zosikizuzik
25.07.10, 12:29
Moja corka 2,5 m-ca od dwoch tygodniu zasypiała sama w łóżeczku i w dzień i
wieczorem tzn. najpierw były przytulanki na rękach, potem hop do łóżeczka,
smoczek do buzi i siedziałam przy niej, głaskałam po główce od czasu do czasu,
cichutko uspokajałam i zasypiała bez płaczu. Od wczoraj remisja całkowita,
płacz nawet krzyk straszny, a jak już zaśnie, wybudza się po 15 minutach i
trudno ją znowu wprowadzić w sen. Na pewno nie są to kolki (nie miała ich).
Może coś doradzicie?