Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianiem na

12.10.10, 13:06
Witam ;]

Mam 3 miesięcznego syna i praktycznie od samego początku mamy ten sam problem z żoną uncertain
Mianowice, synek nie chce/nie umie zasypiać na pleckach (a TYM BARDZIEJ ZASYPIAĆ SAM crying ). Pewnie zapytacie w czym problem przecież może na boku lub na brzuchu... na brzuchu tylko i jedynie podnosi głowę (no i uczy się teraz przewracać na plecy) i nawet jak pada z wycieczenia to nie zaśnie na brzuchu. Boczki hmmm różnie uncertain na początku wiadomo nie umiał sam utrzymać się w tej pozycji (teraz już prawie umie tylko czasem nie wie co z nóżkami zrobić ;P )i nie chcieliśmy szczególnie na noc podpierać go poduszką by spał w nocy na boku bo miał tendencję do przewracania się na brzuszek i zaraz kończyło się to stękaniem bo podnosił głowę lub płaczem ze zmęczenia.

Co najdziwniejsze to wiadomo na rękach uwielbia być w pionowej pozycji (zawsze zresztą preferował pionową pozycje) ale również potrafi usnąć leżąc na rękach (z odrobiną pomocy w formie skrętów tłowia wykonywanych przez trzymającego bo kołysanie doprowadziło do takiego stanu że potem siedzieć i leżeć nie chciał tylko kołysać...) co ciekawe, gdy już uda mi się go pół przytomnego odłożyć na plecki do łóżka (bo gdy odkładałem jak spał to budził się nie wiedział skąd znalazł się tu i gdzie są rodzice i.... płacz a raczej histeria) to spał i nawet jak się wybudził to potrafił sam zasnąć (no chyba że trąc oczka wybudził się i uświadomił sobie że leży na plecach... i wtedy płacz) czasem jednak potrafi obudzić się i nie krzyczeć tylko ssa palca lub rozgląda się ale to jest sporadyczna sytuacja...

Lubi siedzieć w foteliku samochodowym i oglądać jak zmywamy lub coś robimy. Uwielbia jazdę samochodem zawsze jest spokojny i najczęściej po chwili śpi. Ogólnie nie jest źle bo gdy zaśnie nakarmiony o 20 to śpi do 6-7:00 rano.

Nienawidzi jednak jak już wspomniałem by kłaść go na plecy od razu zaczyna się szlochanie i płacz no chyba że ma nastrój i uczy się ssać palca (ale to spokój tylko przez 15 min
)(potrafi włożyć 3 na raz i ssać ;P ) lub się z nim bawimy i leży z nami w łożeczku i gadamy sobie z nim wtedy mu to nie przeszkadza.
Na rękach też gdy jest świadomy to nienawidzi gdy osoba trzymająca stoi nieruchomo od razu się wierci i płacze... mnie kolega ostatnio przyłapał w pracy jak stałem i piłem kawę rozmawiając z nim i sam delikatnie bujałem się (kilka milimetrów) na boki (powoli staje się to odruchem...)

Ehhh staraliśmy się używać różnych technik od odkładania i podnoszenia T.H. po inne ale jednak ostatnio to muszę go brać na ręce by zaczął przysypiać (bo nawet jak ziewa w foteliku to gdy się go odłoży to histeria...) i gdy oczka mu odlatują to kładę go na pleckach potem wyjmuję rękę z pod pupy i kładę ją na brzuszku (oczywiście delikatnie bujając łóżeczkiem lub robiąc szzzzz...) a następnie wyjmuję rękę z pod główki i nawet jak się troszkę wybudzi to staram się by się nie wybudził bo często zaczyna rączką pocierać oczka co bez interwencji kończy sie rozbudzeniem i płaczem a wystarczy jedynie przytrzymać mu łapkę i zaraz zasypia.

Ale kiepska to baza do uczenia go by sam zasypiał sad

Przepraszam za referat ale mam nadzieję ze uzyskam jakieś cenne rady od Pań (przepraszam ewentualnych Panów za dyskryminację ale śmię twierdzić że jest tu nas znikoma garstka ;] )

Pozdrawiam
    • semi-dolce Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 12.10.10, 13:17
      Jak dla mnie to dziecko jest za małe na samodzielne zasypianie i tyle. Usypiajcie tak, jak dziecko lubi a problem zniknie sam.
      • joalma Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 12.10.10, 19:56
        a problemy zdrowotne są wykluczone? np refluks? zatkany nos? chore zatoki? wtedy warto podłożyć książki pod nogi łóżeczka żeby głowa była wyżej i oczywiście wprowadzic leczenie.

        odkładanie dziecka drzemiącego nie ma sensu, ono ma taki czujnik odkładania wink odłożyć można tylko jak dziecko mocno śpi, jest "wiotkie". wcześniej można ogrzać suszarką łóżeczko żeby odkładać "w ciepłe" - jak pod pleckami poczuje zimno też się może wybudzać. odkładać bardzo powoli, stopniowo przyzwyczajając do innej pozycji przy wyciąganiu rąk.

        a najlepiej jest po prostu spać z dzieckiem w jednym łózku, dziecko czując spokojny oddech rodziców samo się uspokaja, mniej się budzi w nocy i śpi lepiej.
    • greenola Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 12.10.10, 19:56
      My mieliśmy podobny problem z odkładaniem do łóżeczka, w końcu zorientowałam się, że mały odczuwa zmianę temperatury pod sobą, w ramionach mamy czy taty było cieplutko, a łóżeczko ma inną temperaturę, często jest chłodniejsze niż zagrzane rączki rodziców. Więc po prostu usypialiśmy malucha na rękach ale kładąc go do rożka (ale nie zawijaliśmy w rożku żeby się nie spocił), później po prostu mąż rozgrzewał rękami materacyk w łóżeczku i dopiero wtedy odkładaliśmy małego do spania. U nas te dwa sposoby się sprawdziły i mały się nie wybudzał no chyba, że na karmienie się budził smile Spróbujcie, może i u Was się to sprawdzi.
    • katriel Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 12.10.10, 22:49

      > Mianowice, synek nie chce/nie umie zasypiać na pleckach (a TYM BARDZIEJ ZASYPIA
      > Ć SAM crying )
      Trzymiesięczne dziecko jest za małe na samodzielne zasypianie. Poczekajcie rok.

      > Ogólni
      > e nie jest źle bo gdy zaśnie nakarmiony o 20 to śpi do 6-7:00 rano.
      Cooo? To się nie nazywa "ogólnie nie jest źle". To się nazywa złote dziecko.
      Fajnie z nim macie, pozazdrościć. Myślałam, że takich dzieci nie ma.

      > Ehhh staraliśmy się używać różnych technik od odkładania i podnoszenia T.H. po
      > inne
      Tracy Hogg wyrzuć w diabły. Jeśli "inne" są podobne albo jeszcze gorsze, to też.

      > gdy oczka mu odla
      > tują to kładę go na pleckach potem wyjmuję rękę z pod pupy [...]
      No i git, skoro działa to świetna metoda.

      > Ale kiepska to baza do uczenia go by sam zasypiał sad
      Dlaczego? W tym wieku budowanie bazy do samodzielnego zasypiania w przyszłości
      polega na ładowaniu akumulatorków bliskości i bezpieczeństwa. Noście, tulcie,
      pieśćcie, lulajcie, zaspokajajcie potrzeby dziecka. Pokazujcie mu, że świat jest
      dobrym i bezpiecznym miejscem, a mama i tata zawsze są przy nim, kiedy tego
      potrzebuje. Im więcej fizycznej bliskości dostanie od was teraz, tym łatwiej będzie
      mu z niej zrezygnować, kiedy do tego dorośnie.
      • mrs.t Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 12.10.10, 23:16
        katriel
        >Im więcej fizycznej bliskości dostanie od was teraz, tym łatwiej będzie
        >mu z niej zrezygnować, kiedy do tego dorośnie.

        ukradne!
        ukradne ten kawalek na forum AP
        prooosze nei gniewaj sie wink
      • fasola_m Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 13.10.10, 10:18
        katriel

        Ja skorzystałam z rad T.H. jeśli chodzi o usypianie dziecka. Moja córka ma 2 miesiące i 1 tydzień i zasypia sama w łóżeczku, na plecach, od momentu jak skończyła pierwszy miesiąc. Zasypia bez płaczu, stękania, noszenia na rękach. Po jedzeniu (karmię piersią) jest odkładana, nieuśpiona, do łóżeczka i po kilku minutach zasypia. Sypia od 20.00 do 8.30 - 9.00. Budzi się radosna, uśmiechnięta, gotowa do zabawy. I nie uważam, żeby była za mała na samodzielne zasypianie. Chce niech tak śpi, a ja jestem wdzięczna za taką promocję. Nie powinno się krytykować poradników na forach, ponieważ ktoś kto nie czytał może nigdy do takiego poradnika nie sięgnąć. A tam może być właśnie złota rada na jego problem. Nie traktuję książki T.H. jak biblię, ale uważam że warto ją przeczytać. Jest tam fajnie przedstawiona filozofia jak traktować dziecko i jakie powinno się mieć do niego podejście, jak je zrozumieć i jego potrzeby.

