Kto jest durny, ja czy ona?

15.09.10, 09:46
Hej dziewczyny, jestem w szoku.
Moja szwagierka ma syna 8,5 m-ca ostatnio rozmawiamy sobie przez telefon i ona zaczyna mi opowiadac jak to na niedzielnym grillu u krewnych dala malemu takiego mielonego kotleta z grilla (tez tam bylam, ale wczesniej poszlam, jadlam te kotlety i musialam zapijac woda, bo tak przyprawione-ostre i slone), no to sie jej pytam czy nie za duzo przypraw w tym kotlecie, a ona, ze maly ma juz 8,5 m-ca i musi juz poznawac smaki i ze ja przesadzam. Rece mi opadly...
a ona dodala jeszcze, ze dla mojej coreczki (6 m-cy) tez juz powinnam dosalac dania, bo bez sli to takie mdle... powiedzialam jej, ze na pewno jeszcze dlugo bedzie takie mdle jesc, bo skoro nie zna smaku soli (juz nie mowie o pieprzu i chili) to nie bedzie sie za nim upominac, a wyjdzie jej to na zdrowie, a ona znowu, ze przesadzam, ze dziecko to tez czlowiek i powinno jak najszybciej jesc jak dorosly, bo kiedys tez sie tym nieprzejmowano i ludzie zyja (w rodzinie meza prawie wszyscy maja nadcisnienie).

A co wy o tym wszystkim myslicie? Kto tu zdurnial ja (kwoka) czy ona (nowoczesna)???
    • monikaa13 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 09:52
      Ja myślę, że nikt.

      Ty nie dajesz 6 msc soli i ok. ona 9msc daje normalne kotlety mielone i też ok. Nie wiedzę w Twoim zachowaniu, ani w jej nic dziwnego.

      Widzę za to kolejny wętek dotyczący kogoś trzeciego, który robi inaczej niż "JA" i założenie, że to jest złe, bo tylko ja robię dobrze.

      A co do smaku, Tobie mógł się kotlet wydać słony i ostry, dla nich mógł być nawet mdły. Nie każdy ma taki sam smak.
      • malazabka.de Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 09:58
        Widzę za to kolejny wętek dotyczący kogoś trzeciego, który robi inaczej niż "JA
        > " i założenie, że to jest złe, bo tylko ja robię dobrze.


        nie twierdze, ze ja robie dobrze a kazdy kto robi inaczej robi zle, zalozylam watek, bo juz sama nie wiem co jest dobre a co zle

        A co do smaku, Tobie mógł się kotlet wydać słony i ostry, dla nich mógł być naw
        > et mdły. Nie każdy ma taki sam smak.

        oj uwierz mi, ze nie byly mdle to kuchnia turecka, a tam bardzo malo mdlych rzeczy
        • monikaa13 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:05
          > nie twierdze, ze ja robie dobrze a kazdy kto robi inaczej robi zle, zalozylam w
          > atek, bo juz sama nie wiem co jest dobre a co zle

