Jak Wy to robicie??

08.12.10, 11:04
Z tym pytaniem zwracam sie do mam karmiacych piersia, lub mam dzieci bezsmoczkowych.
Wczoraj wyszłam na dwie godziny do galerii zostawiajac core z mezem (córa za tydzień kończy 4 miesiące).
Maz core zachustował, mała był najedzona i spała.
Od mojego wyjścia nie mineło 15 mnut i cora w płacz (mąz wielokrotnie z sukcesem chustował mała która wówczas ucinała sobie drzemki ok 2h).
Mąż nie mógł jej uspokoić, rozwiązał, nosił, śpiewał, kołysał, dał moje mleko z butelki które mała wypiła po czym zwróciła (mysle ze chodziło jej o ssanie niż głód).

Okazuje się że nic nie uspakaja moje dziecko tylko pierś (jak wróciłąm przyssała się i odpłynęła po 5 minutach).
Jestem tym załamana nie tylko dlatego że chciałabym wyjść chocby na basen czy do sklepu, ale tez tym że za m-c wracam do pracy i z mała zostaje moja mama.

Jak Wy to robicie że gdzieś wychodzicie?
Jak wasz powrót do pracy zniosły maluchy?
Jak się uspakajały?

Dodam że mała doskonale się czuje u męza na rekach, ma z nim częsty kontakt.
    • mama.zuzanki Re: Jak Wy to robicie?? 08.12.10, 11:16
      Moja córcia jest w tym samym wieku i nie mam żadnego problemu, by zostawić ją na parę godzin z kimkolwiek. Zostawiałam ją praktycznie od samego początku na pół godzinki, potem na godzinkę i tak stopniowo coraz więcej, a teraz już potrafi zostać z mężem na 3-4 godziny, przy czym karmię tylko piersią i nie używamy żadnych butelek. Próbuj malutką zostawiać na pół godzinki, i stopniowo na coraz dłużej.
      • smallcloud Re: Jak Wy to robicie?? 08.12.10, 11:27
        A jak młoda zacyna wyć z jakiegoś powodu to jak ją mąz uspakaja?
        I jeśli zostawiasz ją na te 3-4 godziny to wytrzymuje bez jedzenia/picia?
    • b.bujak Re: Jak Wy to robicie?? 08.12.10, 12:00
      z moim maluchem było tak samo; jak zostawał z tatą ryczał i już...
      co robiłam:
      w sytuacjach awaryjnych miał pozwolenie na smoczka - na chwilę pomagało;
      starałam się ograniczać wyjścia;
      jak było planowane dłuższe wyjście to przyjeżdżała moja mama - ona ma swoje sztuczki smile

      to nawet nie chodzi o ssanie piersi, co o obecność mamy - chyba ten typ tak ma i już (starszy syn był traktowany raczej podobnie a nie był aż tak ode mnie uzależniony);
      poza tym to chyba jakiś rodzaj chemii: jak miał 11 mies. zostawiłam go z moją siostrą u niej w domu, byłam przekonana, że będzie lament, bo nie spotykamy się z siostrą zbyt często, no i prawie obce miejsce - wracam a oni sobie siedzą spokojnie, mały się bawi radośnie, nawet za bardzo nie zwrócił uwagi na mój powrót - wygląda na to, że u mojej mamy i siostry wyczuwa jakieś mamopodobne fluidy smile a tata to tata i mamopodobnych fluidów nie ma...
      • smallcloud Re: Jak Wy to robicie?? 08.12.10, 12:18
        Ja chetnie bym podala smoczek małej, niestety luje nimi na odległość uncertain
      • anetdar Re: Jak Wy to robicie?? 08.12.10, 12:19
        W pełni się zgadzamsmile Synek zobaczył moją siostrę jak miał niepełne 3 miesiące i spokojnie z nią siedział, z moją mamą też, z mężem było wycie. Zmieniło się jak skończył 8 miesięcy- teraz lubi bawić się z mężem i dziadkami, po prostu dorósł do tego. Od 3 miesiąca chodzimy razem na basen, teraz już mąż z nim "pływa" a ja na torze oboksmile Ja po prostu pogodziłam się z tym, że synek potrzebował mnie więc ograniczyłam wyjścia do minimum albo brałam go w chuście ze sobą.
Pełna wersja