Zmiany po wyjeździe

21.08.10, 21:12
Planujemy udać się na pierwsze wakacje w życiu naszego niemowlaka - cel:
Tatry. Oprócz masy technicznych problemów typu: nocleg, nosidełko, jakie
wycieczki, dręczy mnie jedna sprawa. Mała jest dzieckiem nieco wrażliwym, nie
cierpi zmian, lubi mieć ułożony plan dnia, zawsze wieczór ma ten sam rytuał
zasypiania. Czy zdarzyło Wam się na wakacjach z takim małym niemowlakiem, że
nagle np. nie chciał spać w nocy? Albo wszystko mu się poprzestawiało i po
powrocie do domu też nie mógł zaskoczyć do starego schematu? Np. przestał jeść
łyżeczką? Trochę się tego boję.
    • joshima Re: Zmiany po wyjeździe 21.08.10, 21:19
      enamerele napisała:

      > Mała jest dzieckiem nieco wrażliwym, nie
      > cierpi zmian, lubi mieć ułożony plan dnia, zawsze wieczór ma ten sam rytuał
      > zasypiania.
      To po co te wakacje? Ja bym sobie odpuściła. Dziecko nic nie użyje, bo za małe
      na docenienie uroków polskich gór a i dla Ciebie to może być wątpliwa przyjemność.
      Moja córka była takim wrażliwcem i wolałam jej nie fundowac takich "atrakcji".
      • a.zagrodzka Re: Zmiany po wyjeździe 21.08.10, 22:01
        wakacje sa po to zeby zmienic otoczenie, pooddychac innym
        powietrzem - siedzac z wrazliwcem wiecznie w domu jeszcze bardziej
        go izolujemy od swiata i uwrazliwiamy.... nie masz teraz joshima
        malego dzikuna w domu w zwiazku z Twoim trzymaniem pod kloszem??

        do enamerele - jedz i bawcie sie dobrze im bardziej ty sie bedziesz
        cieszyc tymi wakacjami tym lepiej tam bedzie dziecku - fakt faktem,
        ze nasza Mala troszke gorzej spala i w nocy budzila sie na mleko -
        chyba bardziej na przytulenie ale butla musiala byc.... i musiala
        miec swiatelko zapalone do snu - chyba troche sie bala nowego
        miejsca - jakies 3 - 4 dni po powrocie wrocila do normy - nie je w
        nocy, nie budzi sie... wiec wakacje polecamy
        • joshima Re: Zmiany po wyjeździe 22.08.10, 00:07
          a.zagrodzka napisała:

          > wakacje sa po to zeby zmienic otoczenie, pooddychac innym
          > powietrzem - siedzac z wrazliwcem wiecznie w domu jeszcze bardziej
          > go izolujemy od swiata i uwrazliwiamy...
          Gówno prawda. Wrażliwce ze swojej wrażliwości wyrastają. Jedne wakacje w życiu
          można sobie odpuścić. Nikomu się krzywda z tego powodu nie stanie.


          > nie masz teraz joshima
          > malego dzikuna w domu w zwiazku z Twoim trzymaniem pod kloszem??
          Nie. Mogę z nim pojechać gdzie chcę i kiedy chcę i jak jest śpiące to śpi a jak
          jest głodne to je. Nie ważne, czy jesteśmy akurat w środku miasta na zakupach,
          czy w pociągu, czy u kogoś obcego w domu.
    • joxanna Re: Zmiany po wyjeździe 21.08.10, 21:22
      Zdarzały nam się wyjazdy z maluchami, ba, nawet przeprowadzki. Było... różnie.
      Ale jedno jest optymistyczne - dzieci zawsze po takich przeżyciach wracały jakby
      'doroślejsze' i mieliśmy wrażenie, że za każdym razem w jakiejś kwestii
      obserwowaliśmy dużą rozwojową zmianę. Chyba tylko na lepsze.
      • aretahebanowska Re: Zmiany po wyjeździe 22.08.10, 09:06
        dzieci zawsze po takich przeżyciach wracały jakb
        > y
        > 'doroślejsze' i mieliśmy wrażenie, że za każdym razem w jakiejś kwestii
        > obserwowaliśmy dużą rozwojową zmianę. Chyba tylko na lepsze.
        To jest coś co też zauważyłam. Po każdym wyjeździe następował taki
        właśnie skok. Niektórzy mówią, że po co targać gdzieś dzieciaka,
        przecież i tak nie będzie nic pamiętał. Wiadomo, że niemowlak po
        miesiącu nie będzie pamiętał gdzie był, ale w trakcie takiego wyjazdu
        IMO bardzo dużo absorbuje. Też się uczy różnych rzeczy. My naszych
        chłopaków woziliśmy wszędzie, już jako kilkumiesięczne dzieci. To
        zaburza często ich typowy rytm dnia ale co z tego. Właśnie po to są
        wakacje, dla dorosłych też, żeby było inaczej. Potem i tak wszystko
        wraca przecież do normy.
    • dominiczka201 Re: Zmiany po wyjeździe 22.08.10, 09:33
      My z mężem byliśmy z 5 miesięcznym synkiem nad morzem prawie 2 tygodnie i
      wspominam ten wyjazd z łezką w oku, bo mój syn budzi mnie w nocy średnio po 5
      razy a na wyjeździe tylko raz na mleczko smile. Wcale nie żałuję było super.
    • lidek0 Re: Zmiany po wyjeździe 22.08.10, 10:08
      Zostań w domu, pojedziesz a rok jak dziecko będzie starsze,
      wszystkim będzie łatwiej. Teraz i tak masz masę problemów /jak sama
      piszesz/.
      • enamerele Re: Zmiany po wyjeździe 23.08.10, 08:48
        No właśnie się nadal zastanawiam...Zaczęliśmy dawać jej ziemniaczka łyżeczką,
        trochę byłoby szkoda jakby się jej odwidziało przez kilka dni. Poza tym małej
        idzie chyba trzeci ząb, jest trochę marudna. Chyba na początek przetestujemy ją
        na całodniową wycieczkę w góry, zobaczymy, jak się będzie zachowywać. Na
        szczęście nie mamy daleko, można szybko wrócić.
Pełna wersja