          Myślę, że poza patologicznymi przypadkami każda mama chce dla dziecka jak najlepiej i skoro tamta daje te kotlety to chyba wie co robi i dziecka skrzwydzić nie chce. Ty nie dajesz i super.
      • agatuslack Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 12:59
        Każdy ma jakiś swój pogląd na wychowanie dziecka, na to czy ubierze je w moro czy w rózowe falbanki, tak też jeśli chodzi o jedzenie. Niektórzy by się za głowy złapali wiedząc że mój 5-miesięczny synek je kaszkę na mleku krowim, ostatnio zjadł ziemniaka z sosem (też z przyprawami), a moj mąż dał mu kisielek słodzony cukrem. Zależy od podejścia i przekonań. Ja mam bardziej zbliżone do kuzynki- nie ma co z dziecka robić kaleki. Ale bez popadania w skrajności. Kto jak woli.
    • imogen0 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:02
      Moja po ukończeniu roku zaczęła jeść dorosłe jedzenie,ale...bez przesady,uważam na przyprawy,nie używam rzeczy typu vegeta, ale sól w niewielkich ilościach tak.
    • 3dzidza Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:05
      Moja córka ma 8,5mie. i też jej nie daje naszych obiadów ,chociaż bardzo chce, rwie się do tego by posmakowac co my jemy ,czasem aż się popłacze jak nie dostanie .
      I uważam jak ty że wyjdzie jej to na zdrowie ,moja teściowa też uważa że takie duże dziecko powinno jeśc jak dorosły bo ona to już dawno karmiła jak dorosłego ,a najlepsze było to jak pierwsza córkę karmiłam do 5 miesiąca tylko piersią to mówiła że ja głodzę i że to już woda a nie mleko ,a teraz to własna córkę opie... że ona zrezygnowała z karmienia w 2 miesiącu bo to takie wygodne i tanie .Teraz zobaczyła ze się tak da bo ja 3dzieci do 8 karmiłam piersią i żyją są zdrowi i nie zagłodzenia!!!
      • sueellen Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 11:34
        Ja daję mojej "nasze obiady". Czesto na obiad są warzywa gotowane na parze, dostaje tez grillowanego kurczaka (nie solę, nie dodaję tluszczu, a przyprawy dopiro na koniec na talerzu) oraz nasze zupy - kremy (znów doprawiane na końcu bez kostek rosolowych itp)
    • paul_ina Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:08
      Nikt nie jest durny, ale ja bym maluchowi przypraw nie serwowała. Mądre głowy mówią o Trzech Białych Śmierciach: Soli, Cukrze i Mące i moim zdaniem mają rację.
      • truscaveczka Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:19
        Tak? Ja znam dwie - smalec i lekarz rodzinny. Sądze, ze z tej ostatniej grupy rekrutują się rzeczone mądre głowy.
        • deela Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 00:36
          hahahhha lekarz rodzinny! trafiłaś w samo sedno
          ja tam wyróżniam jedną: śmiertelnie kończy się zazwyczaj życie
        • agatuslack Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 14:05
          truscaveczka napisała:

          > Tak? Ja znam dwie - smalec i lekarz rodzinny. Sądze, ze z tej ostatniej grupy r
          > ekrutują się rzeczone mądre głowy.

          Zdecydowanie- popieram
      • methinks Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:24
        Zgadza sie, wszedzie trabia o pladze smierci spowodowanej masowa konsumpcja krupczatki.
        • paul_ina Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 12:26
          Jasne, że można się zapychać białą mąką, cukrem i solą i żyć szczęśliwie, ale można też jeść razową mąkę, a zmiast solić i cukrzyć używać ziół, i też żyć szczęśliwie, a przy okazji nie mieć nadwagi, wzdęć, nadciśnienia itp.
          • truscaveczka Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 13:36
            Bo już taka rzecz jak zróżnicowana dieta się ludziom w głowie nie mieści wink
          • anettchen2306 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 15:02
            Co do pojecia czy cos jest "zdrowe", to zalezy dla kogo jest to "zdrowe". Ja bardzo lubie razowe makarony, ciemne pieczywo. Moja corka przez caly okres niemowlecy nie tolerowala niczego razowego sad Nie radzila sobie z ogromna iloscia blonnika. Spozycie kilku razowych kluseczek konczylo sie mega wzdeciami, cuchnacymi gazami, biegunkami ... Pojecie, ze cos jest "zdrowe" jest wiec wzgledne.
            Mala ma obecnie prawie 3 lata i dopiero od niedawna znowu zajada sie razowymi bulkami, preclami i makaronem z pelnego przemialu.
      • boo-boo ???? 15.09.10, 18:37
        Że też jeszcze cywilizacja nie wyginęła.........
      • minerwamcg Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 00:58
        Według popularnego powiedzenia jest jeszcze czwarta: lekarz pierwszego kontaktu smile
        • deela Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 00:36
          chyba ostatniego :F
    • truscaveczka Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:18
      Nikt. Mój brat w wieku 8,5 miesiąca potrafił wszamać chyłkiem garścią a) bigos, b) surowe mięso doprawione na mielone. Nie tylko dożył pełnoletniości, ale i to jak bujnie wink Dodam, ze jego rodzice - oboje lekarze - nie wariowali z tabelkami.
      • anettchen2306 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:31
        To jest tak, ze malazabka.de mieszka w Niemczech i zapewne tutaj zdarzyla sie ta historia (mowa o kuchni tureckiej). Tutaj wszystko dzieci probuja wczesniej, takie sa zalecenia. Dziecko moze probowac praktycznie wszystkiego i to juz od 5 mca zycia! W kazdym przepisie na jakies niemowlece danie jest maslo, mleko pelnotluste (tak, od 5 -6 mca!) i nikogo to nie bulwersuje, nikogo nie dziwi. Przepisy ukladane przez dietetykow niemowlecych i proponowane przez tutejsze kasy chorych w ramach szkolen dla rodzicow "Zdrowe zywienie niemowlat i malych dzieci". Nikogo u nas nie dziwi, ze 5-6 mczne niemowle probuje bita smietane, je z talerza rodzicow w restauracjach. Jest to jednak probowanie a nie napychanie tym dziecka w ramach obiadu czy kolacji. I tutaj faktycznie dziecko w wieku 8-9 mcy zjada praktycznie to, co jest w domu gotowane, dla calej rodziny. No moze kebaba to bym dziecku nie zaserwowala, ale kotlety mielone to moja 8-9 mczna corka juz owszem jadala. Takie zwykle, smazone na patelni lub zapiekane w piekarniku. Co kraj to obyczaj, inne zalecenia, inne "schematy". Czy ludzie przez to sa "durni"? Bynajmniej. Tylko ze nie karmia dzieci do 3 roku zycia mlekiem modyfikowanym (bo takich zalecen u nas nie ma), wprowadzaja odwazniej i duuuzo wczesniej wszystkie produkty (nie zauwazylam, by poczekalnie dzieciece w gabinetach pediatrow pelne byly alergikow - w ogole jakos pustawo w nich bywa). Wystarczy przejrzec przepisy dla niemowlat i malych dzieci publikowane w miesieczniku "Eltern", odpowiedniku poslkich "Rodzicow". Na widok soku pomaranczowego i pelnotlustego mleka w przepisie na kalarepke dla 6 miesieczniaka polskiej mamie jezy sie wlos na glowie smile) A tutaj to normalnosc. Tak samo jak danie 7-8 mczniakowi frytki do podziamdziania czy wlasnie kawalka miesa z grila (obojetnie czy doprawione czy tez "mdle").
        • malazabka.de Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 11:28
          anettchen2306 napisała:

          > To jest tak, ze malazabka.de mieszka w Niemczech i zapewne tutaj zdarzyla sie t
          > a historia (mowa o kuchni tureckiej). Tutaj wszystko dzieci probuja wczesniej,
          > takie sa zalecenia. Dziecko moze probowac praktycznie wszystkiego i to juz od 5
          > mca zycia! W kazdym przepisie na jakies niemowlece danie jest maslo, mleko pel
          > notluste (tak, od 5 -6 mca!) i nikogo to nie bulwersuje, nikogo nie dziwi. Prze
          > pisy ukladane przez dietetykow niemowlecych i proponowane przez tutejsze kasy c
          > horych w ramach szkolen dla rodzicow "Zdrowe zywienie niemowlat i malych dzieci
          > ". Nikogo u nas nie dziwi, ze 5-6 mczne niemowle probuje bita smietane, je z ta
          > lerza rodzicow w restauracjach.


          zgadza sie, na polecenie lekarza rozszerzalam diete od 4 m-ca (gdy dziecko mialy 3 m-ce)


          Jest to jednak probowanie a nie napychanie tym
          > dziecka w ramach obiadu czy kolacji. I tutaj faktycznie dziecko w wieku 8-9 mcy
          > zjada praktycznie to, co jest w domu gotowane, dla calej rodziny. No moze keba
          > ba to bym dziecku nie zaserwowala, ale kotlety mielone to moja 8-9 mczna corka
          > juz owszem jadala. Takie zwykle, smazone na patelni lub zapiekane w piekarniku.


