Powrót do pracy/Jedzenie malucha

06.11.10, 16:11
Witam!
13 grudnia wracam do pracy sad Mały będzie miał wówczas 5,5 miesiąca. Do tej pory był karmiony tylko piersią. Teraz pojawił się problem - mały nie chce pić ani z butelki, ani z kubeczka (różne modele wypróbowane) nawet mojego ściągniętego pokarmu. Daliśmy sobie spokój - mały na sam widok butelki czy kubka ryczy że hej! Mimo to robię zapasy, a nóż w końcu się przyda. Uczymy go jedzenia obiadków i idzie coraz lepiej choć narazie niewiele trafia do brzuszka smile Po tygodniu nauki zjada około 4 swoich malutkich łyżeczek, ale ładnie już otwiera buźkę i jest zainteresowany nowym smakiem i konsystencją. Moje pytanie - jak powinien wyglądać jego jadłospis gdy będę w pracy (8h)? Gdy przystawię go rano do piersi około 6:30 to co babcia ma mu dać do jedzenie aż do mojego powrotu około 15:30? Kaszkę na moim mleczku + słoiczek obiadku + słoiczek deserku? To wystarczy? Strasznie się martwię sad
    • erba Re: Powrót do pracy/Jedzenie malucha 06.11.10, 16:45
      Hmm, ja się nie znam, ale jestem w identycznej sytuacji i wydaje mi się, że tyle niemlecznych posiłków to sporo. Ja zamierzam wprowadzić jeden (jakaś zupka), a reszta to moje odciągnięte mleko. Może spróbuj jednak przekonać dziecko do kubka?
      Też się stresuję sad ja jeszcze nic nie wprowadzałam, bo mała wypycha językiem, więc czekam do pełnych 5 miesięcy i będę miała 3 tyg. żeby przyzwyczaić małą do nowości.
      • marysiasss Re: Powrót do pracy/Jedzenie malucha 06.11.10, 16:54
        Kurcze, synek odwraca głowę, pręży się, krzyczy jak próbujemy dać butelkę czy kubeczek. Już nie mam siły sad Obojętnie co w nim jest - moje mleko, herbatka, czy woda. Natomiast pocieszę Cię, że synek wypychał papki językiem jakiś tydzień. Dziś nagle zaczął otwierać buźkę na widok łyżeczki i naszego "a" smile i co jakiś czas nawet ładnie ściągał z łyżeczki i połykał smile
        • monikaaleksandra Re: Powrót do pracy/Jedzenie malucha 06.11.10, 19:52
          pamiętaj, że przysługują ci dwie półgodzinne przerwy na karmienie, które możesz łączyć w jedną i wychodzić np. godzinę wcześniej. W pracy powinnaś ściągnąc mleko 1-2 razy, żeby laktacja była OK, poniewaz takiemu maluchowi nie wystarczą 2-3 karmienia dziennie. ściągnięte mleko będzie na nastepny dzień. Można podawac je łyżeczką, naprawdę to najlepiej się sprawdza.
          na Twoim mleku można robić kaszkę, kleik z owocami itp.
          Chodzę do pracy, karmię piersią córkę, która ma prawie półtora roku, spokojnie wszystko się uda, zobaczysz. Powodzenia!
          • marysiasss Re: Powrót do pracy/Jedzenie malucha 06.11.10, 20:21
            Próbujemy też łyżeczką, ale nasz cycocholik jest naprawdę twardym zawodnikiem. Pediatra kazała wprowadzić obiadki, które razem z kaszką na moim mleku i deserkiem powinny wystarczyć na te 7,5h kiedy mnie nie będzie. A za radę o ściąganiu w pracy dziękuję, dostosuję się, bo naprawdę nie chcę rezygnować z karmienia piersią sad Mam nadzieję, że jak już będę w domku i w nocy mały nadrobi mleczne posiłki smile
    • amia Re: Powrót do pracy/Jedzenie malucha 06.01.11, 16:26
      Marysiasss i jak?

      Ja wrocilam od stycznia do pracy. Moje piersiowe dziecie, ktore juz zaczelo jadac obiadki, od poniedzialku nie chce jesc nic. Zjada w sumie 150 ml roznych pokarmow na 9h mej nieobecnosci, czyli mniej niz jeden pelnowartosciowy posilek. Tak jest juz czwarty dzien, a przeciez dzis jestem w domu.

      Martwie sie szalenie i mam nadzieje, ze to przejdzie, wiec fajnie byloby wiedziec, jak to u innych mam dzieci piersiowych wyglada smile
      • erba Re: Powrót do pracy/Jedzenie malucha 06.01.11, 19:40
        U mnie jest ok pod tym względem, nie mam żadnych problemów z karmieniem. Wróciłam do pracy 13. grudnia, podczas mojej nieobecności cóka je dwa posiłki, drugie śniadanie - moje mleko z kaszką lub owocem (ok. 180ml) i obiad - papka mięsno-warzywna + woda/herbatka (ok. 200g). Ona generalnie lubi jeść, więc nie wiem, jak mogłabym Ci doradzić. A nadrabia po pracy piersią, czy też tak mizernie?
        • amia Re: Powrót do pracy/Jedzenie malucha 06.01.11, 22:45
          Zazdraszczam smile
          Wieczorem przed snem i po zasnieciu domaga sie kilkakrotnie jedzenia. No i w nocy. Wiec domyslam sie, ze organizm sobie krzywdy zrobic nie da. Jednak w dzien jest ryk z glodu, a zjesc nie chce.. No nic, najwyrazniej za duzy dla dziecka i tak odreagowuje.. sad
Pełna wersja