Nocne wstawanie :(

17.08.10, 21:43
Dziewczyny mam 3 tygodniowego niemowlaka, który budzi się 5-7 razy w nocy i po
najedzeniu się śpi na rękach( zwykle zasypia przy piersi), kładę go do
łóżeczka i wtedy zaczyna się koszmar, mały zaraz robi wielkie oczy i nie ma
mowy o spaniu. W efekcie biegam do jego jego łóżeczka prawie przez całą noc sad
Wiem, że to niemowlę i jeszcze nie odróżnia dnia od nocy, ale czy jest jakiś
sposób na to, żeby to przetrwać? bo ja jestem już wykończona psychicznie i
fizycznie, ciągle boli mnie głowa i jestem całkowicie wyłączona ze świata,
czasem mąż musi powtarzać mi coś kolka razy, bo nie jestem w stanie załapać o
co mu chodzi z tego zmęczenia sad Nie ma mowy, żebym odespała to w dzień, bo
mam w domu jeszcze dwulatkę, którą też muszę się zająć. Córcia od samego
początku ładnie przesypiała noce, budziła się tylko na jedno karmienie nad
ranem, chyba dlatego teraz tak ciężko mi się przestawić na te nocne pobudki. A
co sądzicie o tym, żeby mały spał ze mną w łóżku? Chciałam tego uniknąć, ale
teraz już sama nie wiem.
    • gosiasprezynka Re: Nocne wstawanie :( 17.08.10, 21:50
      Śpij z dzieckiem. Nie ma w tym nic złego, a nawet jest to bardzo przyjemne.
      • green-koala111 Re: Nocne wstawanie :( 17.08.10, 22:19
        Jasne ze spij. Ja spie od 3 tygodnia zycia Malej, a ma prawie 5
        miesiecy i jest nam zupelnie fajnie. Otwiera oko, chce cycusia,
        dostaje, zasypia przy piersi , zabieram piers , a ona sie nie budzi
        i tak 3-4 razy . Ja wyspana i ona radosna sie budzi .... Nie słuchaj
        ze spanie dziecka z mama to cos złego . Wszyscy "specjalisci" tak
        mowia a polowa mam spi z bejbikami swoimi w łózeczku
      • atrapcia Re: Nocne wstawanie :( 19.08.10, 13:28
        Albo w tym samym czasie wink I olej domowe obowiązki, korzystaj z każdej
        chwili żeby spać big_grin Na wszystko przyjdzie pora...
    • walasia1 Re: Nocne wstawanie :( 17.08.10, 22:54
      Moja spala w łóżeczku do pierwszej pobudki, potem lądowała u mnie w łóżku, bo
      próba odłożenia do łóżeczka kończyła się pobudką i płaczem. Nawet mój M
      powiedział, żeby ja kłaść do nas. Byłam całkiem nieźle wyspana. Dbałam by
      dziecko miało kontakt z łóżeczkiem, ale nie zmuszałam. Teraz śpi w łóżeczku bez
      problemów. Po karmieniu odkładam i nie ma żadnych problemów.
      Ale ja mam pannę, która nie funduje mi 5 pobudek w nocy.
    • mruwa9 Re: Nocne wstawanie :( 17.08.10, 23:23
      wez dziecko do swojego lozka i karm przez sen. Obie sie wyspicie.
    • joshima Re: Nocne wstawanie :( 18.08.10, 00:53
      gondziakoja napisała:

      > W efekcie biegam do jego jego łóżeczka prawie przez całą noc sad
      To nie chodzi o odróżnianie dnia od nocy. Ja po jednej takiej nocy wzięłam
      dziecko do łóżka i przestałam się przejmować czymkolwiek. Spaliśmy oboje
      świetnie przez wiele miesięcy póki dziecko nie było gotowe zasypiać w łóżeczku.

