tragiczne jedzenie...

04.11.10, 22:53
Błagam pomóżcie co robić ? Mój syn skończył 5 m-cy, od ponad miesiąca pije coraz mniej mleka - ale jednak sposobami , na raty jakoś jadł. Ale od wczoraj jest juz tragedia. Po nocy w ogóle nie jest zainteresowany mlekiem ( w nocy wypija góra 120 ) , rano wypija 30 i przerwa , 30 i przerwa itd. Góra 120 w ciągu 2 godzin ( z czego nieraz 60 na półśpiocha ). Dziś od rana zjadł sposobami, cudami ok 580 - z krzykiem, jękiem. Dodam, że pije od ponad 2 m-cy Bebilon Pepti . Przez pierwsze 3 miesiące jadł pięknie , aż za dużo ( pierwszy miesiąc na piersi , potem dodatkowo nan ha 1 ) , ok 3 m-ca przeszliśmy na pepti bo dostał wysypki na buzi. Od początku sporo ulewał, ale dobrze przybierał więc lekarz nie widział problemu. Na Pepti ulewa jeszcze więcej ( jest rzadsze ) nieraz wodą - co mnie zastanawia ( usg brzucha niby nie wykazało refluksu ). Ale stopniowo jadł coraz mniej, chętnie natomiast pije herbatkę ale bardzo Mu ją ograniczam aby było miejsce na mleko....Dietę dopiero zaczęłam Mu rozszerzać od 2, 3 dni - więc zjada śladowe ilości ( ziemniak i dynia ), więcej nie chce jak 2, 3 malutkie łyżeczki. Nigdy nie jadł całej porcji mleka na raz ( np 180 rozdzielał na 2, 3 części - sami Go tak nauczyliśmy ze względu na ulewanie braliśmy częściej do odbicia ) no ale teraz rozdziela porcję góra 120 na 5, 6 porcji co kilkanaście minut. Badani krwii robimy w poniedziałek, mocz był badany ok 3 tyg temu - był ok, usg brzucha ok, uszy ok, gardło ok.
Do tego mały z pogodnego dziecka zrobił sie marudą , nic Mu nie pasuje, najchętniej na rękach, choc to tez nieraz bee. Nerwowo wkłada rączki do buzi, denerwuje się , widac , że dokuczają Mu też dziąsełka, ale na zęby to chyba za wcześnie ( żele ni pomagają ), pojękuje.
Coraz trudniej nakarmić Go też na śpiocha , albo wyczuwa mleko i krzyczy albo śpi juz tak mocno , że nie ciągnie. W nocy jak się sam nie obudzi nie da sie go nakarmić...
Co Mu może być, czy to mozliwe, że od zębów tak marudzi i nie chce jeść - ale dziwne bo pije.
Nerwowo już nie wytrzymuję, w domu jest jeszcze 4 latek , a ja nic nie robię tylko kombinuję jak Mu dać jedzenie, jak przemycić, robię podchody z tym mlekiem .... - załamka , mam wrażenie , że nic tylko karmię, bardzo się martwię co będzie dalej, pozdrawiam - może ktoś coś podpowie
    • semi-dolce Re: tragiczne jedzenie... 04.11.10, 22:59
      Po pierwsze to zapisz jutro na kartce ile dziecko zjadło w ciągu całego dnia i będzie wiadomo na czym stoisz.

      Po drugie bardzo mozliwe, że nie chce jeśc bo idą zęby, zwłaszcza że z twojego opisu wynika, ze ma tez inne objawy zabkowania i wcale nie jest za wcześnie.

      Po trzecie im bardziej bedziesz za nim latala z mlekiem i się stresowala, tym mniej zje. I porzuc pomysł karmienia na spiocha, po co to i komu? Do picia zamiast słodkiej herbatki podaj wodę.
    • fasol-inka Re: tragiczne jedzenie... 04.11.10, 23:15
      a jesteś pewna, że on wodą ulewa? może to ślina? to mogą być zęby - jak go boli to nic dziwnego, że nie chce jeść... nie stresuj się, przechodzi to na dziecko i ono też się denerwuje i jest bardziej spięte
      herbatkę słodką mu dajesz? może ona zaburza też łaknienie? odstaw ja - do niczego mu potrzebna nie jest; jeśli już to dawaj wodę albo herbatkę parzoną, bez cukru
      a jak bardzo źle będzie to może do mleka dodaj kleiku? będzie treściwsze, gęstsze, nie wróci górą tak od razu
      • maminka21 Re: tragiczne jedzenie... 04.11.10, 23:32
        Herbatkę daję Hippa Ułatwiająca Trawienie , bo czasami nie robi kupki prawie 3 dni - i co dziwne jak wyjdzie jest luźna , a ma wrażenie , że Mu to przeszkadza. ale jak zrobi kupkę to z jedzeniem nadal nie jest lepiej...
        • fasol-inka Re: tragiczne jedzenie... 05.11.10, 08:09
          to zaparz mu koper włoski
    • sueellen Re: tragiczne jedzenie... 05.11.10, 00:04
      Nie tragiczne, tylko normalne. Czepiasz się. Moja też tak jadla, z resztą do tej pory (10 miesiecy) nie wypija na raz więcej niż 100ml. Jezeli dobrze przybiera, to panikujesz i tyle. Im więcej będziesz kombinowac tym gorzej. Wyluzuj a bedzie lepiej. Kiedy wreszcie przestałam patrzec na normy i tabelki, bardzo szybko moje dziecko przestało być niejadkiem i SAMO zaczelo się domagac jedzenia. Dalej jej sie zdarza, że nie chce np śniadania i je dopiero po 12:00. Trudno.
    • e-kasia27 Re: tragiczne jedzenie... 05.11.10, 02:38
      Jeśli dziecko od mleka miało wsypkę i ulewało, to znaczy, że ma alergie na krowie mleko.
      Skoro na bebilonie pepti ulewa więcej, zrobił się niespokojny i na dodatek nie chce jeść, to znaczy że bebilon pepti też nie jest odpowiednim dla niego mlekiem, zmień mleko na nutramigen, może będzie lepiej.
    • misia_matysia Re: tragiczne jedzenie... 05.11.10, 11:36
      Moja córka też była na pepti. W 5 miesiącu wyszły jej 2 zęby smile i też odmówiła picia mleka. Od tamtej pory mm dostaje z kaszką lub kleikiem. Spróbuj, może akurat i u ciebie się to sprawdzi. A tak na marginesie 580 moja w tym wieku nie zjadła i nie stresowałam się z tego powodu.
    • nurolek Re: tragiczne jedzenie... 05.11.10, 12:20
      A może sam domaga się rozszerzenia diety?
      Twój syn już od miesiąca może jeść inne rzecz - kaszki, kleiki, marchewka, jabłko itd. A piszesz, że dopiero zaczynasz rozszerzać. Z tego co wiem, dzieci karmione mm mogą zaczynać rozszerzenie diety po ukończeniu 4 miesięcy.
      Na ulewanie bebilonem pepti polecam zagęszczanie nutritonem. Zresztą już możesz wprowadzać zagęszczenie przez kleik ryżowy czy kukurydziany. Nutriton jest bez smaku i mleko zagęszcza się w żołądku u dziecka.
      No i zgadzam sie z poprzedniczkami - ząbkowanie może być. Mój syn zaczął mieć objawy ząbkowania w wieku 2,5 miesiąca. (Ale ja sama podobno miała pierwsze zęby pod koniec 3 miesiąca, a to podobnież genetyczne)
      I wyluzj z tabelkami - niemowlak też człowiek. My też czasem mamy gorszy, czasem lepszy dzień do jedzenia. Zawsze możesz iść z nim do gastrologa dziecięcego, żeby się uspokoić.
      pozdr
    • czarny-evanelina Re: tragiczne jedzenie... 05.11.10, 12:34
      Mialam identyczny problem. tez tym mleczkiem. nic tylko karmienie i ulewanie. kombinowalam non stop jak wcisnac corze chopciaz troche mleka. herbatka tak, mleko nie! czasami dawalam herbatke zeby zassala i podmienialam na mleko, ale jak sie zorientowala to plulatongue_out byla chuda slabo przybierala. nie pomogaly kleiki kaszki. po pierwsze okazala sie ze chetniej je w pozycji zupelnie plaskiej... po drugie gdy pani doktor zmienila jej mleko na nutramigen zaczela jest jak szalona. moze nie zjada tyle co wedlug tabelek powinna, ale nie robi szopek przy jedzeniu tylko zjada w miare normlana porcje i jest zadowolona i normlaniej przybiera. moja Cora juz od dosc dawna je warzywa owoce i kaszki i tych akurat nigdy nie odmawiala. Mysle ze powinnas porozmawiac z pediatra o zminie mleka. a wtsypka zniknela? My mimo nutry mamy nadal problem z brzydka kupa... znaczy corka mawink podobno trzeba czekacwink sproboj karmoc synka w innej pozycji moze akurat pomoze.

