Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh

12.11.10, 20:12
Moje drogie,
pytanie głównie do mam, które zaprowadziły lub planuja zapisać swoje dzieci do żłobka....
My zamierzamy - za miesiąc maluch idzie do żłobka (skończy pół roku)...jest to świadomie podjeta decyzja, przemyslana, sprawdzone przedszkole itd.....żłobek prywatny.
Ale...komu o tym nie powiem to reakcja jest taka jakbym popełniała jakis traszny błąd, jakbym była złą mamą...padaja słowa typu "czy nie szkoda mi mojego dziecka"...albo "ojej, a ona taka malutka jeszcze"...itd...
Co najgorsze czesto słysze to od mam, oczywiscie tych które podjely decyzje zeby nie wracac do pracy.
Jest to mega przykra sprawa, bo potem czuję się jak wyrodna zła mama, choc kocham moje dziecko najmocniej na świecie.
Czy też Wy - mamy żłobkowe słyszycie takie teksty? jak się z tym czujecie? jak reagujecie?

    • olgaaa1 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 20:36
      Ja dopiero czekam na malucha, ale już myśle co to będzie jak będę musiała wrócić do pracy.
      Też zastanawiam się nad żłobkiem, bo moi rodzice mieszkają 120km ode mnie, a na nianie mnie nie stać. Już słyszę, te teksty 'zobaczysz nie oddasz, jak możesz, to straszne'. No ale co mam zrobić, jestem 26 latką, która dopiero pracuje na swoje doświadczenie, poza tym chce zacząć pisać doktorat, a nie wyobrażam sobie aby w naszym małym mieszkaniu przesiadywała teściowa, całe tygodnie, bo bym zwariowała.
      Ja jako dziecko do żłobka chodziłam i dzięki temu jestem bardzo otwartą osobą i bardzo szybko zaczynałam nawiązywać kontakty z rówieśnikami, zostało mi to do dnia dzisiejszego.
      Dlatego nie martw się, nie robisz dziecku krzywdy, a na wychowawczym pieniędzy nie zarobisz, więc wyrodną matką nie jesteś.
      Pozdrawiam
      • bluemka78 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 20:44
        Mysle, ze w takim dobrym zlobku to dzieci niejednokrotnie maja lepiej niz u babci czy niani. Tam maja kontakt z innymi dziecmi, duzo fajnych zabaw itp. A w domu babcie czesto z rozrywek funduja jedynie spacer i noszenie na rekach. A takiej niani to tez ciezko zaufac, jesli nie jest kims wyprobowanym, ja to bym chyba cale mieszkanie okamerowala hehe. Tylko potem zamiast pracowac musialabym podgladac co sie w domu dzieje.
        Moje zostaja wlasnie z babcia (moja mama), nie narzekam, bo nie wypada. Aczkolwiek jezdze do pracy tylko na 2, 3 dni w tyg., ew. na 2, 3h jak jestem bardzo potrzebna, bo uwazam ze babcia jest dla nich delikatnie mowiac troche nudna wink
    • wilhelminaslimak Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 20:42
      Ja Ci powiem z punktu widzenia mamy, która poszła do pracy zaraz po macierzyńskim, ale wynajęłam nianię. I powiem Ci dlaczego jestem na nie dla żłobka:
      1. dla mnie półroczne dziecko powinno mieć opiekunkę (mamę, nianię, babcię) tylko (albo prawie tylko) dla siebie. W żłobku jedna pani zajmuje się kilkoma dziećmi. Dodam, że nie jestem (jak większość mam na tym punkcie) zwolenniczką ciągłego chustowania, noszenia, usypiania przy cycu itp. Mimo to uważam, że malutkie dziecko potrzebuje dużej uwagi.
      2. nie wiesz, czy Twoje dziecko jest z tych "społeczników", czy może samotników. Mam bratanka, w tej chwili ma 4 latka. Rok temu poszedł do przedszkola i to był horror, nie lubił go, nienawidził, prawie nabawił się nerwicy. On po prostu potrzebuje więcej spokoju i wyciszenia, a ja nie wiem, czy mój półroczny syn akurat też taki nie będzie.
      3. choroby - to wiadomo

      Na razie mnie na nianię stać, ale nie wiem jaką decyzję bym podjęła gdyby mnie nie było na nią stać, czy puściłabym dziecko do żłobka, czy po prostu została na wychowawczym.

      I nie uważam matek, które posyłają dzieci do żłobka za wyrodne, tak jak i nie uważam za wyrodne matek które stosują metodę 3-5-7 do nauki zasypiania.
      Jakby w żłobkach było aż tak źle, to by były zakazane smile
      Ale ja tam dziecka bym nie posłała. Może jak będzie miał 1,5 roku.
      • memphis90 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 16.11.10, 13:38
        > Na razie mnie na nianię stać, ale nie wiem jaką decyzję bym podjęła gdyby mnie
        > nie było na nią stać, czy puściłabym dziecko do żłobka, czy po prostu została n
        > a wychowawczym.
        Jakby Cię nie było stać na nianię, to nie byłoby Cię stać na wychowawczy...
    • semi-dolce Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 20:42
      No ja tak nmalego dziecka nie posłałabym do żłobka. Mój syn poszedł jak miał rok, posłac półrocznego sobie nie wyobrażam.
      • osiemrazy Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 21:26
        ivi21dobrze sobie przemyśl swoją decyzję . W prywatnym żłobku są co prawda mniejsze grupy dzieci ale i tak na jedną panią ze złobka przypada kilkoro dzieci , nie wiem jak twoje dziecko śpi w dzień ale jak wyobrażasz sobie dzienne drzemki twojego dziecka w żłobku ?? do tego jeszcze musisz być przygotowana na to że twoje dziecko może być w kółko chore niestety złobki mają to do siebie ze dzieci sie od siebie zarażają , wiec i tak trzeba brać wolne w robocie i kurować malca w domu. Miałam zrobić tak samo jak ty i posłać córkę do żłobka prywatnego teraz ciesze się zetego nie zrobiłam udało sie znaleźć tanią nianie , na allegro kupiłam podsłuch za 50zł i jak jestem w pracy dzwonię na podsłuch i słysze co sie dzieje w domu . Zastanów sie na spokojnie wszystkie za i przeciw moze uda ci sie znaleźć inne wyjscie niz złobek
        • magdakingaklara Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 21:48
          gadasz glupoty moja chodzi do zlobka od 2,5 m-c i miala tylko RAZ goraczke
        • bzibulinka Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 16:47
          możesz podać namiary na sprzedawce, np. nick z allegro? plizzz
        • kepucha Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 22:34
          osiemrazy napisała:

          > ivi21dobrze sobie przemyśl swoją decyzję . W prywatnym żłobku są co prawda mni
          > ejsze grupy dzieci ale i tak na jedną panią ze złobka przypada kilkoro dzie
          > ci , nie wiem jak twoje dziecko śpi w dzień ale jak wyobrażasz sobie dzienne d
          > rzemki twojego dziecka w żłobku ??

