Jak to jest z Devikapem?

29.11.10, 13:01
lakarka zapisała to zamiast vigantolu, ale czeytałam, że to kiepska postać wit. D3, że jest w roztworze wodnym a nie oleistym, że po 3 tygodniach nadaje się do wyrzucenia bo się utlenia itp. Niw wiem, co robić, bo nie chcę podawać dziecku jakiegos bezwartościowego leku, skoro on i tak nie działa. Dziecko ma brać 2 krople codziennie, zaczęła krzywić nóżki. A może wiecie, kiedy vigantol wróci do aptek? Zamiennikiem dla devikapu jest vita-d, ale przy dwojgu dzieciach starcza na 8 dni, więc strasznie drogo wychodzi.
    • jotka_k Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 13:02
      stosuję Devikap od urodznie młodej, tak nam przepisała pediatra, nie słyszałam nigdy tego o czym piszesz
      • margaretkaaaa Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 13:10
        Ja daje synkowi, córce też dawałam, wszystko było ok, nigdy nie słyszałam o żadnym utlenianiu.
    • sinusoidaa Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 13:12
      Początkowo podawałam Devikap, od pediatry w przychodni usłyszałam o niestabilności tej postaci wit.D3. Zaczęłam podawać Vita-D.
    • boo-boo ??? 29.11.10, 13:27
      A co to znaczy zaczęła "krzywić" nóżki?
      Na takiej podstawie lekarz kazał podawać dziecku 2 krople dziennie?
      Poczytaj sobie o nadmiarze wit D i jego skutkach bo rozumiem,że dziecko w żadnej innej postaci tej witaminy nie otrzymuje i dlatego pediatra zadecydował o faszerowaniu dziecka.
      Na twoim miejscu najpierw zrobiłabym dziecku badania czy taka suplementacja jest mu potrzebna.
    • memphis90 Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 13:36
      Ja dawałam Devikap i wszystko było ok. Przyczepię się jednak przy okazji do czegoś innego:
      > Dziecko ma brać 2
      > krople codziennie, zaczęła krzywić nóżki.
      I od razu zaznaczę, że w dzieci występuje fizjologiczna szpotawośc i koślawość kolan (nóżki najpierw są okrągłe, potem mogą być iksowate) i nie ma to związku z krzywicą! Wczesne objawy krzywicy są b. typowe- dziecko jest ospałe, mało aktywne, ma straszne zaparcia i rozlany brzuch. Objawy późne to pogrubienie nasad kości- na nadgarstkach robią się "bransolety", na klatce piersiowej tzw. "różaniec krzywiczy"- czyli zgrubienia w miejscach połączenia żeber z mostkiem. Krzywe nóżki pojawiają się na saaaaamym końcu i raczej nie u niemowląt... Tak samo nie rozpoznaje się krzywicy i nie zwiększa dawkowania D3 na podstawie wielkości ciemienia, pocenia głowy czy odstających żeber. Radziłabym jednak skonsultować to dawkowanie D3 z innym pediatrą albo nawet endokrynologiem, bo szpotawość w tym wieku to fizjologia. A jak już mnóstwo razy pisała Boo-boo i Deela przedawkowanie nie jest dobre.
    • boo-boo Do poczytania-wypowiedzi pediatry 29.11.10, 13:42
      "Objawy przedawkowania witaminy D3 są związane ze skutkami podwyższonego poziomu wapnia w surowicy krwi, czyli hiperkalcemii. Początkowo występują głównie objawy mało swoiste. Stwierdza się brak apetytu, wymioty, zaparcia, słabe przyrosty masy ciała, zaburzenia neurologiczne (obniżone napięcie mięśniowe, wygórowane odruchy głębokie, nadpobudliwość, rzadko śpiączkę czy drgawki), wielomocz, wzmożone pragnienie, powiększenie wątroby i śledziony. Może ujawnić się nadciśnienie tętnicze. W bardziej zaawansowanych przypadkach może wystąpić kamica układu moczowego aż do wapnicy nerek (związana z wydalaniem dużych ilości wapnia z moczem) oraz zwapnienia w tkankach miękkich. Ponadto stwierdza się zmiany w układzie kostnym pod postacią uogólnionej demineralizacji kośćca.
      UWAGA! Istnieje także możliwość błędnego przyporządkowania objawów takich jak rozmiękanie kości potylicy do objawów wstępnych krzywicy i stosowanie dawek leczniczych witaminy D3 , podczas gdy objawy te u zdrowego, donoszonego, karmionego sztucznie niemowlęcia są zwykle spowodowane nadmiarem fosforanów w diecie. Witaminy D3 nie należy stosować u pacjentów z hiperkalcemią (podwyższony poziom wapnia w surowicy krwi) oraz kamicą nerkową. Ostrożność w podawaniu witaminy D3 zaleca się u pacjentów stosujących leki moczopędne i unieruchomionych."

      "Odnośnie wielkości zapotrzebowania dobowego na witaminę D i zalecanych dawek tej witaminy można spotkać się z dużymi rozbieżnościami w rekomendacjach z różnych krajów. Generalnie istnieje tendencja do obniżania, wyznaczonego wiele lat temu, dość wysokiego górnego zakresu zapotrzebowania na witaminę D. Tym niemniej zdaniem ekspertów niezbędne jest utrzymanie zawartości witaminy D w mleku dla niemowląt w ilości od minimum 1 do maksimum 2,5 mikrogramów witaminy D3 na każde 100 kcal mieszanki. Wydaje się, że wszystkie dostępne na rynku preparaty mleka modyfikowanego dla niemowląt spełniają te kryteria. Uwaga! 100 kcal mieszanki to nie jest 100 ml. W zależności od rodzaju mleka 100 ml to od 60 do 70 kcal. Jeżeli chcemy dodatkowo przeliczyć dawki witaminy D z mikrogramów na tradycyjne jednostki międzynarodowe (j.m.), to używamy przelicznika mówiącego, że 1 mikrogram to 40 j.m. witaminy D3."

      "W przypadku konieczności stosowania dawek leczniczych konieczna jest systematyczna ocena kliniczna oraz okresowe badania biochemiczne."
      • monikaaleksandra Re: Do poczytania-wypowiedzi pediatry 29.11.10, 15:47
        podczas gdy objawy te u zdrowego, donoszonego, karmionego sztucznie niemowlęcia są zwykle spowodowane nadmiarem fosforanów w diecie.

        zdrowe donoszone niemowlę powinno być karmione piersią, co za pajac to pisał

        ". Tym niemniej zdaniem ekspertów niezbędne jest utrzymanie zawartości witaminy D w mleku dla niemowląt w ilości od minimum 1 do maksimum 2,5 mikrogramów witaminy D3 na każde 100 kcal mieszanki. Wydaje się, że wszystkie dostępne na rynku preparaty mleka modyfikowanego dla niemowląt spełniają te kryteria. Uwaga! 100 kcal mieszanki to nie jest 100 ml.
        • memphis90 Re: Do poczytania-wypowiedzi pediatry 29.11.10, 21:01
          >
          > zdrowe donoszone niemowlę powinno być karmione piersią, co za pajac to pisał
          Wnoszę, że niemowlę kp nie otrzymuje nadmiarów fosforanów w diecie, w przeciwieństwie do dziecka karmionego mlekiem krowim. A że nie każde jest kp- to nie czyni z autora pajaca.

          > to mnie nie interesuje bo moje dziecko, choć ma półtora roku nie pije żadnego s
          > ztucznego mleka
          A wiesz, ze Twoje dziecko nie jest jedyne, a wypowiedzi specjalistów nie odnoszą się indywidualnie do Twojego dziecka?
        • boo-boo Re: Do poczytania-wypowiedzi pediatry 29.11.10, 21:24
          Powinno nie znaczy musi - bez przesady.

          "bo moje dziecko, choć ma półtora roku nie pije żadnego sztucznego mleka"
          To co tylko na piersi jest? witamin mu nie dostarczasz w żadnej innej postaci-nie suplementów- biedne dziecko.

          Reszty odnośnie starszej córki nie skomentuję nawet-szkoda słów.
          • monikaaleksandra Re: Do poczytania-wypowiedzi pediatry 29.11.10, 21:38
            Przecież lekarka kazała podawać dziecku wit. D3, ja sama od dziecka do dziś biorę tran. Codziennie. Przecież to nic złego. Tran jest OK, ale nie każde dziecko musi go łykać a wit. D3 jest bardzo ważna i jej przyjmowanie chroni przed osteoporozą (oczywiście razem z prawidłową ilością wapnia).
            • malgosiek2 Re: Do poczytania-wypowiedzi pediatry 29.11.10, 21:44
              monikaaleksandra napisała:

              >D3 jest bardzo ważna i jej przyjmowanie chroni przed osteoporozą (oczywiście razem z prawidłową ilością wapnia).
              >

              A wiesz,że przy nadmiarze wapnia czyli w tym sławetnej D3 też jest osteoporoza?
              Zwłaszcza u osób pijących duuużo mleka.
    • b.bujak Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 14:06
      monikaaleksandra napisała:
      >, że po 3 tygodniach nadaje się d
      > o wyrzucenia bo się utlenia itp

      jesli lek traci własciwości od otwarcia opakowania to producent podaje taka informację w ulotce (ulotka jest najbardziej wiarygodnym źródłem informacji o danym leku);
      forumowe legendy o nośniku maja swoje źródła w tym, że wit D jest rozpuszczalna z tłuszczach i w obecności tłuszczu najlepiej ją podawać (czyli jeśli podasz z mlekiem czy zupą to masz już wit D z tłuszczem);
      z preparatów z vit D masz jeszcze do wyboru tran lub tabletki vigantoletten
    • bluemka78 Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 16:05
      Mi lekarka polecila Vita-D zamiast vigantolu i taki tez stosuje. Po jednej kapsulce na dzien, na dziecko starcza na 15 dni, w opadkowaniu jest 30 szt.
      • boo-boo Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 21:26
        ?????
        • monikaaleksandra Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 21:39
          Kobieta ma dwoje dzieci.
          • jotka_k Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 21:50
            powaznie podajesz 5 latce vit D ?
            • malgosiek2 Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 21:59
              jotka_k napisała:

              > powaznie podajesz 5 latce vit D ?
              >
              Coraz więcej mam podaje,bo wyszły zalecenia,aby podawać D3 do 18 rżbig_grin
              Ale ja nie z tych mam akurat;P
              Ciekawe czy porobiła badania na gospodarkę wapniowo-fosforową i fosfatazę alkaliczną skoro tak ciągniem podaje D3?
              Ponieważ ona nie wydala sie z organizmu,a kumuluje najczęściej w nerkach i wątrobie.
        • mamatin Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 22:06
          no tak. a matka niemowlaka to powinna od urodzenia dziecka wynająć opiekunkę, przecież nie ma czasu na zajmowanie sie dzieckiem. trzeba przeczytać wszystkie ulotki od witaminek i ew. lekarstw, mlek modyfikowanych (jesli nie karmi piersia), skład wody mineralnej, ulotki, które na chama wciskają w szpitalach i przychodni, potem poszukać informacji na ten temat w googlach, potem założyc watek na forum w celu przedyskutowania z innymi matkami i znow do lekarza.
          Sporo czasu zajmuje też obdzwonienie wszystkich okolicznych przychodni w celu zapisania do specjalisty typu: ortopeda (bioderka), okulista (kanaliki). Jeśli się nie uda zapisac dziecka do neurologa w rozsadnym terminie i pojdzie sie prywatnie to matka nic specjalnego sie nie dowie, bo co robić z "defektem" to powie wskazana przez pania dr rehabilitantka za następne 100 zl za godz. To wszystko jest chore;-(. Jak się doda do tego doświadczenia ciazowe to załamka. Jedni szukają klientów (czytaj: jeleni) drugim. Człowiek idąc z maleńkim dzieckiem do lekarza kompletnie nie może mu zaufać.

          ps. a okulistka obuła mnie w kropelki za 40 zł, które sobie moge wlać do ...wrrrrrrrrrr
    • katriel Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 21:59
      Rzeczywiście jest w roztworze wodnym, trzeba podawać przy jedzeniu, z tłuszczem
      (my dajemy przy wieczornym karmieniu piersią). W ulotce jest napisane, jak długo
      może stać otwarty: pół roku. Moje dziecko od póltora roku bierze devikap i wszystko
      jest w porządku, tak że nie panikuj.
      • boo-boo Re: Jak to jest z Devikapem? 29.11.10, 22:11
        "Moje dziecko od póltora roku bierze devikap i wszystko jest w porządku, tak że nie panikuj."
        Jak to stwierdzono- na oko?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja