Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wychowywania i opieki

13.08.10, 08:44
Tyle jest wątków o bzdurach, błędach, pomyłkach i wpadkach. A może coś pozytywnego dla odmiany. Jakie były najfajniejsze rady jakie dostałyście? Pytam o konkrety, nie w rodzaju "słuchaj instynktu ". Dla mnie to była rada żeby mówić dziecku o wszystkim co zamierza się z nim robić, nawet noworodkowi.
    • 18_lipcowa1 Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 08:59
      ''Nie słuchaj Tracy Hogg''
      • memphis90 Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 10:50
        Oj, też się zgodzę! Odkąd wywaliłam T.Hogg z jej radami od razu zaczęło mi się
        lepiej z dzieckiem układać smile Moja siostra też była zafascynowana jej książką
        (przed porodem), potem załamana, bo "nie działa", a wreszcie olała złote rady- i
        też nagle pomogło big_grin
        • monisienek Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 25.08.10, 14:29
          A ja przeciwnie. smile

          Przeczytałam obie książki i uważam, że są genialne. smile
          Obie moje córy spokojne, poukładane, słuchają i świetnie się bawią.
          smile

          Tracy Hogg + Superniania. smile)
    • pyzateszczescie Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 10:06
      Fajny pomysł smile

      Mi pomogła rada - zresztą wyczytana na forum - żeby kłaść dziecko spać na noc
      ok. 19, a dokładniej jak tylko okazuje oznaki zmęczenia, bo jak się je przeoczy,
      to dziecko zaczyna płakać i ze zmęczenia trudniej mu usnąć. Oznaki zmęczenia
      znalazłam u Tracy Hogg (całej książki nie czytałam). Uświadomienie sobie, że
      zmęczone i senne dziecko często wydaje się "niegrzeczne" też bardzo mi pomogło.

      Druga to taka, żeby nie podnosić dziecka z łóżeczka, jak tylko jęknie smile bo
      niemowlaki tak mają, że się przebudzają na chwilę i zaraz dalej zasypiają.
      Jeżeli się je podniesie, wybudzają się i cała zabawa zaczyna się od początku smile

      W okresie normowania się laktacji, żeby - w przypadku niedoborów pokarmu -
      przystawiać dziecko jak najczęściej do piersi. Dwa tygodnie zmagań i podaż
      dogoniła popyt smile Od siebie dodam, żeby nie bać się dokarmienia mlekiem mod. -
      tylko pamiętać, żeby najpierw karmić do oporu piersią, a potem ewentualnie
      dokarmić butelką / strzykawką / rurką / kubeczkiem. IMHO nie ma się co szczypać
      i butelka jest najwygodniejsza smile

      Za głupie rady uważam wszystkie typu: "tylko mleko matki, smoczek to zbrodnia,
      zdejmij dziecku czapkę itp." - czyli kategoryczne stwierdzenia
      wszystkowiedzących matek jednego dziecka - forumowych bojowniczek o wolność i
      porządek w cudzych wózkach, łóżkach i kołyskach.

