momlet
12.07.10, 15:30
Moja córa ma 4,5 m-ca. Od początku 4 m-ca zaczelam jej rozszerzac diete ( jak
sie niedawno zorientowalam zrobilam to za szybko ale jak na razie alergii brak
- oby tak dalej ) Obecnie jest tak ze mloda dostaje poł sloika warzywek (
marchew, ziemniaki ze szpinakiem, zupka jarzynowa, marchewkowa itp. ) i pol
sloika owocow dziennie. No i od poczatku bylo super - nawet jak troche krecila
nosem ladnie wszystko jadla i nie bylo zadnych problemow. Od jakis paru dni
przy probach karmienia papka jest placz i zgrzytanie zebow. Zaznaczam ze nic
sie nie zmienilo - jedzenie odbywa sie w takich samych warunkach itp. Robie z
siebie totalna idiotke - spiewam, recytuje wierszyki i pieje z zachwytu jak
cos zje ;P ale i tak konczy sie wielkim rykiem, krztuszeniem sie i
pluciem...Nie wiem co mam z tym zrobic - nie wprowadzam nic nowego ( no moze
wczoraj banana ale strasznie wyla wiec wymienilam na jabłuszko )wszystko co
podaje juz wczesniej jadla bez problemu a teraz fochy... jedzenia nie
podgrzewam - daje w temp. pokojowej ( tylko takie je ) i nie mam juz pomyslow.
Mleko je pieknie tylko z tymi papkami jakies problemy. Macie moze jakies
pomysly jak wrocic do stanu poprzedniego?