iwonag25
05.10.10, 15:47
Nigdy jakoś czytając wątki na temat "grubego" ubierania dzieci w ciepłe dni nie wierzyłam, że rodzice mogą być tak, delikatnie mówiąc, niemądrzy i bez wyobraźni. Aż do niedzieli. Dzień był naprawdę ciepły (ok. 17stopni) wiał tylko silny wiatr. Moja córa (7 m-cy) ubrana w body, sukieneczkę i bawełniane rajstopki. Ja cienki sweterek z podwiniętymi rękawami. A tu idzie matka z, na oko roczniakiem. Mały ubrany w wełnianą czapę, kombinezon jednoczęściowy zimowy i kozaki. Wyglądało to o tyle szokująco, że rzecz działa się w markecie, gdzie było po prostu gorąco!!!