      Nie wiem czemu chcesz tego uniknąć. Ja się bałam, że ze zmęczenia i z powodu
      nieprzytomności w nocy zrobię krzywdę dziecku i np upuszczę je, albo potknę się
      przenosząc je z łóżeczka do fotela w którym karmiłam.
      • gondziakoja Re: Nocne wstawanie :( 18.08.10, 21:31
        Boję się, że mały nauczy się spać w naszym łóżku i nie będzie chciał już spać w
        swoim łóżeczku. Tak było z dziećmi mojego brata, nieraz nasłuchałam się
        opowieści jak to 2-3 latem wciąż spał z rodzicami. Przy pierwszym dziecku udało
        mi się tego uniknąć, ale chyba właśnie dlatego, że mała ładnie spała w nocy.
        Rozmawiałam z mężem, też jest za tym, żeby wziąć małego do naszego łóżka.
        • fasol-inka Re: Nocne wstawanie :( 18.08.10, 21:48
          weź do łóżka jeśli się tego domaga i już; dzieci są różne - Twój model akurat
          chce być z mamą smile
          ma tylko 3 tygodnie, jeszcze zdąży się naspać w łóżeczku
        • memphis90 Re: Nocne wstawanie :( 18.08.10, 22:00
          > Boję się, że mały nauczy się spać w naszym łóżku i nie będzie chciał już spać w
          > swoim łóżeczku.
          Nie martw się, kiedyś na pewno się z niego wyprowadzi- przecież swojej
          dziewczyny Wam tam nie wciśnie wink Jak się przyzwyczai, to go w stosownym czasie
          od tego odzwyczaicie.
          • byakhee Swietne!! 18.08.10, 22:05
            memphis90 napisała:

            > > Boję się, że mały nauczy się spać w naszym łóżku i nie będzie
            chciał już
            > spać w
            > > swoim łóżeczku.
            > Nie martw się, kiedyś na pewno się z niego wyprowadzi- przecież
            swojej
            > dziewczyny Wam tam nie wciśnie wink Jak się przyzwyczai, to go w
            stosownym czasie
            > od tego odzwyczaicie.

            Dobra odpowiedz!
            Ja tez mowie, ze jakos sie nie spotyka 25latkow, ktorzy chca byc
            tuleni do snu, czy spac z rodzicami smile
        • mis-mis_01 Re: Nocne wstawanie :( 18.08.10, 22:02
          > Boję się, że mały nauczy się spać w naszym łóżku i nie będzie chciał już spać w
          swoim łóżeczku

          jak widać teraz też nie chce spać w swoim łóżeczku wink
          nic na siłę, weź do siebie i będzie Ci łatwiej. moja 6-tyg. córeczka śpi z nami
          z czystej naszej wygody, oszalałabym jakbym musiała tak biegać (a ona budzi sie
          jedynie 2 razy w nocy). z jednej strony też bym chciała żeby spała u siebie
          (strasznie sie rozpanoszyła w naszym łóżku big_grin), ale z drugiej nie wiem kiedy
          będę gotowa na przenosiny. ja leniwa jestem smile
        • byakhee eee... 18.08.10, 22:03
          Jak ktos wyzej napisal - kladz ja do pierwszej pobudki - tak, zeby
          byl przyzwyczajony do lozeczka; a potem w lozku przez reszte nocy.
          Jesli bedzie wam niewygodnie, to moze przystaw lozeczko i wyjmij
          szczebelki??
        • mruwa9 Re: Nocne wstawanie :( 18.08.10, 23:30
          gondziakoja napisała:

          > Boję się, że mały nauczy się spać w naszym łóżku

          a nie boisz sie, ze sie przyzwyczai do pieluch? A pewnie zakladasz
          dziecku..pewnie przez to w zyciu sie nie nauczy korzystac z
          toalety...
          Teraz jest czas bliskosci, ktorej dziecko organicznie potrzebuje do
          zycia. Minie samo, w miare dorastania malucha, w koncu praktycznie
          wszystkie dzieci w wieku szkolnym, ba- nawet przedszkolnym -
          potrafia samodzielnie zasypiac i spac, i te piersiowe, i te karmione
          sztucznie, i te spiace w niemowlectwie w lozeczkach, i te spiace
          przy piersi mamy. czego tu sie bac?
        • joshima Re: Nocne wstawanie :( 19.08.10, 15:24
          gondziakoja napisała:

          > Boję się, że mały nauczy się spać w naszym łóżku i nie będzie chciał już spać w
          > swoim łóżeczku.
          Bez przesady. Moja córka ma 16bmiesięcy i śpi w swoim łóżku mimo, że na początku
          całą noc i większość dnia spała ze mną..
          • falka32 Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 01:46
            joshima, przepraszam za oftop, ale ile ty masz dzieci i w jakim wieku?

            Do autorki wątku: śpij z dzieckiem! big_grin A brata zapytaj, czy aby na pewno im
            dziecko przeszkadzało w łóżku i co robili, żeby się go pozbyć smile
            • joshima Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 09:47
              falka32 napisała:

              > joshima, przepraszam za oftop, ale ile ty masz dzieci i w jakim wieku?

