Płaczliwe i niespokojne niemowlę

15.10.10, 17:19
Moja córeczka ma 5 tygodni. Niestety praktycznie od samego początku płacze całymi dniami - spokojna jest tylko gdy je lub śpi, ale i z tym jest problem.

Byliśmy już u kilku lekarzy aby wykluczyć poważniejsze schorzenia - generalnie wszyscy twierdzą, że to kolka. Stosowaliśmy już debridat, espumisan i obecnie sab simplex - nic nie pomaga.
Nasz każdy dzień wygląda w ten sposób, że mała budzi się o 4.00 - 6.00 z płaczem, przystawiam ją do piersi, następnie po jedzeniu zdarza się, że jest spokojna 5-10 min (a czasami w ogóle) i zaczyna się płacz. Nie pomaga trzymanie jej na rękach np. na siedząco - cała się pręży i wyrywa. Więc biorę ją na ręce w pozycji pionowej (jedyna którą akceptuje) i silnie bujam na stojąco (bez bujania jest mega krzyk non stop). Po 15 min (a czasami znacznie dłużej) bujania mała przysypia na moim ramieniu, więc kładę ją do łóżeczka. Budzi się w 5 min i jazda zaczyna się od nowa aż do następnego karmienia. W ciągu dnia, na dłuzej udaje jej się zasnąć raz lub max dwa razy (w sumie 2-3 h). I tak wygląda cały dzień od pobudki do 21 kiedy po ostatnim już bujaniu i walce zasypia na ok. 3,5h. W nocy budzi się ok. 12.30, zje i niestety jest problem z ponownym zaśnięciem - pręzy się i popłakuje, ale zazwyczaj po 1-1,5 h zasypia u mnie w łóżku. Ponownie budzi sie ok 4.00 i po odstawieniu od piersi praktycznie nie ma mowy żeby usnęła - gdy tylko przyśnie mi na ramieniu i ją kładę koło siebie, natychmiast się budzi z płaczem. Więc zasadniczo od 4.00 do 6.00 jest u mnie na rękach i przysypia wybudzając się co 5 minut i popłakując.
A o 6 zaczyna sie już regularny koncert.
Nie muszę mówić, że jestem wykończona, powolij siada mi kręgosłup od tego bujania i psychika od niekończącego się płaczu.
Nawet spacery są przepłakane i zazwyczaj wracamy 'na sygnale' po pół h.
Zaczynam mieć poważne wątpliwości czy to w ogóle jest kolka, czy ona po prostu jest takim płaczliwym dzieckiem. Czy któraś z Was miała podobną sytuację?
    • dagmara-k Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 15.10.10, 17:46
      a jak bylo wczesniej? u mnie w 4 tygodniu zycia corki zaczela sie taka jazda. i trwala do konca 3 miesiaca z tym, ze z czasem udawalo sie ja odkladac do spania na dluzej niz 5 minut - 15-20. to byl wtedy raj.... najczesciej jednak nie walczylam z nia tylko kladlam sobie na klacie i siadalam z ksiazka albo na forum. w 4 miesiacu bylo juz znacznie lzej, nawet zaczelysmy spacerowac ponad godzine, ale tez bawila sie juz sama, posiedziala w hustawce - slowem - zaczelam zjadac predko obiady bedac z nia sama w domu. no i udawalo mi sie je gotowac!wink teraz 6 miesiecy - spi nadal bardzo malo, nadal jest bardzo wrazliwym, placzliwym dzieckiem, absorbujacym mega. dzis np nosilam na rekach lacznie jakies 3 godziny, ale spacer sie udal. obiad tez zjadlam i teraz sobie siedze. ale bywaja dni ze czas dla siebie to ja mam szybki prysznic jak juz zasnie. przy czym nocki - pobudki co 2h.

      tez szukalam co jej jest. byla nietolerancja laktozy do 3 miesiaca to wtedy darla sie wiecej, bo brzuch bolal, a na rekach sie jednak troche masowal. bo kupy lecialy 15 sztuk dziennie a tylek szczypal. umeczyla sie biedula. bylo wzmozone a gdzie indziej obnizone napiecie i rehabilitacja co dolozylo dziecku rykow, bo trzeba bylo cwiczyc 4 razy dziennie i wozic w rece obcej baby - dlugo mala dochodzila po tym do siebie. ciaze mialam mega trudna wiec pewnie jakos ten strach o jej zycie w nia wlalam i stad ona taka wrazliwa, ze do wiekszego sklepu wejdzie i dwa dni ma dobry humor z banki sad ona nawet chusty nienawidzila pierwsze pol roku.
      ale pociesze cie, jsli u was to bedzie pdoobnie, to po 3 miesiacu robi sie lzej, a po 5 juz nawet czasem bardzo milo, po 6 w zasadzie wspominam jak zly sen. mimo ze nadal bywa ze sikam wkurzajac sie ze wolno leci, bo mi placze odlozona gdziekolwiek, to jest juz super. w [orownaniu z nia 3 miesiace temu oczywiscie a nie z moim wyobrazeniem o macierzynstiwewink
      • dorota_ja Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 15.10.10, 19:25
        hej smile

        przerabialiśmy to - z wyjątkiem, że my na butli : NAN HA, Bebilon Comfort, Bebilon Pepti +
        Debridat, espumisan, sab simplex , probiotyki , koper, rumianek - rodziłam w lipcu . Pierwszy miesiąc to był istny sajgon - co tydzień u pediatry, drzemki max 15 minutowe, płacze nocne itp

        kupy rzadkie, częste, ciągłe bóle brzuszka, na końcu śluz kupie i krew sad

        w końcu nasz ostatni pediatra ( przerobiliśmy 3 ) zdiagnozowała od ręki alergię : mleko krowie, laktoza itp.
        plus alergia na koperek, rumianek. debridat i inne podrażniają jej żołądek - nawet probiotyk odstawiony.
        dziś ma skończone 3 m-ce. jesteśmy na Nutramigenie + woda od prawie dwoch miesięcy i życie stało się piękne wink
        pewnie że marudzi, popłakuje - to maleństwo jest. ale nie mamy żdanych wmawianych nam kolek, bąki są normalne - wychodzą same wink, kupa jedna dziennie - piękna że hej wink
        młoda dobrze przybiera i super jest
        pozdarwiam
    • dorota_ja Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 15.10.10, 19:28
      jeszcze jedno - odbijasz ją po jedzeniu ? znam matkę, która diagnozowała u swojego synka kolki jednocześnie twierdząc, że jak na cycu to odbijać nie musi ;/
    • iskierka_83 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 15.10.10, 19:40
      niestety u nas było identycznie i to niestety objawy kolki, jutro mała konczy 3 miesiące jest lepiej bo w dzien juz sie bawi a i wiecej przesypia w nocy ale to jeszcze nie to co u moich znajomych ktorych dzieci kolki nie miały... my tez z mezem nie wiemy co to przespac chocby pelne 5 h mam nadzieję ze bedzie lepiej..a tez stosowalismy debridat troszkę pomogł ale może w jakiś 40%, ale zawsze coś..tez myslałam na poczatku ze coś nie tak z naszym dzieckiem ze jest taka placzliwa i nauczona na łapkach zasypiać ale jednak im pozniej tym bardziej uczylismy sie jej jezyka niestety biedaczka sie nameczyła i nadal przed "puszczeniem baczka" się prezy i popłakuje czasami w nocy to wlasnie ją budzi i potem z 1,5 h trzeba nosic i usypiac wzresztą pisałam już o tym wczesniej na forum crying
      ja od niedawna zaczełam podawac na noc 60 ml mleczka sztycznego reszte z piersi i spi jak ja brzuszek nie boli jakies 5 h wiec od razu tez sie kladę i spię wink
      w dzien mała ma jeszcze problem z zasnieciem samej ale jak ja wkladam do wozka i ide na spacer to zasypia a tez mielismy tak ze ryk byl we wozku i spacer trwał gora 0,5 h teraz kolki dopadaja ja wieczorek jakos od 19 do 22 czasami 23 potem spi a jak nie w tych godzinach to porannych od 3-4 do 5 nad ranem dostaje debridat i po 15 min zasypia także bedzie lepiej z czasem jak jelitka beda dojrzewac zyczę wytrwałosci bo wiem co przezywasz pozdrawiam
    • mika_p Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 15.10.10, 19:50
      Tu masz podobny wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,117593576,,zachowanie_noworodka.html?v=2
      Słuchaj, piszesz, że po karmieniu mała śpi chwilę, a potem ją nosisz, bujasz, kombinujesz i tak do następnego karmienia, cyzli co? Nie karmisz na żądanie? Tylko z godzinę kombinujesz, zamiast podac piers?
      A w nocy, rozumiem, zabierasz jej pierś i usypiasz na rękach? Nie byłoby wygodniej spac razem z nią? Tym bardziej, ze takie malenstwo powinno ssać ile chce, a nie ile mama uważa.
      • iskierka_83 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 15.10.10, 20:01
        chyba nie wiesz o czym piszesz albo uwaznie nie pzreczytalas o czym pisze ta dziewczyna jesli nie mialas do czynienia z takim zachowanie u dziecka to nigdy nie zrozumiesz takie dziecko wisi non stop na piersi bo ssanie mu pomaga ja mam tak nadal tylko ze nie da sie wisiec z dzieckiem 24h na dobe bo jak sie rwie to sutki tez wkoncu bola moja ssała i ssała i tez myslalam ze sie nie najada itp ale po rozmowie z kilkoma matkami ktorych dziecki mialy kolki doszłysmy ze wszytskie tak miały po prostu boli brzuszek a noszenie w pozycji pionowej pomaga i jeszcze robienie takie windy gora dol to tez na jakis czas uspokaja
        • dorota_ja Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 15.10.10, 20:08
          to ja się wtrącę wink

          brzuszek moze boleć nie tylko z powodu kolki. moze być przejedzona, nie odbita, moze miec alergię na coś lub gazy po czymś co zjadła mama i może też być PRZEMĘCZONA - np windami o ktorych piszesz... może lepiej byłoby rozmasować brzuszek, zrobić okład z pieluszki, albo spróbować ją wyciszyć ? nie twierdzę, że zawsze ale dlaczego jak się pręży to od razu kolka ?