      ps. ja notuje praktycznie od urodzenia ile moje dziecko je i pije i wcale nie jestem spokojniejsza...
      • czarny-evanelina Re: tragiczne jedzenie... 05.11.10, 12:37
        przepraszam za literowki ale wiecznie sie spiesze!suspicious
        • maminka21 Re: tragiczne jedzenie... 05.11.10, 22:41
          Dzięki kobietki za rady smile Dziś było jeszcze gorzej z tym jedzeniem... Rano wstaliśmy mały zrobił kupkę i nic.... potem dawkował po godzinie po 30 ml co pewien czas.... - strasznie to dołujące. I jak po nocy był w dobrym humorze to po pierwszej drzemce- ciągle jęczał, nic nie pomagało, ani ja, ani Babcia , ani Brat który jak małpuje to mały szaleje z radości ( nie wiem czy to było z głodu czy coś Go pobolewało ). Zębów nie widać , żadnych kreseczek na dziąsłach, ale te objawy nerwowe wkładanie rączek, gryzienie, popłakiwanie...
          Co do Waszych rad:
          - tabelkami na mleku się nie przejmuje, ale wiem ile już jadł a co się dzieje teraz
          - bardzo dużo bym dała aby na raz zjadł choćby te 100 ( 60 zje na raty a resztę jak się uda na śpiocha albo już nic )
          - nasz pediatra nie widzi nic dziwnego w ulewaniu, jak sugerowałam , że Mu może te mleko nie służy powiedziała , że Nutramigen jest o wiele gorszy w smaku i na pewno nie będzie chciał pić skoro taki wybredny
          - jak starszy syn ulewał to po wprowadzeniu zagęszczania mleka zaczął o wiele mniej jeść i mieć problemy z zatwardzeniem i tego się boję i w tym wypadku
          - co do wprowadzania nowych pokarmów to faktycznie mogliśmy wcześniej, staram się zaczynać od warzyw aby mały polubił te smaki - na razie jakoś opornie Mu idzie ( starszemu zaczęłam od owoców i zupek nie chciał w ogóle )
          - dokarmianie na śpiocha marnie mi wychodzi i nie są to duże ilości - ale inaczej to mały by zjadał góra 300 mleka i nic więcej
          - szorstkie policzki zniknęły ale mały miewa pojedyńcze krostki na buzi- lekarz twierdzi, że albo to alergia kontaktowa ,albo od śliny
          - przepraszam, za literówki ale ledwo juz widzę na oczy, tak mnie to wszystko wykańcza...
          pozdrawiam i dziękuję , popróbuję jutro coś z Waszych rad
          • kbern Re: tragiczne jedzenie... 05.11.10, 23:46
            A ja ci napiszę co było u mnie- identyczna sytuacja- problemy zaczęły się ok 3 miesiąca i myślałam że to z powodu braku pokarmu u mnie- przeszliśmy na pepti. Obecnie synek ma 15 miesięcy waży 11kg przy ok 80cm. Ściągałam mu mleko do roku i karmiłam na zmianę raz pepti raz moje. A teraz...

            Dalej nic nie je a żyje smile pije dużo wody, w dzień potrafi zjeść 1 jajko lub 5 jajek przepiórczych i wypić 3x mleko po ok 160ml. Do niedawna jadał też czasami parówkę drobiową w ilości 1/2 małej paróweczki, ale już nie je, czasem zdarza się że zje do 4 kawałków marchewki z zupy- kosteczki- a jak ma bardzo dobry humor to skusi się na fasolkę smile

            Na początku się bałam, później byłam zirytowana bo ja gotuje a on pluje, teraz wrzuciłam na luz i jest ok skoro się nie zagłodził przez ponad rok to widocznie przeżyje. Kryzys jest kiedy babcia przyjeżdza (teściowa) na szczęście nie często

            Wiem że możesz się martwić ale wrzuć na luz- nic nie zmienisz albo przejdzie albo trzeba się z tym pogodzić wtedy polecam gazetowe forum mam niejadków Głowa do góry może to tylko zęby
Pełna wersja