          no ten kotlet to bardziej do kebaba niz do polskiego mielonego podobny i byl w ramach obiadu...
          ale nie o to mi chodzilo, jak o tym uslyszalam to pomyslalam, ze moze faktycznie troche przesadzam i ze moze nie powinnam tak unikac przypraw... no takiego kotleta to bym dziecku na pewno nie zaserwowala (bo pomijajac sol, to chili i inne tureckie przyprawy nie wydaja mi sie odpowiednie dla dziecka), ale moze powinnam jednak troche poprzyprawiac... chociaz z drugiej strony corka lubi te "mdle" papki, no ale syn szwagierki tez ladnie jadl ze sloiczkow...
          ...zdurnialam po prostu

          Czy ludzie przez to sa "d
          > urni"? Bynajmniej. Tylko ze nie karmia dzieci do 3 roku zycia mlekiem modyfikow
          > anym (bo takich zalecen u nas nie ma), wprowadzaja odwazniej i duuuzo wczesniej
          > wszystkie produkty (nie zauwazylam, by poczekalnie dzieciece w gabinetach pedi
          > atrow pelne byly alergikow - w ogole jakos pustawo w nich bywa).

          nie nazywam szwagierki idiotka, bron Boze-bardzo ja lubie, ale zszokowala mnie nasza roznica pogladow....
          ...tak mi sie wydaje, ze chyba obie troche przesadzamy: ja z nie przyprawianiem, a ona z przyprawianiem

          dzieki za odpowiedzi
        • najma78 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 19:57
          anettchen2306 napisała:

          Nie tylko w de tak jest, ogolnie na swiecie podejscie do karmienia niemowlat i malych dzieci jest rozsadniejsze, odwazniejsze, nikt nie bawi sie w ekspozycje, nie odmierza w gr, ml itp. i faktycznie dzieci mniej alergii maja.
    • madzia.7 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:22
      wiadomo ze sol jest niezdrowa i dla dzieci i dla doroslych..i sama ograniczylam sol od kad Mlody sie pojawil w domu...ma ponad 10miesiecy..a wczoraj troszke inaczej doprawilam zupke..jest niejadkiem wiec staram sie robic wszystko zeby mu smakowalo i chcial jesc- to chyba oczywiste..ja nie potepiam ani Ciebie ani drugiej Matki..
      kazdy niech robi jak chce..ostatnio mlody chetniej jadl naszego kotleta mielonego niz swoja zupe wiec co mialam mu nie dac?? On bardzo niechetny do jedzenia...wiec sie cieszylam ze jadl tego kotleta..nic mu nie jest i nie bedzie..nie ma co przesadzac..
      • anettchen2306 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:34
        Mi doprawianie potraw zalecil ... nasz lekarz pediatra smile Corka tez byla niejadkiem. Doprawialam sola morska, pieprzem, papryka, ziolami. Mala bardzo szybko zasmakowala w tych "nowosiach" i karmienie jej nie bylo mordega, zaczela ladnie przybierac na wadze. Przyprawy to naturalny "wspomagacz apetytu", lepszy niz syntetyczne witaminki i "syropki na apetycik" tak chetnie tutaj polecane przez mamy smile W gotowych daniach np. Hippa, Nestle po 8 mcu tez sa przyprawy w postaci soli morskiej, piperzu, bazylii, oregano ...
    • shellerka Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 10:39
      obie jesteście z rodzaju "wiem lepiej"smile

      ja swoich dzieci nie chronię. ośmiomiesięcznej córce dałam spróbować frytkę w mc donalds, bo patrzyła jak starszy je i też chciała spróbowac, a wiedziałam że jej nie zabijęsmile