      Rada ode mnie byłaby taka, żeby wyluzować (szczególnie w pierwszym okresie) i
      pamiętać, że:
      - macierzyński i wychowawczy to czas dla dziecka, a nie dla was smile Właściwie za
      to wam płacą w tym okresie (jeżeli nie pensję, to składki)
      - niemowlę nie jest złośliwe ani wyrachowane i nie płacze bez powodu
      - rzucanie przedmiotami i okazywanie złości to ważne etapy rozwoju
      - jak jest 30 stopni w cieniu to można nie przykrywać dziecka kocykiem smile
    • memphis90 Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 10:49
      Najlepsza? "To minie". Zdecydowanie sprawdza się do dziś. Drze się podczas
      kąpieli? Spokojnie, to minie- albo samo polubi, albo znajdziesz sposób, żeby
      przestało płakać. Zasypia samodzielnie w łóżeczku w wieku 8 tyg- ciesz się, bo
      jeszcze nieraz dziecię się "zepsuje" i wszystko trzeba będzie zaczynać od
      początku... Mało konkretne? Może, ale mi pomogło w wielu sytuacjach.
      • hydrazine Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 11:00
        Zgadzam się. "To minie" to najważniejsza rada, jaką otrzymałam. Od kiedy podchodzę w ten sposób do mojego dziecka, nie mam zbyt wielu stresów i lepiej nam się razem żyje.
    • fajnykotek Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 10:56
      U mnie też bardzo pomaga mówienie dziecku co robię/zrobię/razem zrobimy. Jula
      już się aż tak nie drze, że wychodzę z pokoju, tylko idzie za mną np: do kibla smile.
      • jotka_k Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 11:03
        najlepszą radę otrzymałam od mojej mamy: angażuj męża we wszystko od
        początku, nie ma czegoś takiego że on w nocy nie wstanie bo pracuje
        i się wyspać musi
        sprawdziło się to idealnie- od pierwszego dnia mąż robi przy córce
        wszystko, w nocy wstawał i przynosił małą do karmienia, nie było
        tekstów typu "nie wykąpię bo się boję, nie zostanę z nią sam bo nie
        wiem co zrobić"
        • monisienek Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 25.08.10, 14:29
          U mnie podobnie. Co prawda na początku z racji tego, że ja w domu, a
          on w pracy, to raczej ja wszystko robię.

          Ale nie ma wymówek, że on nie może zostać z dziećmi. Ja mam raz w
          tygodniu wychodne i on se musi radzić.

          Ale uwaga: jak on nie chce - nie zmuszać.
    • pani-slowikowa Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 11:27
      Jak jeszcze byłam w ciąży dostałam od koleżanki radę która wtedy wydawała mi się dziwna a teraz się świetnie sprawdza : jak dzieć marudzi, nie chce spać ale bawić się też nie chce i ogólnie ma gorszy dzień a ty nie wiesz już jak je zabawić -wleź z nim do wanny. Pobawicie się w wodzie, wytrzesz, nakarmisz, zaśnie bez problemu.
    • carmelaxxx Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 11:38
      najlepsza rada? WYLUZOWAC !!!
      nie stresowac sie byle problemem, nie zamartwiac sie byle krostka, inna kupa
      itd. I tak jak ktos wczesniej napisal , zastosowac sie do "to minie" i do
      "wyrosnie z tego" . Niestety troche instynktownego wyczucia tematu tez potrzeba
      ale to samo przychodzi smile
    • green_hill Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 12:51
      "Niemowle zmiennym jest wink", czyli nie nastawiac sie na to, ze pewnien status quo bedzie trwal w nieskonczonosc. Zachowania i przyzwyczajenia malego dziecka czesto sie zmieniaja (jedzenie, spanie, placz, zachowanie), zarowno na plus jak i na minus. Innymi slowy - Twoje dziecko jeszcze nie raz Cie zaskoczy smile
      • readytowear Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 13:07
        "Daj dziecku zająć się sobą". Czyli nie ślęcz nad nim z grzechotką, nie zabawiaj
        na siłę, jak leży spokojnie na macie czy w łóżeczku i bawi się swoimi nóżkami.
        Moje dziecko potrafi teraz w wieku 6 m-cy bawić się zabawką, gadać do niej leżąc
        samo, co mi pozwala spokojnie wykąpać się rano, zjeść śniadanie czy nawet
        ugotować obiad, nawet jak jestem sama z nim w domu.
        • fajnykotek Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 13:31
          Moje też mi dawało w tym wieku, ale dziecko zmiennym jest.
        • muszka_dodomu Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 04.09.10, 01:19
          to minie suspicious>>>
          • ma_niusia Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 06.09.10, 14:40
            Najlepsza rada, którą sama sobie powtarzam do dziś i pewnie długo jeszcze będę to wersja "to minie" słowami mojej Mamy: Do osiemnastki tak nie będzie! W odniesieniu do wszystkiego, także do tego, że Młody chce być bez przerwy przy mnie albo wisieć na mnie, ale... do osiemnastki tak nie będzie! Więc tulę go i noszę ile chce bo za parę lat już mi nie pozwoli wink
            I druga rada: Szczęśliwe dziecko to takie, które ma szczęśliwą Mamę - dlatego nie mam wyrzutów sumienia jak wychodzę sobie do kina, albo podrzucam go Babci żeby się wyspać itp.