          przy mokrej pieluszce moja też się pręży. jak jest zmęczona a ja przegapiłam moment też, jak się nawcina za dużo też czasem, jak nie odbeknie - zawsze
          to na tyle wink
          • dagmara-k Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 15.10.10, 20:40
            moja tez ryczy dzis jak wczoraj za duzo wrazen jej zafundowalam. a czasem za duzo wrazen to moze byc kosiarka wlaczona pare godzin jak spoldzielnia wypusci koszacych pod bloki.

            a i jeszcze co pomagalo to noszenie buzia w dol na brzuszku na przedramieniu - lepiej taty, bo wygodniej. chyba ze masz solidne przedramiewink
            • mistler12 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 12:11
              Dzięki Dziewczyny za słowa otuchy...Chociaż prawdę powiedziawszy straciłam już nadzieję, że będzie lepiej, a budząc się każdego ranka jestem przerażona i zdołowana nadchodzącym dniem...
              Moja ciąża też była trudna i stresująca, więc może to jest przyczyna obecnego stanu.
              Mała jest płaczliwa praktycznie od urodzenia - tyle tylko, że na początku sądziliśmy, że jest po prostu głodna i ciągle ją karmiłam, co wcale jej nie uspokajało bo zaraz po tym jak skończyła jeść zaczynał się płacz. Obecnie zgodnie z zaleceniem pediatry jest karmiona z większymi przerwami 2-3h - zresztą, ponieważ Mała płacze non stop, ciężko mi momentami wyczuć czy płacze bo jest głodna, czy boli ją brzuszek. Je łapczywie i krótko - 10 min, ciągle wypluwa sutka, kręci się, pręży itd. W każdym razie przyrost masy jest prawidłowy - 1kg po pierwszym miesiącu.
              Staram się odbijać ją po każdym karmieniu, ale jak zasnie przy piersi, mimo łażenia z nią w pionie po pokoju nie ma szans na beknięcie.
              Co do spania w nocy - śpimy razem w łóżku a raczej usiłujemy spać, bo mała ciągle się pręzy i popłakuje, więc chodzę po pokoju i ją kołyszę do snu (nie ma szans żeby nakarmiona zasnęła koło mnie sama).
              Musi być łażenie, lulanie, chuśtanie z płaczami oczywiście. Inaczej nie zaśnie...
              Chusta nie wchodzi w grę, tak mi się wydaje, bo tak jak pisałam nie pozwala się po prostu nosić na rękach (a już nie daj Boże w poziomej pozycji), tylko trzeba ją chuśtać na ugiętych kolanach...Więc jak ją przywiąże chustą i tak będzie sie darła.
              A kupy też robi kilkanaście razy dziennie i mimo bardzo częstej zmiany pieluszek i starannej pielęgnacji pupa była już dwukrotnie odparzona.
              Masaże brzuszka próbowaliśmy - nie pomaga, noszenie 'na tygryska' - nie pomaga, drze sie jak obdzierana ze skóry, ciepłe okłady - ryczy - jedyne co działa to suszarkasmile
              Dodam jeszcze, że bardzo uważam na dietę (mam ustaloną przez pediatre) - jem wyłacznie drób pieczony/gotowany, chleb orkiszowy, kompot z jablek/gruszek, krupnik, jogurty i pije jedna kawe zbozowa z odrobina mleka raz dziennie. Przez dwa tygodnie z wykluczyłam także nabiał - ale nie było poprawy więc ponownie włączyłam go do diety w rozsądnej ilości.

              Nigdy nie przypuszczałam, ze macierzyństwo może być aż tak trudne...
              • mika_p Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 13:41
                Nie noś jej, jak zaśnie po karmieniu - zdążysz to zrobic przed kolejnym karmieniem, daj jej pospać.
                Podajesz smoczek?
                A może jednak te przerwy między karmieniami są za długie, mleko matki jest w połowie strawione już po 3 kwadransach, dziecko może być normalnie głodne. A rozpoczęcie ssania wiąże się ze zwiększoną perystaltyką, moze to ją boli? Im bardziej pusty brzuszek, tym jest to wyraźniejsze.

                Próbowałas herbatki z kopru włoskiego? Mojej córrce pomagała, kup było mniej. O kilka na dobę, ale przy kilkunastu to robi różnicę.
                • mistler12 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 14:04
                  Chetnie bym jej dała pospać, ale rzadko zasypia po karmieniu. Noszę bo płacze, pręży się i kwęka. Jeśli jest spokojna, nie noszę (ale to sie zdarza niezmiernie rzadko).
                  Smoczek jest w użyciu, ale młoda za nim nie przepada, więc rzadko ssie.
                  Dzisiaj przystawiłam ja po godzinnej przerwie, bo sądziłam, że jest głodna - possała minutkę, więc to chyba nie głód...
                  A herbatke z kopru spróbuje - dzięki za radę.
                  • dorota_ja Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 14:53
                    z tym koprem uważaj, bo koper i rumianek lubią uczulać.

                    a jak bąki ? idą same lekko, czy się pręży ?

                    może jak ją przystawisz i ssie 10 min a potem się pręży to sproboj jeszcze odbbijać ją w trakcie karmienia.
                    moja za nic w świecie nie zeżre wink jak ma mokrą pieluszkę. zawsze zakładam jej czystą - wtedy je spokojnie.

                    te kupy ok są ?
                    na brzuszku ją kładziesz trochę ? wypryka się lepiej wink

                    dagmara-k

                    moja też świruje jak ma za dużo emocji , albo z jakiś powodów musimy zmienić plan dnia - np spacer sie przesunie, albo zabawy rano nie ma bo trzeba do lekarza smile