      nie widzę też żadnych przeszkód, żeby dziecko jadło przyprawione jedzenie, jeśli tylko matka jest pewna, że dziecku nic nie będzie.
      alergikowi bym przecież nie dała.
      i nie namawiałabym kogoś, żeby dał swojemu dziecku cokolwiek, bo to indywidualna sprawa.
    • mw144 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 11:01
      Jak dla mnie to Ty durna, po pierwsze, że się dziwisz (moje mięso z grilla jadły od ok 6-7 m-ca), po drugie, że się wtrącasz. A niesolonej i nieprzyprawionej papki z czegoś tam nie dałabym moim dzieciom w żadnym wieku, od początku jadły normalne przyprawione jedzenie.
      • figa33 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 11:20
        Moja w domu do roku jadła (od 9 miesiąca) w zasadzie wszystko to co my, tylko nieco (ale nie zupełnie) mniej przyprawione.
        Kiedy miala 13 miesięcy, pojechaliśmy na miesiąc do babci do Syrii i tam się zaczęła przygoda córki z porządnym jedzeniem wink
        Jak wyjmowałam słoiczki, to wszystkie ciotki patrzyły z politowaniem na "biedne dziecko", które ma jeść te papki smile Tak więc słoiczki poszły na półkę i zaczęło się normalne jedzenie - grillowane kebabki, kurczak, hummus, pasta z grillowanego bakłażana z dużą ilością czosnku (czosnek akurat przyswajany już od życia płodowego, potem w pierwszych miesiącach latacji, więc teraz podobnie jak rodzice, córka jest fanką czosnku), frytki domowej roboty, faszerowane bakłażany, cukinie, kabaczki. Wszystko było przyprawiane jak dla całej rodziny, nie za mocno (ze względu na starsze osoby) ani nie za słabo (ze względu na resztę) - w sam raz. Tak więc kumin, paprykę, pieprz i inne mieszanki przypraw córka przyswoiła bez zastrzeżeń, wszystko jej bardzo smakowało i po powrocie do domu jemy już podobnie.
        Myślę że 8,5 miesięczniakowi nie dałabym pewnie jeszcze mięsa z grilla (chyba że kawałeczek i bardzo rozdrobnionego bo wtedy moje dziecię nie miało jeszcze zębów, teraz - 14 mieś. ma raptem dwa). Ale im bliżej roku, tym lista naprawdę coraz dłuższa.
        Jak miała 11 mieś jadła kawałeczek grillowanego kurczaka w knajpie, bo była awantura, że rodzice jedzą, a ona nie.
        Inna sprawa, że co kraj, to obyczaj. W Polsce faktycznie bardzo rygorystycznie podchodzi się do wszelkich schematów żywieniowych (których my prawie się nie trzymamy) i na wszystko się chucha i dmucha. W krajach arabskich czy generalnie śródziemnomorskich z przyprawami dzieci jedzą naprawdę bardzo wcześnie (poniżej 1 roku) i żyją, co więcej - mają się świetnie nie tylko w dzieciństwie, ale i po późną starość.
        • malazabka.de Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 11:40
          hmmm... az mi slinka cieknie...
          chyba troche wyluzuje, ale z sola bede dalej uwazac, ale to ze wzgledu na nadcisnienie meza...
        • joanka-r Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 18:21
          ''Inna sprawa, że co kraj, to obyczaj. W Polsce faktycznie bardzo rygorystycznie podchodzi się do wszelkich schematów żywieniowych''

          rygorystycznie od kilku lat a za sprawa internetu i for internetowych młode mamy głupieją.
          Byłam wczesniakiem urodzonym w 26/27 tygodniu ciaży a w 9 miesiącu zajadałam wraz z rodzicami kapusniak i ogórkowa tylko mlaskałam. Lekarze inaczej też podchodzili do wczesniaków ponad 30 lat temu. Dzisiaj dziecko urodzone 3-4 tygodnie przed terminem jest traktowane jak dziecko specjalnej troski, dawniej przy wypisie ze szpitala po 3 miesiącach spędzonych w inkubatorze, moja mama dostała zalecenia:''Wychowywać jak zdrowe, donoszone dziecko, nie myśleć o wczesniactwie''.
          • imogen0 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 09:41
            Moja babcia wspomina,że jak ona była mamą to półroczniaki wcinały ziemniaki kraszone skwarkamismile
            I mówi,że ja to się ze swoim dzieckiem pitolę,bo mała ma ponad rok a herbatki jej nie słodzęsmile
        • syswia Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 02:43
          wink He he he - hinduska babcia mojego malego dala mu do zjedzenia polewke z ryzu z soczewica jakis czas temu nalewajac optymistycznie az po wreby do miski

          obserwowalam ten eksperyment z boku z politowaniem myslac, ze cos ma nie tak z glowa

          pozarl wszystko w mgnieniu oka

          sprobowalam pozniej tego dziela kulinarnego (moja tesciowa bardzo dobrze gotuje) i malo mi oczy z orbit nie wyszly, a moge jesc bardziej ostro od meza (co jest, na marginesie, przedmiotem wiecznych zartow w rodzinie)

          czosnek, cebula, swiezy imbir, czuszka, garam masala

          smakowalo mu tak, ze az mlaskal - od tamtego czasu doprawiam tak samo jak i nam, tym bardziej, ze wyczytalam w lokalnie wydanej ksiazeczce, ze niemowletom mozna podawac ziola i przyprawy od 6 mies i tak sobie pomyslalam, ze jak w Indiach niemowleta tak jedza i zyja to i mojemu synowi nic nie bedzie

          kiedy karmilam piersia tez wszystko jadlam (oprocz kalafiora bo mu wyraznie nie sluzyl) wiec pewnie sie przyzwyczail do mleka czosnkowego albo jak sie smiejemy z tesciowka do masala milk wink (literalnie zreszta, bo kiedy mial gazy dostawal mm z naparem ziolowym jak do masala tea)
    • sueellen Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 11:29
      > A co wy o tym wszystkim myslicie? Kto tu zdurnial ja (kwoka) czy ona (nowoczesn
      > a)?

      Ona. Nie sol, nie słódz i nie smaż dziecku - to zupełnie niepotrzebne smieci.
    • camel_3d Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 12:15
      mysle, ze 8.5 miesiaca to faktycznie wiek na poznawanie nowych smakow..ale bez przesady..ostry kotlet, pieprz, moze nawet masa soli..i jeszcze Kucharek lub jakas inna potrawka z glutamatem to nie jest poznawanei smakow..to ZABIJANIE samkow...
      zanim dziecko pozna co to samki juz mu mama zaserwoje takiego zabojce smakow..i nic mu nie bedzie smakowalo...
      • easy_martolina84 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 22:24
        No,fajnie napisane.
        Camel,Ty facet jesteś? Faceci nie potrafią tak mądrze pisać. tongue_outbig_grintongue_out
    • joshima Obie 15.09.10, 12:20
      Obie przeginacie. Każda w swoją stronę. Owszem, 6 m-cy to nieco za wcześnie na sól, ale inne zioła, spokojnie można dodawać. Nie mówię, żeby od razu chili, ale przyprawy ziołowe jak najbardziej. Tym bardziej dziecku w wieku 8.5 m-ca można przyprawy dawać. Oczywiście bez przeginania, bo jednak powinno być to nieco łagodniejsze niż dla dorosłego.
      • malazabka.de Re: Obie 15.09.10, 12:41
        ziolka daje juz od dawna, papryke tez-ale nie ostra i nie suszona tylko normalma
    • memphis90 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 12:24
      Teraz popularne jest BLW, czyli dziecko je to, na co ma ochotę i co zwędzi z talerza rodzica. Zresztą to żadna nowość, bo 30 lat temu moje kuzynki na wsi w wieku kliku miesięcy memlały kurze udka. W każdym razie daleka jestem od nazywania szwagierki "durną", bo dała dziecku kotleta- tym bardziej w pieprzu czy papryce nie widzę niczego złego.
    • mrs.t Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 12:38
      jak chce sie wychowywac zdrowo dziecko to soli do pierwszdego roku nie powinno sie uzywac
      a do ktoregos tam roku znacznie ograniczac.
      przyprawy - chetnie, ziol jak najwiecej, z ostrymi uwazalabyum - bo ot, nie kazdy dorosly nawet lubi ostrewink
      byle naturalne, byle nie z chemia bo po co obciazac malca.
    • black_edith Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 12:40
      > Kto tu zdurnial ja (kwoka) czy ona (nowoczesna)???