            Reszta rad też pomagała ale bez tych dwóch to chyba bym nie dała rady smile
    • mniemanologia Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 13:39
      1. Wyluzuj smile
      2. Nie wtłaczaj dziecko w wyścig szczurów. Nie musi być najwyższe,
      najprędzej mówić "mama", najszybciej nauczyć się chodzić, nigdy nie
      płakać...
      3. Przytulaj, całuj, mów, że kochasz i że jest najlepsze.
      4. Nie musisz być idealną ani wyrodną (czyli idealną inaczej) mamą
      dla innych. A i tak będziesz idealną mamą dla swojego dziecka.

      Nie wiem, czy dostałam kiedys te rady, ale m.in. nimi się kieruję.
      • ylunia78 Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 16.08.10, 12:39
        mniemanologia napisała:

        > 1. Wyluzuj smile
        > 2. Nie wtłaczaj dziecko w wyścig szczurów. Nie musi być najwyższe,
        > najprędzej mówić "mama", najszybciej nauczyć się chodzić, nigdy nie
        > płakać...
        > 3. Przytulaj, całuj, mów, że kochasz i że jest najlepsze.
        > 4. Nie musisz być idealną ani wyrodną (czyli idealną inaczej) mamą
        > dla innych. A i tak będziesz idealną mamą dla swojego dziecka.
        >

        zgadzam sie w zupełności....
        ten cholerny wyscig szczurów i zeby dziecko było najlepsze we wszystkim
        jak mnie to wku.....
    • mimamai Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 13:49
      Najbardziej zapamiętałam:"Nie porównuj dzieci" i "Bądź sobą, nie
      próbuj być inną matką niż sama jesteś osobą".
    • beliska Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 14:17
      Blisko dwa lata temu przeczytałam u Tracy Hogg o wsłuchiwaniu się w dziecko, rodzajach płaczu. To drugie super działało od bodaj 2tyg życia młodej do kilku mscy, a przy okropnym wrzaskunie w tym okresie było b. pomocne. To pierwsze pozwoliło bezbolesnie zamknąc pierwszy rok młodej z wykształconymi nawykami typu samodzielne zasypianie/młoda 4msce sama zasygnalizowała, a ja tylko konsekwentnie pociągnełam temat/itd. Reszta to instynkt i świadomie podejmowane decyzje wychowawcze. Czasem szukanie dobrych rad innym matek choćby na forum.
    • enamerele Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 13.08.10, 19:53
      Rady, które dały mi starsze koleżanki z pracy:
      1. Najlepsza rada to nie słuchać innych rad i uwag, jeśli o nie nie prosimy. I
      się wogóle nimi nie przejmować.
      2. Szanować dziecko, to człowiek, nie lalka, nie zmuszać do czegoś, czego nie
      chce (jedzenie, spanie, zabawki).
      3. Nie martwić się na zapas. Rzeczywiście, "to minie".
      4. Nie każda matka ma instynkt macierzyński, ale dziecka po pewnym czasie można
      się po prostu "nauczyć" - np. o co mu chodzi jak ryczy.
      5. Nie jestem złą matką, jeśli czasem stracę panowanie i wkurzę się na dziecko -
      jestem tylko człowiekiem.
      I ostatnia, której niestety, nie zastosowałam - przez pierwszy miesiąc dać sobie
      luz, nie wpuszczać pielgrzymek do domu, noworodek to nie eksponat muzealny, żeby
      go oglądać non stop.
    • syropinka26 Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 14.08.10, 22:11
      kiedy niewiesz co zrobic lub jak zrobic dana zecz przy dziecku zrob to tak
      jakbys miala zrobic dla siebie.
    • calineczkazbajkii Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 15.08.10, 14:09
      ---Najlepsza rada : nie ucz dziecka zasypiać/spać przy kompletnej ciszy..
      teraz mój Synek zasypia nawet przy muzyceMarilyn Mansona smile stukanie młotkiem
      tez go nie budzi smile

      --Najgorsze rady : słuchaj instynktu , dostawiaj do piersi non-stop będziesz
      miała dużo pokarmu ( Synek schudł mi 400 gram na tej radzie)
    • babecior Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 15.08.10, 21:03
      mi przychodzą do głowie 2 bardzo techniczne rady:
      - na sam początek ubranka jak najbardziej rozpinane, najlepiej od
      góry do dołu (najgorsze zakladane przez głowe)
      - kąpać w wodzie o temperaturze wyzszej niz wszędzie polecane 37
      stopni. ak dalismy cieplejsza dziecko w koncu bylo spokojne poczas
      kapieli (sama bym marzla w tych 37)
      • pani-slowikowa Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 25.08.10, 14:50
        Ja kąpię w niższej. Przy 37 zawsze się strasznie darła
    • deela Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 15.08.10, 23:34
      pokazywać dziecku wodę zanim się je do niej włoży
      nie bujać!
      • dagmara-k Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 16.08.10, 20:12
        potwierdzam "to minie" dziala jak balsam na mnie a jeszcze lepiej na moja
        relacje z dzieckiem. swieta prawda ze dziecko zmiennym jest i ta mysl pomaga mi
        nie tylko miec nadzieje ze przespie niedlugo noc, ale tez nie frustowac sie
        kiedy karmie co dwie godziny po takiej prawie juz przespanej.

        rada "nie bujac" wkurza mnie do dzis i nie stosuje sie do niej.

        najlepsze co uslyszalam to "nie musisz" i tu dodajemy : wychodzic codziennie na
        spacer a tymbardziej 2xdziennie, ugotowac obiadu, umyc dziecku glowy przy kazdej
        kapieli, obciac na czas paznokci, byc wiecznie usmiechnieta. jedyne co trzeba to
        dziecko nakarmic, wszystko inne mozna w dowolnym czasie i w dowolny sposob przy
        zachowaniu bezpieczenstwa i rozsadku.
    • pani-slowikowa Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 19.08.10, 19:32
      W szkole rodzenia pielęgniarka mówiła nam żeby do wanienki lać ok 10 cm wody. Lałam, dziecię się darło. W końcu mama mi powiedziała: sama sobie nalej tyle wody do wanny żeby ci się tyłek moczył a brzuch na wierzchu i zobacz jak to fajnie. Od razu zaczęłam lać prawie do pełna, a wanienka mała nie jest. I okazało się że dziecię kąpiel uwielbia jak już mu brzucho nie marznie wink
      • gosiasprezynka Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 22.08.10, 16:45
        pani-slowikowa napisała:

        > W szkole rodzenia pielęgniarka mówiła nam żeby do wanienki lać ok 10 cm wody.

        Tak należy robić przy noworodku - nie powinno się bowiem moczyć kikuta od pępka. Pielęgniarka miała więc rację, bo na szkole rodzenia uczy się, jak pielęgnować dopiero co narodzone dziecko.

        Potem oczywiście można lać więcej wody.
        • zonajana Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 23.08.10, 14:19
          Jak najszybciej wprowadzac rytm dnia.
          • mniemanologia Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 25.08.10, 12:52
            O, widzisz, a my i przy pierwszym, i przy drugim nie wprowadzaliśmy
            rytmu dnia. Dzieci spały, kiedy chciały, i jadły, kiedy chciały.
            Każdy dzień był zagadką tak do 20.00, bo potem to wiadomo - kąpanie,
            spanie.
    • minerwamcg Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 23.08.10, 22:36
      Wszystkie przytoczone tu rady to raczej filozofia wychowywania
      dziecka - mnie się przydały raczej rady konkretne, dotyczące spraw
      przyziemnych: żeby stosować butelkę dr Browna (położna
      środowiskowa), żeby karmiąc mm podawać wodę (moja mama), żeby się
      nie przejmować wiotkością krtani (lekarka), że 37,5 to jeszcze nie
      gorączka (teściowa), że na wzdęcia dobry jest espumisan
      (przyjaciółka)...
      Ze źródeł pisanych bardzo mi pomogła Niania Hogg. Ale ja czytałam
      jej książki, a nie to, co sobie na podstawie jej książek ubzdurały
      użytkowniczki forum.
      • truscaveczka Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 24.08.10, 13:27
        Ja co prawda od Niani Hogg wole Nianię Ogg ale generalnie się
        zgadzam smile A na forum panuje Mit Straszliwej Trejsi wink
    • greene3 Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 25.08.10, 20:45
      Dobry pomysł

      Dla mnie najcenniejsze rady to:
      1. Nie przegrzewaj - jak dziecko ma chłodne rączki to nie znaczy, że mu zimno -
      sprawdzaj na karku i plecach
      2. Nie podnoś dziecka z łóżeczka jak tylko zakwili - zwłaszcza w nocy
      3. Leniuchuj - zwłaszcza przy noworodku leżenie z nim w łóżku pół dnia to nic
      złego a czułości i snu nigdy za wiele
      4. Mów do dziecka - przy przewijaniu, przy kąpaniu, przy ubieraniu - czyli
      zawsze wtedy, gdy robi się coś, czego dziecko nie lubi - działa!!
      5. Kąp w cieplejszej wodzie niż 37 st. i nalewaj wody duuużo no i nie bój się
      czasem zamoczyć dziecku twarzy - dzięki temu mała uwielbia kąpiele
      6. Nie budź dziecka - to chyba najważniejsza rada - nie budzę bo pora kąpania,
      nie budzę bo długo śpi i pewnie głodne, nie budzę, bo czas na spacer
      7. Bądź elastyczna - niestety przy dziecku trzeba się nauczyć, że plany czasem
      trzeba zmienić w ostatniej chwili a spóźnianie na spotkania zdarzają się
      częściej niż wcześniej - uprzedzam, zwalam na małą i się nie przejmuję
      8. Rada najbardziej praktyczna - kup na przewijak podkłady jednorazowe z
      rossmanna - miękkie z jednej strony, folia z drugiej - od tego czasu nie muszę
      prać ton pieluch tetrowych układanych na przewijaku ani pokrowców
      • joann_80 Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 26.08.10, 16:26
        najlepsza rada? Nie znam pojęcia. Ja mimo rad dawanych mi namiętnie
        przez wszystkich wokół słuchałam swojej intuicji. Postawiłam na swoim
        w kwestii karmienia( pierś i spanie ze mną. Dziś Młody śpi sam i sam
        zasypia, ani razu o to nie walczyłam a spał ze mną do 7 miesiąca
        życia. Teraz je wszystko , z mm nie ma problemu) , kąpania ( w kąt
        poszły wszystkie myjki i podkłady z gąbki a jak zaczął siedzieć to
        kąpał się w "dużej" wannie najchętniej z mamusią. Dziś lubi tak i
        tak), spacerów ( kładziono mi do głowy ,że trzeba to robić o jednej
        porze...a ja po prostu wychodziłam wtedy kiedy oboje mieliśmy na to
        ochotę), ubierania ( moje dziecko nigdy nie miało potówek, czapkę
        widuje tylko w zimie albo w pełnym słońcu latem. Po kąpieli miał ją
        dwa razy...oba w szpitalu), mycia butelek ( sterylizator? A co to
        jest? Od urodzenia Młodego myję jego butelki i kubki w ciepłej wodzie
        z płynem. Smoczek od butelki wyparzyłam raz jak postanowił podzielić
        się nim z psem wink )
        Drogie mamy, wystarczy ,że wsłuchacie się w potrzeby Waszych dzieci a
        wszystkie "dobre rady" będziecie mogły schować pomiędzy bajki. Każde
        dziecko jest inne i nie widzę powodów by ślepo powtarzać rytuały
        innych. Trzeba wyrobić sobie swoje własne.
        • lalabamba Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 02.09.10, 14:06
          Zgadzam się całkowiciesmile Każde dziecko jest inne, tak jak my jesteśmy innymi
          kobietami, matkami. Para rodzic - dziecko jest niepowtarzalna. Ja na przykład
          jestem osobą raczej mało poukładaną, na studiach wszystko na ostatnią chwilę, w
          pracy mi to trochę przeszło ale mój charakter dość nieprzewidywalny pozostał. I
          nie ma co teraz udawać nagle, że jestem super-mamą z planem dnia na tip-top.
          Kiedy dziecko śpi, ja korzystam siedząc choćby w internecie lub robiąc małe
          porządki, czytam też książki, oglądam filmy. I to wszystko przy trzytygodniowym
          niemowlaku. Powiedziałam mężowi, że regularne obiady to niech lepiej w pracy
          jada... Na spacery nie codziennie mi się chce, jedyne czego pilnuję to godzina
          kąpieli, ale co ja poradzę, że moje dziecko czasem zasypia po pięciu minutach a
          czasem po godzinie? I cały plan dnia się wali. Olaboga! Idę więc na żywioł i
          polecam każdej mamie po prostu cieszyć się że dzidzia zdrowa a rutyna, plany
          dnia i inne nie jest ważne... przynajmniej moje dziecko wydaje się być całkiem
          zadowolone. Teraz córka jest najważniejsza a nie to że mamusia chce przespać
          całą noc bez karmienia a dziecko w swoim łóżeczku najlepiej. Wstaję więc
          normalnie i nie klnę pod nosem i jakoś funkcjonuję. Jeśli tylko zaakceptujemy
          nowy stan rzeczy - czyli dziecko na pierwszym miejscu - to wszystko się ułoży!
          Pozdrawiam Mamusiesmile
    • da_tura Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 29.08.10, 11:17
      Najlepsze rady?
      1. Miej dystans do wszystkich rad smile zwłaszcza tych wyczytanych u Tracy Hogg smile
      2. Karm na żądanie, wyrzuć zegarek.
      3. Noś dziecko, przytulaj, nie bój się że "się przyzwyczai"
    • joxanna Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 31.08.10, 22:29
      1. 'Przyzwyczaił się? To się odzwyczai. Nikt nie każe się nosić / karmić / itp
      do matury' - o tym, że jeśli dziś jest mi wygodniej nosić, niż znosić płacz, to
      mogę nosić. Że się dziecko przyzwyczai? Jak zacznie to być dla mnie uciążliwe -
      to znajdę nowy sposób.

      2. 'Leży cicho? To dobrze. Nie ruszać' - ale to jest ważne tylko dla dzieci,
      które się same nie przemieszczają...
    • anijaw101 Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 02.09.10, 14:13
      Nie tul surprised
      ja tuliłam i mam szcześliwe dziecko.
      Nie bujaj
      ja bujałam i zasypia bez bujania
      Nie mocz dziecku twarzy
      moczyłam i uwielbia kapiele i mycie włosow, nawet jak jej piana spływa po oczach
      Nie noś na rękach skoro spi
      lubie ja trzymac w ramionach
      Tylko cisza i spokój jest najlepsze dla dziecka
      muza gra, goscie siedza i niunka spi w najlepsze

      Te wszyskie rady można sobie wiecie o co rozbic
      Słuchałam sie swojego instyktu, przeciez kazda matka wie co jest najlepsze dla swojego dziecka.
    • ruda_henryka Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 02.09.10, 16:42
      Kochać i akceptować - to najważniejsze smile))
      a poza tym, że dzieci odbierają wszystkie emocje rodziców i jak sie kłóciliśmy to on był nerwowy. jak jestem
      spokojna i odstresowana to jest szczęśliwym i pogodnym dzieckiem.
      i że nie wszystkie dzieci są takie same, jak dziecko koleżanki śpi 9 godzin non stop to nie znaczy ze jak moje tego nie
      robi to coś z nim nie tak.
      wyluzować... jak nie chce jeść to nie dawac na siłę, potrzebuje bliskości bo ma zły dzień i idą zęby, wziąć do łóżka
      nawet jak śpi zawsze w łóżeczku. nie trzymać się sztywno wszystkiego, rytmu dnia, jedzenia jak się trochę odpuści
      to świat sie nie zawali.
      nie być niezastąpioną - tatus, mama, teściowa, czy ciocia spokojnie mogą się zając dzieckiem i nie zrobią mu
      krzywdy
    • alienor Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 02.09.10, 18:36
      "Dziecko nie potrzebuje mamy idealnej, tylko szczęśliwej". Dzięki tej radzie dbam o siebie bez wyrzutów sumienia.
    • zabulin Re: Najlepsza, najbardziej przydatna rada dot. wy 03.09.10, 14:17
      Rób co uwazasz za najlepsze dla twojego dziecka, a nie to co za najlepsze uważaja inne matki
Pełna wersja