odciąganie mleka, poradźcie...

28.09.10, 18:01
Jakiś czas temu założyłam wątek, ze mój synek nagle przestał chcieć ssać pierś... I niestety sytuacja nadal sie utrzymuje, każde karmienie to jakiś horror, synek sie pręży, albo zaciska dziąsła i mnie "gryzie", generalnie robi wszystko ale nie ssie sad Wszyscy mi mówią, ze musze byc cierpliwa, że to w koncu minie, ale juz trwa miesiąc i nie mija, a ja jestem wykonczona, zwłaszcza psychicznie...sad
Pomyślałam, ze moze spróbować odciagać mleko laktatorem i mu podawać butelką, tylko boję sie, ze to też będzie na dłuższa metę męczace, a synek ma dopiero niecałe 3 miesiace i nie chciałabym zeby skończyło się na mleku modyfikowanym...sad Bo jak zacznę butelką podawac, to już na pewno nie uda sie do piersi wrócić uncertain Dlatego proszę Was o radę, moze któraś z Was tak robiła i jak sobie radziła z tym dłużej,jak to w rzeczywistości wygladało?
    • princessa.of.persia Re: odciąganie mleka, poradźcie... 28.09.10, 18:30
      Moje dziecko tez mialo kryzys mniej wiecej w tym samym okresie. Przerobilam juz rozne metody wiec moze skorzystasz z moich doswiadczen.
      Karm w ciemnym pomieszczeniu, ja wchodzilam do lazienki bo tam nie ma okien. Karm kiedy jest senny, albo jak zasnie to wtedy postaraj sie wcisnac mu piers. Moje dziecko do tej pory najladniej jje jak jest spiace lub w trakcie drzemki. Sproboj tez na stojaco jednoczesnie lulajac.
      Ale Twoje wogole Ci nie jje? A jak jest w nocy? Bo moja wlasnie w nocy pieknie jadla a w dzien nic a nic nie chciala. Ale po jakims czasie jej przeszlo i juz jje ladnie.
      Ja na poczatku odciagalam mleko rano bo mialam pelne piersi i dawalam jej to na noc ale musialam przestac tak robic bo mi sie wydaje ze to byla przyczyna moich problemów bo z butelki lecialo szybciej. Teraz jak karmie tylko piersia to moge powiedziec ze na dluzsza mete sciaganie mleka jest meczace. Poza tym laktator nie oprozni tak piersi jak mały ssak. Czasem tez z piersi nie chce nic leciec a dzieć sie najje.
      A jak z przybieraniem na wadze? Przeciez przec cały miesiac musiał Twoj synek cos tam zjesc? Moze jesli jest wszystko ok to tez postaraj sie jeszcze przeczekac. A co mowil Ci na to wszystko pediatra?
      • marysia_m24 Re: odciąganie mleka, poradźcie... 28.09.10, 20:50
        No właśnie w nocy je ładnie dlatego też na wadze przybiera smile Próbowałam karmić w przyciemninym pomieszczeniu albo na spiocha w dzień i niestety bez skutku. W nocy jak się obudzi to faktycznie je przez sen i pewnie tylko dlatego je, ale jak sama próbowałam go wybudzić, to po prostu się krzywił i ust nie otwierał uncertain Cośtam zjada w dzień, zazwyczaj sie przysysa, a marudzić zaczyna po ok.2-3min i po 30min-1godz znowu to samo, tak więc na dobrą sprawę nawet nie mam jak z nim na spacer wyjść bo po ok 20min spaceru zaczyna wyć z głoduuncertain
        Dlatego też tak bardzo mnie kusi zeby spróbować z tym laktatorem, żeby jeszcze chociaż przez 2 miesiace jadł moje mleko...
        • panpaniscus Re: odciąganie mleka, poradźcie... 28.09.10, 23:26
          Hej hej,
          przerabiam podobny problem, drugi raz. Przy pierwszej córce od 4 miesiąca już tylko odciągałam i dawałam jej z butelki moje własne mleko - przez pół roku. Upierdliwe to było, ale z piersi nie chiała i już. Najpierw na śpiąco jeszcze tak, potem nawet i w nocy nie. Ta, co teraz ma niecałe 5 miesięcy, od pótora miesiąca uznaje tylko karmienie na leżąco. Ale mam wrażenie, że podobny kryzys, jak opisujesz, już minął - tzn. jako trzymiesięczniak w ogóle nie była zainteresowana jedzeniem, a była głodna. Interpretowałam to jako zainteresowanie światem, teraz ostatnio miała podobne zachowanie, ale mneij nasilone, z powodu ząbkowania.
          Jak w ogóle się przysysa, to spróbowałabym wyciszania przed karmieniem (u nas pomagała tym razem suszarka), może lepiej pójdzie?
    • swingwasp Re: odciąganie mleka, poradźcie... 28.09.10, 23:49
      u nas było podobnie jak mały miał trochę ponad 2 miesiące. Wydaje mi się, że miałam jakiś kryzys laktacyjny. Najpierw zaczął się denerwować przy karmieniu, potem marudził i się wyginał w łuk, "przygryzał", trzymał sutek i go naciągał itp w końcu nie chciał pić, od razu zaczynał płakać i szarpać się przy piersi. Próbowałam odciągać i podawać butlę - żadnych problemów kiedy pił z butelki. Z tym, że był to czas kiedy akurat mieliśmy nawał odwiedzających więc żeby nie tyczeć z małym w osobnym pokoju (albo nie siedzieć z cycami na wierzchu wink by go nakarmić odciągałam do butli i podawałam podczas odwiedzin. Albo się przyzwyczaił, że łatwo leci a przy piersi musi się napracować i się po prostu złościł albo ta druga opcja, wg mnie bardziej prawdopodobna - problem z mlekiem. Wcześniej leciało jak z kranu a wtedy jakoś tak laktacja mi się unormowała, że czasem miałam problem żeby odciągnąć np 50 ml z obu piersi. Byłam bardzo zmęczona, nie piłam odpowiedniej ilości wody i nie miałam kiedy się porządnie wyspać . Czasem nie zdążyliśmy zjeść obiadu, bo po prostu nie było kiedy go zrobić - ciągle ludzie w mieszkaniu, którzy chcą kawki i towarzystwa. Po prawie 2 tyg wkurzyłam się, powiedziałam dość, chętnych na odwiedziny spławialiśmy a ja w weekend zrobiłam sobie wolne. Przeleżałam całe 2 dni śpiąc, czytając, leżąc i jedząc pyszności przygotowywane przez męża. Młody leżał sobie cały dzień ze mną,przy piersi i odpoczywaliśmy razem. Zasłoniliśmy rolety by słonko nas nie raziło i po prostu sobie leżeliśmy. Po takich 2 dniach wszystko powoli zaczęło wracać do normy. Mały miał w końcu spokój a i mi przybyło mleka. Po niecałym tygodniu karmiłam już normalnie. Może dziecko ma za wiele "atrakcji" w ciągu dnia i jest po prostu zniechęcone, głodne a tu jeszcze musi się napracować by zjeść. A jak odciągasz to masz "dużo" pokarmu? może on po prostu nie może wyciągnąć tyle ile by chciał? Może to głupie ale ja jak wypiję za mało w ciągu dnia to wieczorem laktatorem nie mam bardzo co odciągać. A jak wypiję np 5-6 szklanek wody przed snem to nad ranem aż samo leci, przynajmniej tak to u mnie działa.
    • klubgogo Re: odciąganie mleka, poradźcie... 29.09.10, 09:03
      Przechodziłam kryzys laktacyjny w 6-7 tygodniu, masakra, dziecko się darło, łapało pierś i wypuszczało, choc było głodne. Zaparłam się, bo koleżanka przygotowała mnie na to, choc moja mama biegała już z butelką z gotowym mm, którego dziecko i tak nie tknęło. Przede wszystkim wyciszałam maleństwo i siebie. Musiałam byc nadzwyczaj spokojna, żeby ono to poczuło. I wierzyłam, że to przetrwamy, że się uda. 2-tygodniowa walka zakończyła się zapaleniem piersi u mnie (antybiotyk i gruczolak, który do tej pory obserwuję) i ustabilizowaniem karmienia u córki.
      • marysia_m24 Re: odciąganie mleka, poradźcie... 29.09.10, 13:20
        Mleka nie mam raczej za mało, za jednym razem spokojnie odciągam 80-100ml. No i dzisiaj zdecydowałam sprawdzić jak to będzie odciagać i karmić butelką. Domyślam sie, ze faktycznie może być upierdliwe na dłuższą metę, ale zobaczymy, narazie synuś najedzony spokojnie sobie leży smile Dziękuje Wam za rady, większość z nich juz wcześniej wypróbowałam, niestety bez rezultatu, a to trwa już na prawdę za długo żeby walczyć i czekać aż w końcu minie uncertain Trzymajcie kciuki, chciałabym conajmniej do grudnia dawać mu moje mleko smile
        • kaisha18 Re: odciąganie mleka, poradźcie... 29.09.10, 15:04
          Hej, będzie dobrze wink Z moją starszą córą miałam ten sam problem. Ssała pierś tylko do 3 miesiąca. Potem to był horror. Szkoda było mi mojego mleczka, którego miałam naprawdę sporo - jak otworzyłaś zamrażarkę, to dolna półka cała zapełniona moim pokarmem. Nie miałam problemu z odciąganiem naprawdę dużych ilości, mimo, że to było kupę lat temu i męczyłam się z taką gumowo - szklaną gruszką, masakra. Ale dałam radę. Odciągałam tak 9 miesięcy, aż córka skończyła rok. Teraz masz przynajmniej świetne laktatory do wyboru, sama mam Tommee Tippee, z którego korzystam sporadycznie, więc mam porównanie - cyk, cyk i 120 ml odciągnięte. Na szczęście synek się z piersią lubi już 9 miesiąc, więc z nim nie mam tego problemu. Chociaż, gdyby sytuacja się powtórzyła, rozważałam powtórkę z rozrywki wink Jak już Ci się dzidzia na pierś naprawdę obraziła, spróbuj z odciąganiem. Jak się lubisz z laktatorem, to tym bardziej, bo niektórym kobietom odciąganie sprawia niemały kłopot. Podajesz butlę, ale zawsze masz świadomość, że dziecko dostaje Twoje mleczko. Oczywiście nie ma nic złego w mm, ale skoro masz samozaparcie i pokarm, czemu tego nie wykorzystać wink A są też i plusy - możesz np sobie wyjść na dłużej, bo ktoś dziecko nakarmi za Ciebie wink Powodzenia, na pewno się uda!
Pełna wersja