kizia83
13.10.10, 10:56
Hej dziewczyny moja córka skończyła 9 miesięcy i wymaga ciągłej uwagi. Sam,a zajmie sie czymś na 5 minut, ale to też praktycznie w mojej obecności. Muszę ciągle być obecna, nie mogę nawet zrobić obiadu, załatwic się. Zostawienie ją z kimś to też koszmar, bo zaraz ryk. Ma tyle pięknych i fajnych zabawek, poświęcamy jej każdą chwilę, ale nie mogę przy niej nic zrobić. Początkowo zganiałam to na zęby że marudna, ale zęby wyszły a ona dalej marudna jakby z natury. W wózku na spacerze też długo nie posiedzi bo zaraz się kręci i efekt taki że trzeba pchać wózek i nieść ją na rękach. Ja wiem że nabawiłam się depresji, czasmi wyję w poduchę bo nie mam czasu nawet zrobić makijażu. nie wiem czy kiedyś to minie, czy zawsze będzie wymagała naszej uwagi aż oboje popadniemy w depresje. Jak myślę o powrocie do pracy to aż mam ciarki jak to będzie. W nocy by mogła być spokojna ale też jest meksyk. Kręci się wierci, bierzemy ja do siebie i efekt taki że wstaję z bólem głowy z niewyspania. Czasmi zaypiam na stojaco. Czy Wy też tak miałyście, czy to minie i gdzie popełniamy błąd.