          Moja mała idzie do prywatnego żłobka za miesiąc (będzie miała wtedy 9 miesięcy). Z opinii koleżanek i od samej pani żłobkowej wiem, że czas drzemek jest dopasowywany indywidualnie do dziecka (gdy na siłę starano się usypiać dziecko, to chyba by panie opiekunki w łeb dostały, tak sobie myślę).

          do tego jeszcze musisz być przygotowana na
          > to że twoje dziecko może być w kółko chore niestety złobki mają to do siebie ze
          > dzieci sie od siebie zarażają , wiec i tak trzeba brać wolne w robocie i kuro
          > wać malca w domu.

          Jasne, to nie dziwi, ale nie teraz to w przedszkolu itd.

          Miałam zrobić tak samo jak ty i posłać córkę do żłobka prywa
          > tnego teraz ciesze się zetego nie zrobiłam udało sie znaleźć tanią nianie , na
          > allegro kupiłam podsłuch za 50zł i jak jestem w pracy dzwonię na podsłuch i
          > słysze co sie dzieje w domu .

          To chyba lekko niezdrowe. Podsłuchiwać nianię? Można się zafiksować, no i w końcu po to się wraca do pracy, żeby tam pracować...
      • mamcialenki Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 21:26
        Moja córeczka ma rok jakies 3tyg temu dostałam swietna-jak dla mnie oferte pracy! mogła bym sie wreszcie wyrwac z domu... niestety nie zgodziłam sie poniewaz do złobka nie wyobrazam sobie posłac małej przynajmniej narazie szkoda by mi jej było,a zatrudnic nianie troszke by mi sie nie kalkulowało, babcia stanowczo odpada rozpiesciła by ja bez reszty wiec zostałam na wychowawczym...smile Pare dni temu spotkałam kobiete moze 45letnia zaczełysmy rozmawiac powiedziała ze zazdrosci kobieta które maja mozliwosc byc z dzieckiem jak najdłuzej powiedziała ze z perspektywy czasu bardzo załuje ze ja az tyle omineło -nie załuje mojej decyzji

        Ale to jest decyzja indywidualna jak dla mnie nie jestes wyrodna matka
    • xxx-25 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 21:14
      Mój młody dostał się do żłobka państwowego, cieszyłam się jak wariatka, do czasu. We wrześniu miał 9 miesięcy i wtedy miał iść. Ale gdy na dniach otwartych i adaptacyjnych popatrzyłam na to wszystko, na panie które średnio mają pod opieką 4 dzieci, na płacz i krzyk mojego Młodego, stwierdziłam że jeszcze nie, że to stanowczo za wcześnie. Inaczej wszystko wygląda jak dziecko już chodzi i w jakiś zrozumiały sposób umie porozumieć się ze światem. Być może w przyszłym roku znów nam się uda, wtedy młody będzie miał 18 miesięcy.
      Siedzę z nim w domu i jest naprawdę fajnie, musieliśmy z wielu rzeczy zrezygnować na rzecz naszego synka i nie żałujemy.
      • boo-boo Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 10:28
        Nic dodać nic ująć.
    • magdakingaklara Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 21:57
      A ja Ci powiem ze nigdy niw pozalowalam tego ze wyslalam corke do zlobka. Mimo ze stac nas na nianie nie robilam tego. Moja corka jak widzi dzieci to az jej sie rece trzesa tak chce do dzieci (jest jedynaczka). Uwielbia dzieci i szuka kontaktu z nimi i krzywde bysmy jej wyrzadzili zamykajac ja w domu nawet z najlepsza niania. Mała szybko sie uczy roznych rzeczy, pic z kubka, korzystac z nocnika, potrafi sie sama bawic itp.
      Kazde dziecko jej inne i inaczej sie adoptuje do nowych miejsc, mysle ze to trzeba od malenkiego uczyc. Ja swoja od malego uczylam towarzystwa obych osob itp.
      Corka plakala tylko 2 pierwsze dni przez caly pobyt w zlobku (tj. od 8 do 10) a potem tylko do momentu az ja zniknelam.
      Co do chorob to na 2,5 m-c zachorowala tzn dostala goraczke ktora zbijalismy paracetamolem i o bylo sie bez antybiotykowsmile

      Ja jestem dzieckiem zlobkowym, tatus dziecka rowniez jest zlobkowy a nawet moja mama pracowala w zlobku i wiem ze teraz naraze sie tutaj mamusia ale uwazam ze zlobek jest najlepszy od nawet najlepszej niania czy tez babci. Ale fakt jest faktem to wszystko zalezy od dziecka jakie jest a moje w domu by przechodzilo katusze a tak mam super usmiechniete dziecko, wybawione, wychasane, zadowolone.
      I jedno co stwierdzam ze nie oddalam bym dziecko ponizej 1 r.z.

      Ps.
      Weekend dla corki to najgorsze dni bo nie ma zlobka. Rano ubiera buty i wola - dzieci! dzieci!

