wasza reakcja na "dobre" rady?!

13.07.10, 23:34
Zastanawiam sie co mogłabym skutecznie odpowiedzieć tym wszystkim
sąsiadką i panią zaglądającym mi do wózka. teraz na dworze jest
ponad 30 stopni a dziś życzliwa pani poradziła abym chroniła uszy
synka. A wczoraj obca pani złapała synka za noge bo jaki to słodki
maluszek a potem stwierdziła że ma zimne nóżki iprzydały by mu sie
skarpetki. Syn ma dwa i pół miesica wiem ze powinnam dbac o jego
uszka ale teraz gdy jest taka pogoda uwazam ze moze byc bez czapki.
Co wy mowicie na te wszystki dobre rady? Dodam jeszcze że gdy ktos
zwraca mi uwage jak karmie synka na dworze butla ze moze powinnam
karmic piersia mówie ze moze wypadaloby sie zastanowic co mowi bo
takimi slowami mozna zrobic przykrosc bo ja bardzo chcialam karmic
piersia tylko nie moge bo pokarm nie napłynoł.
    • patkag Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 13.07.10, 23:43
      ja takim panIOM i sasiadkOM nic nie mowie tylko sie usmiechamsmile ale kiedys nie
      wytrzymalam....pierwsze upaly, Jagoda marudna i tak mi sie rozdarla na spacerze
      ze szok...i jade z nia ryczaca w nieboglosy szukajac miejsca w cieniu....a tu
      chlopak okolo 10 lat mowi "Pani wyjmie to dziecko i ulula na rekach!" nosz
      szoksmile po znalezieniu miejsca w cieniu (wozek juz w sloncu bo miejsca
      zacienioneg byo niewiele) wyciagnelam mala zeby ja uspokoic na co facet okolo 70
      mowi "Pani pojdzie 'pod kasztany' tam cien jest a nie tu pani dziecko meczy" -
      nosz normalnie nie wytrzymalam....ze mnie sie leje, dziecko mi ryczy, nie ma mi
      kto pomoc a jeszcze sie czepiaja...i to kto? 10cio letni chlopak i emertyt smile
      cos mu odburknelam nawet nie pamietam cosmile

      ale ogolnie to...po prostu zlewamsmile
      • joshima Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 00:14
        patkag napisała:

        > i jade z nia ryczaca w nieboglosy szukajac miejsca w cieniu....a tu
        > chlopak okolo 10 lat mowi "Pani wyjmie to dziecko i ulula na rekach!" nosz
        > szoksmile
        No że co? Przecież dobrze ci powiedział devil
        • malazabka.de Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 09:33
          ja tez w tym nic zlego nie widze, mmoze chlopak mial mlodsze
          rodzenstwo i male doswiadczenie, a dziadek tez mial racje-na pewno
          zadne z nich nie powiedzialo tego, zeby cie wkurzyc, tylko z dobrych
          checi


          Ogolem pyskowanie do dzieci i dziadkow uwazam za brak kultury i
          chamstwo.

          A do autorki watku:
          odpowiadam na dobre rary tym co mi slina na jezyk przyniesie, raz
          tylko wkurzyla mnie sasiadka, ze dziecko za lekko ubrane to jej
          odpowiedzialam, ze zdaje sobie z tego sprawe, ale probuje w ten
          sposob dziecko zahartowac, opowiedzialam tez, ze w rosji dzieci do
          lodowatej wody po urodzeniu wrzucaja i ze ruscy tacy zdrowi, ze
          zamierzam brac przyklad-do dzisiaj nie dala juz zadnej rady-tylko
          sie tak dziwnie patrzy...

          A co do rad obcych ludzi, to slucham i jesli z czysm sie nie zgadzam
          to mowie dlaczego
        • 1.tulipanna Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 10:36
          nie kazde dziecko lubi "lulanie", więc doradzanie lulania na płacz
          kazdego dziecka to pomyłka
          moja mała jest jakaś dziwna chyba - jej "lulanie" nie uspokaja wcale
          • joshima Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 17:47
            1.tulipanna napisała:

            > nie kazde dziecko lubi "lulanie",
            Serio ?!?