          • iskierka_83 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 17.10.10, 15:46
            przepraszam Cię bardzo ale jak się tego wszytskiego spróbuje a dziecko nada pręży sie przy oddawaniu gazów i krzyczy to to niby co jest? BRAK WYCISZENIA? MOKRA PIELUSZKA? u nas nic nie pomagało tylko noszenie i tylko do tego stopnia ze pochlipywała a nie krzyczała nie wymyslajcie bzdur bo ja to wszystko pzrerobiłam..leki, suszarka, masaze, cieple pieluszki, okłady, herbatki i etc.....
            • iskierka_83 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 17.10.10, 15:49
              acha no i dieta niestety nie ma wiekszego wpływu na to co jemu tzn w jakiej postaci smazone, pieczone czy gotowane.. u nas w koncu dosżło do tego ze eliminowalam wszytskie produkty po koli a ona i tak miala kolki jadłam sam chleb, albo jałowy rosół, albo makaron i piłam tylko wodę doszło do tego ze miałam zastoj pokarmu tak jak napisała dziewczyna ponizej albo alergia labo pzreczekac moja jest juz duzo spokojniejsza wczoraj skonczyla 3 miesiace i jak zasnie o 22 ( wczensiej ani mysli) to spi czasami do 6 nad ranem tzrymaj sie dziewczyno smile
    • letniaburza77 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 17:21
      Mialam ten sam problem ze starszą córką po narodzinach.Cały czas plakala ,prawie wcale nie spala. Traciła na wadze mimo że non stop była przy piersi.Zdesperowana udałam się do pediatry(któregoś z kolei ,bo pozostali wmawiali mi że się czegoś objadłam i przeze mnie dziecko boli brzuch).Po badaniu i szczegółowym wywiadzie pani doktor zaleciła przejście na butelkę i mleko hypoalergiczne.To był strzał w dziesiątkę.Pierwszej nocy z przyzwyczajenia czuwałam i sprawdzałam czy córcia równo oddycha nie dowierzając ,że mała jest taka spokojna.Czy Twoje dziecko przybiera na wadze ? Może się nie najada?
    • mruwa9 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 18:43
      Mialam tak z pierworodnym. I pociesze Cie: minie. Zawsze mija. 100% wyzdrowien, rokowanie bardzo dobre. Po prostu taki typ i nie ma co doszukiwac sie choroby w zdrowym, normalnei, w gruncie rzeczy, zachowujacym sie niemowleciu. Wyrzuc smoczek, ktory moze byc przyczyna szarpania przy piersi, sprobuj jednak z chusta, niech mloda spi w chuscie, nie odkladaj do lozeczka, karm na lezaco, przykryta wspolnym kocykiem z mala, po zasnieciu zostaw ja tam, gdzie zasnela, bez ruszania i przekladania, oraz angazuj do opieki tatusia jak najczesciej,niech nosi, usypia dziecko na klacie, rowniez w nocy, (ustalcie naprzemienne dyzury) aTy wez sobie w tym czasie relaksujaca kapiel albo wyjdz na spacer. Albo wyslij tatusia z dzieckiem na spacer, w chuscie lub wozku, wszystko jedno. Mala rzecz, a poprawia kondycje psychofizyczna mlodej mamy.
    • szenzi333 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 18:55
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,14416971,117596791,Re_Przezyc_kolke.html
      Spróbuj czopków Viburcol nam tylko to pomagało i mleko kozie od 5 miesiąca.
    • gaga555 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 19:35
      Przeżyłam to samo z moim synkiem. Byłam załamana i mega zmęczona. Na kolki też nic nie pomagało. Minęło w 3 miesiącu. Obecnie Igorek ma 8 miesięcy. Nie mogę powiedziec, że mam w domu aniołka, ale jest zdecydowanie lepiej. Mały nadal często płacze, np. jak mama próbuje Go samego w pokoju zostawic albo nie chce na rączkach ponosic. Ale w porównaniu z tym co było teraz to luksussmile Życzę powodzenia i wytrwałości oraz wiary, że to miniesmile
      • dagmara-k Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 19:50
        my mamy dzis gorszy dzien, bylo tak strasznie ze chcialam sama plakac, wiec srednio jestem dzis wspierajaca... ale tak sobie mysle, moze ty to mleko z kawki wyrzuc? ja inke pije z kozim i jest jakby lepiej. sprawdz jak bedzie ze 2-3 tygodnie bez mleka.
        • monikus.1 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 17.10.10, 12:00
          Mam pytanie, co wy wszyscy z tym mlekiem w diecie mamy??? Ja tez miałam problem z synkiem - po trzech miesiącach ściemniania niekompetentnego pediatry została wykryta u niego nietolerancja laktozy. Wystarczyło przejść na sztuczne mleko i problem znikł. A też wmawiał mi że pewnie źle się odżywiam, pewnie coś ciężkostrawnego jem, i nabiał wcinam. Odstawiałam nabiał dwa razy w przeciągu 3 m-cy, i oczywiście LIPA!!! Żadnej poprawy!!! Poszłam do świetnego gastroentorologa dziecięcego, i uśmiał się z zaleceń pediatry. Bo jeśli coś "szkodzi" w mleku mamy to laktoza, a tej - nie ważne czy odżywiam się tylko i wyłącznie nabiałem, czy żyję na samej wodzie, zawsze jest 7%.
          Kazał wrócić do nabiału (bo na starość ani kości mieć nie będę, ani zębów, jak mały wszystko ze mnie wyciągnie) i zrobić badania na laktozę. No i kazał odstawić wszystko co zawiera koper włoski, bo działa wiatropędnie i szkodzi wrażliwym małym brzuszkom. No u nas niestety to nie do końca pomogło, ale jak pisałam przyczyna była inna.
          Co do płaczliwego dziecka to mój synek na 5,5 miesiąca i też nie jest łatwy w obsłudze. To mała beksa i wielki nerwus. Lubi podrzeć się, czasem niemal cały dzień - z byle powodu, aż i ja pod wieczór ze złości ryczę. Rada??? Kochać maleństwo takie jakie jest (wiem że to trudne, bo mi nie zawsze się udaje sad i nie oczekiwać że się nagle zmieni, bo takie wyczekiwanie tylko pogarsza sprawę. No i korzystać z każdej chwili wolnej i uciekać z domu. Ja odkąd jest mały UWIELBIAM jeździć po zakupy, bo to oznacza godzinke wolnego. I nawet śmieci lubie wynieść wink Wszystko co da mi powód do choćby chwilowej ucieczki z domu.
          Jeśli synek kiedys sie zmieni, wyrośnie z tego to będzie to najpiekniejsza niespodzianka jaka może mi zrobić, a jak nie - to nie oczekujac cudów, naucze sie go kochać takim jakim jest.
          • mika_p Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 17.10.10, 14:46
            monikus.1 napisała:
            > została wykryta u niego nietolerancja laktozy. Wystarczyło przejść na sztuczne mleko

            Bezlaktozową mieszankę mlekozastępczą chyba?

            > Poszłam do świetnego gastroentorologa dziecięcego, i uśmiał się z zaleceń pediatry.
            > Bo jeśli coś "szkodzi" w mleku mamy to laktoza, a tej - nie ważne czy odżywiam się tylko
            > i wyłącznie nabiałem, czy żyję na samej wodzie, zawsze jest 7%.

            Dwie bzdury w jednym zdaniu. A nawet trzy.
            Po pierwsze, nie zawsze w mleku mamy szkodzi laktoza, często są to białka z pokarmu, jaki ona zjada. Stąd diety eliminacyjne.
            Po drugie, dieta mamy nie ma wpływu na zawartość laktozy w mleku, laktoza jest cukrem, który albo mama strawi, albo będzie mieć wzdęcie/biegunkę (jak ma do tego skłonności).
            Po trzecie, poziom laktozy w mleku matki nie jest zawsze taki sam, tylko na początku karmienia jest wysoki, a potem maleje, odwrotnie niż tłuszcze, ktorych najpierw jest mniej, a potem, w miarę ssania, więcej.

            Dlatego wiele problemów z nadwrażliwościa na laktozę da się załatwić domowymi metodami. Po pierwsze, pilnując, żeby ssanie, zwłaszcza noworodka i małego niemowlęcia trwało długo, a nie kilka minut, żeby dziecko dostało odpowiednią ilosć tłuszczów, które dłużej się trawią. Po drugie, w razie potrzeby odciągając przed karmieniem trochę mleka I fazy, żeby zmniejszyć udział laktozy w porcji mleka zjedzonej przez dziecko.

            > Kazał wrócić do nabiału (bo na starość ani kości mieć nie będę, ani zębów, jak
            > mały wszystko ze mnie wyciągnie)

            Nabiał nie ejst jedynym źródłem wapnia i da się bez niego żyć, przy odpowiednio zbilansowanej diecie.

            > No i kazał odstawić wszystko co zawiera koper włoski, bo działa wiatropędnie i szkodzi
            > wrażliwym małym brzuszkom.

            Nie w każdym wypadku wiatropędne działanie kopru włoskiego szkodzi małym brzuszkom, jak pisałam wyżej, na moją córkę herbatka z kopru działała bardzo dobrze. I na mnie też działa bardzo dobrze.
            • dagmara-k Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 17.10.10, 16:27
              ja nie caly nabial odstawilam tylko nieprzetworzone lub malo przetworzone. zolty ser - jest ok, kefir, jogurt - ok, samo mleko, smietana lub twarog - tragedia - dziecko ryczy, kupy robi zielone jak trwanik imam maly horrorek domowy
    • ippi Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 16.10.10, 19:51
      Miałam to samo przez pierwsze 8 miesięcy, po pierwsze współczuję - u mnie skończyło się lekami na uspokojenie, ponieważ miałam dosyć wszystkiego. Musiałam raz w tygodniu iść przespać się do koleżanki ponieważ nie wyrabiałam fizycznie.
      Moja rada - sab simplex, lub lepszy i tańszy bobotic z polskiej apteki (nic innego u mnie nie działało), przjście na nutramigen - u nas okazała się nietolerancja białka, chociaż to pomogło w połowie, masaże brzuszka ciepłym (niegorącym!) powietrzem z suszarki, bujanie w wózku.
      pomogło w połowie, ponieważ córka ma taki charakter jak się okazało, jest płaczliwa, obecnie ma 4 lata jest chuda jak patyk (byłam u wszystkich lekarzy jacy mi przyszli do głowy) i płacze z byle powodu. Na pocieszenie powiem, że ją uwielbiam, chociaż w tamtym okresie nie wiem czy chociaż ją lubiłam wink, jest wulkanem energii i nauczyła mnie co to znaczy święta cierpliwość. Życzę dużo siły i jeśli możesz proś kazdego o pomoc, rodzinę znajomych - niech wychodzą na spacer, zabierają do swojego domu a ty idź spać, a w szczególności odetnij się od wrzasku, wtedy będziesz miala siłę to przterwać.
      • dagmara-k Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 17.10.10, 16:33
        dokladnie, dzis mala jest w boskim nastroju i po prostu jest pieeeekniesmile ponosilam moze z godzinke w gorszym momencie a teraz juz ponad godzine sama sie bawi. bylysmy w restutracji i nawet uszla za "bardzo mile, spokojniutkie dziecko" hahahabig_grinD zjadla pieknie wszytsko co dzis miala zjesc, pewnie by zjadla wiecej gdybym ugotowala wiecej, nie wola cyca co chwile. no po prostu tak jak w marzeniachsmile ale jak bywa gorzej to marze o tym, zeby po prostu nie slyszec jeczenia. bo jak to jeczenie trwa od 6 do 18 z mala przerwa na 30 minutowy sen, a potem jeszcze w nocy ze 2 h, a nie ma opcji zeby cos samemu spokojnie zjesc, siku isc, zeby umyc, to nawet najwieksza milosc jest w stanie sie schowac gdzies gleboko.
        • iskierka_83 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 17.10.10, 21:48
          dokładnie dziecko uczy cierpliwości prawda? nasza też jak byliśmy w gościach lub na zakupach to aniołek a w domu zaczynała się masakra, więc sporo z nią zaczeliśmy wychodzić wink to minie zobaczysz ..pozdrawiam
          • pysia.78 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 04:17
            U mnie tez bylo to samo.Cala ciaza zagrozona,przelezana.Mala odecnie prawie 10m,kolki do konca 4m-przeoktopny wrzask trwajacy kilka godzin,mdlala przy takich atakach,zasypiala na kilka min i powtorka.Niestety nic nie pomagalo,zadne leki,koperki,masaowanie,suszarka itp.az mnie ciarki przechodza jak pomysle jak to kiedys bylo.teraz jest lepiej ale do normalnosci to nam duzo brakuje,od czasu jak zaczelam rozszezac diete problemy z brzuszkiem powrocily,noce tragiczne,kreci sie wierci sa dni ze jest tylko na moim mleku i wtedy w miare ok.Moa mala nie lubi miec ograniczonych ruchow-wszystkie nosidla,wozek,fotelik,lezaczek -odpadaja,bo jest wrzask i tragedia.Mysle ze kolki kolkami a temperament tez robi swoje.Za kazdym razem musze ja przekonywac,ze jest spiaca,sama zasnela 2 x w zyciu.Od urodzenia 2 drzemki po pol godziny,max jedna godzinna jak pobujam.Energi ma wiecej niz ja,a do lazienki dalej chodzimy razem bo 30 sek bez mamy to za dlugo,ale i tak jest coraz lepiej.Zycze Wam dziewczyny powodzenia i cierpliwosci.
            • mistler12 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 11:44
              Czyli nie pozostaje nic innego jak cierpliwie czekaćsad
              Jeśli chodzi o mleko i przetwory - już to przerabiała, odstawiłam na około 2 tygodnie, ale nie było żadnej poprawy.
              Od kilku dni mamy jeszcze mega problem z położeniem jej do spania po kąpieli.
              Kąpiel o 20.00, cyc - po paru minutach ssania zaczyna się wiercić, prężyć i jest ryk. I dalsze usypianie trwa ponad 2 h...
              Co do nietolerancji laktozy, chyba została wykluczona, bo przez cały zeszły tydzień podawałam jej enzym laktazę kilka razy dziennie- żadnej poprawy, więc chyba nie w tym rzecz.
              Teraz jesteśmy cały czas na sab simplexie (3x8 kropel dziennie - nie wiem czy to wystarczajaca dawka, ale tak mi zalecił pediatra) + jeśli do jutra nie będzie poprawy (a to jest akurat pewne) to mam znowu zacząć podawać debridat w dawce 2x2,5 ml.
              Zobaczymy...
              Jeśli to przez tydzien nie zadziała mam się zgłosić ponownie do pediatry. Może to głupie, ale zaczynam się nawet zastanawiać nad przestawieniem Małej na mm - gorzej, jeśli się okaże że to nic nie pomogło...
              Najgorsze jest to noszenie jej jak płacze - tak jak pisałam w grę wchodzi tylko pozycja pionowa, przy czym i tak muszę się sporo nagimnastykować żeby ją utrzymać - cały czas jest wygięta w łuk do tyłu, odpycha sie ode mnie rączkami i uderza głową o moje ramię - już się zaczełam obawiać, że coś jej sie od tego stanie.
              • iskierka_83 Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 12:59
                wiesz co ja nosiłam naszą na przedramieniu brzuszkiem w dół tak że dłonią dociskałam jej brzuszka i czasami to pomagało, mąż nosił inaczej bo pionowo przewieszona praktycznie przez ramię tak że zwisała jak worek no i tak się zmienialiśmy przy zmianie pozycji często się zdarzało że oddawała gazy więc zmieniaj pozycję nawet jak krzyczy, jeszcze kładłam ją na pleckach i dociskałam nóżki do brzuszka tylko nie rób tego mocno bo można uszkodzić bioderka czasami dawało radę i gazy też odchodziły ale to jak ją mniej bolał brzuszek bo mogłam jej te nóżki zgiąć bo często było tak że miała tak wyprostowane i była tak naprężona ze nic z tego...ale płacz był i w dzień i w nocy była niespokojna i rozdrażniona, my debridat podawaliśmy 3xdziennie dawaka zależna od wagi ciała, teraz dostaje jeszcze 2xdziennie bno ja pisałam nie do konca przeszło, kiedys wypróbowaliśmy bobotic ale szybko wrocilismy do debridatu bo było jeszcze gorzej
                • quilte Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 14:03
                  Może spróbuj jeszcze proszek troisty? Starożytny sposób na kolkę, u nas działał. Do kupienia w aptece, ale nie każdej - ma krótką datę przydatności i musi być przechowywany w lodówce.
              • dorota_ja Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 14:34
                a probowałaś dac jej butlę dla alergikow ? Bebilon Pepti , czy Nutramigen ?
                szkoda małego brzuszka tak faszerowac lekami non stop. a jakoś mi się nie chce wierzyć że to kolka 24/ dobę ;/

                zrobisz jak uważasz, ale nam wmawiano kolki przez kilka tygodni i zwiększano dawki lekow. po przejsciu na Nutramigen WSZYSTKO odeszło jak reką odjął ...

                albo moze weź skonsultuj to jeszcze z jakimś pediatrą
                • mamajej Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 15:08
                  Moja córka skończyła 3 miesiące i od urodzenia krzyczy codziennie, szczególnie południami i wieczorami. Długo myślałam,że to kolka, ze względu na porę tych krzyków,ale jak zaczęłam rozróżniać typ płaczu to już wiedziałam,że ból brzucha nie jest na pewno przyczyną ,a już na pewno nie codziennie. Mimo to przeszłam na restrykcyjną dietę, próbowałam wszystkiego i nic. Do czasu wizyty u specjalisty od rehabilitacji. Okazało się,ze mała jest napięta jak guma w majtach, wygina się w pałąk, cały kark jak skała. Od razu miałam sugestię,że to może być przyczyną takich reakcji. Neurolog powtórzył to samo. Nie wierzyłam dopóki nie poszłam na pierwszy zalecony zabieg rehabilitacji... pół godziny rozluźniania przez panią, najpierw krzyk straszny, a potem spokój aż do przyśnięcia kobiecie na rękach! I... przeżyłam pierwszy od 3 miesięcy spokojny wieczór. I tak jest do tej pory. Owszem - nie jest zupełnie cudnie, bo mój egzemplarz jest z gatunku bardzo absorbujących i wrażliwych na wszelkie zło tego świata. Ale i tak widzę światło w tunelu. Może poza brzuchem, alergią i innymi przyczynami warto byłoby sprawdzić czy z napięciem mięśniowym jest wszystko w porządku?
                • dagmara-k Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 15:10
                  mi by bylo szkoda przejsc na nutra bo co jak sie oakze ze to nie to? moze przejsc na chwile, ale karmic inaczej niz butla i swoje sciagac i mrozic, zeby nie zmarnowac laktacji?

                  do mamy ktorej dziecko musi byc przekonywane ze chce spac - skad ja to znam?wink moja raz zasnela sama do tej pory (nie liczac w aucie) wiec do 10 miesiaca ma szanse na drugi razwink
                  • ippi Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 15:39
                    A!! zapomniałam smile, że chodziliśmy jeszcze na rehabilitację, ponieważ zdiagnozowano zaburzenia napięcia mięśniowego - dokładnie wzmożone,ćwiczenia w domu i z Panią rehabilitantką, obecnie z racji na wiek przerabiamy zaburzenia integracji sensorycznej. Faktycznie to również pomagało. Jeśli przejdziesz na butle polecam browna u nas faktycznie przeciwkolkowa inne nie działały. Jakbym napisała co robiliśmy, żeby zasnęła to pomyślałybyście, że jesteśmy chorzy na umyśle. Czego człowiek ni wymyśli, w stresiewink
              • timimaman Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 17:18
                A! i absolutnie żaden koper włoski!!!! działa wzdymająco - mój darł się jeszcze bardziej po tym (chyba ze trzy herbatki kupiliśmy)... przeszliśmy na rumianek - uspokajał, a bączki seriami puszczał. Koleżanka przy butli, zmieniła na smoczek medeli - podobno rewelacja, u nas się nie sprawdził, bo maluch nie potrafił prawidłowo ssać.
    • timimaman Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 17:08
      nie wiem, czy ktoś już o tym pisał... zdrowe niemowle przez ok 3 miesiące w sumie przesypia 20h... nie wierzyłam, bo
      u nas taka sytuacja jak u Ciebie trwała przez 4 tygodnie. Okazało się, że jest po prostu głodny - nieprawidłowo się przystawiał i ciągnął tylko pokarm 1 fazy (piciu) i się nie najadał. A jak niemowlę głodne, to niespokojne i płaczliwe. Przystawiałam go często, pokarmu miałam masę, myślałam, że pod tym względem jest wszystko dobrze, ba! odciągałam mleko i mroziłam. Któregoś wieczoru moja mama przyjechała mi pomóc i mały przyssał jej się do policzka, mama mówi: dawaj butlę z tym mlekiem co ściągnęłaś. Mały wypił i zasnął... i spał 4h. Później toczyliśmy walkę w poradni laktacyjnej, żeby go nauczyć prawidłowego przystawiania, ale przegraliśmy batalię (mojej koleżance z podobnym problemem się udało). Ja jeszcze prawie miesiąc co karmienie odciągałam, żeby laktacja nie zanikła i młody żeby pił jak najwięcej mojego mleczka, a nie mieszanki... ale byłam już na skraju wyczerpania i przeszliśmy na mieszankę.

      A też myśleliśmy, że to kolka: okłady, masaże, cuda nie widy.
      Jeśli rodziłaś fizjologicznie, to mała w pierwszych miesiącach życia podobno powinna jeść i spać, jeść i spać.... później tak już mieliśmy.
    • zosikizuzik Re: Płaczliwe i niespokojne niemowlę 18.10.10, 20:53
      Dlaczego nie spróbujesz przejść na MM? Spróbuj chociaż - serce się kraje jak słyszy się taki płacz. Pewnie że nie wiadomo czy pomoże ale jeśli nie spróbujesz to się nie przekonasz!
Pełna wersja