziecko przybiera na wadze, trzyma się centyla, to znaczy, że się
      najada i wszystko ok. też miałam cięzko z tym karmieniem, ale
      karmiłam do 6mies tylko piersią, a potem do 8 już tylko w nocy i
      rano-potem synek już nie chciał piersi. słuchaj, to jak karmic
      zależy od Ciebie, jeśli chcesz piersią, to karm, jeśli butelką, to
      butelką. i nie ma, że tylko piersią, bo to czy sio, co wybierzesz
      będzie dobre. ja jestem uparta jak baran i chociaż tez były momenty-
      wiele razy, że mówiłam sobie, że jeszcze tylko do końca miesiąca i
      koniec, bo juz nie mam sił, to zawsze jakoś szłam dalej i dalej.
      najlepiej to odpuścić, przestać się zamartwiać i już, samo wyjdzie w
      praniu. a w tym wieku i potem jeszcze koło 4 miesiąca to mówj miał
      takie momenty, że właśnie ciągnął jakby był ciągle głodny, ale
      wydaje mi się, że tu chodziło o to, że dziecko rośnie a z uim
      potrzeby jedzeniowe i wiedział, że jak tak kilka dni będzie przy
      piersi ciągle ssał, to potem wzrośnie produkcja w piersiach-i tak
      też było. sama zadecyduj jak chcesz karmić, ale nie patrz na ilość
      ściągniętego laktatorem mleka, bo to o niczym nie świadczy.
    • sueellen Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 17:10
      > Całe te staranie o podanie naturalnego pokarmu wpędza mnie w psychiczny dołek.
      > Jestem niewyspana i jednocześnie załamana, że za chwilę nie podam mu już w
      > ogóle naturalnego pokarmu.


      Jesli jestes masochistka to prosze bardzo, rob tak dalej. Jesli jestes
      hedonistka, podaj butle z mm smile

      > Drogie mamy napiszcie proszę co robić.

      Sama musisz zdecydowac. To Twoje zycie, Twoje piersi i Twoje dziecko.


      Czy jest sens podawać jeden dwa posiłki z mojego mleka?


      Nie wiem, ja podawalam do prawie konca 3 miesiaca.

      > Jak wyglądało wasze samopoczucie po przejściu na karmienie sztuczne.

      Bardzo dobrze. Wreszcie zaczelam sie cieszyc dzieckiem i odzylam.

      > Jak wyglądało wasze samopoczucie po przejściu na karmienie sztuczne.

      6 m-cy skonczone, ani razu nie byla chora.

      Miałyście wyrzuty sumienia?

      Nie, choc nie brakowalo zyczliwych, ktorzy probowali je wywolac. W zamian
      wywolywali moj gniew i dostawali pazurem po nosie.
    • raczek-nieboraczek Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 18:50
      butelkowy szybciej przyzwyczai się do normalnego jedzenia

      butelkowy zjada paprykę, salceson, szczypiorek, kasze gryczaną, sałatę
      a cyckowy nosem kręci
      • monikaaleksandra Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 22:21
        pieprzysz kobieto jak potłuczona.
    • zyczliwy0 Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 18:54
      Czy zauważyłyście, że wasze pociechy zaczęły np chorować?>

      Ciemnogrod poprostu...
    • zablakanaowieczka Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 20:05
      Przejdź na butelkę. Karmiłaś ile mogłaś. Zamiast "katować" się laktatorem
      odpocznij, poczytaj książkę, zrelaksuj się. Dla dziecka ważniejsza jest
      uśmiechnięta i szczęśliwa mama. Na butelce mnóstwo dzieci rośnie i pięknie się
      chowają.

      Mój synek jest na butelce od 3 tygodnia życia, to już 11 miesięcy. Nie chorował
      w ogóle. Zdrowy, szczęśliwy, i on i ja smile
      • mmala6 Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 20:16
        ojej, jaki pozytywny wątek. I żadnych tekstów w stylu 'karmienie boli
        ale taka karma' albo 'tej bliskości nic nie zastąpi'winkNie wierzę, że
        to forum stać na tak przyzwoity poziom wymiany doświadczeńwink
        Podpisuję się obiema łapami pod tym co napisały koleżanki wyżej. I mój
        obecnie pięciolatek też by się pewnie podpisał, bo wykarmiony butelką.
        Zdrowia mu nie brakujewink obecny maluch na cycu ale cycowanie
        przebiega bezboleśnie i bezproblemowo więc nie mam dylematów.
        Aczkolwiek po 6 mcy zamierzam ograniczyć albo zakończyć dawanie
        piersi.
        • miska_malcova Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 20:32
          mmala6 napisała:

