gondziakoja
17.08.10, 21:43
Dziewczyny mam 3 tygodniowego niemowlaka, który budzi się 5-7 razy w nocy i po
najedzeniu się śpi na rękach( zwykle zasypia przy piersi), kładę go do
łóżeczka i wtedy zaczyna się koszmar, mały zaraz robi wielkie oczy i nie ma
mowy o spaniu. W efekcie biegam do jego jego łóżeczka prawie przez całą noc

Wiem, że to niemowlę i jeszcze nie odróżnia dnia od nocy, ale czy jest jakiś
sposób na to, żeby to przetrwać? bo ja jestem już wykończona psychicznie i
fizycznie, ciągle boli mnie głowa i jestem całkowicie wyłączona ze świata,
czasem mąż musi powtarzać mi coś kolka razy, bo nie jestem w stanie załapać o
co mu chodzi z tego zmęczenia

Nie ma mowy, żebym odespała to w dzień, bo
mam w domu jeszcze dwulatkę, którą też muszę się zająć. Córcia od samego
początku ładnie przesypiała noce, budziła się tylko na jedno karmienie nad
ranem, chyba dlatego teraz tak ciężko mi się przestawić na te nocne pobudki. A
co sądzicie o tym, żeby mały spał ze mną w łóżku? Chciałam tego uniknąć, ale
teraz już sama nie wiem.