            > moja mała jest jakaś dziwna chyba - jej "lulanie" nie uspokaja wcale

            Ja bym się zaczęła na Twoim miejscu martwić.
            • 1.tulipanna Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 19:20
              nie martwię sięsmile
              córka uspokaja się przy piersi, jak do niej szeptam, biorę na ręce i
              pokazuję świat
              "lulanie" jej ani nie uspokaja, ani nie usypia
              nie wszystkie dzieci mają jednakowe potrzeby
              • joshima Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 20:06
                Aha. Ja zrozumiałam, że nie podoba jej się kontakt fizyczny z mamą jako taki.
                Dla mnie cycanie to prawie tożsamość z lulaniem w przypadku takiego malucha. A
                że lulanie nie uspokaja jak się chce pocycać to nic dziwnego tongue_out
                • 1.tulipanna Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 20:13
                  a juz się poczułam jak matka wyrodna i posta wysmazyłam
                  nie potrafię "ululać" swojej córki
                  nigdy nie potrafiłam, nigdy jej w ten sposób nie usypiałam
                  czasem moja mama tak próbuje małą uspokoić - wtedy płacz jest
                  jeszcze większy i muszę interweniować
                • fasol-inka Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 20:23
                  heh
                  mój za to jak jest rozryczany (i nie jest głodny) to przy najmniejszej próbie
                  podania piersi dostaje niemal szału wink pomaga za to mocne przytulenie smile
      • imogen0 Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 00:20
        Jak dla mnie obie rady dobresmile
        • kawka74 Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 09:02
          Gdyby nie pierwsza rada, druga nie byłaby potrzebna ;p Dziewczyna schowałaby się
          w cieniu, utuliła dziecko i tyle.
    • joshima Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 00:12
      bella120 napisała:

      > Co wy mowicie na te wszystki dobre rady?
      Nic. Uśmiecham się grzecznie i puszczam mimo uszu. One na ogół nie wynikają ze
      złych intencji tongue_out
    • deela Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 01:05
      paniOM
      sąsiadkOM
      polksa mowa, trudna mowa
      a mnie jakoś nikt nie zaczepia o ubranie, ciekawe dlaczego? może jakiś podły
      wyraz twarzy mam?
      • deela i jeszcze napłynAŁ 14.07.10, 01:06
        ja bym tam kazała sp...lać
        • lilly811 Re: i jeszcze napłynAŁ 14.07.10, 08:18
          Mnie się nikt z obcych jakoś nie czepia- ale dość często obce
          kobiety zaglądają mi do wózka i rozpływają się jaki to mój synek
          śliczny itd- co robić- uśmiecham się ale takie zaczepianie też nie
          jest miłe... a tzw. "dobre rady" ma dla mnie i męża zawsze
          szwagierka która nie ma dzieci choć aktualnie jest w ciąży- wink
          poczekamy-zobaczymy jak urodzi to też jej wypalę z litanią rad big_grin
          • buszynska Re: i jeszcze napłynAŁ 14.07.10, 09:56
            Ja mialam kiedys taka sytuacje kiedy to moja corka zrobila scene w
            sklepie (pierwszy wtedy i ostatni raz)bo cos tam chciala.
            Nie baczac na okolicznosci przyrody porzadnie na nia nakrzyczalam a
            tu jakas babuszka podeszla do mojej Melki i mowi niedobra mama tak
            krzyczy.........tez jej powiedzialam spi.....j.
            Oczywiscie to slowo nie padlo bo obok byla corka ale kobita sie
            nasluchala a ja juz nigdy pozniej nie mialam problemu ze scenami w
            sklepie.
            I jeszcze taka dygresyjka ....takie wstretne bledy potrafia byc mega
            razace ale i z tym jest roznie.
            Ja na ten przyklad jestem dyslektyczka i czasami jak cos napisze to
            glowa boli.
            Oczywiscie sprawdzam i tak dalej a mimo to przytrafia sie.
            Dzieje sie to zwlaszcza kiedy pisze pod wplywem emocji........ no i
            wtedy tak Lipcowo robi sobie z moich wypowiedzi-kwiatkow sygnaturke,
            wyrwana z kontekstu a pelna bykow az oczy bola............
            No ale niech ma skoro sprawia jej to radosc smile)
    • miska_malcova Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 10:06
      Jakoś mnie nie zaczepiają... smile A jak już ktoś mnie zaczepi i daje "dobre rady",
      to nie przeżywam tego na forum. W ogóle tego nie przeżywam smile
    • 1.tulipanna Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 10:33
      obcy ludzie mnie nie zaczepiają, no nie zdarzyło mi się jeszcze ani
      razu
      na "dobre rady" znajomych i rodziny uśmiecham się, dziękuję i mówię
      coś w stylu "ale córce czapka na uszy niepotrzebna", "nie dam jej
      poduszki, bo woli spać na płasko", "nie dam jej butelki, bo i tak z
      niej nie wypije"
      rady typu "ululaj", "załóz czapkę" mnie nie wkurzają, najbardziej
      mnie draznią złote myśli w stylu: "jak to nie pije z butelki?
      przegłodź parę godzin, popłacze, popłacze, w końcu wypije"
    • olka31mama Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 11:13
      u mnie przerażenie ludzi wzbudza noszenie przeze mnie mojego dziecka, ponieważ
      córeczka jest dość drobna i od dłuższego czasu sztywno trzyma głowę to noszę ja
      w pionie ponieważ od początku był koszmar jak się ją brało w poziomie po prostu
      nie znosi tego; a jak ktoś widzi 3 miesięczne dziecko w pionie i nie
      podrzymujemy jej główki to mówią że patrzeć na to nie mogą( a wtedy ja mówię to
      proszę nie patrzeć, matka dziecku swojemu krzywdy nie zrobi)może nie jestem miła
      ale trudno, nie lubię jak ktoś mi mówi co powinnam w tym wieku dziecko
      itd.(tylko że każde dziecko jest inne i moje nie potrafi leżeć na rękach w
      poziomie, no chyba że karuzele się jej robi wink)
    • wilhelminaslimak Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 13:27
      A mnie denerwuja watki na forum w tym stylu.
      Moze jedna pani z druga sasiadka chca po prostu zagadac? Polowa z
      Was na forum sama udziela rad (przewaznie: nie ubieraj tak cieplo
      albo nos dziecko na rekach, bo tego potrzebuje)! Czym sie to rozni
      od uwag pan w realu??? Chyba tylko odwaga cywilna oraz wieksza
      "spolecznoscia" tych wlasnie pan.
      Z drugiej strony co jakis czas na forum pojawia sie watek:
      "Dlaczego spaceruje sama, dlaczego jak kogos zagadam to
      odburkuje?".
      Mieszkam od miesiaca na nowym osiedlu, mnowstwo matek z wozkami. I
      teraz juz sie nie dziwie, ze nie idzie tu z nikim zawrzec zadnego
      kontaktu, skoro dla niektorych problemem jest to, ze ktos zagladnie
      do wozka i powie, ze ma sie sliczne dziecko.
      LUDZIE!!!!! Przeciez to jest mile!!! Tak sie nawiazuje
      znajomosci!!! A tak to mlode matki zamiast sie integrowac w realnym
      swiecie siedza na necie i skarza sie, ze ich olaboga!!!! zagadala
      sasiadka!!!
      • kawka74 Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 13:36
        Wilhelmino,
        nie ma bardziej przewrażliwionych istot, niż młode matki.
        Z wyjątkiem kobiet w ciąży, oczywiście, których pytać o samopoczucie nie należy,
        ale jak nie zapytasz, toś gbur ;p
        Jeśli zaczepia mnie sąsiadka, znajomy, chwilę rozmawiamy, uśmiechamy się, a
        potem rozstajemy w pokoju, nawet jeśli sąsiadka sugerowała konieczność nałożenia
        czapki w trzydziestostopniowym upale. Ludzie zagadują, jak umieją, nie zawsze
        zgodnie z naszymi oczekiwaniami, ale czy to jest powód do wściekłości albo łez?
        • calineczkazbajkii Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 14:00
          Witam smile
          Ja generalnie słucham , potakuję , czasami rozmawiam na temat "rady"...
          Ale wczoraj to babsko przesadziło.
          Stałam w kolejce na poczcie i Synek troszkę płakał , bo był niedojedzony ( zjadł
          dużą porcję przed wyjsciem ) . Baba ( młoda) która stała przede mną mówi mi że
          moje dziecko płaczce z głodu i pcha łapy do jego buzi !!!
          Byłam w wielkim szoku i baby rękę odepchnęłam. Zresztą do dzisiaj jestem w szoku
          , jak można brudną łąpę pchać do buzi obcego dziecka.
          Następnym razem to chyba taką babę ostro opierniczę
      • joshima Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 17:50
        wilhelminaslimak napisała:

