ivi21
09.12.10, 10:55
Nie wiem jak to jest możliwe, ale mój mąż nie słyszy płaczu naszego dziecka w nocy...albo udaje, że nie słyszy, choć faktycznie wygląda jakby mocno spał...
Ja budzę się na każde zakwilenie malucha, a on nic a nic...chodzę przez to codziennie wkurzona...jest super tatą jesli chodzi o zabawy, wymyślanie zabaw, rozpieszczanie i kąpiel

...ale jeśli chodzi o takie działania jak budzenie się w nocy, przewijanie szczególnie gdy jest kupka

lub odciąganie kataru z nosa to już słabiej...w nocy płaczu nie słyszy, kupy chyba się brzydzi

, a odciągnie kataru twierdzi, że dla dziecka jest trauma i że on nie może znieść jak maluch płacze przez to...A JA MUSZĘ !
Wrrr....kocham go meeeega, ale zastanawiam się czy to odosobniony przypadek czy u Was jest podobnie