pola.cocci
19.11.10, 10:58
Bez zadnych podtekstow i zlosliwosci pytam, czy sa dzieci (noworodki), ktore ciagle placza, mimo, ze maja sucho, sa najedzone, wyspane...?
Mam znajomych, ktorych coreczka placze prawie nonstop, z przerwami na krotkie drzemki, nawet na rekach placze, a juz o polozeniu jej nie ma mowy... I zastanawiam sie czy trzeba doszukiwac sie w tym jakiegos problemu zdrowotnego, czy to po prostu tak moze byc i trzeba czekac az przejdzie?
Sama nie mam doswiadczenia, bo moje dzieci w zasadzie nie placza wcale, ale wiem, ze dzieci sa rozne. Jakie wy macie doswiadczenia?