              Mam jedną córkę w wieku 16 m-cy obecnie. Nigdy nie twierdziłam inaczej tongue_out
              • falka32 Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 10:42
                A nie mówię, że twierdziłaś inaczej, po prostu wcześniej nie zwróciłam na to
                uwagi. Ciekawa byłam po prostu, jaki staż macierzyńsko - wychowawczy ma osoba,
                która twierdzi, że jej dziecko (w przeciwieństwie do moich) nic jeszcze nie
                przywlokło do domu i to zasługa wyłącznie mycia rąk i braku sterylności, więc
                udziela mi rad dotyczących higieny big_grin I teraz już wszystko wiem big_grin
                • joshima OT 20.08.10, 14:59
                  Nic nie wiesz. To nie jest jedyne dziecko w tym domu. Tyle, że jedyne moje tongue_out
    • memphis90 Re: Nocne wstawanie :( 18.08.10, 21:58
      Spij z dzieckiem w łóżku i tam karm. Ja dzięki temu nie wiedziałam co to
      nieprzespane noce, a karmiłam do 16mż smile
    • trisze Re: Nocne wstawanie :( 18.08.10, 23:35
      spij z dzieckiem, nasz 11 msc. Mały z nami w łóżku od pierwszej nocy, śpi
      pięknie, my wypoczęcismile
      • gondziakoja Re: Nocne wstawanie :( 19.08.10, 13:40
        Ok, widzę, że wszystkie macie to samo zdanie, więc chyba coś w tym jest smile
        Dziś nasza "pierwsza wspólna" noc w naszym łóżku.
        Mam tylko jedno pytanie, czy jeśli podczas karmienia na leżąco maluch zasypia
        przy piersi to podnosicie go do odbicia, czy już pozwalacie mu spać?
        Do tej pory karmiłam w nocy na fotelu na siedząco i podnosiłam małego do odbicia
        zanim odłożyłam go do łóżeczka.
        • trisze Re: Nocne wstawanie :( 19.08.10, 14:38
          Przy karmieniu piersią odbijanie nie jest konieczne (taką informacje otrzymałam
          od położnej), ale my na wszelki wypadek układaliśmy Małego na boczku, aby w
          razie czego mógł ulać. Nigdy nie wybudzaliśmy do odbiciasmile
        • joshima Re: Nocne wstawanie :( 19.08.10, 15:26
          gondziakoja napisała:

          > Mam tylko jedno pytanie, czy jeśli podczas karmienia na leżąco maluch zasypia
          > przy piersi to podnosicie go do odbicia, czy już pozwalacie mu spać?