        > Polowa z
        > Was na forum sama udziela rad (przewaznie: nie ubieraj tak cieplo
        > albo nos dziecko na rekach, bo tego potrzebuje)! Czym sie to rozni
        > od uwag pan w realu???
        Tym, że udzielamy rad osobom, które o nie pytają tongue_out
      • fasol-inka Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 20:28
        wilhelmino mieszkasz na moim osiedlu chyba
        u mnie to samo - chciałam parokrotnie zagadać do dziewczyn z wózkami (ale fajna
        dziewczynka, jak ma na imię - w tych klimatach) - chociażby żeby mieć bratnią
        duszę do spacerów... a te normalnie uciekają
      • bella120 Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 22:39
        Ja nie mówie o dziewczynach które zagladaja do wózka i pytaja o imie
        ile ma miesiecy itd tylko o paniach ktore radza mi aby kupic czopki
        viburcol gdy synek spokojnie sobie spi. Zawsze gdy słyszę jakieś
        takie głupoty grzecznie się uśmiecham i ide dalej ale mysle sobie
        sp.....laj
        Natomiast co do reszty waszych wypowiedzi bardzo dziekuje za rady
        podobały mi się te w stylu "matka włąsnemu dziecku krzywdy nie
        zrobi"
        "ze w rosji dzieci do
        lodowatej wody po urodzeniu wrzucaja i ze ruscy tacy zdrowi, ze
        zamierzam brac przyklad"
        Ale chyba najlepsza rada to odpowiedzieć komuś poprostu że się ma
        inne zdanie na ten temat a nie głupio uśmiechać.
        Pozdrawaiam
    • evrin Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 14:31
      Moja tesciórwa pyta, przy upalach 34 stopnie, czy mojej corci nie zimno... odpowiadam, ze ją pytalam i powiedziala, ze nie. corka ma 7 tygodni.
      • calineczkazbajkii Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 14:39
        evrin napisała:

        > Moja tesciórwa pyta, przy upalach 34 stopnie, czy mojej corci nie zimno... odpo
        > wiadam, ze ją pytalam i powiedziala, ze nie. corka ma 7 tygodni.



        dobre smile
        • junior1208 Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 18:52
          jak mnie mama neguje zawsze jej mówię, że miała swoją szansę na wychowanie,
          teraz ja mam swoją smile
          • mamaewam Ja byłam bardzo chamska... 14.07.10, 20:37
            Kiedyś wybrałam się z córą na zakupy ( 8 lat wtedy miała), sklep odzieżowy... Oglądamy sobie bluzeczki po czym po chwili Pani do mnie podchodzi i mowi: Proszę trzymać sobie dziecko przy sobie bo mój pies nie lubi dzieci... Myślałam, że mnie szlak trafi. Ja mam dziecko trzymać a jej piesek spaceruje po sklepie... Puściłam taką wiązankę, że myślałam, że jej uszy zwiędną a ta jeszcze do mnie z pyskiem... Wkońcu tak się wpieniłam, że wezwałam straż miejską... Do póki nie przyjechała straż wyzywała mnie ile się da. Jak przyjechali baba się rozpłakała i mnie strasznie przepraszała... wrr
            • joshima OT 14.07.10, 20:42
              Jak to? Babę z psem wpuścili do sklepu?
              • mamaewam Re: OT 14.07.10, 21:26
                joshima napisała:

                > Jak to? Babę z psem wpuścili do sklepu?
                >

                Nie tylko wpuścili ale nawet Jej uwagi nie zwrócili...
            • metodiw Turystyczny??? 14.07.10, 20:42
              mamaewam napisała: Myślałam, że m
              > nie szlak trafi.
    • greene3 Re: wasza reakcja na "dobre" rady?! 14.07.10, 22:25
      A ja wychodzę z założenia, że jak ktoś zwraca uwagę to z życzliwości (choć
      czasem rozumianej opacznie) i uśmiecham się i spokojnie odpowiadam, że mam inne
      zdanie.
      Dziś np. mała płakała mi w wózku na spacerze, więc wzięłam ją na ręce i jedną
      ręką ją trzymałam a drugą pchałam wózek. Mała przytulona i spokojna, ale pewna
      pani przechodząc obok spytała "ojej, a nie ścierpnie Pani to dziecko" -
      odpowiedziałam z uśmiechem, że mam nadzieję, że nie, ale odłożyć nie mogę bo
      płacze, więc jeszcze kawałek do domu musi w tej pozycji wytrzymać. No i pani
      życzliwa wcale nie pokiwała głową z dezaprobatą tylko stwierdziła "no tak, w
      końcu u mamy najlepiej" smile
      tak więc moja reakcja na dobre rady to luuuuuuuz i uśmiech
Inne wątki na temat:
Pełna wersja