Kłopoty z jedzeniem, pomocy!!!

12.07.10, 15:30
Moja córa ma 4,5 m-ca. Od początku 4 m-ca zaczelam jej rozszerzac diete ( jak
sie niedawno zorientowalam zrobilam to za szybko ale jak na razie alergii brak
- oby tak dalej ) Obecnie jest tak ze mloda dostaje poł sloika warzywek (
marchew, ziemniaki ze szpinakiem, zupka jarzynowa, marchewkowa itp. ) i pol
sloika owocow dziennie. No i od poczatku bylo super - nawet jak troche krecila
nosem ladnie wszystko jadla i nie bylo zadnych problemow. Od jakis paru dni
przy probach karmienia papka jest placz i zgrzytanie zebow. Zaznaczam ze nic
sie nie zmienilo - jedzenie odbywa sie w takich samych warunkach itp. Robie z
siebie totalna idiotke - spiewam, recytuje wierszyki i pieje z zachwytu jak
cos zje ;P ale i tak konczy sie wielkim rykiem, krztuszeniem sie i
pluciem...Nie wiem co mam z tym zrobic - nie wprowadzam nic nowego ( no moze
wczoraj banana ale strasznie wyla wiec wymienilam na jabłuszko )wszystko co
podaje juz wczesniej jadla bez problemu a teraz fochy... jedzenia nie
podgrzewam - daje w temp. pokojowej ( tylko takie je ) i nie mam juz pomyslow.
Mleko je pieknie tylko z tymi papkami jakies problemy. Macie moze jakies
pomysly jak wrocic do stanu poprzedniego?
    • gosiasprezynka Re: Kłopoty z jedzeniem, pomocy!!! 12.07.10, 15:32
      Przeczekać. Nie wciskać, nie recytować wierszyków, nie śpiewać. Moja też tak
      miała, a teraz je ładnie.

      Proponować, kombinować ze smakami (rodzaj potrawy, jedzenie Twoje / słoiczkowe).
    • kamelia04.08.2007 Re: Kłopoty z jedzeniem, pomocy!!! 12.07.10, 16:32
      daj jej spokój - nie wsikaj jej, nie spiewaj, nie rób z siebie małpy, nie chce
      jeśc, to niech nie je, ma prawo do tego.

      Nie rozumiem dlaczego młoda sie krztusi i pluje, wciskasz jej to zarcie na siłę?
      Jeżeli tak, to zwariowałaś i jestes na dobrek drodze do zrobienia niejadka.
      • momlet Re: Kłopoty z jedzeniem, pomocy!!! 12.07.10, 17:04
        > daj jej spokój - nie wsikaj jej, nie spiewaj, nie rób z siebie małpy, nie chce
        > jeśc, to niech nie je, ma prawo do tego.
        Nie no jasne, ze ma prawo, niemniej jednak wolalabym zeby moje dziecko jadlo -
        powietrzem zyc nie bedzie.
        >
        > Nie rozumiem dlaczego młoda sie krztusi i pluje, wciskasz jej to zarcie na siłę? >
        nie wiem czego tu nie rozumiesz:
        1. Mloda grzecznie siedzi i sie usmiecha
        2. podaje lyzeczke z musem
        3. mloda otwiera buzke ( nie otwieram jej buzki na sile ;P )
        4. jak tylko weźmie mus do buzi zaczyna ryczec
        5. Ryk + mus w buzi = krztuszenie i plucie
        Jasne?

        > Jeżeli tak, to zwariowałaś i jestes na dobrek drodze do zrobienia niejadka.

        Nie zwariowalam smile
        • murasaki33 Re: Kłopoty z jedzeniem, pomocy!!! 12.07.10, 17:17
          Daj na luz na tydzien, dwa, wszystko wroci do normy. Na razie ma
          prawo niechciec jesc, z glodu nie umrze, wystarczy mleko.
    • aadzia21 Re: Kłopoty z jedzeniem, pomocy!!! 12.07.10, 17:16
      Po pierwsze dziecko jest jeszcze bardzo małe, ma czas na
      rozszerzanie diety. Niepotrzebnie panikujesz i wyolbrzymiasz pisząc,
      że powietrzem żyć nie będzie. Przecież nie żyła dotąd połową słoika
      zupy i deserku, pije chyba mleko? No więc nic jej nie będzie.
      Po drugie są upały, w czasie których wiele dzieci odmawia jedzenia.
      Po trzecie jeszcze nie raz przejdziesz przez okres braku apetytu czy
      też niechęci. To się po prostu co jakiś czas dzieje i nic nie można
      poradzić, oprócz przeczekania.
    • momlet Re: Kłopoty z jedzeniem, pomocy!!! 12.07.10, 17:37
      dzieki dziewczyny...troche smece bo juz sie zdazylam ucieszyc ze tak pieknie
      jadla ;P Spoko wrzuce na luz i przeczekam smile
    • misia_matysia Re: Kłopoty z jedzeniem, pomocy!!! 12.07.10, 17:57
      Moja córka też ostatnio gorzej je ale myślę że to wina upałów. Jak nie ma ochoty to przestaję karmić i dobijam dziecko mlekiem smile
    • atrapcia Re: Kłopoty z jedzeniem, pomocy!!! 12.07.10, 22:56
      Moja zupki je ale wcześniej gotowałam jej takie, do których docelowo
      miałam dolewać wody i dosypywać kleiku a skończyło się na tym, że w
      upały nie chce z kleikiem tylko rozcieńczone. Poza tym poranna kaszka
      ryżowa obowiązkowo na wodzie a nie jak do tej pory na mleku. Daj
      dziecku spokój i proponuj płyny. smile
Pełna wersja