Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku

13.07.10, 23:41
witam
Kochane potrzebuje porady - mam 6 tygodniową córeczkę jest kochana
ale niestety przez babcię została nauczona zasypiania na rekach,
kiedy chce ja polozycz do łóżeczka ma oczy jak złotówki i odrazu
zaczyna płakac.Wiem ze taki maluch potrzebuje bliskosci i ja dostaje
ale nie moze mi spac non stop na rekach.Nie wiem jak ma zrobic aby
nauczyc ja zasypiania w lozeczku-prosze o rade bo boje sie ze
pozniej sobie juz nie dam rady.
z góry dziekujesmile
    • kinga_owca Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 14.07.10, 00:13
      wiekierka napisała:
      > witam
      > Kochane potrzebuje porady - mam 6 tygodniową córeczkę jest kochana
      > ale niestety przez babcię została nauczona zasypiania na rekach,
      > kiedy chce ja polozycz do łóżeczka ma oczy jak złotówki i odrazu
      > zaczyna płakac.Wiem ze taki maluch potrzebuje bliskosci i ja
      dostaje
      > ale nie moze mi spac non stop na rekach.

      to nie babcia tylko Ty ją tego nauczylas nosząc ją w swoim brzuchu...
      to normalne i naturalne, że tak malutkie dziecko chce być blisko
      mamy a nie samo w łóżeczku
      kup chuste, wsadz malutką, bedziesz mogła zrobić wiele rzeczy a
      córcia będzie zadowolona

      Nie wiem jak ma zrobic aby
      > nauczyc ja zasypiania w lozeczku-prosze o rade bo boje sie ze
      > pozniej sobie juz nie dam rady.

      później dasz sobie radę - nie znam osobiście żadnego nastolatka,
      który usypiałby na rękach mamy wink
    • lianis Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 14.07.10, 04:48
      ja oduczalam na raty, najpierw nauczylam zasypiac bez noszenia, czyli kladlam sie z mlodym na duzym lozku, przytulalam, glaskalam, pierwsze dwa czy trzy razy to nawet musialam go dosc mocno trzymac i przyciskac zeby sie uspokoil a jak juz bez problemu zasypial ze mna w lozku to zwiekszalam odleglosc miedzy nami, dalej glaskalam, trzymalam mu reke na glowie, az w koncu jednego razu polozylam go do jego lozeczka, siedzialam obok glaszczac do momentu zasniecia. Z czasem nie potrzebowal glaskania, a nawet mojej obecnosci do zasypiania.
      Noszenie moze i jest naturalne i fajne i dziecko ma przyzwyczajenia z brzucha ale to nie znaczy ze nie mozna tego oduczyc bo dziecie rosnie i po kilku mies juz jest calkiem spore a nie ciagle malutkie jak w brzuchu, nie musi byc nastolatkiem zeby ciezko sie go nosilo, jak mi syn osiagnal 7kg to na dluzsza mete bylo mi koszmarnie ciezko go nosic. A chusta fajna sprawa ale matka tez czlowiek i potrzebuje odpoczac od ukochanej pociechy, chocby w nocy.
      • annagie1305 Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 14.07.10, 11:08
        popieram Lianiswink
        podobnie ucze mojego 6.5 kg dwumiesieczniakawink
        narazie idzie ok, choc czasem maly protestujewinkpotrzeba duuuuzo cierpliwosciwink
    • metodiw Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 14.07.10, 11:26
      Poczekaj jeszcze trochę.
      Moja wnuczka (prawie 3 mies.) też należy do osobników, które potrzebują dużo bliskości (i zapewniam Cię, że to nie ja, tylko jej mama pierwsza biegnie brać ją na ręce), ale nauczyła się już bardzo ładnie zasypiać na noc w kołysce - fakt, lulanie i tulenie przedtem, ale jak jest naprawdę senna, to pozwoli się odłożyć do kołyski i śpi tam całą noc, bez żadnego brania do łożka ani nocnych pobudek). W dzień trochę gorzej, ale robimy postępy smile Mała już zakumała, że kołyska jest do spania smile
    • agnieszkainc Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 14.07.10, 14:21
      A moze cos ja boli?Moja jak byla malutka to bolal ja czesto brzuszek i ulewala-wtedy tylko na rekach i bylo tak jak u ciebie-co odlozylam to placz.Spala po kilka minut w dzien...Potem sie noszenie odwidzialo,ale miala klopoty z wyciszeniem i zasnieciem.Probowalam chyba wszystkiego..jakis koszmar.Wreszcie doszlysmy do takiego rozwiazania-przy pierwszych oznakach zmeczenia klade ja do lozeczka daje smoka(wczesniej go nie trawila)i do raczki pieluszke.Mloda troche sie poborciucha pieluszka zakryje sobie buziaka i zasypia.Musze tylko przy niej posiedziec,az zasnie.Odkrywam buzke i wyjmuje smoka.I spi w dzien ladnie czasami nawet po 2 godziny,nocke tez prawie przesypia.Musisz sama dojsc do tego co wyciszA twoja dzidzie,bo kazda jest inna.Moja okazala sie z tych co nie lubia przed zasnieciem glaskania,spiewania itp.tylko spokoju i troche ciszy.Powodznia,bedzie dobrze,to jeszcze maluszek przeciez jest i ciagle mu sie cos zmienia.
    • av.a Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 14.07.10, 14:51
      A może nie oduczaj? Dziecko potrzebuje twojej bliskości i już.
      Może ma 7 i pół miesiąca, ponad 10kg, do tej pory dzienne drzemki (aż
      3, plus jakieś dodatkowe noszenie razem ok. 6 godzin dzienne) spędza
      wyłącznie w chuście. Przez pierwsze 3 miesiące w nocy spał głównie na
      mnie, teraz sypia w łóżeczku, ale sama nie wiem jak to zrobiłam.
      Nie powiem, żeby sytuacja była jakoś super komfortowa - mam drugie,
      niedużo starsze dziecko które też nie potrzebuje, ale przecież nie
      będzie na mnie sypiał do końca życia i jeszcze trochę dam radę.

      Jeszcze tak przyszło mi do głowy, że może nie lubi sypiać na plecach?
      Mój chłopak dopiero od niedawna daje się położyć na plecy (tudzież
      przekręca się podczas snu we wszystkie stronysmile), wcześniej sypiał
      tylko na brzuchu. Położenie go w łóżeczku, a nawet leżaczku czy
      foteliku samochodowym skutkowało natyczmiastowym wrzaskiem.
    • new_kate Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 22.07.10, 23:58
      nosiłam na rękach aż mi odpadały, później był fotelik samochodowy- również
      bujanie, następnie usypiała przy piersi- przekładałam ją potem do łóżeczka,
      jeśli się budziła to z powrotem do piersi, kolejne to karmienie na leżąco-
      czasem 10 a czasem 40 minut leżenia aż puściła cycka i zasnęła, ja wtedy się
      wymykałam i po jakimś czasie przekładalam do jej lóżeczka.
      I wiem co to są 5-cio złotówki w oczach kiedy tylko dotknęła powierzchni
      łóżeczka smile Nie odkładałam na siłę tylko dłużej z nią leżałam, głaskałam.
      I chyba ta ostatnia metoda kiedy dziecko na boczku leży + smoczek spowodowały że
      zasypia sama w łóżeczku (ma 5 m-cy)
      Wcale się tego nie spodziewałam i wcale jej tego nie uczyłam. Myślę że 6 tygodni
      to strasznie wcześnie by chcieć by maluszek już sam zasypiał sad Cierpliwości.
    • xxx-25 Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 23.07.10, 00:26
      Nie no dziewczyno, jesteś kolejna która zakłada taki watek, dlaczego
      wszyscy uważają, że 6 tygodniowe dziecko jak już się czegoś nauczy
      to zostanie mu to na resztę życia.

      Mój młody noszony, ściskany, śpiący z nami. Pierwsze 3 miesiące
      łóżeczko było użyte dosłownie 3 razy!! W tej chwili młody po
      wieczornym karmieniu(około 21) odkładany jest do łóżeczka i żeby nie
      moje lenistwo bez problemów spałby w nim do rana. Wciąż jeszcze je o
      6 rano, a wtedy to mi najlepiej się śpi, więc zamiast zostawiać go w
      łóżeczku gdy idę spać, wyjmuje, wkładam do siebie do łóżka(nawet się
      nie budzi) i o 6 wyciągam pierś i śpię dalej, sam się obsługuje i
      zasypia po spożyciu smile I mimo że nie odkładałam jak 6 tygodni nie
      zostało mu to do dziś wink Czyli jednak wyrastają dzieci z ciągłej
      chęci bycia przy mamie!!
    • jakierzymskie Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 23.07.10, 14:04
      Moje dziecie ma 3 miesiące i zasypia tylko na dwa sposoby, albo na moim ramieniu
      albo w wózku ale tylko pod warunkiem, że jeżdżę po progu tam i z powrotem.
      Chusty nie trawi, jest mu za ciepło chyba. Ciężki jest więc zaczynam uczyć go w
      łóżeczku zasypiać, w sensie noszę go a jak już jest taki śnięty to kładę do
      łóżeczka obowiązkowo na brzuszek bo inaczej nie chce i klepie po tyłku i
      głaszczę po pleckach i usypia. Mam nadzieję, że załapie, że tak też można
      zasypiać i ominiemy noszenie ale nic na siłę. 6 tygodni to strasznie mało, daj
      jej trochę czasu i spróbuj może jest jakaś inna metoda nie koniecznie w
      łóżeczku, która jej podpasuje np. w wózku albo w chuście. Inna rzecz, że fajnie
      jak takie maleństwo się wtula i zasypia smile
      • wiekierka Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 23.07.10, 16:04
        Dziekuje wszytskim za dobre rady, doszłam do wniosku po przeczytaniu
        wszytskiego ze musze indywidulanie dopasowac do dziecka sposób
        zasypiania. Julka uwielbia zasypiac na ranmieniu i wówczas gdy kłade
        ja do łozeczka budzi sie po chwili, wiec poszłam za przykładem
        jednej z was i spórbowałam ja położyc na brzuszku i stała sie eureka
        ona poprostu lubu tak spac przesypia tak w ciagu jednej drzemki
        okolo 3-4 godzin, na szczescie w nocy spi na pleckach. Takze raz
        jescze wszytskim dziekuje, trzeba wszytskiego spróbowac, cały czas
        uczymy sie naszych dziecismile
        • calineczkazbajkii Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 24.07.10, 15:31
          hmm...
          ja też spróbuję kłaść inaczej Syneczka do spania ... może będzie spał dłużej ?
          • annwy Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 24.07.10, 22:02
            Pewnie wyjdę zaraz na mało kochającą matkę. Moja mała nigdy nie spała z nami w
            łóżku. Nigdy też nie była w nocy zabierana do nas ze swojego łóżeczka. Od
            pierwszego dnia po powrocie ze szpitala spała sama w łóżeczku. Na rękach była
            podczas karmienia i odbijania. W ciągu dnia i owszem nosiłam ją ale wtedy kiedy
            nie chciała spać (np pokazywałam jej różne rzeczy). Córcia była
            wózeczkowo-łóżeczkowa. Kiedy miała 4-7mcy to dzienne drzemki spędzała w
            wózeczku. Potem ją przestawiłam w dzień na łóżeczko. Dopiero jak zaczęła
            siedzieć to rano jest brana do nas do łózka na zabawę. Szczerze mówiąc nie wiem
            jak to jest nosic dziecko przez większość dnia na rękach ani tym bardziej kiedy
            chce na nich usypiać. A to, że jej nie nosiłam wcale nie musi oznaczać, że
            pozbawiłam jej potrzeby tulenia. Tego miała bardzo dużo!
            • severina79 Re: Noszenie na rękach a spanie w łóżeczku 24.07.10, 22:07
              No my robimy dokladnie tak samo, zresztą zasypianie na rękach w ogóle
              nie wchodzi u nas w grę ponieważ mamy bliźniaki i jest to technicznie
              niewykonalne. I nie sądzę żeby wszystkie bliźniaki świata były
              niedopieszczonymi dziećmi bo mamy nie noszą ich cały dzień na rękach...
Pełna wersja