Nie wiem co robić - proszę o radę

26.03.04, 20:03
Mamy probem z karmieniem.
Mała Zuzia ma 2,5 miesiąca. Gdy żona przystawia ją do piersi strasznie
płacze. Jest tak 2-3 razy dzienie. Czasem pociągnie kilka łyków, a czasem
wystarczy że dotknie nosem i już zaczyna się płacz. Trwa to kilkanaście
minut. w tym czasie jest uspokajanie na różne sposoby, gdy przestaje płakać
przystawia się ją znowu i zaczyna się od nowa. W końcu zaczyna jeść i najada
się normalnie.
Dzieje się tak w dzień, najczęściej ok godz. 10, 17 i 19.
Pozostałe karmienia najczęściej są normalne, zwłaszcza w nocy jest dobrze, bo
śpi ładnie tylko budzi się na karmienie.

Wyeliminowaliśmy już wszystko.
Nie są to kolki.
Zmęczenie odpada bo jest tak np. po obudzeniu.
Żona się już niczym nie kremuje.
Nie jest to smak pokarmu ani bóle jelitowe przy ssaniu, bo przecież w innych
porach je.

Najciekawsze jest to że gdy zacznie płakać to w skrajnych przypadkach, żona
ściąga pokarm laktatorem i z butelki zje spokojnie np. 40ml a potem już je
normalnie z piersi.

Czy ktoś mógłby poradzić co to może być i jak temu zaradzić?????
Jest to bardzo męczące i stresujące dla dziecka, my też się martwimy.
Mam wrażenie, że w ostatnich dniach problem się nasila.

Bardzo proszę o radę.

pozdrawiam Przemek
    • kowalski.s Re: Nie wiem co robić - proszę o radę 26.03.04, 20:14
      Witam
      U nas bylo to samo w okreslonych godzinach maly po dostawieniu do cyca
      strasznie plakal, podalam mu butelke z mleczkiem i bylo w porzadku zjadal i nie
      bylo w placzu. Wiec poszlismy prywatnie do pediatry ktory podczas karmienia
      zbadal brzuszek i powiedzial ze jest "bardzo zywo" dostalismy Debridat i
      Esputikon. Dziwne ale maly urodzil sie 20,10,2003 a takie problemy mielismy od
      27,12,2003 czyli maly mial mniej wiecej tyle co Zuzia. Dla mnie to tez bylo
      dziwne.

      >Nie jest to smak pokarmu ani bóle jelitowe przy ssaniu, bo przecież w innych
      > porach je.
      U nas bylo tak samo, mial "wybrane pory", w nocy tez byl spokoj. Nie wiem na
      jakiej podstawie wyeliminowaliscie problem z jelitami. Byliscie u lekarza??

      Nie wiem ale ja pokazalabym mala pediatrze
      Pozdrawiamy i czekamy na lepsze wiadomosci
      Ania i Dawidek 20,10,2003
    • angelka2 Re: Nie wiem co robić - proszę o radę 26.03.04, 21:34
      a może poprostu pokarm za szybko wyplywa z piersi i mala nie zdąza połykac!
      Moze wlasnie w tych godzinach zbiera sie najwiecej pokarmu.Tak niestety ma
      wiele dzieci.Gdy tylko zaczynaja jesc odrazu placza.Tym bardziej jak piszesz ze
      po ściagnieciu przez zone pokarmu mala je juz dobrze.Sprobujcie odciagac przed
      tymi karmieniami i sprawdzcie Pozdrawiam
    • ola-p Re: Nie wiem co robić - proszę o radę 26.03.04, 23:03
      Moja Majka ma 3 misiące, ale od miesiąca też jest podobnie jak u Was... są takie
      pory,że płacze po przystawieniu do cyca. Ja próbuję ją układać wtedy w róznych
      pozycjach. Bo zauważylam, że ten problem ma tylko przy jednej piersi. Przy
      drugiej je spokojnie zawsze. Myśle, że to kwestia ułożenia maluszka przy cycku i
      faktycznie tego, że za szybko może mu leciec z cycka mleczko. Czasem przechylam
      się karmiąc do tyłu, wtedy ona jest bokiem do cycka i chyba tak szybko nie leci
      i też pomaga... Wypróbujcie rózne pozycje karmienia. i odciągajcie troszke
      mleczka przed karmieniem lub przystawice do drugiego cycka - moze coś pomoże.
    • palemka66 Re: Nie wiem co robić - proszę o radę 27.03.04, 00:55
      Chcialam tylko dodac ze tez o tym slyszalam: za szybko wyplywajace mleko moze
      byc powodem takiego placzu. Moze sprobojcie odciagnac troche mleka przed
      karmieniem i zobaczyc czy jest lepiej. Jesli nie pomaga, poszlabym do pediatry.
    • tata_zuzi Re: Nie wiem co robić - proszę o radę 27.03.04, 11:02
      Zapomniałem dodać że byliśmy u pediatry. Podajemy 3x dziennie Debridat, czasem,
      gdy były większe kolki to jeszcze trochę Gripe Water. Podawaliśmy też esputicom
      ale pediatra zaleciła wstrzymać.

      Spróbujemy jeszcze z odciąganiem pokarmu przed karmieniem, na to nie
      wpadliśmy smile
      Dam znać o efektach, ale chętnie posłucham też innych rad i doświadczeń.
      Dziękuję i pozdrawiam

      TZ
    • beri75 Re: Nie wiem co robić - proszę o radę 27.03.04, 20:35
      Swego czasu mieliśmy ten sam problem (i nie tylko my, cały wątek jet na forum
      karmienie piersią). Trwało to chyba kilka tygodni, a potem minęło, choć bardzo
      się przejmowałam i cudowałam. Słyszałam gdzieś, że jest to po prostu taki etap.
      Są nawet teorie, że wynika to z faktu, iż dziecko zaczyna rozumieć, że pierś
      jest mamy i jest czymś odrębnym, co mama może dać albo nie dać i się po prostu
      buntuje (kłóci się z piersią). Ja po prostu przystawiałam aż do skutku, leżałam
      obok i przeczekiwałam atak mówiąc do córeczki, a w końcu ona łaskawie zjadała.
      To naprawdę minie.
    • maniol4 Re: Nie wiem co robić - proszę o radę 27.03.04, 22:34
      Moja córeczka niespełna trzymiesięczna ma czasem podobnie. Mam jednak wrażenie
      ze jej najbardziej przeszkadza nieodbicie . Czasem w ciągu jednego karmienia
      musze podnosić ją ze trzy razy. Budzi się tez np po godzinie i jeszcze raz
      bąbelek. Ale jest to coraz słabsze ( tzn nie rzuca się tak teraz tylko wierci
      albo puszcza i łapie pierś kilka razy). A łyka najwięcej powietrza jak za mocno
      leci więc rady poprzedniczek są jak najbardziej użyteczne. Trzeba uważnie
      obserwować. Powodzenia
    • kasia.tycz Re: Nie wiem co robić - proszę o radę 28.03.04, 18:27
      Witam!
      Moj synek ma obecnie prawie 6 miesiecy. Teraz juz jest coraz lepiej, ale
      jeszcze kilka misiecy temu przechodzilam dokladnie to samo. Zauwazylam, ze jak
      piersi byly za bardzo pelne, to malemu ciezko bylo zlapac sutka, to raz. Dwa,
      to ze z jednej piersi pokarm czest mi wycieka gdy jest przepelniona, wiec nigdy
      nie jest twarda jak kamien, ale za to druga nie, wiec jak synek zaczynal ssac
      taka przepelniona piers, pociagnal raz a lecialo jak z fontanny, nie chcialo
      przestac, on nie nadazyl lykac i sie krztusil, zaczynal sie placz i nie chcial
      juz jesc. Zaczelam zciagac laktatorem i problem zniknal. Z wiekem, jedza
      szybciej, polykaja wiecej, wiec moze tez tak byc ze za kilka miesiecy bedzie
      jej za wolno lecialo i tez sie moze zaczac denerwowac smile Druga sprawa, to ze
      moj synek mial reflux problem, wiec jedzenie mu sie czesto wraca i ma wtedy tak
      zwana zgage, co tez powoduje pieczenie i chwilowa niechec do jedzenia. Wtedy
      wlasnie placze tak bardzo przy jedzeniu, bo jest glodne, ale kwasy mu sie
      wracaja i to jest nie przyjemne. Z wiekiem samo przechodzi. Zycze powodzenia.
      Pa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja