Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce

11.07.10, 13:25
Jak wygląda wasz dzień z dzieckiem? Ile dziecię zajmuje się same sobą, ile
trzeba zabawiać i jak staracie się uśpić na drzemki gdy już mamy ziewanko i
marudzenie. Macie patenty jak zająć na dłużej takie małe dziecko, bo mój
instynkt matki polki kuleje lekko i zabawianie takiego maluszka troszkę
sprawia mi problemów, choć oczywiście to robię i gadamy sobie i śpiewamy i
nosimy się i tańczymy, tylko pomysłów i chyba trochę chęci na dłużej mi
brakuje. nie chcę też za bardzo dziecka przyzwyczajać do ciągłego noszenia, bo
coraz cięższa się dzidzia robi i trochę już plecki dokuczają (a waga dopiero
nabiera rozpędu wink Jakieś dobre rady? To moje 1 dziecko jak się można chyba
domyśleć! Doradźcie coś
    • fasol-inka Re: Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce 11.07.10, 14:04
      nasz dzień wygląda mniej więcej tak
      dzieć budzi się już stabilnie koło 8:30 (przedtem pobudka koło 5-6 na jedzenie,
      biorę go do siebie na brzuch do łóżka i kimamy aż się względnie wyśpię, on to
      uwielbia, ja jeszcze odpoczywam); jeśli wstanę przed nim to wskakuję pod
      prysznic; dzieć budzi się przeraźliwie głodny, je, odbekuje, przewijam go
      gadając do niego cały czas; w zależności od humoru (jego rzecz jasna) lądujemy
      na kanapie, gdzie sobie prowadzimy poważne rozmowy na aktualne tematy (które
      brzmią mniej więcej: aguuuu, ahooo, heja, akuku - dzieć się śmieje w głos i
      odpowiada), czasem wprowadzam do tej rozmowy zabawkę wydającą różne dźwięki;
      rozmowa trwa koło pół godziny i kończy się przeraźliwym płaczem - sygnał, że
      mały ląduje na brzuszku i śpi do mniej więcej 11, kiedy to budzi się na
      jedzenie, najczęściej nie chce w ogóle odbeknąć, tylko płacze, że chce spać; śpi
      do około 15; je, przewijamy, czasem w te upały go przemywam mokrą myjką i w
      zależności od temperatury na zewnątrz albo idziemy na spacer już teraz, albo
      dalej się bawimy - mały ląduje w leżaczku z pałąkiem z zabawkami, albo na
      huśtawce, ale na brzuszku ćwicząc główkę (choć z tym sobie radzi doskonale od
      urodzenia) i wgapiając się w szachownicę; czasem gadamy sobie do tego; koło 16
      znów zasypia na około półtorej-dwie godziny; wtedy najczęściej z pracy wraca mój
      mąż, który przejmuje dziecia i sobie gadają na temat minionego dnia (aguuu,
      ałooo, mumimi, lalala i tak dalej wink ), w międzyczasie karmienie i spacer; młody
      stabilnie zasypia koło 19-20; koło 21 kąpiel, pluskamy się i gadamy z pół
      godziny (coraz dłużej, bo ma z tego naprawdę sporą frajdę), potem wycieranie,
      ubieranie, smarowanie małych odparzeń ( sad ) jedzenie i spać
      • metodiw Re: Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce 11.07.10, 15:40
        Trochę gorzej to wygląda, kiedy dzidzia sypia w dzień po 20 minut, potem zła i niewyspana, a wszystko nie pasuje i jest ryk sad
        Nasza niestety ma takie dni. W dodatku tatuś wraca z pracy najwcześniej koło 19.00 na kąpiel, a jak nie zdąży, to na 21.00 sad
        Na spacerze w gondoli ryk... niestety, dwie osoby mają co robić uncertain
    • cathedral Re: Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce 11.07.10, 15:24
      W międzyczasie - grzeochotanie zabawkami, słuchanie radia, "ćwiczenia" typu
      kulanie, tosi-tosi. Ja nosze po mieszkaniu w nosidle, bo ręce faktycznie mdleją
      - wtedy pokazuję domowe sprzęty, pukam, stukam, opisuję, albo korzystam z dwóch
      wolnych rak - porzadkuję stół, zbieram brudne naczynie itp - przy okazji
      opowiadam dziecku co robię.
    • free_lavinia Re: Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce 11.07.10, 21:16
      jeśli zamówiłaś tę książkę, którą Ci poleciłam, to tam masz oprócz
      rozwiązań przeróżnych problemów opisany szczegółowo dzień niemowlaka i
      twój z uwzględnieniem minut. wiadomo, że nie da się od razu, ale mnie
      to pomogło uporządkować dzień ( nie lubię, jak mi się dzień bez
      kontroli rozłazi ), nie wiedziałam ile maluch może czuwać, kiedy jeść,
      spać itp. ja i moje dzieci jesteśmy tacy, że uwielbiamy schematy,
      godzina po godzinie.
      • fasol-inka Re: Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce 11.07.10, 21:23
        o jakiej książce mowa?
      • greene3 Re: Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce 11.07.10, 22:14
        Też bym się chętnie dowiedziała o jakiej książce mowa

        U nas brak schematów - jednego dnia cały czas sen z przerwami na karmienie i
        krótkie pogawędki (uwielbia to), innym razem po pogawędkach zmęczenie nie
        pozwala zasnąć i wówczas noszenie, kołysanie i spacery po domu z opowiadaniem =
        to zawsze uspokaja. Mała sypia krótko, dłużej śpi, gdy pozwalam jej na sen na
        moich piersiach, więc jak ma ciężki dzień to czytam ze śpiącym na mnie dzieckiem.
        Jak widzę ziewanie i marudzenie to podstawą jest zaprzestanie stymulowania,
        czyli nie zagaduję jej (lubi to tak, że nawet jak jest bardzo zmęczona uśmiecha
        się i odpowiada i potem meksyk z zaśnięciem), nie zabawiam grzechotkami. Czasem
        przystawiam do piersi i tak zasypia, kiedy indziej kołyszę w ramionach a jeszcze
        innym razem po prostu odkładam, daję smoczka, głaszczę po główce i zasypia w ten
        sposób. Na moją małą złośnicę nie ma stałych sposobów. Coś co działa dziś jutro
        może doprowadzać do charakterystycznych pisków wkurzenia i poirytowania smile
    • zama-zama Re: Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce 11.07.10, 22:25
      my sobie gadamy, nosimy się na rękach i oglądamy mieszkanie, karmimy, ćwiczymy
      na macie, lezymy w lezaczku i w międzyczasie trochę śpimy
      Ewunia uwielbia balonik na hel, wystarczy nim trochę poruszyc a ona obserwuje z
      szeroko otwartymi oczami
      • ar-il Re: Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce 12.07.10, 08:21
        chodzi o książkę "wademekum szczęśliwego dziecka" giny ford
    • sveske Re: Jak spędzacie czas z dzieckiem - 2 m-ce 12.07.10, 12:41
      Moj maluszek funkcjonuje wedlug rytmu 1,5-2,5 godz czuwania i potem
      pol godziny snu. I tak na zmiane. Po przebudzeniu je, potem jest
      odbijanie i chwilka lezenia na pleckach, kiedy to sobie gadamy,
      gugamy, spiewamy i pokazujemy jezyki. A potem dla malego zaczyna sie
      gimnastyka, czyli lezenia na brzuszku - samemu lub na moim brzuchu,
      gdy ja leze na plecach. Nie lubi tego, wiec caly czas potrzebuje
      zachety - potrzasania zabawkami itp. Gdy sie porzadnie zmeczy, klade
      go na chwile na pleckach, ale po paru minutkach znow na brzuszek.
      Gdy zaczynaja sie ziewy i kwilenie, dostaje na uspokojenie smoczek,
      a ja w tym czasie przygotowuje spanko na tarasie. Maly laduje w
      wozku i zasypia - przed poludniem latwo i szybko, po poludniu z
      problemami, a czasem wcale. Na spacery generalnie nie chodzimy -
      uwazam, ze jesli malutkie dziecko ma mozliwosc spania na
      balkonie/tarasie, spacery sa dla niego bez sensu, chyba ze w tym
      czasie spi. Lezenie na pleckach w gondoli musi byc strasznie nudne i
      frustrujace i przede wszystkim nierozwijajace.
      Rano i po poludniu maly "bawi sie" ze swoim starszym bratem, tzn.
      obserwuje (na brzuszku lub na boczku)jego zabawe klockami lego itp.
      Gdy cala rodzina je posilek, maluszek siedzi w lezaczku, ale nie za
      bardzo to lubi. Gdy musze zrobic cos praktycznego w domu, klade go
      na polozonym na podlodze materacu. Do tej pory na pleckach, ale
      powoli zaczynam juz klasc "samodzielnie" na brzuszku.
Pełna wersja