          > ojej, jaki pozytywny wątek. I żadnych tekstów w stylu 'karmienie boli
          > ale taka karma' albo 'tej bliskości nic nie zastąpi'winkNie wierzę, że
          > to forum stać na tak przyzwoity poziom wymiany doświadczeńwink

          nie wywołuj lipcowej z lasu big_grin Przylezie i będzie obrażać
    • blue_romka Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 20:33
      Od początku miałaś niewłaściwe podejście do karmienia piersią i to
      się oczywiście może zmienić, ale ponieważ dużo już popsułaś,
      naprawianie nie będzie łatwe, a sprawiasz wrażenie zmęczonej
      karmieniem.
      Przede wszystkim to, że do końca 3.miesiąca życia niemowlęta
      najwięcej czasu spędzają przy piersi jest normą, a nie wyjątkiem.
      Pierś to nie tylko jedzenie, ale poczucie bliskości, bezpieczeństwa
      etc. Dlatego karmienie piersią jest tak piękne, bo nie chodzi tu
      tylko o zaspokajanie głodu i żadna butelka tego nie zastąpi. Wbrew
      temu co piszesz, zajmowanie się dzieckiem w tym okresie (czyli
      pierwsze 3 m-ce) jest śmiesznie łatwe, po prostu karmisz, a w tym
      czasie czytasz, oglądasz filmy, serfujesz po necie. Nigdy nie miałam
      tyle czasu dla siebie, co właśnie wtedy. No chyba, że się naczytało
      teorii, że niemowlę ma jeść co 3 godziny, a w między czasie
      przykładnie spać, to wtedy istotnie można się szarpać z dzieckiem.
      Niepotrzebnie więc włączyłaś laktator i mieszankę. Laktatorem nigdy
      nie ściągniesz tyle, ile wyssie dziecko, a mieszanka powoduje
      jeszcze zmniejszenie produkcji mleka. Jest to proces odwracalny,
      trzeba odstawić mieszankę i przystawiać do piersi dziecko zamiast
      laktatora. Ale na pewno okres przejściowy będzie niełatwy, więc
      musisz sobie sama odpowiedzieć, czy chcesz.
      • sueellen Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 20:45
        Wbrew
        > temu co piszesz, zajmowanie się dzieckiem w tym okresie (czyli
        > pierwsze 3 m-ce) jest śmiesznie łatwe, po prostu karmisz, a w tym
        > czasie czytasz, oglądasz filmy, serfujesz po necie.

        A w tym czasie samo sie upierze, ugotuje, zakupy same sie zrobia, jak sa starsze
        dzieci to same sie soba zajma, ogrod sie sam wypieli, podleje, trawnik skosi,
        smieci wyrzuca i w ogole przez te 3 miesiace wszystko samo sie a ty masz czas na
        czytani, surfowanie, spanie i w ogole jest sielsko i anielsko.
        • monikaaleksandra Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 22:19
          Rzeczywiście, masz złe podejście do karmienia (króre od początku
          byłó nieprawidłowe), nie jesteś pewnie jeszcze gotowa do
          macierzyństwa, z Twojego postu wynika, ze po prostu jesteś panikarą
          i trochę histeryczką. Maluch przez pierwszy okres życia cały czas
          prawie chce być przy piersi - mieszka sobie spokojnie przez 9
          miesięcy a tu nagle hop - a matka gdzie? Wiec przez ssanie chce po
          prostu z nią być.
          Dlaczego nie zgłosiłaś się do poradni laktacyjnej? Dlaczego nie
          poradziłaś się dobrej położnej - podawanie sztucznego mleka zaburza
          laktację, ogłupia dziecko. Na twoim miejscu zaczęłabym przystawiać
          dziecko do piersi, wyrzuciła ten laktator, jak laktacja sie
          rozkręci - wywaliła sztuczne mleko i karmiła normalnie i SPOKOJNIE.
          Wiesz, posiadanie dziecka to nie tylko "życiowe obowiązki", ale
          przede wszytkim zaprogramowanie psychiki że teraz to Ty jesteś dla
          niego a nie ono dla Ciebie.
          • ochra Re: stoję przed trudną decyzją 04.07.10, 20:58
            monikaaleksandra napisała:

            > Rzeczywiście, masz złe podejście do karmienia (króre od początku
            > byłó nieprawidłowe), nie jesteś pewnie jeszcze gotowa do
            > macierzyństwa, z Twojego postu wynika, ze po prostu jesteś
            panikarą
            > i trochę histeryczką

            O kurcze, to ja chyba też nie jestem jeszcze gotowa, a myślałam że
            jestem - mam już 35 lat, hmmm... według Twoich kryteriów pewnie
            wcale nie powinnam mieć dzieci, co?
        • katriel Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 22:41
          Sueellen: zajmowanie się dzieckiem jest śmiesznie łatwe.
          Absorbujące - nie zostawia czasu na nic innego (jak zakupy, pranie,
          gotowanie czy podlewanie ogródka) - ale łatwe.
          • sueellen Re: stoję przed trudną decyzją 03.07.10, 14:31
            > Sueellen: zajmowanie się dzieckiem jest śmiesznie łatwe.
            > Absorbujące - nie zostawia czasu na nic innego (jak zakupy, pranie,
            > gotowanie czy podlewanie ogródka) - ale łatwe.

            Ok, jak masz kolo siebie mame, tesciowa, praczke, sprzataczke, kucharke to
            faktycznie jest smiesznie latwe, - mozesz lezec 3 miesiace i nie robic nic poza
            karmieniem dziecka, ale kiedy Twoj maz/partner pracuje i jestes sama z dzieckiem
            caly dzien, pogodzenie codziennych spraw i zajmowanie sie dzieckiem jest
            koszmarnie trudne.
            • chococino Re: stoję przed trudną decyzją 03.07.10, 14:39
              Jeżeli dla kogoś macierzyństwo to tylko leżenie z cyckiem na wierzchu, to
              gratuluję podejścia do sprawy. Wtedy rzeczywiście to bardzo łatwe.
    • greene3 Re: stoję przed trudną decyzją 02.07.10, 23:06
      Ciężka decyzja
      Sama popłakałam się jak próba odciągnięcia pokarmu zakończyła się 10 ml
      Na szczęście u mnie było to przejściowe - kupiłam mieszankę ale dokarmiłam nią
      tylko 3 razy i to z protestami, bo częste odciąganie laktatorem i odpoczynek
      przywróciły produkcję, a właściwie nadprodukcję pokarmu.
      Pewnie to śmieszna w Twojej sytuacji rada, ale powinnaś zdrowo odpocząć,
      odespać, zrelaksować się - to ważne dla laktacji ale wręcz niemożliwe przy
      dziecku, zwłaszcza jak się jest samemu.
      Moja koleżanka, która była zdana tylko na siebie już po miesiącu przeszła na
      mieszankę, bo mleko skończyło się i już
      W każdym razie moim zdaniem lepsza mieszanka niż głód, więc staraj się, ale jak
      nie dasz rady to bez wyrzutów sumienia przejdź na mieszankę i już
    • czaarodziejka Re: stoję przed trudną decyzją 03.07.10, 20:22
      Przede wszystkim z karmieniem musi być tak,że mama musi się dobrze czuć.Więc ani
      nie będę cię nawiać na jedno,ani na drugie.Napiszę za to o moich
      odczuciach.Karmiłam piersią do 10mż. I zawsze karmić piersią lubiłam.Ale też
      miałam różne problemy.dieta eliminacyjna,zmęczenie... Głównie to zmęczenie,bo do
      6 tż dziecko było tzw. "cycozwisem",więc oddalenie się od usteczek od razu
      wszsczynało alarm.Nawet wykąpanie się było dla mnie wyzwaniem,bo dzieć ciągle
      wołał pierś.Nie z głodu,ale dla poczucia bezpieczeństwa itp. Potem też miałam
      różne załamania,i też rozmyślałam o zakończeniu karmienia.W nocy dziecko budziło
      się co 30 minut, z jakieś 10 razy w sumie.Nie spałam prawie nic.Ale mimo to
      karmić lubiłam.Karmiłam do 10 mż,tak jak planowałam i cieszę się z tego
      bardzo.Zakończyłam karmienie z powodów zdrowotnych (musiałam),kolejno eliminując
      a zastępując innym posiłkiem (kaszką,mm).Po każdym odstawieniu było mi bardzo
      przykro i smutno.Każda mama powinna tak długo karmić piersią,jak uważa za
      słuszne.Jeśli jest ci z tym źle,stopniowo zacznij przestawiać dziecko na
      mm.Wiele matek karmi tak od urodzenia.Jeśli masz możliwość karmić choć raz
      dziennie swoim mlekiem (z piersi) to rób tak.Lepiej raz niż wcale,bo w mleku są
      przeciwciała,których nie zapewni żaden preparat.Jeśli chodzi o laktator,to ilość
      ściąganego pokarmu nie jest adekwatna do pokarmu w piersiach.Mi się mimo prób
      nigdy nie udawało ściągnąć,zwłaszcza za dnia.Próbowałam wiele tygodni i nic.30
      ml i koniec.Przy karmieniu mieszanym zawsze jest ryzyko,że twój pokarm
      zaniknie.Aby się produkował w dostatecznej ilości,musi być dziecko przy
      piersi,nie laktator.Aha,nauczyłam dziecko zasypiać bez piersi gdy miało 5,5
      miesiąca.Do dziś zasypia ładnie bez problemu,więc ogółem przydaje się dziecko
      nauczyć.Po przestawieniu na mieszankę dziecko ma się bardzo dobrze i nie
      choruje.Wyrzutów sumienia nie miałam.Moje dziecko uwielbia jeść,pić mm też,jest
      radosne,uśmiechnięte,więc w jakim celu wyrzuty?
      POdsumowując, jeśli naprawdę chcesz przejśc na mm,udaj się do lekarza,aby pomógł
      ci ustalić jakie mm podawać.Są ogólnodostępne,ale zawsze lepiej to uzgodnić.My
      np. mamy preparat mlekozastępczy,bo akurat musimy.
      Jeśli wolisz karmić piersią,odstaw wszelkie mm.Ciesz się bliskością z dziecka i
      zrezygnuj z laktatora.Po co się tak męczyć?Jak będziesz potrzebowała czasem
      wyjść,podasz dziecku sporadycznie mm.Dla dzieci pierś mamy jest nie tylko
      pokarmem.Uspokaja je,daje poczucie miłości.Zasypianie przy piersi dla tak małego
      dziecka jest czymś naturalnym!Za wcześnie od tego uciekać!Masz naprawdę malutkie
      dziecko.
      Ja cieszę się,że karmiłam dłużej i że się nie poddałam kiedyś.Powodzenia.
      • limkashira Re: stoję przed trudną decyzją 03.07.10, 22:12
        Szczerze - ja bym dała sobie spokój z karmieniem piersia i przeszła
        na mm.
        Nie dajmy się zwariować, myśl dziewczyno też o sobie, a tak jak
        napisało wyzej szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. smile
    • mlodamama.2 Re: stoję przed trudną decyzją 04.07.10, 20:43
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi
      Chyba psychiczny dołek minął
      Prawdopodobnie miałam kryzys laktacyjny
      Pozostaję przy karmieniu butelką bo pozwala mi to na wykonanie innych czynności
      w ciągu dnia
      Zmieniłam tylko godziny ściągania mleka, robię to rzadziej za to więcej i mogę
      podzielić na kilka posiłków smile
      W nocy karmię piersią
      Postanowiłam podejść do sprawy na spokojnie
      na ile starczy mojego na tyle będę jej dawała
      • aniar11 Re: stoję przed trudną decyzją 04.07.10, 22:07
        to ja tylko dodam ,ze skoro dziecko już nauczyło się zasypiać nie przy piersi,
        to teraz może już piersi w ogóle nie kojarzyć z zasypianiem.