          Z reguły zasypiałam nim dziecko się zdążyło najeść, więc żadnego odbijania w
          nocy nie było. Dziecko spało na boku.
    • oti_z1 Re: Nocne wstawanie :( 19.08.10, 20:41
      zanim urodziłam młodą też uważałam spanie z dzieckiem za zły pomysł. życie
      zweryfikowało smile mała śpi do pierwszego karmienia w swoim łóżeczku, a potem już
      z nami, ja jestem wyspana, ona spokojniejsza. w imię czego mamy się męczyć?
      kiedy przyjdzie czas, będzie spać sama. a teraz cieszę się tymi chwilami, bo to
      cudowne uczucie jak maleństwo tuli się do mnie we śnie smile
    • lianis Re: Nocne wstawanie :( 19.08.10, 22:17
      przez pierwsze 2mies mlody spal z nami, a potem przenieslismy go do wlasnego lozeczka, z tym ze wybralismy taki model ktory mamy przystawiony do naszego lozka na tym samym poziomie: www.madeformums.com/reviews/cots-night-time-and-nursery/cots/cosatto-close-to-me-bedside-cot/123.html. Mlody nie ma problemow z zasypianiem we wlasnym lozku a w nocy ja nie musze latac do niego.
    • iwonag25 Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 11:56
      Z pierwszą córką za żadne skarby się nie poddałam i wstawałam do
      niej co 10-15 min do łóżeczka. Chodziłam jak zombie, prawie
      skończyło się rozwodem bo ciągle chodziłam wkurzona i kłóciłam się z
      mężem. Gdy urodziłam drugą córkę wytrzymałam ok. miesiąca wstawania
      do łózeczka. Z czasem było coraz gorzej, z usypiania robiły nam się
      kilkugodzinne maratony. Wzięłam córkę do mojego łóżka i to była
      najlepsza decyzja jaką podjęłamsmile Teraz córka kończy 6 m-cy i ma
      twardszy sen więc przekładam ją znowu do łózeczka. Rzadko kiedy się
      budzi. A jak jednak się obudzi to biorę ją do siebie i śpimy razem.
      POLECAM!
      Dodam, że starsza córa nauczona spania osobno (w wieku 9 m-cy spała
      już w swoim pokoiku na dorosłym łóżku) do dziś przyłazi często do
      naszego łózka i śpimy razemsmile A ma 5 lat. Więc myślę że nie ma
      reguły czy śpi się z dzieckiem od urodzenia czy nie. Dziecko w
      każdym wieku potrzebuje bliskości rodziców i nie uważam teraz w tym
      nic złego.
      • gondziakoja Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 14:25
        Ja właśnie jestem(a w zasadzie byłam przy pierwszym dziecku) zwolenniczką tego,
        że dziecko powinno spać w swoim łóżeczku, że dziecku nie powinno się dawać
        smoczka i takie tam. Właśnie tak wychowywaliśmy pierwszą córkę. Jak widać, życie
        wszystko weryfikuje, a każde dziecko jest inne,bo przy synku absolutnie się to
        nie sprawdza. Czas chyba sobie te zasady włożyć gdzieś, bo w domu jest nie miła
        atmosfera, ja ciągle zła, niewyspana, aż wstyd się przyznać, ale wyżywam się na
        starszej córce(która znów zaczęła się budzić w nocy i siusiać w łóżko, choć już
        od kilku m-cy spała ładnie bez pampersów), albo na mężusad
        Mąż mówi, żeby wziąć małego do naszego łózka, a potem będziemy się martwić jak
        go od tego łózka odzwyczaić.
        • mruwa9 Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 14:30
          no i maz dobrze prawi. Dobrze, ze masz jego poparcie dla trojkata w
          lozku wink Tym, co bedzie w przyszlosci nie martw sie teraz, dziecko
          rosnie, dojrzewa, jego potrzeby sie zmieniaja.
    • lidek0 Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 18:04
      Pamiętaj, ze spanie z dzieckiem w jednym łóżku może skutkować ty, ze
      potem będzie jeszcze większy problem z przenosianami do własnego
      łóżeczka. Wg/g mnie żadna krzywda dziecku się nie stanie jeżeli ze 2
      noce w tygodniu tatuś poda w nocy Twpje mleko butelką a Ty się
      wyśpisz.
      Ja próbowałam kiedyś spać z moim dzieckiem, ale o spaniu nie było
      mowy bo cały czas bałam się czy mu krzywdę nie robię i w efekcie
      spanie w jednym łóżku było gorsze od nocnego wstawania. Przemyśl to,
      bo maluszki łatwo przyzwyczajają się do łóżka rodziców.
      • mruwa9 Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 22:15
        lidek0 napisała:

        > Pamiętaj, ze spanie z dzieckiem w jednym łóżku może skutkować ty,
        ze
        > potem będzie jeszcze większy problem z przenosianami do własnego
        > łóżeczka.

        Bzdura. Masz wlasne doswiadczenia w tej materii, czy tylko tak ci
        sie wydaje na podstawie poglosek ludowych?
    • silje78 Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 18:24
      ja sie nauczyłam spać z dzieckiem na rękach, siedziałam oparta o
      poduszkę, obłożona trzema inynymi dookoła i mała spała na rękach.
      jak miała 1-2 tygodnie to od ok 3 nad ranem spała na mnie. brzuch do
      brzuszka. męczyły ją gazy, a to była jedyna pozycja w której było
      dobrze i spokojnie dosypiała do rana.
      • silje78 Re: Nocne wstawanie :( 20.08.10, 18:30
        dodam jeszcze tylko tyle, że mała była karmiona butlą. na śpiocha
        (nie czekałam aż się wybudzi), jadła prze sen. pzrewijałam przez
        sen. do łóżeczka przeniosłam ją jak miała ok 4 3 miesiecy, ale
        łóżeczko było przystawione do naszego łóżka i miało odkręcony bok.
        spała tak (ze zmianą na duże łóżko) do ok 2,5 roku. wtedy wyniosła
        się do swojego pokoju. ja przez kilka nocy spałam u niej na
        podlodze, aż w końcu przekonałam ją, że to, że mama śpi w pokoju
        obok nie jest takie straszne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja