Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka?

05.10.10, 12:07
Czy spacery w każdą pogodę są aż takim dobrodziejstwem dla zdrowia małego człowieka? Kłóciłabym się. Sama jestem piecuchem więc gdy pogoda jest paskudna nie wychodziłam z niemowlakiem, za to znam multum matek które wychodziły w niepogodę z wypisanym na czole hasłem MISJA i przeziębiały maluchy. Teraz ich dzieci chorują na potęgę a moje (gdy już trzeba wyjść w niepogodę) wraca po prostu owiane wiatrem i zmoczone deszczem a nie owiane kaszlem i zmoczone katarem. Szczerzę wątpię czy moje dziecko będzie się musiało pożegnać z migdałkami tak jak hartowany kuzyn.
    • anaia-on-line Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 13:55
      Mój synek ma 11 miesięcy i wychodzę z nim na spacer 2 razy dziennie, kiedy tylko nie rzuca żabami. Jak do tej pory nie złapał żadnej infekcji i rozwija się prawidłowo. Od kiedy się urodził przestrzegam zasady : "Nie przegrzewać" i temperatura w mieszkaniu nie przekracza 21 stopni. Myślę, że spacer to świetna sprawa, ale wszystko w granicach rozsądku - dziecko powinno być odpowiednio ubrane, bo nadgorliwość nie popłaca, jeśli ślepo ciągnie się latorośl na dwór, kiedy wiatr urywa głowę. Spacer jest OK.
    • julek_i_ja Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 14:07
      Wychodzimy jak jest zimno, a nawet czasami w deszcz, ale wtedy raczej przy okazji coś załatwiam. Rezygnowałam za to ze spacerów w największe upały. Myślę, że jeden czy dwa dni siedzenia w domu nie ma wpływu na odporność dziecka, bardziej notoryczne przegrzewanie/niedogrzewanie.

      https://www.suwaczki.com/tickers/kjmnk6nl6rsz21e1.png
      • meg27_3 Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 14:58
        Ja rowniez uwazam ze dziecko musi byc codzinnie na spacerze chociaz pol godziny bez wzgledu na pogode. Raz dziennie a czasem nawet dwa razy dziennie corka spi na dworze w wozku. Spi tak praktycznie od urodzenia a urodzila sie w listopadzie i nawet w mroz z nia wychodzilam. Corka ma teraz skonczone 10 miesiecy i nigdy jeszcze nie miala nawet kataru. Niewiem co to goraczka u dziecka bo ona nigdy niechorowala. Uwazam ze to wlasnie zasluga tych spacerow i tego ze ona jest zachartowana.
    • morelee Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 16:33
      atowlasnieja napisała:
      znam multum matek które wychodziły w niepogodę
      > z wypisanym na czole hasłem MISJA i przeziębiały maluchy. Teraz ich dzieci cho
      > rują na potęgę a

      a ja mam SATYSFAKCJĘ!

      Tyle właśnie z Twojej wypowiedzi zrozumiałam.
      • atowlasnieja Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 09:24

      • atowlasnieja Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 09:29
        w naszym pięknym kraju mieć satysfakcje to taki wielki wstyd.

        Owszem, mam taką satysfakcję że dziecko jest zdrowe pomimo ciągłych napomnień ze strony wszystkich mądrych że wielką krzywdę dziecku robię nie wychodząc z nią na zawieruchę, że dzieciątko będzie rozhartowane, chorowite, niedotlenione
        • morelee Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 13:37
          atowlasnieja napisała:

          > w naszym pięknym kraju mieć satysfakcje to taki wielki wstyd.
          Bynajmniej.
          Satysfakcja ze zdrowia własnego dziecka to jak najbardziej pozytywne uczucie. Gorzej jak ktoś ma satysfakcję z chorób cudzych dzieci...
    • easy_martolina84 Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 16:39
      Ja tam nie mam parcia na spacery.Wiadomo,chodzimy prawie codzinnie,ale jak mi sie nie chce,albo mam duzo roboty w domu albo wieje/pada to siedze w domu i już.
      Aha,artykuł jak artykuł,ale na końcu jest cos o wyznaczaniu sobie trasy spaceru,np po mydło.
      Dokładnie tak robię,bo łażenie bez celu wnerwia mnie i juz smile Muszę iść po coś, choćby po marchewke do najdalszego warzywniaka tongue_out
    • gemmi18 Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 16:59
      My wychodzimy codziennie, ale nie dlatego, że mam misję, po prostu nie lubię dnia bez wyjścia na świeże powietrze. Wiadomo, jak na zewnątrz panuje wichura, że drzewa przewraca, to bez przesady, ale na wiatr, czy zwykły deszcz raczej nie zwracam uwagi.
      Przypomniał mi się 'Tajemniczy ogród', w którym syn wuja głównej bohaterki nigdy nie wyszedł z pokoju i później wszyscy musieli chodzić do niego w maseczkachbig_grin. To ja jednak wolę przegięcie w drugą stronę.
      • monikanu Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 17:15
        My także wychodzimy na spacery ale dodam,że mój syn (4,5 roku) nie chorował praktycznie do 2 roku zycia i tez zawsze z nim wychodziłam bez względu na pogodę .
        Córcia ma 10 mc i 3 razy już chorowała na oskrzela i robię wszystko tak jak przy synku więc moim zdaniem te spacery owszem są ważne i wspomaga to odpornośc ale nie jest to jedyny czynnik i warunek ,że jak bedziesz spacerować to dziecko będzie zdrowe .
        Na odpornośc skałada się szereg czynników -poprostu.
        • morelee Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 13:41
          monikanu napisała:

