Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam

05.10.10, 15:47
Nigdy jakoś czytając wątki na temat "grubego" ubierania dzieci w ciepłe dni nie wierzyłam, że rodzice mogą być tak, delikatnie mówiąc, niemądrzy i bez wyobraźni. Aż do niedzieli. Dzień był naprawdę ciepły (ok. 17stopni) wiał tylko silny wiatr. Moja córa (7 m-cy) ubrana w body, sukieneczkę i bawełniane rajstopki. Ja cienki sweterek z podwiniętymi rękawami. A tu idzie matka z, na oko roczniakiem. Mały ubrany w wełnianą czapę, kombinezon jednoczęściowy zimowy i kozaki. Wyglądało to o tyle szokująco, że rzecz działa się w markecie, gdzie było po prostu gorąco!!!
    • easy_martolina84 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 05.10.10, 15:50
      Szokujące! Nie moge sie pozbierac.
    • sinusoidaa Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 05.10.10, 16:20
      Nie ma to jak rodzinne niedzielne spędzanie czasu w markecie...
      • zlotalukrecja Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 05.10.10, 16:47
        Już byl podobny wątek lipcowa założyła, po co nowy? Takie obrazki będą teraz częściej wystepować....
    • abigail83 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 05.10.10, 19:23
      ja przy 17 st i wietrze nie chciałabym miec na sobie kombinezonu zimowego, ale w "body i sukieneczce" by mi bylo zimno
      moze niech kazdy ubiera swoje dziecko tak, jak to uwaza za stosowne
      a skoro az tak Cie to zszokowalo, bylo podejsc do kobiety i zwrocic jej uwage, skoro uwazalas, ze dziecku sie dzieje krzywda
    • deela Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 05.10.10, 20:24
      dzisiaj jak wiozłam starszego do przedszkola to na termometrze w aucie było 6 st
      • mikaaan Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 05.10.10, 20:58
        U nas dzisiaj 16 stopni.
        Spotkane na spacerze dwie mamy:
        1. Dziecko około 1,5-2m, ubrane w welurowego pajacyka (pewnie body pod spodem), bawełniana czapeczka i nakryte kocykiem, bez plandeki - uważam że ok
        2. Dziecko ok 10 miesięczne w czapce zimowej, kurtce lub kombinezonie puchowym - nie wiem dokładnie w czym, bo miało x-landerowski śpiworek prawie po pachy naciągnięty
        Mój 9m ubrany w body z krótkim, dość ciepła bluza z kapturem, spodnie, skarpetki - chyba w sam raz bo karczek ciepły. Wczoraj przy tej samej temperaturze zamiast bluzy miał jesienną kurtkę na body i był lekko spocony.
        • patkag Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 05.10.10, 23:14
          niech kazdy ubiera jak chce...ja wiem tyle ze 16 stopni teraz to nie to samo co w okresie letnim. Teraz powietrze jest duzo ostrzejsze i czesto sie chmurzy...niby cieplo w sloncu a w sumie cieplo nie jest...teraz jest najgorsza pora do ubierania bo tak na prawde nie wiadomo jak malucha ubrac.
        • ciociacesia o ja cie 06.10.10, 10:35
          ja wczoraj bylam na zakupach w bawelnianych rajstopach pod spodniami, podkoszulce, bluzie i grubasnym polarze i nie wytrzymalam z dzieckiem nawet 15 minut na placu zabaw tak bylo zimno. gdzie wy te 16 st macie?
          • easy_martolina84 Re: o ja cie 06.10.10, 16:31
            ciociacesia napisała:

            >gdzie wy te 16 st macie?

            No jak gdzie? W markecie tongue_out
            • ciociacesia a jednak - 15st 07.10.10, 00:58
              dzis w warszawie po 18
              zimno ze tylek do laweczki przymarza, ale na bilbordze jak byk:15st. 15 st to jest zimno
    • tola_i_tolek Re: Chyba sobie żartujesz 06.10.10, 07:24
      17 stopni , silny wiatr a Ty dziecko ubierasz w body, sukieneczke i rajstopki??? Ja sama zmarzłabym w takim stroju, nie mówiąc o dziecku, które jeszcze nie chodzi.
      • easy_martolina84 Re: Chyba sobie żartujesz 06.10.10, 08:29
        Noo,body i sukieneczka to super strój na wietrzną pogodę i 16 stopni w słońcu (bo jak sie wychodzi na dwor to odczuwa sie ok 10).Nie wiem jak u Was,ale u mnie przez okno wygląda to ślicznie,a jak sie wyjdzie to po prostu nazwijmy to po imieniu piździ.
        Autorka chciała wstąpić do elity "nieprzegrzewających",ale sukieneczka to przegięcie.
        Mam nadzieje,ze to tylko ściema.
    • deodyma Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 07:36
      wczoraj u nas bylo po prostu zimno.
      do tego wial taki wiatr, ze malo lepetyna mi nie obleciala.
      wczoraj odbieralam wyniki ze szpitala kumpeli i jej corki, wiec zanim znalezlismy sie w szpitalu, wiatr nas wytarmosil a dzieciak mial zimne lapy i gdy wychodzlilismy, nalozylam mu rekawiczki.
      wyglada tez na to, ze bede musiala sie rozejrzec dla syna za butami zimowymi, poniewaz mial tez zimne nogi i buty jesienne juz nie chronia go przed zimnem.
      dlatego tez nie dziwie sie temu, jak ludzie teraz ubieraja swoje dzieciaki, poniewaz mnie samej jest zimno.
      teraz termometry pokazuja u nas 5 stopni i moze skocza ratpem do 10, ale jak bedzie wialo, temp bedzie wydawala sie nizsza.
    • kawka74 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 07:42
      A po wyjściu z marketu które z Was szybciej zrobiło się sine, Ty z córką czy owo grubo ubrane dziecko?
      Ja rozumiem zdziwienie kombinezonem w bezwietrzny ciepły dzień, ale nie wtedy, kiedy wieje tak, że mało łba nie urywa, a dorosłym (!) jest zimno w zimowych kurtkach.
    • cherry_cola Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 08:17
      Ty za to przegięłaś pałę w drugą stronę.
      > Dzień był naprawdę ciepły (ok. 17stopni) wiał tylko silny wiatr.
      Co znaczy, że temperatura odczuwalna była niższa przez ten wiatr o dobrych kilka stopni.
      Naprawdę trzeba mieć ch****e swoje życie, żeby tak podniecać się inaczej ubranymi, cudzymi dziećmi. Ile na ten temat można dyskutować? Chciałaś tu połechtać niektóre forowiczki, tak? To nie tędy droga do nabicie sobie forumowych punktów.
    • easy_martolina84 a tak swoją drogą 06.10.10, 08:31
      To co Wy macie z tym ubieraniem i obserwacjami?Ja czasami na spacerze zobaczę grubo ubrane dziecko,ale pomysle sobie: "Kurde,ale grubo ubrane"i tyle.Po powrocie do domu juz nie zawracam sobie tym głowy.Niektóre nie mogą o tym zapomnieć jakby conajmiej ducha zobaczyły.Taka sensacja,ze normalnie trzeba o tym na forum napisać.Dla mnie to jest śmieszne i tyle.
      • buszynska Re: a tak swoją drogą 06.10.10, 08:46
        No kobita przegiela tak jak i Ty tyle, ze w druga strone.
        • easy_martolina84 Re: a tak swoją drogą 06.10.10, 08:47
          buszynska napisała:

          > No kobita przegiela tak jak i Ty tyle, ze w druga strone.
          A ja z czym przegięłam,bo nie kumam? uncertain
          • buszynska Re: a tak swoją drogą 06.10.10, 10:06
            A ja z czym przegięłam,bo nie kumam? uncertain
            >

            To bylo do autorki watku.
    • joanka-r Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 08:44
      Matka owego dziecka patrząc na Twoją córkę pewnie pomyślała, ''młoda i głupia, mamy październik, piździ jak cholera a ta dziecko puściła w sweterku i sukience''. tongue_out
      • iwonag25 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 10:01
        Przecież napisałam że rzecz działa się w sklepie, w którym to moje dziecko rozebrałam do sukienki. Poza sklepem miała butki, czapkę i bluzę z polaru. Tamto dziecię było ubrane i pozapinane po uszy w sklepie.
        • gemmi18 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 16:54
          Skąd przekonanie, że za zakrętem nie postanowiła rozebrać dziecka? Może dopiero co weszła do sklepu. Poza tym temat przewijany na forum przy każdej zmianie temperatury, a emocje dalej nie opadają.
        • easy_martolina84 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 16:58
          iwonag25 napisała:

          >Tamto dziecię było ubrane i pozapinane po uszy w sklepie.

          Mogłaś podejść i spytać,czy nie lepiej je rozebrać,a nie wałkowac po raz 1675836735 temat na forum uncertain
    • memphis90 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 14:48
      Cóż, na dworze jak na dworze- dzieciaki są ubrane mniej lub bardziej stosownie do pogody. Ale rzeczywiście niektórzy ludzie nie rozbierają swoich dzieci z ubrań zimowych w sklepie- przygotuj się, takie obrazki z rozebraną mamą i zagotowanym dzieciakiem w markecie dopiero się zaczynają...
      • easy_martolina84 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 16:32
        Noooo,przygotuj sie. Wiele obrazków Cie jeszcze zaszokuje,nie wiem czy Twoje nerwy to dźwigną big_grin
        • maksior2005 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 06.10.10, 21:11
          I znowu temat odgrzewany milion razy. Nie macie jeszcze dosc??
    • bafka Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 07.10.10, 00:24
      uwielbiam was, rzadko tu zaglądam, ale chyba zacznę częściej, fajnie po sobie jeździcie smile jestem teraz na innym forum, raczej bardzo grzecznym, nie ma się z czego pośmiać, przepisze się tu , hahaha

      a może ten mały miał pod kombinezonem tylko body i rajstopy i aż tak się nie zagotował? ja jestem zmarźlakiem i wolałabym ten kombinezon w markecie niż body, sukienkę i bluzę na zewnątrz w taką pogodę
      • easy_martolina84 Re: Nie wierzyłam póki sama nie zobaczyłam 07.10.10, 08:09
        Pewnie,chodź do nas! Niezłe jaja są tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja