katmiller
21.09.10, 14:00
Moje wspaniałe dziecię ma 4 i pół miesiąca. Od jakiegoś czasu, może 3 tygodnie, stale pcha łapy do buzi. Nie na zasadzie ssania kciuka żeby się uspokoić tylko np całą łapkę wkłada, albo trzy środkowe palce i mamle. Generalnie by mi to nie przeszkadzało, rozumiem że poznaje swoje ciało, problem jednak w tym, że od jakiegoś czasu pcha te łapy tak głęboko, że aż prowokuje wymioty albo się krztusi. Jak ma smoka to go wyciąga i dłubie palcami. Nawet jak jest w wanience i przekręcam ją na brzuch od razu się schyla i przysysa do swoich łapek. I oczywiście cały łeb pod wodę przy okazji. Pozwalać? Kiedy to minie? Przypuszczam, że knebel i kajdanki załatwiły by sprawę ale czuję, że mąż się nie zgodzi