agulalula 05.09.10, 13:13 jak w temcie, kiedy młoda nie śpi nie jestem w stanie zrobić sobie herbaty, od razu wyk! Trwa to od 4 miesięcy, długo jeszcze ??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
joshima Re: 11 mcy, nic nie mogę zrobic :-( 05.09.10, 14:09 agulalula napisała: > jak w temcie, kiedy młoda nie śpi nie jestem w stanie zrobić sobie herbaty, od > razu wyk! > Trwa to od 4 miesięcy, długo jeszcze ??? Jeszcze trochę. Po skończeniu roku powinno powoli przechodzić. Może nosidło ergonomiczne i instalowanie dziecka na plecach na czas wykonywania domowych obowiązków by pomogło? Ja praktykowałam. Mała pojeździła na mnie z godzinkę to potem do końca dnia był anioł nie dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
atrapcia Re: 11 mcy, nic nie mogę zrobic :-( 06.09.10, 01:51 To by było fajne, tylko niektóre dzieci nie lubią być instalowane na plecach - jak moja córa na przykład... Zanim się uda to jestem cała spocona i odechciewa mi się czegokolwiek (choć ja akurat nie mam już potrzeby nosić ją w domu) - stąd moje dzisiejsze postanowienie uszycia Mei Tai ;p Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: 11 mcy, nic nie mogę zrobic :-( 06.09.10, 21:59 atrapcia napisała: > To by było fajne, tylko niektóre dzieci nie lubią być instalowane na plecach - > jak moja córa na > przykład... Zanim się uda to jestem cała spocona i odechciewa mi się czegokolwi > ek (choć ja akurat nie > mam już potrzeby nosić ją w domu) - stąd moje dzisiejsze postanowienie uszycia > Mei Tai ;p A w mei tai nie będziesz nosić na plecach? Odpowiedz Link Zgłoś
atrapcia Re: 11 mcy, nic nie mogę zrobic :-( 07.09.10, 10:38 No właśnie w Mei Tai będę Chodzi o to, że zanim ją zainstaluję na plecach mija jednak trochę czasu a ona się wierci bo to żywe srebro i tego nie lubi - w Mei Tai będzie szybko i bezboleśnie Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: 11 mcy, nic nie mogę zrobic :-( 07.09.10, 10:55 atrapcia napisała: > No właśnie w Mei Tai będę Chodzi o to, że zanim ją zainstaluję na plecach mi > ja jednak trochę czasu a ona się wierci bo to żywe srebro i tego nie lubi - w M > ei Tai będzie szybko i bezboleśnie To jakiego wiązania próbowałaś, że wychodziło Ci dłużej niż w MT? Odpowiedz Link Zgłoś
atrapcia Re: 11 mcy, nic nie mogę zrobic :-( 08.09.10, 01:58 A różnych plecaczków, chyba nie mam talentu do wiązania z tyłu, zwłaszcza kiedy pani hrabina nie chce ugiąć nóżek i pręży się wysuwając tyłek z chusty, później kopie i nie daje się przekonać A w Mei Tai zawiążę pas biodrowy, zarzucę gó...arę na plecy i szybciutko zawiążę resztę Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: 11 mcy, nic nie mogę zrobic :-( 08.09.10, 10:51 Pytałam z ciekawości. Ja mam akurat bardzo współpracującą dzidzię. Czy to MT czy chusta wiązana na plecach. Odpowiedz Link Zgłoś
atrapcia Re: 11 mcy, nic nie mogę zrobic :-( 08.09.10, 23:44 Ona nawet przy zwykłym podwójnym krzyżu nie współpracuje jakoś szczególnie, mimo że lubi być noszona z przodu Po zawiązaniu jest ok, ale muszę się nagimnastykować bo zawsze jest ciekawa tego co jest akurat za nią, nie ważne w którą stronę się obrócę Odpowiedz Link Zgłoś
julek_i_ja Re: 11 mcy, nic nie mogę zrobic :-( 06.09.10, 10:58 Twoja córa się chyba zmówiła z moim małym. Śniadanie daję jeszcze radę zrobić, choć wtórują mi zniecierpliwione okrzyki. Do wszystkich późniejszych czynności muszę brać go ze sobą i ograniczam je do minimum, bo i tak jest ryk. Gotowanie obiadu z jego marudzeniem na zmianę z przeraźliwymi piskami to mordęga. Jak z nim siedzę i się bawię jest bardzo spokojny i wesoły. W końcu łapię się na tym, że wychodzę z pokoju tylko po to, żeby wyrzucić pieluchę/umyć ręcę/zrobić mu jeść. Dałam się sterroryzować w imię swiętego spokoju A tak na marginesie jak tam ze spaniem, poprawiło się? Teraz po wyjściu 2 kolejnych zębów w ciągu tygodnia Julek śpi nieco lepiej, tzn. budzi się co 1,5 - 2 godz. No sama nie mogę w to uwierzyć. Jeszcze 16 kolejnych i będzie spokój Odpowiedz Link Zgłoś