cały czas przy mamusi?

20.09.10, 20:54
Mam miesięcznego synka, do 3 tygodnia większość czasu spał i musiałam go wybudzać na jedzenie. Jednak po skończonym 3 tygodniu wszystko się zmieniło. Mój maluszek już dużo mniej śpi, a najlepiej żeby spał ale przy mnie. Za każdym razem jak zasypia i odkładam go do łóżeczka albo od razu płacze albo po ok 10 min. Jak zaczyna płakać przystawiam go do piersi i tak potrafi wisieć prawie cały dzień. (czasami bardzo mu się ulewa i mam wrażenie że jego żołądek nie przyjmuje takiej ilości mleka). Na spacerach ładnie śpi, a ja korzystam z okazji i chodzimy ok 3/4 godz. Jednak gdy tylko wracamy do domu znowu wisi przy piersi. Jest to dość męczące, nie mam czasu na prysznic, na przygotowanie (już nie mówiąc o zjedzeniu) posiłków, nawet czasami siusiam słysząc płacz synka.

Czy to normalne zachownia niemowlaka? Czy faktyczie mój synek chce być przy mnie cały czas, bo potrzebuje bliskości, czy już zdążyłam go rozpieścić?

Dodam że karmie piersią i wydaje mi się że nie powinnam narzekać na ilość mleka (z jednej piersi potrafię ściągnąć ponad 100ml).
    • falka32 Re: cały czas przy mamusi? 20.09.10, 21:00
      Tak, normalne.
      Skoro wiesz, że niemowlęta mają naturalną potrzebę bliskości przy matce, to czemu pytasz, czy go nie rozpieściłaś? Coś za dużo babć się słuchało chyba smile
    • fasol-inka Re: cały czas przy mamusi? 20.09.10, 21:08
      tak, to normalne, nie rozpieściłaś go - chyba że za rozpieszczenie uznasz noszenie go przy sobie przez 9 miesięcy w brzuchu
      na pocieszenie - to mija
    • bajkolubka Re: cały czas przy mamusi? 20.09.10, 21:13

      To mija, ale chyba nie tak szybko. Moj synek ma 3,5 mies i zabieram go ze soba w wiklinowym koszu/kolysce nawet do lazienki, towarzyszy mi podczas posilkow a przy piersi tez lubi sobie polezec. Ale wydluzyl sie czas pomiedzy posilkami! No i jest wspanialym kompanem mojego codziennego zycia! Pozdrawiam
    • zosikizuzik Re: cały czas przy mamusi? 20.09.10, 21:18
      Uważaj zaraz rozpiszą się tabuny matek krytykujących Cię jaka to jesteś "wyrodna" matka bo dziecko potrzebuje bliskości itd itp. Ja spałam ze swoją córką do 2 m-cy, potem przeniosłam do łóżeczka (bezproblemowo). Jeżeli wisi przy piersi - a jesteś pewna że jest najedzony- to wypróbuj smoczek, maluszki mają dużą potrzebę ssania. Może robisz błąd że przystawiasz go do piersi za każdym razem gdy płacze? Może wystarczy smoczek i bujanie. Najlepiej zaopatrz się w chustę - dużo rzeczy będziesz mogła zrobić a mały szczęśliwy będzie blisko ciebie i na 100% nie zdążyłaś go jeszcze rozpieścić. W łóżku kładź go może na boczek albo kup poduszkę-klin dla niemowlaka dzięki temu będzie spał pod lekkim kątem- może to pomoże. A tak na koniec: to minie!

      https://www.suwaczki.com/tickers/j4x9gu1r1crflnko.png
    • aphoper1 Re: cały czas przy mamusi? 20.09.10, 21:28
      Norma i minie, choć w to ostatnie nie wierzyłamwink Moja Córcia miała tak ok. 3-4 miesiące. Teraz jest żywym roczniakiem, który dalej lubi pierś i ciągle szuka Mamy, ale bynajmniej nie chodzi ze mną do łazienki, nie płacze, jak zniknę za rogiem itpsmile
    • kawka74 Re: cały czas przy mamusi? 20.09.10, 21:29
      > Czy to normalne zachownia niemowlaka?

      Najnormalniejsze w świecie.
      Wisi nie dlatego, że masz mało mleka czy coś podobnego - po prostu jest mu to potrzebne. Ssanie piersi może być odżywcze i nieodżywcze, jedno koi głód, drugie zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa i bliskości mamy, stąd te małpie zachowania wink
      Pamiętam, jak na widok mojego tak uwieszonego dziecka starsze pokolenia truły mi tyłek, że dziecko wisi, bo się nie najada. Kiedy zobaczyły wyniki pomiaru wagi (córka przybrała 400 g w ciągu tygodnia), od razu im przeszło.
      Rozpieszczenie w przypadku takiego malca również nie wchodzi w grę, on nie postrzega świata tak, jak my.
      Takie zachowania mijają, potem świat się robi coraz ciekawszy i pierś służy coraz częściej tylko do zaspokajania głodu.
    • junior1208 Re: cały czas przy mamusi? 20.09.10, 21:44
      aż mi lżej na sercu...
      bo już słyszałam że mleka może mam dużo ale małowartościowe i może powinnam podać sztuczne
      albo że już rozpieściłam synka i będę miała wielki problem...
      za dużo rad innych, za mało wiary w mój instynkt macierzyńskismile
      • kawka74 Re: cały czas przy mamusi? 20.09.10, 22:04
        > za dużo rad innych, za mało wiary w mój instynkt macierzyńskismile

        Zmień proporcje smile
        Karm spokojnie, zachowania Twojego synka są najzupełniej normalne. To, co mówią inni, też jest poniekąd normalne, tak było kiedyś, tak się wychowywało dzieci i to się powtarza kolejnemu pokoleniu. Posłuchaj, podziękuj za troskę i rób tak, jak Ci serce dyktuje.
        • yvona73pol Re: cały czas przy mamusi? 21.09.10, 03:41
          ooo, jakbys o moim 3,5 miesiecznym synku mowila smile co prawda ma tez chwile gdy bawi sie sam ze soba, no i z zabawkami, oczywista, ale.... przy cycu wisi bardzo czesto, kapie sie w jego asyscie, z gotowaniem podobnie, smoczka nie toleruje. Je czesto, co godzina, co dwie, w nocy tez. Spi z nami. Mam nadzieje, ze niedlugo zrobi sie bardziej "samodzielny", na przyklad bedzie mozna go do lozeczka polozyc
    • bianka102 Re: cały czas przy mamusi? 24.09.10, 20:35
      Mój chłopczyk dzisiaj kończy 14 miesięcy. I do tej pory "wisi"na cycusiu. Na początku praktycznie cały czas. Nie byłam w stanie nic robić: ani zjeść, ani coś ugotować, ani posprzątać. Nawet spacerów i leżenia w wózku nie tolerował. Pamiętam, że od ciągłego karmienia bolały mnie piersi, a osłonki na sutki nie pomagały, bo ich nie tolerował. Nie dał się też nabrać na smoczki. Teraz to już trochę się zmieniło. W ciągu dnia często podjada, ale w nocy robi sobie nawet długie przerwy na sen. Nie potrzebuje już piersi jako uspokajacza. Najgorsze jest to, że mleka z butelki też nie pije, bo po prostu nie lubi sztucznego smoczka i dlatego nauczył się jeść z łyżeczki.
    • 18_lipcowa1 ales go rozpuscila!!!!!!!!!! 24.09.10, 20:49

    • ulik80 Re: cały czas przy mamusi? 25.09.10, 09:42
      Normalne. Możesz Go np. brać w jakimś leżaczku do łazienki żeby sam nie zostawał w pokoju i nie płakał. Ja jak gotowałam w kuchni, to stawiałam Mała w foteliku na stole dawałam jakąś łyżkę i na chcwilę był spokój.
Pełna wersja