          > My także wychodzimy na spacery ale dodam,że mój syn (4,5 roku) nie chorował pra
          > ktycznie do 2 roku zycia i tez zawsze z nim wychodziłam bez względu na pogodę .
          > Córcia ma 10 mc i 3 razy już chorowała na oskrzela i robię wszystko tak jak prz
          > y synku
          Dokładnie to myślę. Moje dzieci tak samo, starsza zawsze zdrowa, syn niestety znacznie gorzej, oboje podobnie wychodzą na dwór, podobnie ubrani, więc niestety, złotych środków na odporność nie ma, pewnie musi być coś wrodzonego.
    • klaudi007 Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 17:11
      hihi ja zawsze mam wypisane na twarzy MISJA
    • imogen0 Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 17:25
      U nas spacery codziennie ale nie jako misjasmilea normalny element dnia,my to lubimy,nie wyobrażam kiszenia się w domu,dziecko poznaje świat(ptaszki,wiewiórki i takie tam)
      Dzisiaj przytargałyśmy mega bukiet kolorowych liści,mała wróciła zadowolona ze ślicznie zaróżowionymi policzkamiwink
      Czasem jest sam spacer,czasem po drodze zakupy...Ale nie wyobrażam sobie wyjścia z dzieckiem raz w tygodniu(któraś z dziewczyn pisała,że tak jej się zdarza )
      Aha,ma prawie 15 m-cy i jeszcze nie chorowała,ale nie wiem czy to jakaś zależność...
    • sueellen Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 19:26
      Nienawidze spacerów i nigdy nie chodze. Dziecię się wietrzy w ogrodzie. Potem sie panie w żłobku/ przedszkolu beda martwic.
      • dagmara-k Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 06.10.10, 19:43
        ja chodze z MISJA na czole. ale moja misja polega na tym, ze mam tak absorbujace dziecko w dzien i w noc, ze pchajac wozek pod gorke po piachu i jezdzac w kolko 3 godziny miedzy 13 a 16 codziennie z wyjatkiem ulewy i wichury zwyczajnie odpoczywam! wychodzi na to ze chodze dla siebie a nie dla dziecka na te spacerywink
        • martenia25 Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 04:04
          A ja nie cierpie takich bezsesownych spacerow, wychodze jak mam cos zalatwic no i ze starszym zeby sie w parku wybiegal. W brzydka pogade, deszcz, wiatr z domu mnie nie wygonisz i moje dziecko jak do tej pory tez w porownaniu z innymi jest b odporne, wole cieplej ubrac niz pozniej widziec go zasmarkanego.
      • sinusoidaa Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 09:39
        Myślę, ze tu raczej chodzi o przebywanie dziecka na świeżym powietrzu, więc czy to w wózku w ogródku, czy runda w parku, lub wokół osiedla, nie ma to znaczenia. Przynajmniej, jeśli chodzi o nieporuszające się samodzielnie niemowlaki.
    • miska_malcova Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 17:47
      już Ci lepiej? Aż brakuje w Twojej wypowiedzi zdania: "dobrze im tak"
    • fonemik Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 19:25
      A ja muszę chodzić na spacery - moja córka zasypia tylko w wózku i przy piersi (to wieczorem i baaardzo rzadko w dzień). Tylko raz padła sama ze zmęczenia. Czasami zaśnie też w chuście - ale muszę się nieźle nabiegać... Jeśli jest bardzo brzydko (wicher + deszcz ulewny) i zostajemy w domu, mała po prostu nie śpi i robi się coraz bardziej marudna, marudna, marudna. Co do hartowania: my wychodzimy 2-3 razy dziennie, dziecko jest wciąż na piersi (10. miesiąc), a tu trzeci katar mamy - trzy razy złapany ode mnie (mimo środków ostrożności). Na szczęście te jej katary są krótkie i niezbyt uciążliwe (sądząc z zachowania). Ja swoje przechodziłam ciężej. Może jej pomaga pierś?
    • sinusoidaa Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 21:03
      Nie wiem, czy moja przypadłość ma swoją medyczną nazwę, objawia się rozdrażnieniem, niepokojem i wyrzutami sumienia, kiedy dziecko nie jest wyprowadzone na spacerwink Jestem chora, jak dziecko siedzi w domusmile Mam hopla z przerzutką na tym punkcie. Mój synek od urodzenia całymi dniami jest na powietrzu. Kiedy leje wystawiam wózek przed domsmile Póki co, chorób żadnych, katarków również. Ze starszą córką postępowałam podobnie, a jednak bardzo chorowała.
      • ila79 Re: Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 07.10.10, 21:25
        Taaaak, też to miałam. I mam nadal, tyle, że młody ma już 4 lata. Jak był młodszy to do drugiego roku zycia dzienne drzemki odbywał na dworze. W każda pogodę, bo inaczej by nie zasnął. Potrafił na mrozie spac po 5 godzin. Do tej pory jest tak, że skrajne wychłodzenie nie robi na nim wrażenia. Wiosną w Bałtyku kąpał sie on i okoliczny klub morsów. Odpornośc ma natomiast kiepską, łapie wszystkie przedszkolne wirusy. Coprawda przechodzi je bez powikłań bakteryjnych, ale to już drugi rok, a poprawy nie widać. Ale hartuję go dalej.
    • agape-mama Dlaczego spacer wzmacnia odporność dziecka? 25.11.10, 14:26
      Ja chodziłam z córką codziennie na spacery, czy deszcz, czy śnieg. Odpuszczałam tylko gdy wiatr łamał drzew, lub było poniżej -10. Pierwszy katar dostała jak miała 2 lata i 3 miesiące, jeszcze nie chorowała. Na spacery ubieram ją jak siebie. czasem zmarzną jej rączki, ale zazwyczaj wraca cieplusia. Przerażają mnie dzieci ubrane jak eskimosi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja