Do mam karmiących piersią

01.11.10, 12:55
Sama karmie piersią w dwóch pozycjach na siedząco i czasem na leżąco.

Odkąd pamietam wiele kobiet pisało że super się wysypia jak karmi piersią na leżąco w nocy.
Jak Wy to robicie?

Czy nie miewacie tików podczas zasypiania? (moja cora juz pare razy dostała niechcacy po głowie bo poruszyłam ręka - taki tik - podczas przyśnięcia)

Jak odbijacie swoje dzieci po takim karmieniu? (corce raz dwa się uleje jeśli jej nie odbije po karmieniu)

Nie przewijacie dzieci w nocy? (nie ma bata aby córa przespała nocke bez kilkukrotnej zmiany pieluchy)

Zmieniając pierś przechodzicie nad dzieckiem leżącym koło Was czy samo dziecko "przerzucacie" na druga strone?

Bardzo chetnie sobie ułatwie zycie śpiąc z dzieckiem i karmiąc na "śpiocha" ale w świetle powyższych jest to dla mnie awykonalne sad
    • ewrzostar Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 13:39
      1. Pierwsza corka - niewykonalne. Chyba zle przystawialam? Druga corka - nawet lepiej niz na siedzaco.
      2. My gorzej, bo czesto nasze niemowle (8 mies.) spi miedzy nami. Maz ma wielkie lapy. Ale jak sie ja pacnie niechcacy, to i tak bez roznicy bo dzieci spia b. mocno. Musielibysmy mocno przylozyc, ale przez sen jest taka podswiadomosc, ze trzeba byc ostroznym.
      3. Nie odbijamy. Czasem ktores z nas wstanie ja odlozyc, to odbija sama z siebie. Jest kompletnie bezwladna i w absolutnej fazie snu. Bywa ze i jej uleje, ale trudno. Nam czasem slina cieknie, tez trudno. Wytrzec i spac dalej.
      4. Nie przewijamy. Raz spala z kupa w pieluszce i sie nauczyla, ze to niezbyt przyjemne. Poza tym odroznia dzien od nocy, wiec czestotliwosc sikania ulega zmniejszeniu na rzecz trybu dziennego.
      5. A to roznie bywa. Jak spi, to ja przechodze. Jak nie spi to co sie bede cackac.

      Jak zauwazylas w pkt 1 - zle mi szlo za pierwszym razem. Byc moze chodzilo o to, ze za bardzo sie cackalam. To ja wynajdywalam cycka, to ja bralam za glowke i kierowalam, to ja wynajdywalam jej lepsze pozycje, podkladalam jej cos pod glowe co by bylo wygodnie, wszystko ja. Stres. Aktualnie tylko sie klade, czasem wyciagne jej lapke spod siebie coby jej przygniesc, a reszta idzie sama. Jak dzieciak ma cyca w buzi, to juz jest wygoda sama w sobie. Ot.
    • falka32 Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 13:41
      Moje techniki były takie:

      > Czy nie miewacie tików podczas zasypiania? (moja cora juz pare razy dostała nie
      > chcacy po głowie bo poruszyłam ręka - taki tik - podczas przyśnięcia)

      Mam tiki powiązane z kopaniem nogami a nie rękami, co ułatwia sprawę smile

      >
      > Jak odbijacie swoje dzieci po takim karmieniu? (corce raz dwa się uleje jeśli j
      > ej nie odbije po karmieniu)

      Jeżeli dziecko było karmione na śpiocha, czyli samo nie rozbudziło się za bardzo, to nie odbijałam. Na ogół kończyło jedzenie zaśnięciem. Takie półśpiące dziecko znacznie mniej połykało powietrza, bo jadło spokojniej i nie było konieczności odbijania. Karmiłam tak, żeby mieć swoją rękę pod jego głową, żeby miało głowę ciut wyżej.

      > Nie przewijacie dzieci w nocy? (nie ma bata aby córa przespała nocke bez kilkuk
      > rotnej zmiany pieluchy)

      Nie przewijałam smile - chyba, że nie było możliwości zignorować smile Z tym, że moim dzieciom zasyfiona pielucha zupełnie nie przeszkadzała w spaniu.
      >
      > Zmieniając pierś przechodzicie nad dzieckiem leżącym koło Was czy samo dziecko
      > "przerzucacie" na druga strone?

      Przerzucałam dziecko smile
    • 18_lipcowa1 Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 13:55
      > Czy nie miewacie tików podczas zasypiania? (moja cora juz pare razy dostała nie
      > chcacy po głowie bo poruszyłam ręka - taki tik - podczas przyśnięcia)


      Nie mam tików.

      > Jak odbijacie swoje dzieci po takim karmieniu? (corce raz dwa się uleje jeśli j
      > ej nie odbije po karmieniu)


      Nigdy nie odbijałam dziecka.


      > Nie przewijacie dzieci w nocy? (nie ma bata aby córa przespała nocke bez kilkuk
      > rotnej zmiany pieluchy)


      Przewijałam krótko, miesiąc albo dwa- póki robila kupę w nocy.

      > Zmieniając pierś przechodzicie nad dzieckiem leżącym koło Was czy samo dziecko
      > "przerzucacie" na druga strone?


      Przerzucam wink


      > Bardzo chetnie sobie ułatwie zycie śpiąc z dzieckiem i karmiąc na "śpiocha" ale
      > w świetle powyższych jest to dla mnie awykonalne sad
      >

      Nic prostszego wink
    • boo-boo Tak w skrócie. 01.11.10, 14:01
      Tików nie miewam.
      Dziecka nie odbijam w ogóle.
      Przechodzę nad śpiącym dzieckiem żeby zmienić stronę.
      Raczej małego nie przewijałam-tylko wtedy kiedy kupsko było- 3-4 razy się zdarzyło.
    • lapwing123 Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 16:06
      > Czy nie miewacie tików podczas zasypiania? (moja cora juz pare razy dostała nie
      > chcacy po głowie bo poruszyłam ręka - taki tik - podczas przyśnięcia)

      nie, nie mam tikówsmile Nie bój się, na pewno czujnie będziesz spać i krzywdy jej nie zrobisz.

      >
      > Jak odbijacie swoje dzieci po takim karmieniu? (corce raz dwa się uleje jeśli j
      > ej nie odbije po karmieniu)

      Na początku tylko odbijałam, bo później ją gazy męczyły. Jakoś do 2-3 m. I kładłam na boczku, mimo, że nie ulewała, bałam się, żeby się w razie czegokolwiek nie zakrztusiła.


      > Nie przewijacie dzieci w nocy? (nie ma bata aby córa przespała nocke bez kilkuk
      > rotnej zmiany pieluchy)

      No na początku trzeba przewijać. U nas przed każdym karmieniem i po karmieniu, bo robiła kupę w trakcie. Ale też na początku długo ssała i dobre było to, że sobie kimałam.

      > Zmieniając pierś przechodzicie nad dzieckiem leżącym koło Was czy samo dziecko
      > "przerzucacie" na druga strone?

      Przerzucam dzieckosmile i to nie za każdą pobudka. Mała ma 5m i je często co 1-2 w nocy i za radą dziewczyn nie zmieniam za każdym razem piersi. Tylko np 2 karmienia pod rząd z jednej.

      Na początku jest ciężko, jak malutkie dzieciątko, bo przebieranie, obijanie. Sama zauważysz czy musisz ją odbijać, niedługo pewnie nie trzeba będzie przewijać w nocy, bo już nie będzie kup robiła.
    • tym08 Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 16:08
      Nie mam zadnych tikow - podswiadomosc chyba dziala, bo potrafie cala noc przespac w jednej pozycji.
      Nie odbijalam mlodej, zwykle spala na boku, nie ulewalo jej sie.
      Jak nie bylo kupy to nie przewijalam.
      Mloda spi miedzy nami, ja na lewym boku podawalam lewa piers a potem pochylalam sie tak, aby dostala prawa. Czyli ani nie przechodze nad dzieckiem ani nie przerzucam jej na druga strone.
    • jombusiowa Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 16:47
      1. Dla mnie też niewykonalne
      2.Tików nie mam,ale czasem zapominam że odłożyłam dziecko i wstaję z paniką i szukam gdzie jestsmile
      3.Nigdy nie odbijałam, nigdy nie ulewało w nocy-w dzień za to prawie zawsze.
      4.Przewijam raz-bez tego pampek nie wytrzymuje naporu sików-ale to moze dlatego,że mały bardzo często się budzi na karmienie.
    • titerlitury Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 17:06
      Nie mam tików.
      Nie odbijam dziecka w nocy. Układam na boku, nawet jak jej sie uleje, to swobodnie wypłynie to z buzi.
      Przewijałam starszą córkę tak gdzieś 2 m-ce, potem juz nie. Młodszą, obecnie 12 dniową przewijam raz-dwa razy.
      Dziecko turlam po swoim ciele na druga stronę.
    • semi-dolce Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 17:38
      Nie mam tików.
      Raczej nie przewijałam w nocy, chyba że była kupa - ale to sporadycznie.
      Nie odbijałam wcale.
      Przerzucałam dziecko, po 4 miesiacach dziecko przepełzało samo.
    • sabeena Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 20:32
      Tików nie miewam.
      Dziecka nie odbijam, zasypia w czasie karmienia na boku i najwyżej uleje.
      Nie przewijam, chyba że - jak napisał ktoś wyżej - nie sposób zignorować. Pampek wytrzymuje tak do 5 rano, wtedy przewijam najczęściej, albo czasem jeszcze na śpiocha przewinę koło północy jak widzę, że jest potrzeba, dziecko się nie wybudza.
      Czasem przechodzę nad dzieckiem, czasem turlam po sobie, i też nie co każde karmienie zmieniam pierś.

      Na początku też nie umiałam karmić na leżąco, szkoda, bo bardzo ułatwiłoby mi to życie w okresie noworodkowym dziecka. A potem jak były upały to się jakoś nauczyłam, mniej się człowiek pocił na leżąco.
    • erba Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 21:21
      Nie mam tików, jedną rękę podkładam pod poduszkę, drugą obejmuję dziecko w pasie.
      Nigdy nie odbijałam w nocy.
      Nie przewijam, nawet jako noworodek nie robiła kup w nocy.
      Początkowo przesuwałam dziecko, ale niedawno stwierdziłam, że wygodniejsze jest przerzucanie go nade mną.
    • katriel Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 21:29
      1. Miewam tiki, ale rzadko (i nigdy odkąd karmię, sama się zdziwiłam jak sobie to
      uświadomiłam). I bez tików czasem się poruszę, a syn oberwie. Cóż: jego problem.
      Jak się chce spać z mamą, to trzeba znosić jej fanaberie.
      2. Nigdy nie odbijałam w nocy, chyba że mały sie ewidentnie domagał (wiercił się
      i popłakiwał, odrywając od piersi). Wtedy podnosiłam go do pozycji siedzącej (sama
      ciągle leżąc) i opierałam o swoje biodro.
      3. Noworodka przewijałam w nocy, ale i tak kilkakrotnie rzadziej niż karmiłam, więc
      uważam, że się wysypiałam. Starszaka nie (kup w nocy nie robił, siusiał mało).
      Czasem przewijam nad ranem, potem można się dłużej powylegiwać.
      4. Przerzucam dziecko (albo karmię obiema piersiami leżąc na tym samym boku,
      ale to dopiero roczniaka i później, bo przedtem się krztusił jedząc z "górnej"
      piersi).
      Wiesz, to nie jest tak, że ja się w ogóle nie budzę w nocy do dziecka. Budzę się, ale -
      można powiedzieć - "nie do końca". Otwieram jedno oko, półprzytomna wyciągam
      pierś i śpię dalej, nie zapalając światła i nie patrząc na zegarek. To wystarcza, żeby
      się wyspać. Zdrowy człowiek, nawet niekarmiący, i tak się w ten sposób wybudza
      częściowo kilka razy w nocy - i nic.
    • srebrno-listka Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 21:57
      Teraz mały już ma 10 miesięcy, wiec jest inaczej, ale na początku było trudniej. Jednak odbijać jak jadł na śpiocha nie trzeba było, bo wtedy nie łykał powietrza. Nie mam chyba tików przy zasypianiu. Pieluchę zmieniałam, jak było to konieczne, teraz nie zmieniam.
      Jak zmieniam pierś przekładam się nad dzieckiem.
    • aleosochozi Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 22:02
      Nie mam tików.
      Od czasu jak skończył 2 miesiące nie ma potrzeby odbijania
      Od czasu jak skończył 2 miesiące nie ma potrzeby przewijania w nocy (nie robi kupy, mokra pieluszka mu nie przeszkadza)
      Je zazwyczaj tylko z jednej piersi. Jak ma ochote na drugie danie to nachylam sie bardziej i je też z drugiej, bez przerzucania lub przechodzenia nad nim. Wszystko trwa 5-8 minut, więc nie ma problemu - moge tak troche niewygodnie ta chwilke nad nim powisieć (ale pamiętam że pierwszy dzieć zawsze chciał jeśc z obydwu piersi a poniewaz dłużej jadl to nad nim przełazilam)
    • imogen0 Re: Do mam karmiących piersią 01.11.10, 22:41
      smallcloud napisała:
      >
      > Czy nie miewacie tików podczas zasypiania? (moja cora juz pare razy dostała nie
      > chcacy po głowie bo poruszyłam ręka - taki tik - podczas przyśnięcia)
      nie miewam tików
      >
      > Jak odbijacie swoje dzieci po takim karmieniu? (corce raz dwa się uleje jeśli j
      > ej nie odbije po karmieniu)
      w nocy nie odbijałam
      >
      > Nie przewijacie dzieci w nocy? (nie ma bata aby córa przespała nocke bez kilkuk
      > rotnej zmiany pieluchy)
      zmieniałam pieluszkę na łóżku,czasem nawet mała się nie budziła
      >
      > Zmieniając pierś przechodzicie nad dzieckiem leżącym koło Was czy samo dziecko
      > "przerzucacie" na druga strone?
      przechodziłam nad dzieckiem
      >
      > Bardzo chetnie sobie ułatwie zycie śpiąc z dzieckiem i karmiąc na "śpiocha" ale
      > w świetle powyższych jest to dla mnie awykonalne sad

      piszę w czasie przeszłym,bo już nie karmię,dla mnie spanie z małą było strasznie wygodne,nie narzekałam nigdy na brak snu ,a mała była z tych częstobudzących,
      pozdrawiam
    • dragica Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 01:06
      Po 2 latach karmienia,z czego od 4 msieciaca corka spi z nami w lozku ,moge ci poradzic:
      -Mloda odbijalam do 4 miesiaca.
      -pieluche w nocy zmienialam do 3 miesiaca,potem zmienialam tuz przezd pojsciem spac
      -karmienie-mam male piersi,karmienie z jednego boku-leze,daje jedna piersi,potem tylko troche sie pochyle i dam druga.
    • truscaveczka Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 07:35
      Uwielbiam karmić na leżąco.
      Przy zasypianiu każdy ma skurcz mięśni, to nie tik. Nie sądzę, żeby się dało tym dziecko uszkodzić wink
      Z odbijaniem to zawsze podnosiłam dziecko - odkładając do łóżeczka ^^ Nie umiem spać na dłuższą metę z dzieckiem.
      Nie przewijałam - moja córka po pierwsze przesypiała nocki, po drugie nie robiła kupy w nocy, a sików nie przewijałam, szkoda pieluch wink
      Przechodziłam nad dzieckiem, żeby mnie nie opawiowało przy przenoszeniu smile
      • smallcloud Masz racje to nie tik 02.11.10, 08:49
        tylko skurcz miesni. taki skrot myslowy wyszedl wink
    • bajkolubka Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 08:37
      Dzis w nocy, po lekturze tego watku, nie przewijalam dziecka w nocy. Rano: spioch, spiworek, kocyk - wszystko mokresad
      A tak poza tym - ja tez spie z dzieckiem i wysypiam sie lepiej, niz gdybym po kazdym karmieniu odkladala je do lozeczka, ale jest to sen bardzo niedoskonaly - w skreconej pozycji, uwaznie, czujnie. Maz skulony w dziurze pomiedzy lozkiem a sciana. Eeehhh... A kupilismy malemu takie ladne lozeczko i zdrowy materacyk...wink
      • boo-boo Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 11:58
        A jakie pieluchy nosi dziecko? Może na noc zakładaj rozmiar większą/lepszą. Mój był w nocy przewijany tylko i wyłącznie jak kupa była-na palcach jednej ręki mogę zliczyć. Ogólnie pielucha na noc zakładana była o 22-giej i tak do 7-mej rano. Żadnych odparzeń czy zaczerwienienia nigdy nie miał. Zdarzyło się,że był rano usikany cały ale tylko 3 razy i to w wyniku zbyt luźnego zapięcia pampersa przez mojego małża i nie wywinięciu falbanek na zewnątrz.
        • smallcloud Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 13:17
          pampersy - trojeczke smile
          Pieluchy sa spoko, moja mala ma wrazliwa pupe ino i kazde siuski gryza ja w tyłek smile

          Wy wszystkie musicie miec mega wielkie lozka. Moj maz sie nei miesci jak karmie na spiocha a tym bardziej jak mam zmieniac piers to musi sie odsunac, albo w ogole zejsc z lozka.
          A materac taki standard 160 cm big_grin
    • kasiulka_26 Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 12:05
      karmiliśmy się w nocy na spiąco, ale to syn wiecej przysypiał, niż ja smile
      nie przewijałam, chyba że była kupa, a raczej w nocy się nie zdarzało... a tak to 6 godzin bez zmiany pampka - spoko.
      przekładałam dziecko, żadnych tików nie miałam, do odbicia podnosiłam leżąc, opierałam na podkurczonych nogach
    • myszkowska4 Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 12:09
      Przez jakiś czas brałam Gabę na takie nocne karmienie, od czasu do czasu zdarzało się też wspólne spanie i wtedy karmiłam właśnie "na spiocha" smile

      Nie odbijałam, kładłam na boczku tzn starałam się o ile nie spałam.
      Nocne przewijanie trwało dość krótko, z czasem przestały się pojawiać kupy a siuśki pampers utrzymuje ponoć 12h więc zaufałam producentom i olałam sprawę big_grin
      Nie mam zbyt szerokiego łózka, więc zmiana piersi to było: przesunięcie śpiącego dziecka, przejście na drugą stronę i ponowne układanie się... pewnie dlatego takie karmienia nie weszły u mnie do stałego repertuaru.

      Problemu tików nie miałam no poza tym, że zdarzało mi się zapomnieć czy śpię z dzieckiem czy bez dziecka i potrafiłam spać nieruchomo w jednej niewygodnej pozie podczas gdy dziecię spało grzecznie u siebie smile Raz chłop by mi na zawał zszedł bo sie ułożył do spania a ja się zerwałam z okrzykiem "zgiotłeś ją"! Dziecka oczywoście z nami nie było big_grin big_grin big_grin big_grin
    • budzik11 Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 12:14
      smallcloud napisała:

      > Czy nie miewacie tików podczas zasypiania?

      Nie, nigdy
      >
      > Jak odbijacie swoje dzieci po takim karmieniu?

      Nie odbijałam, w dzień też nie.
      >
      > Nie przewijacie dzieci w nocy?

      Nie, nigdy nie zdarzyło się przesikanie.

      >
      > Zmieniając pierś przechodzicie nad dzieckiem leżącym koło Was czy samo dziecko
      > "przerzucacie" na druga strone?

      Przekładałam dzieci na druga stronę.
    • memphis90 Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 14:43
      > Czy nie miewacie tików podczas zasypiania? (
      Nie, nigdy. Ale nawet gdyby, to przecież krzywdy dziecku nie zrobisz, bo je szturchniesz niechcący.

      > Jak odbijacie swoje dzieci po takim karmieniu? (corce raz dwa się uleje jeśli j
      > ej nie odbije po karmieniu)
      Starszej córci nie odbijałam nigdy- była modelem nieodbijającym i nieulewającym. Synek ulewa na potęgę, odbity czy nie, więc w nocy nie odbijam. Rano powietrze uchodzi drugą stroną.

      > Nie przewijacie dzieci w nocy? (nie ma bata aby córa przespała nocke bez kilkuk
      > rotnej zmiany pieluchy)
      Odkąd przestał robić kupę po każdym kamieniu (jakoś w 7tż)- nie przewijam.

      > Zmieniając pierś przechodzicie nad dzieckiem leżącym koło Was czy samo dziecko
      > "przerzucacie" na druga strone?
      Przerzucam z boku na bok.
      • dagmara-k Re: Do mam karmiących piersią 02.11.10, 20:12
        dla mnie bylo niemal niewykonalne do 4 miesiaca bo:
        1. spalismy cala rodzina na 160cm
        2. nietolerancja laktozy daje kupe w kazda pieluche

        jak minelo z kupami i jak zmienilismy szerokosc lozka spimy bardzo wygodnie wszyscy razem, potrzeba odbijania zniknela ok 3 miesiaca, albo odbijalam kladac sobie dziecko w poprzek na brzuchu dziecka brzuszkiem. do dzis skacze nad dzieckeim w celu zmiany strony, bo ona z tych wrazliwych. jak podniose to sie rozbudzi i zamiast karmienia 5 minut i spania dalej bedzie godzina spiewania i gadania zakonczona placzem i usypianiem na rekach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja