asiurkaa
24.09.10, 21:26
Moj synek ma niecałe 11 miesięcy. Nie raczkował w ogóle, od pelzania przeszedl do pozycji do raczkowania, ale nigdy nie ruszyl do przodu, potem sie wspinal przy meblach i w łóżeczku i wstal i chodzi, w domu sam, na dworze jeszcze sie boi i chodzi za ręke. Potrzebuje wtedy asekuracji. Problem w tym, ze synek nie potrafi lagodnie upadac, upada zawsze calym ciałem, do tylu lub na bok, nigdy nie na ręce tak jak inne dzieci, które raczkują.Czy to tylko nasz przypadek, czy to tak już mają dzieci, ktore nie raczkowały i jak korygowac te upadki, jak nauczyc łągodnie upadac (jesli to w ogóle możliwe)...?