oti_z1
02.01.11, 20:39
córcia ma 11 miesięcy. odstawiłam ją ponad tydzień temu, poszło gładko. zdecydowałam się, bo zamęczała mnie w nocy i zaczęła gryźć. teraz myślę czy dobrze zrobiłam, bo chyba złapała jakieś przeziębienie i w takich sytuacjach KP świetnie się sprawdzało (zwłaszcza na niemowlęce smutki), a teraz nie mam pojęcia jak to będzie, no i czy wyzdrowieje równie szybko.
w ogóle jakieś mam poczucie utraty jakiejś wyjątkowej więzi

wiem, że niby łatwiej teraz, kiedy ona tak szybko zapomniała, a przecież wiecznie karmić nie zamierzałam, ale nie myślałam, że dla mnie będzie to takie trudne.
może ktoś ma podobne doświadczenia? no i jak to jest z chorowaniem na butli?
pozdrawiam