memphis90
30.09.10, 15:44
Słuchajcie, jestem w szoku- otulacz naprawdę działa! Jest to dla mnie tym bardziej zaskakujące, że starsza córcia po skrępowaniu jakiejkolwiek kończyny rozpoczynała walkę i nie ustawała w niej aż do wyswobodzenia. Do dziś nie lubi być przykryta. A tego małego Gnoma przypadkiem zawinęłam, widząc jak macha łapami, jakby łapał stopa i jak się po tym wybudza. I stał się cud- śpi jak zaklęty

Dlatego zachęcam wszystkie mamy maluszków do wypróbowania- ja byłam sceptyczna, a tu taki rewelacyjny efekt! Na początku wystarczy nawet zwykła tetra złożona w trójkąt: dziecko kładziemy w poprzek najdłuższego boku i zawijamy rączki pojedynczo "uszami", zakładając materiał pod plecki. Ja owijałam polarowym kocykiem, ale dzieć się zagrzewał zanadto, więc kupiłam "specjalny" lekki, bawełniany kocyk (drogie cholerstwo, ale trudno...).