        Ja tak miałam ze starszym synkiem - nawet wieczorem karmiony przed spaniem przy
        piersi nie zasypiał, tylko wyginał się i kładłam go do łóżeczka. Po prostu pierś
        była tylko do jedzenia ( wcześniej byłam żywym smoczkiem i tez miałam dosyć, a
        potem karmiłam 3 lata). Młodsza córka w sumie tez tak ma - sporadycznie zasypia
        przy piersi wieczorem jak jest już zupełnie padnięta, a i tak budzi się po
        odessaniu i zasypia sama w łóżeczku.

        Pozdrawiam i życzę miłego karmienia.
    • biedronka011 Re: stoję przed trudną decyzją 05.07.10, 19:56
      Jezeli meczy cie ta sytuacja to zrezygnuj-co dziecku po zmeczonej i
      zestresowanej matce.U mnie takze wystapila znikoma laktacja i dziecko juz w
      szpitalu bylo dokarmiane-pozniej przez 5 tygodni walczylam zeby utrzymac pokarm
      0dostawialam mala przed kazdym karmieniem mm-niestety pewnego dnia poprostu
      przestalo cokolwiek leciec.Pierwsze 2 tyg po porodzie plakalam dzien w dzien ze
      nie moge wykarmic swojego dziecka-bylam od pocztku nastawiona na karmienie
      naturalne a tu matka natura odebrala mi ta mozliwosc wiec dosyc mocno to
      przezywalam.W koncu jednak dalam sie przekonac ze dokarmianie butelka nie zabije
      mojego dzieckasmile.Teraz sobie chwale-jest mi poprostu wygodniej-mloda miala tez
      problem z uchwyceniem sutka z powodu jego budowy wiec kazda proba karmienia to
      byl stres i walka o to zeby w koncu udalo jej sie dobrze uchwycic piers.Dziecko
      jest zdrowe jak rydz,zasypia o 20.00 po karmieniu,kolo 24.00 druga butla a potem
      dopiero o 6.oo rano.Od ok 3 miesiaca zaczelam jej podawac pokarmy stale w malych
      ilosciach-w tej chwili ma 4 mies i 1 posilek mleczny zastepuje jej sloiczek z
      zupka warzywna lub deserkiem.Je chetnie,nie ma zadnych dolegliwosci,rozwija sie
      az milo.
      Takze naprawde nie ma sie czego obawiac-dzieci karmione mm tez sie dobrze rozwijaja.
Pełna wersja