    • dorgaj1 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 22:10
      pozwolicie Panie, że się wtrącę??? tak? dziękuję...
      otóż... przed 32 laty urodziłam córkę, po macierzyńskim ( niestety) musiałam wrócić do pracy, ale na szczęście małą zajęła się moja siostra. Gdy córa miała 1,5 roku urodziłam syna i po macierzyńskim zdecydowałam się na "siedzenie" w domu. Kiedy syn miał 2-lata zaczęłam opiekować się dzieckiem znajomej.... i tak się zaczęła moja "przygoda" z cudzymi dziećmi...
      nigdy nie żałowałam decyzji pozostania w domu... nadal opiekuję się dziećmi, nie jest to jeden Malec, a czwórka słodkich dzieci. Zawsze lubiłam dzieci, tak więc robi to co lubię i nie zamieniłabym się na żadną inną pracę... żeby opiekować się dziećmi trzeba mieć serce w "odpowiednim" miejscu... pozdrawiam wszystkie Mamy....
    • atrapcia Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 22:18
      Dziwne trochę. Ja ciągle słyszę, że najlepiej byłoby dla nas oddać małą do żłobka i wysłać mnie do pracy. Chociaż młoda jest zapisana do żłobka, ale dostanie się (może) dopiero za jakiś rok... A ma już 13 miesięcy. Wiadomo, że dla dziecka jest najlepiej jeśli przez jak najdłuższy czas opiekuje się nim mama, ale nie można być tak drastycznym... Jest potrzeba, to nic nie zrobisz - przecież nie poświęcisz wszystkiego dla malca. Rozwój zawodowy matki jest tak samo ważny, tym bardziej, że dodatkowe źródło dochodów jest jak najbardziej pożądane gdy ma się dziecko. Nie zapominajmy też o kontakcie z rówieśnikami - dziecko świetnie się rozwija jeśli może się pobawić i powymieniać doświadczeniem z dziećmi w podobnym wieku. Ja bym jedynie bała się z powodu chorób - młodsze dziecko może gorzej znieść chorobę, a one są nieuniknione gdy posyła się dziecko do żłobka. Wiadomo, że musi to prędzej czy później przejść żeby się uodpornić, ale dla mnie im później tym lepiej...
      Podsumowując - rób jak uważasz i nie przejmuj się gadaniem innych, nie jesteś niewolnicą swojego dziecka, nie musisz pokutować za jego posiadanie, jesteś tak samo dobrą matką jak ta, która siedzi przez 3 lata z dzieckiem w domu. Po prostu wybierasz nieco inną formę zapewnienia mu bezpieczeństwa. Poza tym tak sobie myślę, że więź matki z dzieckiem może się nawet pogłębić gdy mama pracuje, bo odpocznie od rutyny i stęskni się za malcem. Ja jestem już trochę zmęczona siedzeniem z małą w domu, marzę o pójściu do pracy choćby na 4h, ale na razie nie mam takiej możliwości...
      • ivi21 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 12.11.10, 23:32
        Dzięki Atrapcia za podnoszącą w duchu odpowiedź...smile

        Ale przyznam szczerze, że jestem trochę zawiedziona odpowiedziami na moje pytanie...
        Myślałam (liczyłam na to), że odezwą się żłobkowe mamy, które jakoś podniosą mnie na duchu, a odezwały się głownie mamy piszące "ja się cieszę, że nie posłałam dziecka do żłobka..."...
        Kurcze...nie pytałam mam które zostały w domu z dziecmi...teraz po preczytaniu tych odpowiedzi raczej czuję się gorzej niż lepiej.
        ehhh.
        • ma_niusia Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 09:27
          To ja się odezwę - żłobkowa mama smile
          Jeśli decyzję podjęłaś świadomie, znasz zalety i wady wczesnego pójścia do żłobka to olej to co mówią inni. Masz świadomość, to Twój wybór i tak samo jak są matki wybierające karmienie mm, noszenie w chuście, Ty wybrałaś żłobek.
          U mnie był przymus (musiałam wrócić do pracy), Młody w żłobku od 8 miesiąca życia. Prywatnym. Po dwutygodniowej adaptacji. Jestem zachwycona opieką. 8 dzieci, opiekunki 3-4. jest wrażliwym alergikiem, ale ma super opiekę. Odkąd poszedł do żłobka rozwija się świetnie, ma zapewnione adekwatne zabawy edukacyjne, obserwuje inne dzieci, uczą się wzajemnie od siebie. Ruchowo jest bardzo sprawny, za to koleżanka w jego wieku długo nie raczkowała, nie wstawała - od mojego synka się nauczyła. Mój z kolei prawie nie mówi (tylko po swojemu) a od niej uczy się nowych "słówek"!
          Chorował. Nie zaprzeczę. Trzy miesiące bez przerwy z jednej choroby w drugą (angina, zapalenie krtani, zapalenie płuc, rotawirus w międzyczasie). Ale po tym okresie jest już zdrowy. Ze żłobka po południu nie chce wyjśc tylko mnie wciąga do swoich zabaw na miejscu smile
          Ja akurat nie miałam wyjścia, a nianiom jestem przeciwna - pomijając już kwestię, że nie podobałoby mi się jakby po domu mi kręciła się obca osoba, to że tak to ujmę nad nianią nie ma żadnej kontroli. Nie mam pojęcia co robi z dzieckiem jak mnie nie ma. A w żłobku panie sobie nawzajem patrzą na ręce, co jakiś czas pojawia się rodzic przyprowadzić lub odebrać dziecko, więc też obserwują. Ja jak odbieram mojego obserwuję uważnie jak w tym czasie zajmują się innymi dziećmi.
          Ja miałam przez jakiś czas wyrzuty sumienia, ale po jakimś czasie sama siebie przekonałam, że to najlepsze wyjście z możliwych.

          PS: W "naszym" żłobku są dwa półroczniaki i są najbardziej wyprzytulane i na rękach wynoszone przez wszystkich smile
        • zama-zama Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 23:31
          wiesz wydaje mi się, że półroczne dziecko jest naprawdę jeszcze za malutkie na żłobek- ale jeśli piszesz, że jest to prywatny złobek, to prawdopodobnie płacisz za niego sumę zbliżoną do miesięcznego utrzymania niani, więc może jednak dobrze by było jeszcze te pół roku lub rok poczekać z wysłaniem dziecka do żłobka?
          • smallcloud Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 10:15
            Dla porownania.
            Warszawa - Urysnow. prywatny zlobek 1300, niania 2000.
            • merci77 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 10:28
              no ja rozumiem jak ktos wyjscia nie ma,ale zeby leciec do pracy i zostawiac 2 mc dziecko w zlobku,to po co Wy dzieci chcialyscie? jak ktos nie musi isc do pracy,ma kase to powinien MOIM ZDANIEM zajac sie dzieckiem,czas na prace zawsze bedzie,a nie obcym babkom dawac do nianczenia.Znudzona zajmowaniem,przewijaniem,karmieniem? inne co sie staraja i nie mogą chetnie by sie zamienily.Praca nie zajac,tymbardziej jak nie ma cisnienia,ze kasy brak itp.
    • klubgogo Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 10:36
      Spotykałam się ze zrozumieniem. Znajomi zawsze podkreślali, że urlop macierzyński powinien trwac rok, ale skoro tak nie jest normalnym dla nich jest żłobek. Dla mnie to było oczywiste, choc w ostateczności miałam trochę lepszą sytuację, bo wróciłam do pracy po 6 m-cu, z dzieckiem następne 4 m-ce została babcia. A później prywatny żłobek i dużo plusów.
    • deela Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 10:59
      olej takie gadki, też się nasłuchałam, a oddałam 3 m-czne dziecko do żłobka, u mnie to był akurat mus i zazwyczaj pytałam, czy mam w zamian trawę żreć? większość po takim tekście się odczepiały ale były i wojowniczki do upadłego z odpowiedzią "ja bym jadła trawę, ale bym nie oddała" ręce na głupotę ludzką opadają
      • ivi21 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 11:22
        No ja też niani sobie nie wyobrażam...długo o tym myślelismy ale nie moge jakos sobie tego wyobrazić. Nawet jesli byłaby doswiadczoan przeraza mnie to, że z moim dzieckiem siedzialaby jedna osoba, czyli dziecko zdane tylko na tą jedną nianię i na nikogo wiecej.
        W żłobku przynajmniej jest kilka Pań które od lat zajmuja sie dziecmi wiec pewnie sa w stanie przewidziec rozne sytuacje.
        Babcie w naszym przypadku odpadaja, choc i tak nawet z babcia nie czulabym sie spokojna zostawiajac dziecko...wiem np: ze moja mama po 2 godzinach nie ma sily juz zajmowac sie małą, która juz teraz jest wulkanem energii...
        Tak więc żłobek jest przemyslany....ale przykre jest to, że niektore mamy krytują to...szczegolnie te ktore zostały w domu z dzieckiem i nie pracują...moze mają super sytuacje finansowa...ja tez na sile moglabym zostac w domu...ale wiem ze zeby np: polepszyc nasza przyszlosc musze wrocic do pracy....szkoda, że wiele osob tego nie rozumie, lub udaje ze nie rozumie.
        • martini1977 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 11:39
          moj synek poszedl do zlobka gdy mial 5,5 mca ja chcialam wrocic do pracy( pracuje w tym zlobku w ktorym jest moj synek) mieszkam zagranica i macierzynski trwa 6 mcy. Balam sie jak chol... ...na babcie nie mamy co liczyc , nianie balam sie zatrudnic - zaufac komukolwiek tym bardziej ze wiem jakie dziewczyny bede opiekowaly sie moim malym ,bo znalam je 5 lat wiec wiem co i jak.
          OGolnie nie bylo zle ... gdyby nie choroby....sad poszedl w pazdz do zloba wiec okres w sam raz na chorobska...wiec katar..nigdy sie nie skonczyl bo jak juz go na weekend podkurowalismy to we wtorek znow mial. Co miesiac byl na antybiotyku!!!

          Powiem ci tak jezeli chodzi o rozwoj fizyczny i psychiczny mojego dziecka zlobkowego bylam bardzo szczesliwa !!

          Natomiast co on sie nachorowal to szkoda gadac! byc moze twoje dziecko jest badziej odporniejsze i byc moze pl zlobki nie pozwalaja przyprowadzac dzieci chorych nawet te ktore maja katar .to bedzie super!
          I dlatego moje drugie malenstwo do zlobka pojdzie dopiero jak bedzie mial rok bo nie chce znow przechodzic ( choroby ) przez to co z pierwszym dzieckiem!

        • ruda_henryka Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 11:55
          Ivi, po pierwsze oswój się z myślą, że ludziom nigdy nie dogodzisz. Jak poślesz dziecko do żłobka to tzw. "życzliwe" będą się użalały, że szkoda dziecka, a jakbyś zrezygnowała z pracy na rzecz siedzenia w domu z dzieckiem to te same osoby mówiłyby ci, żeś nierób, matka polka i życie sobie w domu marnujesz... Ważne żebyś była pewna swojego wyboru. I na prawdę krytyką cudzą się nie przejmuj, bo każda siedzi na własnej grzędzie i myśli tylko po swojemu. Jeszcze się w życiu nasłuchasz, że krzywdzisz dziecko, albo je rozpuszczasz itp. Jestem pewna, że kochasz swoją małą najbardziej na świecie i krzywdy nie dasz jej zrobić.
          Ja nie z mam żłobkowych, ale wiele dzieci moich znajomych do żłobków chodzi i to o zgrozo od 6 miesiąca i drastycznych chorób nie ma, ani też dzieci choroby sierocej się nie nabawiły. Chodzę z mamami na basen, co mają dzieci żłobkowe i widzę, że są one bardziej towarzyskie od mojego syna, co ma teraz etap, że uwiesi się do nogi mamusi i nie pójdzie sam smile))
          Ja chciałam żłobek, ale na państwowy nie mieliśmy szans a najbliższy prywatny wychodził tyle samo co niania, a że potrzebuję opieki nad młodym tylko kilkanaście godz w tyg wiec stanęło na niani. Zresztą niania jest po znajomości zaufaną osobą.
          Ale ja dojrzewam do tego, że jak już się okres zimowy skończy na siłę wyślę go na parę godzin w tygodniu do jakiegoś złobka albo klubu malucha, chociaż wcale nie muszę - niech się socjalizuje chłopak w grupie równieśniczej a nie tylko z dorosłymi. I tego się boję, jesteś o tyle w komfortowej sytuacji, że takie małe dziecko łatwiej się aklimatyzuje w żłobku niż starsze i bardziej świadome.
        • bluemka78 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 11:56
          Z tych samych powodow wolalabym zlobek niz nianie. Ja jak jestem w pracy i babcia zostaje sama z dziewczynkami to dzwonie co godzine czy aby na pewno wszystko ok. Jak troche podrosna to babcia sobie na pewno sama nie poradzi, bo juz swoje lata ma moze wtedy wezme pod uwage jakas nianie, ale pod warunkiem ze bedzie pod okiem babci caly czas.
          A odnosnie pracy nie bojmy sie przyznac, ze nam matkom tez tego potrzeba. Mnie sytuacja finansowa nie zmusza do pracy, ale praca do tej pory byla dla mnie bardzo wazna i nie chce z niej zupelnie zrezygnowac. Sprawia mi przyjemnosc oderwanie sie od domu na rzecz pracy chocby 2, 3 razy w tygodniu, spotkanie ze znajomymi ludzmi, ten wir pracowniczy.
          Dlatego doskonale Cie rozumiem.
    • ona30buntownik Re: Nie dałam dziecka do żłobka.... 13.11.10, 12:28
      .....bo nie było miejsc. Płaciliśmy niani koszmarne pieniądze. Niestety nie każda praca poczeka sad
      Żłobek od 6 miesiąca? W moim mieście marzenie. Są oddziały żłobkowe, gdzie na 1 miejsce przypada.......10 maluchów! Przyjmują od 20 miesiąca życia. Nam się nie udało. Baaaa, Małe ma już ponad 3 lata i w dalszym ciągu nie dostało się do przedszkola. To dopiero draństwo.
      Olej "życzliwych". JESTEŚ WSPANIAŁĄ MAMĄ.
    • funia3 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 13:12
      tylko Ty znasz swoje dziecko i wiesz co dla niego dobre. Nie gniewaj się na reakcje, o których piszesz, że ojej, takie małe dziecko. Ludzie tak mówią często odruchowo. A może na podstawie modelu, który mają w domu?
      Ja też chciałam oddać moją małą do żłobka, ale własnie w jej przypadku nie da rady. Bo ona rzeczywiście wymaga uwagi. Jestem z tych mam, co to chusta, pierś, noszenie, tulenie i chociaż dużo, dużo czasu spędza sama, albo obserwując co robię, to trzeba z nią "być".

      Wracam do pracy na pół etatu i to dla nas poważna decyzja ze względu na finanse... Z tym, że u mnie kluczowy jest fakt, że mała jest pierwszym i niestety raczej ostatnim dzieckiem. Muszę wszystko przeżyć na maxa. Nie ma w w tym żadnej ideologii. Jeżeli Twoje dziecko poradzi sobie w żłobku, to ok. Dla niego jesteś najlepszą mamą na świecie, wiesz o tym smile
      • grandcentral Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 13:28
        zajoma wlasnie zanosi dziecko 5 miesieczne do zlobka bo ma drogie hobby. w jeden weekend wydali na hobby 9 tysiecy zl a to pewnie ich dwie pensje meza i jej. dwa tygodine w zlobku i juz drugi raz chory. ciekawe jak sie skonczy bo przeciez jak kobieta bedzie brac wolne na dziecko to ja wkoncu z pracy wyrzuca.
        • deela Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 13:39

          > zajoma wlasnie zanosi dziecko 5 miesieczne do zlobka bo ma drogie hobby
          co ma piernik do wiatraka??????????????
          ja w życiu ŻADNEJ niani bym nie zaufała, nawet tzw. prywatnym żlobkom nie ufam, ufam wyłącznie państwowym bo to instytucja, i to o statusie takim samym jak ZOZ, panie doskonale sobie radziły z grupą, ja się ich nachwalić do dziś nie mogę i żałuję, ze drugiego nie mogłam tam oddać!
        • klubgogo Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 13:47
          Ale o co chodzi z tym hobby?
          • grandcentral Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 15:10
            z hobby chodzi o to ze mamusia musi isc do pracy zarabiac na hobby a dziecko do zloba-doslownie i w przenosni. bo co 5 miesieczne dziecko robi w zlobku lezy jak w zlobie.
            • deela Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 22:04
              > zloba-doslownie i w przenosni. bo co 5 miesieczne dziecko robi w zlobku lezy j
              > ak w zlobie.
              buty przewyzszaja cie inteligencja
              nawet jeden but bez pary cie bije na leb
            • memphis90 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 16.11.10, 13:45
              A Ty tak wszystkim znajomym liczysz ile mają kasy i na co ją wydają?
              • merci77 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 16.11.10, 22:21
                a to pewnie do mniesmile to juz odpowiadam wywolania do tablicytongue_out
                znajoma doskonale wiedziala ile trwa macierzynski-5 mc,ale te 1000 zl to jak pisalam na podtarcie tylka,bo zarabia wiele wiecej 20 x wiecej dla scislosci,owszem wiemy miedzy soba jak jestesmy sytuowane,nie mamy najgorzej,ale w zyciu bym nie zdecydowala sie na swiadome zostawienie dziecka w zlobku by leciec do pracy bo za malo mi ZUS placi,kasa niewazne,a wazne przebywanie z dzieckiem te minimum 5 mc.Praca nie zajac nie ucieknie i na pewno w naszej sytuacji nikt na zastepstwo za nas nie przyjdzie i szef nas nie zwolni,ot taką mamy fajna prace i taki komfort w niej wlasnie,ze nie ma ryzyka ze pozniej trzeba by bylo szukac innej roboty,bo za dlugo sie bylo z dzieckiem w domu.
                • bluemka78 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 17.11.10, 07:49
                  Ciekawe co to za praca, gdzie na etacie placa 1000zl podstawy wymiaru i 19000zl prowizji buhahah, zanim to wymyslilas trzeba bylo pomyslec troche.
                • aretahebanowska Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 17.11.10, 08:33
                  kasa niewazne,a wazne przebywanie z dzieckiem te minim
                  > um 5 mc.
                  Dla Ciebie może tak, bo ją masz. I masz pracę, bezpieczną i komfortową. A co mają zrobić te "łajzy i nieudacznice", które nie zarabiają dużo a praca jednak okazuje się tym zającem, który może uciec? Jesli koleżanka zarabiała 20 tysi mies. to na pewno miała oszczędności, dzięki którym mogła wrócić do pracy trochę poźniej.
    • 18_lipcowa1 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 14:10
      Ja rozumiem , ze musisz????
      Bo ja też tak kiedyś piałam nad tym że złobek to nic złego i 6 miesieczniak jest duży ale mając już roczne dziecko ciesze się ze nie musialam jej oddawac.
      Teraz tak- i ja jestem gotowa i ona by już móc pójsc pod czyjąś opiekę, ale 6 miesieczniak to taki malec....
    • kotkowa Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 15:26
      Ja tez slyszalam takie teksty, jeszcze zanim urodzilam to myslalam o zlobku, nawet dzwonilam sie orientowac o miejsca itd, a rodzina oczywiscie na mnie wsiadla co ja robie itd. Wiem, ze to przykre, w koncu kazdy chce dla dziecka najlepiej, zostawienie malenstwa czy to w zlobku czy to z niania to i tak dla mamy duzy stres. Ja w koncu zostawiam malego z babcia, ale znam dzieci, ktore w wieku pol roczku chodzily do zlobka i jak jest fajny zlobek, to naprawde zadna krzywda im sie nie dzieje, sa wesole i szczesliwe, tak samo jakby zostaly z niania. Wiadomo, ze nie kazda mama moze sobie pozwolic na niepracowanie i nie kazda ma babcie pod bokiem, ktora sie zajmie wnuczkiem. Nic sie nie przejmuj. Twoje odczucia sa naturalne, ja jak wracalam do pracy i maly zostal z tata, to i tak myslalam, ze mi serce peknie, tak to juz jest.
      • zonajana Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 15:45
        Zacznij sie przyzwyczajac, jeszcze nie raz Twoje decyzje odnosnie dziecka beda krytykowane. Jako rodzic starasz sie wybierac to co najlepsze dla Twojego dziecka, dla Ciebie i Twojej rodziny. Inny rodzic dokona innego wyboru. Ok. Tylko po co od razu ta cala krytyka i wpedzanie w poczucie winy? Skad sie ludziom w glowach roi, ze ich sposob wychowywania/opieki jest najlepszy i absolutnie nie dpouszczaja do siebie, ze moze byc inaczej.

        Wybralas zlobek, na pewno sie nad tym zastanawaialas sporo czasu. Olej mamusie, ktore twierdza, ze zle robisz, bo sie myla. To, ze one by tak nie zrobily, nie ma nic do rzeczy. Przeciez, jesli bedziesz sie przejmowac kazda taka krytyka, to zwariujesz.

        Moja corka chodzi do zlobka 2 dni w tygodniu, od kiedy skonczla 4 mc, jeszcze nie chorowala. W zlobku jest nieprzytomnie rozpuszczana, pupilek w grupie. Bedzie dobrze!
    • the-crawl Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 16:30
      mój synek właśnie skończył 6 miesięcy od 1 grudnia idzie do żłobka prywatnego na 4 dni w tyg na 10 godzin dziennie. wracam do pracy. nie jestem złą mamą i nikomu nie dam się wpędzić w jakieś chore poczucie winy, bo co?? bo jakaś tam mamuśka jedna z drugą widać nie stanęły przed decyzją albo wracam do pracy albo nie będe miała na pieluchy i mleko o opłatach nie wspominając. taka decyzja często nazywa się zwyczajnie bolesną odpowiedzialnością i dojrzałością, bolesną, bo chociaż bardzo bym chciała, zapewne tak jak i ty nie mam po prostu innego wyjścia. a te teksty o nianiach...sorry, ale jak was stać na zapłacenie opiekunce 1200 zł to gratuluję, mnie nie stać i jaką macie pewność, że jakaś obca babka zapewni waszemu dziecku lepszą opiekę niż panie w żłobku??? co do chorób, to mój mały nie chodząc do żłobka już chorował, prawda jest taka, że zarazić można się wszędzie, a mąż z pracy też przynosi to grypę to anginę i jakoś nikt wtedy nie panikuje. ja tylko od jednej znajomej usłyszałam przykry komentarz a propo żłobka, ale czym się miałam przejmować-opinią kogoś kto z dzieckiem żyje za pieniądze mamusi i w życiu nie pracował...żałosne...trzymam za Ciebie kciuki, żebyś nie dawała się wpędzać w poczucie winy jesteś na pewno cudowną mamą, która podjęła trudną decyzję ale zapewne najlepszą dla całej waszej rodziny, pozdrawiamsmile
      • funia3 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 18:04
        sorry sorry- ale nie rozumiem, czemu się tak zapędzasz? Nie rozumiem co to za teksty-"bo jakaś tam mamuśka jedna z drugą widać nie stanęły przed decyzją albo wracam do pracy albo nie będe miała na pieluchy i mleko o opłatach nie wspominając. " Dlaczego od razu taka walka na noże przy każdej dyskusji? Świat nie jest czarno-biały. Zarówno decyzja o żłobku czy niani, jak i zostanie w domu jest ciężka. Laski, które zostają w domu często kładą swoją "karierę", nie mają potem roboty itd. To nie jest takie proste. Dodam, że u mnie- pod Poznaniem opiekunki zaśpiewały między 1400 a 1800zł i dlatego postanowiłam, że ani one, ani żłobek. Podzielimy się z mężem opieką, wracam na pół etatu. I to też jest dla mnie bardzo ciężka decyzja pod każdym względem- rozwalam pracę w dziale, zostawiam dziecko, zarabiam połowę...
        • ania_kr Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 21:05
          Ja wróciłam do pracy jak dziecko miało 11mcy. Zostało z nianią, ponieważ z moimi godzinami pracy wychodzi podobnie a nawet mniej niż żłobek, a do państwowego nas nie przyjęli. Drugi powód to choroby. Syn jest chorowity i to jest drugi powód, że lepsza jest niania.
          Tak czy inaczej mój powrót do pracy to najlepsza decyzja. Pierwszy miesiąc był trudny, ale później bardzo się cieszyłam. Też słyszałam wiele - nie na miejscu moim zdaniem komentarzy - w stylu 'jak możesz dziecko z obcą kobietą zostawić, a jeśli będzie go być?' i zawsze wtedy budziły się we mnie wyrzuty sumienia i wątpliwości, bo jak by nie było to jedna z trudniejszych decyzji w życiu.
          Na pewno przemyślałaś decyzję, wybrałaś sprawdzony żłobek, jeśli zauważysz że coś jest nie tak możesz zmienić decyzję, przejść na wychowawczy, albo wynająć nianię. Nastaw się, że będzie ciężko, ale trzymaj się podjętej decyzji.
    • gazeta_mi_placi Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 21:08
      Biedne dzieciątko.
    • enamerele Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 13.11.10, 21:19
      Ja co prawda 5,5 mies. dziecko zostawiłam pod opieką babci, ale tez spotkałam się z komentarzami, że "taka mała, nie żal Ci jej w domu samej zostawiać?" - tak, jakby rzeczywiście była sama w całym pustym domusmile
      A co do chorób, to mogę pocieszyć (choć marna to pociecha), że moje dziecko siedząc w domu z babcią, nie stykając się z innymi dziećmi, od października, gdy ja wróciłam do pracy, już dwa razy było przeziębione. Wystarczy tylko, jak ja coś przywlokę z uczelni, eh...
    • merci77 znam taka co dala 2 mc dziecko 13.11.10, 21:34
      to jest dopiero masakra jakas jak dla mnie,a osoba dobrze sytuowana finansowo,przerwala macierzynski nawet,a dziecko do zlobka.
      • enamerele Re: znam taka co dala 2 mc dziecko 13.11.10, 21:42
        A dla mnie nie. Jak moja mała miała 2 miesiące, tez marzyłam, żeby oddać ją komukolwiek pod opieką, a samej wrócić do pracy, choć finansowo nie miałam takiego ciśnienia.
      • magdakingaklara Re: znam taka co dala 2 mc dziecko 13.11.10, 21:58
        Ja rowniez nie musialam a CHCIALAM i przerwalam macierzynski i wrocilam do pracy i nie musialam.
        Macierzynski to nie obowiazek a przywilej kto chce ten korzysta ja nie chcialam i nie widze nic dziwnego w tym.
      • bluemka78 Re: znam taka co dala 2 mc dziecko 14.11.10, 19:30
        Ja w ogole nie bylam na macierzynskim. Tydzien po porodzie bylam juz w pracy, zreszta cale szczescie bo bym zwariowala od myslenia o dzieciach (musialy zostac w szpitalu). Dopiero po poludniu mozna bylo wejsc na oddzial wiec od rana do poludnia musialam cos ze soba zrobic. Jak juz wyszly i byly w domu to tez jakies 3 tyg. bylam tylko i wylacznie z nimi, pozniej juz jezdzilam na 1 dzien do pracy, a maz zostawal, a teraz to i 3 dni bywam w pracy, a dzieci z babcia sa. Jakos nie uwazam sie za wyrodna matke, wrecz przeciwnie.
        • merci77 Re: znam taka co dala 2 mc dziecko 14.11.10, 20:55
          bluemka78 napisała:

          > Ja w ogole nie bylam na macierzynskim. Tydzien po porodzie bylam juz w pracy, z
          > reszta cale szczescie bo bym zwariowala od myslenia o dzieciach (musialy zostac
          > w szpitalu). Dopiero po poludniu mozna bylo wejsc na oddzial wiec od rana do p
          > oludnia musialam cos ze soba zrobic. Jak juz wyszly i byly w domu to tez jakies
          > 3 tyg. bylam tylko i wylacznie z nimi, pozniej juz jezdzilam na 1 dzien do pra
          > cy, a maz zostawal, a teraz to i 3 dni bywam w pracy, a dzieci z babcia sa. Jak
          > os nie uwazam sie za wyrodna matke, wrecz przeciwnie.

          Ty siebie nie uwazasz za wyrodna,ale taka jestes z tego co wypisujesz to wlos na glowie sie jezy,tydzien po porodzie w pracy,FAKT jestes super mama gratulacje,no tak przeciez 3 tygodnie to juz wystarczy...serio moze lepiej bylo oddac komus na wychowanie? po co Ci dzieci?
          • bluemka78 Re: znam taka co dala 2 mc dziecko 14.11.10, 21:03
            Ty w ogole przeczytalas co napisalam? Czy tak na oslep odpowiadasz?
            • aretahebanowska Re: znam taka co dala 2 mc dziecko 17.11.10, 08:39
              Merci nie zrozumiała. Bo wg niej powinnaś się umartwiać i nawet jeśli na oddział nie wpuszczali to powinnać próbować się włamać przez okno albo chociaż kiblować non-stop pod drzwiami. Jak mogłaś wrócić do pracy i przez to nie poświęcać każdej minuty na myślenie o dzieciach, tylko o jakichś zawodowych pierdołach. To straszne. Powinni ci te dzieci zabrać wink.
    • smallcloud Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 10:01
      Ja tez bede musiala wyslac mala do złobka za 3 m-ce i na podobne uwagi czy mi nie szkoda i dlaczego z nia nie zostane odpowiadam ze proza zycia, kredyt mieszkaniowy trzeba splacac.
    • betula22 drobna rada 14.11.10, 15:04
      Porozmawiaj z jakimś fajnym i doświadczonym pedagogiem, żeby powiedział Ci coś o rozwoju dziecka, jego potrzebach w poszczególnych okresach życia, albo polecił dobrą lekturę. Bo jak czytam, że ktoś dzięki żłobkowi jest otwartą osobą to proponuję puknąć się w głowę za głęboką analizę... Generalnie matki dzielą się na "za" i "przeciw", ale w grucie rzeczy wynika to z przeczucia, intuicji, albo zwykłej sytuacji życiowej. Są i dobre nianie i złe żłobki, są fatalne nianie i super żłobki, są fajne mamy i wredne matki - takie jest życie. Najważniejsze to wiedzieć co dziecko może stracić idąc do żłobka, co zyska (i czy to Ci wystarczy), co Ty stracisz, a co zyskasz.
      • camel_3d Re: drobna rada 15.11.10, 09:08
        mysle, ze traci sie duzo..ale jezel nie ma innej mozliwosci..to po prostu tak musi byc i tyle...
    • gazeta_mi_placi Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 17:38
      Biedny taki maluszek, nie chciany przez matkę od pierwszych miesięcy życia sad
      Nie lepiej oddać do okna życia?
      Przynajmniej znajdzie rodzinę, która się nim zajmie a nie podrzuci do żłobka.
      • aretahebanowska Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 17.11.10, 08:40
        Nie pi...ol proszę.
    • dziub_dziubasek Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 18:28
      Te co siedzą z dziećmi w domu i krytykują te, co posłały do żłobka za kilka lat płlakac będą, ze pracy znaleźć nie mogą po kilku latach przerwy, albo że są finansowo zależzne od męzów/partnerów.
      Zastanówcie się zanim kogos skrytykujecie, boz a jakiś czas mozecie znaleźć się w gorszej sytuacji niz koniecznośc oddania dziecka do żłobka.
      A do autorki- miej w nosie komentarze innych. Moja córka poszła do żłobka jak miała rok i to byla jedna z najlepszych moich decyzji- młoda żłobek uwielbia, rano leci biegiem i wcale (odpukać) nie choruje (chodzi juz drugi rok).
    • malgosiek2 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 20:58
      Hehe wyrodną matką będziesz wtedy,kiedy nie będziesz uczyła 1,5 rocznego dziecka metodami nauczania np.metodą Domana czy Helen Doron czy jeszcze inną opracowana przez specjalistów,aby dziecię umiało czytać i w przyszłości nie dukało,aby wspomagać jego rozwój edukacyjny i nie być ograniczoną jak inne matki,które tego nie stosują;P
    • misia_matysia Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 21:14
      moja córka od września chodzi do żłobka. Dostałą się do państwowego, 2 tygodnie po jej narodzinach zapisywaliśmy ją do żłobków - już wtedy z mężem podjęliśmy wspólną decyzję, że posyłay córkę do żłobka. Nianię nie braliśmy pod uwagę, babcie są czynne zawodowo i daleko od nas. Staramy się aby córka spędzała jak najmniej czasu w żłobku a jak najwięcej z nami. Nigdy nie usłyszałam złego słowa na to że posyłam dziecko do żłobka. Mała nie choruje często. Rozwija się szybko, uczy się nowych rzeczy w żłobku, panie zwróciły nam uwagę, że jest bardzo muzykalna jak na dziecko w tym wieku. Jednak ja zostałam z dzieckiem dopóki nie siądzie i nie zacznie się samo przemieszczać. Dla mnie było to ważne zanim puszczę dziecko do żłobka.
      Wiem, że nawet jak bardzo tęskni się za innym zajęciem niż dziecko to jednak decyzja powrotu do pracy i pozostawiena dziecka czy to z nianią czy z babcią czy w żłobku jest ciężka. Ja nie żałuję mojej decyzji. Ale jak pisałam nigdy złego słowa nie usłyszałam, bardziej obawę moich bliskich o zdrowie córeczki (jak się okazuje na razie nie sprawdzają się smile)
      • madzia_ldz mama (przyszło)żłobkowa 14.11.10, 22:26
        1 grudnia mój synek idzie do państwowego żłobka. Będzie miał 7 m-cy. Również jestem załamana, ale głównie dla tego, że muszę wysłuchiwać tych wszystkich komentarz, że lepiej było oddać dziecko do okna życia skoro je teraz porzucę (...bez komentarza po prostu!!!!!!). Chciałabym mieć ten komfort i móc zostać z dzieckiem aż oboje będziemy gotowi na rozstanie, ale niestety życie jest życiem, nikt mi na chleb nie da... Zastanówcie się czasem mamy nad tym co piszecie do kobiety, która chcąc nie chcąc musi wrócić czy szukać pracy, a z dzieckiem na rękach jest to niemożliwe. Utrudniając i wpędzając w poczucie winy wyrządzacie jeszcze większą krzywdę niż nic nie mówiąc.
        A co do odwołań specjalistycznych to na nic się zda matka w domu do 3 rż jak dziecko będzie tynk ze ścian musiało jeść i po ciemku siedzieć bo prąd odłączą. Ale może wtedy chociaż miłość matki będzie bardziej gorącaq bo przecież trzeba będzie dziecko ogrzać żeby nie chorowało!
        Żałosne po prostu i tyle takie podejście. Jeśli stać cię na nianię za 1800zł lub pozostanie z dzieckiem do 3 rż to super, mnie stać na państwowy żłobek i taki wybór podjęłam nie dla kaprysu. I ty i ja jesteśmy matkami, a różni nas tylko zasobność domowego budżetu i możliwości.
        • misia_matysia Re: mama (przyszło)żłobkowa 15.11.10, 12:01
          madzia_ldz - Czy to w odpowiedzi na mojego posta napisałaś??? Nawet nie wiem jakbym ci miała na to odpowiedzieć. Ani jak się to ma do mojej wypowiedzi.
          • madzia_ldz Re: mama (przyszło)żłobkowa 15.11.10, 20:35
            oczywiście, że nie do Ciebie. Podzielam Twoje zdanie jak najbardziej tylko mi się coś nie tak kliknęło smile
            Uderzałam tu do tej mamy co o oknie życia wspomniała - ręce i nogi opadają przy takim podejściu uncertain
            • aretahebanowska Re: mama (przyszło)żłobkowa 17.11.10, 08:42
              To nie mama tylko troll, który uzewnętrznia się chyba na wszystkich możliwych forach.
              • merci77 Re: mama (przyszło)żłobkowa 17.11.10, 09:20
                przestan chrzanic.
                Pisalam,ze jesli ktos nie ma dobrej sytuacji finansowej i musi isc do pracy to ok,Czytasz czy tylko przelatujesz oczami i nie lapiesz?
                a w naszym panstwie bywa i tak,ze szefostwo zatrudnia na najnizsza krajowa,a kasa kasa jaka sie dostaje,to nie nowosc.
    • myszka820 Re: Jestem WyrodnĄ matką? Żłobek....eehhh 14.11.10, 23:39
      To powiedz im, że w USA dostaje się 6-tygodni macierzynskiego i takie 6-ciotygodniowe dzieci oddaje się do żłobka, który kosztuje ok. 1000$/miesiąc.
      Pozdrawiam
Pełna wersja