      a co jest nowoczesnego w dawaniu mocno przyprawionych rzeczy niemowlakom? Mi to bardzo przypomina poglądy wielu znanych mi osób w wieku 50+, które uważają, że odmawianie dzieciom przyprawionych rzeczy, słodyczy itd jest formą znęcania się. A twoja postawa przypomina przewrażliwione mamuśki, które naczytają się mądrości w stylu "amerykańscy naukowcy udowodnili, że..." i wydaje im się, że mają monopol na prawdę i zdrowe chowanie dziecka, a potem zakłądają wątki "jestem w szoku, bo sąsiadka/koleżanka/babcia/niania zrobiła to czy tamto". Obie widzicie świat na czarno-biało.
    • joanka-r Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 18:15
      3 kesy mieska z grila nikomu nie zaszkodzą, nie jest to jakieś mega duze obciażenie dla nerek tego malca. Uwierz mi, gdyby to było okropne w smaku, mały by pierwszy zareagował wypluwając to. Z drugiej strony dla dziecka one nie były tak pikantne, bo kubki smakowe u takiego maleńkiego dziecka nie sa w pełni rozwinięte.
      Sama osobiscie przyprawiałam deczko jedzenie dla syna, solą kamienną i pieprzem, zawsze chetnie syn zjadał takie jedzonko. Chętniej niz takie zupełnie sote.
      • carmelaxxx Re: Kto jest durny, ja czy ona? 15.09.10, 20:13
        biedne te dzieci w indiach albo w meksyku, jadaja pikantne potrawy od niemowlaka. I zobacz zyja i maja sie niezle w wiekszosci.
        • malazabka.de Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 09:26
          no a wiesz, ze przecietny meksykanin musi miec wszystko tak ostro doprawione, ze mogloby to zabic europejczyka, bo w innym wypadku nie czuje smaku?

    • deodyma Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 13:43
      nie kazde dziecko zje Ci mdla potrawe i chociaz troche trzeba ja przyprawic.
      moj syn za cholere mdlych rzeczy bez smaku ruszyc nie chcial,tylko nimi plul.
      Ty nie dajesz, ok.
      kolezanka daje,ok.
      niech kazda z Was zajmie sie soba i obie wyjdzie Wam to na zdrowie.
    • budzik11 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 20:48
      OMG, dziecko zjadło kotleta... Szok. I przeżyło to traumatyczne doświadczenie?

      A co jest złego w przyprawach? W pieprzu np. albo w chili? Poza tym, że poprawiają trawienie (co nie jest złe)?

      Widziałam ostatnio w Macu babkę karmiącą malutkiego niemowlaczka (tak na oko 3-4 m-ce) lodami z polewą truskawkową, swoją łyżeczką zresztą. TO jest przegięcie.
      • prawie-polozna Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 21:33
        Po prostu ręce opadają jak się to czyta. Niemowlak na soli, bo mdłego nie jadł tylko pluł!!! Nigdy w to nie uwierzę - jeśli wcześniej nie spróbował soli to na pewno nie pluł z powodu mdłego smaku. Może pierwszy raz jadł coś o takiej konsystencji? Karmienie małego dziecka ciemnym pieczywem i jeszcze się dziwi, że nie służy? Kobieto, a czy ty wiesz, że takie pieczywo to ma służyć tobie, a dziecku to dopiero w wieku szkolnym. A poza tym zdrowe żywienie dziecka to nie kwestia przewrażliwienia, ani poglądu na wychowanie, tylko rzetelnych badań. I nie chorują te dzieci, które jedzą zdrowo, ale te którym nowoczesne mamuśki podają śmieci z mc donald's. Jak takie zdrowe to czemu amerykańskie społeczeństwo tyle choruje. I co to w ogóle za gadanie, że w jakimś kraju to taki schemat żywienia, a w innym taki? Po pierwsze te schematy, które tworzy Polska bazują na zaleceniach WHO oraz również na zachodniej literaturze. Oczywiście, że w tym temacie to właśnie malazabka.de jest tą mądrzejszą stroną. Szkoda tylko, że trafiła na takie odpowiedzi. Proszę nie patrz na te bzdury, które tu czytasz i nie podawaj dziecku soli i mielonego, które nawet dla dorosłych się nie nadaje. To nieprawda, że zapoznasz je ze wspaniałym światem nowych smaków lub zahartujesz czy jeszcze jakieś inne pierdoły, ale jak sama zauważyłaś jest to prosta droga do nadciśnienia, a to tylko jedna z konsekwencji.
        • easy_martolina84 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 22:31
          Tez jestem zdania,ze nie ma co dawac dziecku mielonego kotleta.
          Co w tym niby takiego smacznego?Co mu to daje,ze zje to mięcho z solą,chilli,papryką etc?
          Jeszcze zdązy sie najesc hamburgerow,kotletow z grilla, kiełbas z ogniska itp.
          Zmysł smaku kilkumiesiecznego dziecka nie ucierpi na tym,ze nie zje kotleta z cała gamą przypraw.Bez przesady.Ma przed sobą kilkadziesiat lat probowania roznych smaków.
          Poki mozna dziecko ustrzec przed "smieciowym" żarciem to to róbmy,bo za kilkanascie lat i tak sie na nas wypnie i pojdzie z kolegami z klasy na frytki.
        • zaz-u Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 22:41
          Co do przyprawiania zgadzam się w 100 % , ale jeśli chodzi o chleb razowy wel pełnoziarnisty to nie!!! Proszę o więcej faktów ,że szkodzi, moja córka odkąd jada pieczywo ok 11-12 mies je tylko takie (podobnie jak my z mężem) bułek nie cierpi. Nigdy nie było żadnych problemów , obecnie ma 2 lata.
        • carmelaxxx Re: Kto jest durny, ja czy ona? 16.09.10, 23:30
          prawie polozna a wiesz ze czasem naukowe tezy maja sie nijak do rzeczywiostosci?
          Podobno pierwsze dania dziecka musza byc papką, a syn jakos na te papki patrzec nie mogl, sam chcial grysc no moze nie twarde ale ugotowane warzywa sam zgryzal , owoce swierze tez sam zgryzal nigdy nie chcial tartych itd. O zgrozo ja mial roczek zajadal sie kapusta kiszona. I zyje, bez uszczerbku zadnego, zdrowy.
          • easy_martolina84 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 08:07
            A gdzie tam napisała,ze ma jeść papki? uncertain
            Jak to sie ma do przyprawiania?
    • deela Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 00:35
      ty
    • gekkon6 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 08:54
      Ja mojej prawie 8 miesiecznej córce na wczasach dawalam spróbować wszystkich zup jakie nam podawali i bardzo jej smakowały.
      Każdy robi według własnego uznania!!!
    • marchewkowa77 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 09:34
      sorry, ale takiego bzdeta dawno nie czytalam. nad czym Ty sie w ogole zastanawiasz. oczywiscie, ze ona jest glupia i to jak but. masz racje piszac, ze nie podajac dziecku dosalanych dan nie pozwalasz mu poznac ich smaku i dzieki temu smakuje mu to co dostaje. to samo jest ze slodkim. dziecku smakuje nieslone, bo nie zna slonego smaku. na pewno wyjdzie mu to na zdrowie. tak trzymaj i nie sluchaj glupich rad. jak ktos chce dawac to jego sprawa, ale ty postepuj zgodnie z tym, co Ci mowi rozsadek. bo dobrze mowi smile
      • anka_1234567 Re: Kto jest durny, ja czy ona? 17.09.10, 16:12
        Moim zdaniem ona robi zle, moze niekoniecznie z samym kotletem ale z tym ze tak przyprawiony. Przeciez nie bez powodu karmiace matki nie jedza bardzo ostrych, slonych itd itp potraw. Nie jedza wlasnie po to bo dziecko ma jeszcze niedojrzaly uklad pokarmowy i nie wszystko toleruje. to samo jest z zupkami i daniami w sloiczkach, to wszystko tez nie jest doprawiane. Ja swojego karmie i mimo ze uwielbiam pikantne to sie powstrzymuje bo nie sadze zeby jemu to wyszlo na dobre. Ale moze i racja-trzeba robic wg wlasnej intuicji, a ze Twoja Ci podpowiada tak a nie inaczej to napewno wszystko jest ok. W koncu po to sie ma instynkt smile

        Aleksander-mamusi wisicycek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja