marysia_m24
11.12.10, 19:34
Witam Was dziewczyny.
Dzisiaj podałam mojemu 5 miesiecznemu synkowi pierwszy raz dwie łyżeczki marchewki ze słoiczka hippa i przed kąpielą zauważyłam kilka małych krostek po prawej stronie pośladka i troszkę wyżej w okolicy krzyża, ale tylko po jednej stronie. Dwa dni wcześniej i wczoraj zjadł juz też troszkę kaszki ryżowej bananowej, ale krostki pojawiły sie dopiero dzisiaj więc to raczej ta dzisiejsza marchew? I tu moje pytanie, czy to faktycznie ta marchew? Wydawało mi się, że to raczej bezpieczne warzywko. I co dalej, odstawic na kilka dni i spróbować znowu, czy pokazać małego pediatrze jak nie znikną do poniedziałku? A może takie krostki po marchewce to częsta przypadłość i faktycznie wystarczy odczekać? Troche mnie to martwi i ogólnie stresuje mnie rozszerzanie tej diety. Pomózcie proszę. Z góry dziękuję