        Arkain
        Spróbujcie ogrzać łóżeczko termoforem. Najpierw kłaść pupę a później główkę. Potrzymaj kilka chwil rękę pod główką dziecka zanim ją wyciągniesz, tak aby poduszka ogrzała się od ciepła twojej ręki. Warto też wygasić wszystkie światła w pokoju już w momencie karmienia, żeby dziecka nic nie rozpraszało. Dwumiesięczny synek znajomych również zasypia sam w łóżeczku, ale musi mieć położony nad głową przewijak, gdyż rozpraszały go nawet cienie na ścianach. Jak nic nie widzi zasypia w kilka chwil. Powodzenia, jesteście na najlepszej drodze do samodzielnego zasypiania.
        • mrs.t Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 13.10.10, 16:55
          >Nie trak
          > tuję książki T.H. jak biblię, ale uważam że warto ją przeczytać. Jest tam fajni
          > e przedstawiona filozofia jak traktować dziecko i jakie powinno się mieć do ni
          > ego podejście, jak je zrozumieć i jego potrzeby.

          latwo wpasc w pulapke tej ksiazki jednak
          niby wszystko napisane pod dziecko
          tak, swietnie, mowic do dziecka, mowic mu co bedziemy rozbic, rozmaiwac


          ale i t ak robic swoje, narzucac swoje zasady, pory i co jeszcze.

          forum.gazeta.pl/forum/w,97998,112077509,112077509,Rozprawmy_sie_z_Tracy_Hogg.html
      • sela_s Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 04.01.14, 09:11
        100 % racji smile
    • ar-il Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 13.10.10, 21:16
      Usypiania uczyłyśmy się n dziennych drzemkach. Wieczorem na razie usypia na butli i jak śpi odkładam do łóżeczka. Jak już leży nóżkami i dupką to na końcu delikatnie wyciągam rękę. Jak się rozbudzi, to ruszam łóżeczkiem by się lekko bujała. Uwielbia zasypiać w wózku, jak jest śpiąca i mogę iść na spacer, to pakujemy się i mała zasypia w minutę. Korzystam więc z tego że lubi bujanie smile ale nie robię tego na rekach tylko w łóżeczku. W dzień jak widzę,że jest śpiąca, odkładam ją do łóżeczka,ale po chwili zaczyna marudzić i płakać, uspakajam ją dźwiękiem. Początkowo był to dźwięk suszarki, teraz różnie, kołysanki albo ballady Pearl Jam smile Jak słyszała szum, lub melodię to interesowała się tym i przestawała płakać. Jak się uspokoiła to zasypiała czasem po 1 min czasem po 10. Jestem przy niej i pomagało też głaskanie po główce.
      Wasza dzidzia chyba ogólnie leżeć nie lubi. Ja starałam się dużo bawić z nią jak ona leżała na plecach i póki co nie mam problemów z tą pozycją i w domu i w wózku. Może to o to chodzi.
      Spałam z dzieckiem w łóżku i nie przespałam spokojnie jednej nocy (nie mam na myśli karmienia), budził mnie każdy jej ruch a wierci się bardzo, dziękuję bardzo za takie metody.
    • mruwa9 Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 04.01.14, 00:34
      Stawiacie dziecku nierealne oczekiwania.
      Niemowle nie ma obowiazku spac samodzielnie.Nie ma obowiazku umiec zasypiac samodzielnie. NIe ma obowiazku umiec/chciec spac w lozeczku.
      ma prawo spac przy mamie. Ma prawo zasypiac przy piersi. Ma prawo zasypiac na rekach.

      Spanie w lozeczku nie jest zgodne z natura. Sluzy wylacznie wygodzie rodzicow, nie zaspokojeniu potrzeb dziecka.
      Wywalcie idiotke TH, zacznijcie sluchac wlasnego syna.
      • aga_wer Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 04.01.14, 13:26
        Myślę,że przez 3 lata już się nauczył zasypiać :-p
        • mruwa9 Re: Łóżeczko pali w plecy? - problem z zasypianie 04.01.14, 21:48
          ano smile
          cos ostatnio istna plaga wyciaganych watkow sprzed cwiercwiecza...
Pełna wersja