Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka.

04.01.11, 11:48
Moja córeczka właśnie skończyła 9 miesięcy. Ogólnie rozwija się dobrze, jeżeli chodzi o poruszanie się, chwyt, rozwój mowy to wszystko jest ok. Niestety nie wychodzą nam żadne wspólne zabawy - nie robi ani papa, ani tosi-tosi, nie pokazuje paluszkiem, tego co ja, chociaż wiem, że fizycznie umie i psychicznie też wydaje się gotowa, bo widzę jak kombinuje, kiedy bawi się sama. Krótko mówiąc nie chce mnie naśladować, a ja nie umiem jej w zasadzie niczym zainteresować.
Jakiś czas temu myślałam, że koło 9-10 miesiąca spróbuję z nią bobomigów, ale teraz to wydaje mi się jak porywanie się z motyką na słońce, skoro nie potrafię zachęcić jej do dużo prostszych zabaw sad
    • kamelia04.08.2007 Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 11:53
      cathedral napisała:

      >nie robi ani papa, ani tosi-tosi, nie pokazu
      > je paluszkiem, tego co ja, chociaż wiem, że fizycznie umie i psychicznie też wy
      > daje się gotowa, bo widzę jak kombinuje, kiedy bawi się sama. Krótko mówiąc nie
      > chce mnie naśladować,


      pewnie i na fortepianie tez grac nie chce sie nauczyć, a to lebiega i jakas opóxniona.....


      Przepraszam, ze tak bezposrednio zapytam: palisz cos czy wachasz, bo nie wierze, ze ty tak na powaznie.
    • q_fla Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 11:57
      Rany....zostaw swoje dziecko w spokoju, nic na siłę, przecież rozwija się praidłowo, w tym wieku dzieci nie nawiążują jeszcze zabaw z drugą osobą.
    • jolkapo2007 Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 13:04
      A co chcesz mieć małpke tresowaną? Mój syn ma 10 mieś.iteż nie pokazuje kosi kosi ani nic z tych rzeczy.nie widze w tym żadnego problemu.
    • budzik11 Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 13:09
      Wątek w sam raz dla ciebie: forum.gazeta.pl/forum/w,572,120273691,120273691,Nauka_czy_tresura_.html
    • aniasamosia Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 13:15
      Mój syn ma 9,5 m-ca i też nie robi kosi-kosi, papa, nie raczkuje, nie chodzi, nie siada sam.... Nie przejmuję się tym. Każde dziecko ma swój rytm rozwoju.
    • greenola Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 13:32
      Cierpliwoścismile nic na siłę, przyjdzie czas,że bardzo szybko zacznie uczyć się nowych rzeczy. Mój syn jak miał 10 miesięcy klaskał w rączki na zawołanie,robił papa i kosi kosi łapci, ale dopiero przed skończeniem roczku zaczął więcej czynności kojarzyć. Dziecko to nie małpka w cyrku (choć ciężko to wytłumaczyć babci i dziadkowi smile ) nie ucz jej nic na siłę bo to będzie miało odwrotny skutek niż oczekujesz.
    • anakkena Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 13:59
      Jesli zabawa sprawia jej radość, to baw się z nią regularnie pokazując różne rzeczy. Dzieciom w tym wieku załapanie o co chodzi zajmuje nawet kilka tygodni, niektóre pozornie sprawiają wrażenie, że w ogóle nie czają o co biega, ale gdzieś tam sobie zapamiętują ruchy i słowa. Z bobomigami też tak jest, że maluchy zaczynają pokazywać pierwsze znaki dopiero np. po miesiącu. Cierpliwości smile
    • memphis90 Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 14:04
      Dziecko wszystkiego uczy się samo, bez specjalnego stymulowania i ćwiczenia przez rodzica. Też zawsze wydawało mi się, że moje nigdy nie opanuje czegośtam, co robią przecież wszyyyyyystkie dzieci, odpuszczałam, a Lila nagle sama zaczynała robić to, czego próbowałam jej nauczyć. Wiktor to jeszcze większy agent, przez pierwsze 3 miesiące tylko jadł i spał, o zabawie na macie, leżeniu na brzuchu i takich tam nie było mowy. I nagle widzę, że on fik, na boczek- bo załapał, że jak się w nocy obróci, to pierś magicznie sama mu do dzioba wskoczy. Na brzuchu prawie nie miał kiedy leżeć (bo wiecznie jest po jedzeniu, on często je), a teraz widzę, że próbuje podnosić się na rękach, na leżąco obraca wokół swojej osi, na brzuchu odpycha się nogami. Kiedy on się tego nauczył- nie mam pojęcia...
    • olcia71 Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 15:23
      No właśnie, to samo miałam napisać. dziecko długo nic nie robi, wydaje się, że nie ma kontaktu, az tu nagle pokazuje wszystkie sztuczki i jej się to podoba. Wiem o co Ci chodzi- nie o jakieś kosi-kosi, ale o złapanie kontaktu z dzieckiem, a to tylko jego forma. Nie przejmuj się. Moja Hania też długo nie umiała "zajarzyć" az nagle zaczęła klaskać. Najbardziej ją na początku bawiło jak wyciągała do czegoś rączkę, albo cos pokazywała paluszkiem i napotykała na mój palec. Szczery usmiech był na jej twarzy.. Spróbuj prostych rzeczy, tak od siebie,ciesz się razem z nią, klaskaj, śmiej sie głośno, albo co inne dzieci robią, na pewno w końcu podchwyci temat wink
    • misia_matysia Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 15:30
      Straszne wink Moja paluszkiem zaczęła pokazywać przed 1 urodzinami, bo coś bardzo chciała a miałysmy problem z komunikacją. Papa robi z wielkim opóźnieniem i jak ma na to wielką ochotę, kosi-kosi jak dla mnie to zbędna umiejętność ale może się mylę. Dobrze że zauważasz, że dziecko kombinuje jak się z nim bawisz, czyli jednak obserwuje cię i tego się trzymaj a reszta przyjdzie z czasem.
    • atrapcia Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 15:44
      Moja córka robiła niektóre z tych rzeczy na długo wcześniej, np. kosi nóżki od 4 miesiąca, ale tylko dlatego, że sama chciała, bo zobaczyła jak my jej dla zabawy robimy kosi nóżki, czy bijemy brawo itp. - czyli robiła wybiórczo to, co sprawiało jej frajdę. I tak jest do tej pory, nawet z mową - sama wybiera co i jak chce powiedzieć, zaśpiewać, warzyć kaszkę u siebie czy u mamusi itp. Nic na siłę, wystarczy jej pokazać a ona już zdecyduje czy warto się tego uczyć, czy to strata czasu big_grin
    • dominiczka201 Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 18:01
      Mój syn ma 11 m-cy i papa robi raz na sto jak mu macham ja lub ktoś inny. Brawo i kosi kosi wcale nie robi. Jedyne co robi zawsze to jak sie go pyta kto tu rządzi wali ręką w stół czy w swoje kolano dziadek uczył go tego niemalże od urodzenia smile
    • cathedral Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 19:31
      Nie napisałam, że mam ciśnienie, aby moje dziecko nauczyło się konkretnych rzeczy. Osobom piszącym o tresurze ewentualnie podejrzewających mnie o narkotyzowanie się proponuję dać sobie trochę na wstrzymanie.
      Pozostałe posty trochę mnie pocieszyły - jeszcze raz powtórzę, że nie chodzi o uczenie na siłę, tylko o to, żeby wspomagać rozwój dziecka. Po prostu podejrzewam, że robię to nieudolnie. Często nie mam siły na jakieś ekstrawagancje, zmartwienia też robią swoje - po prostu martwię się, że nie umiem spędzać z nią czasu.
      • eps Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 21:09
        nie masz sie co denerwować. Każde dziecko inne jest i nawet jak na rzęsach staniesz a ono nie będzie chciało to nic się nie uda. próbować możesz zawsze i nie przejmuj sie porażkami.
        • olcia71 Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 04.01.11, 22:31
          A tak jeszcze na pocieszenie powiem, że sama mam problem z tym jak spędzić dzień z moją córeczką. Wydaje się nam że jak nie osiagniemy jakiegos sukcesu wychowawczego, albo nie spędzimy go na jakichś pożytecznych w naszym mniemaniu zajęciach (typu nauka właśnie) to jest to dzień stracony. A guzik. To tylko dziecko i nie wymagajmy od niego zbyt wiele. Czasem wystarczy, że po prostu jesteśmy. A ono moze godzinami mocowac sie z klamką, albo wyrzucac rzeczy z szuflady (moja mała przechodzi ten etap)
          Czasami nie mam koncepcji i czuję sie wyczerpana. A przecież trzeba jej tak niewiele.
    • m_laczynska Re: Nie umiem niczego nauczyć mojego dziecka. 05.01.11, 01:14
      Trochę off t. Ale do czego właściwie potrzebna jest niemowlęciu umiejętność robienia tosi-tosi albo kosi-kosi. No bo papa to jeszcze rozumiem, bo to jest prosty gest pożegnalny, ale uczyć jakiś bezsensownych ruchów? Mój syn ma 3 lata kosi-kosi nauczył się jak miał 1,5 roku i tylko dlatego, że jechaliśmy nad morze i już mi zabrakło inwencji (bo nie lubię tego kosi-kosi). Albo żeby dziecko dal picu wykonywało jakieś polecenia.
      W dodatku jak matka ma na takie opcje jakieś parcie i to nawet przestaje być zabawą to już jak dla mnie za duży odjazd.
      Może właśnie dlatego dzieci tego nie robią, bo wyczuwają jakąś nienaturalność sytuacji. Dzieci chętnie naśladują dorosłych, a my jakoś sami dla siebie nie robimy kosi-kosi, a papa też jakby rzadko.
      • ciociacesia dla samego uczenia sie 05.01.11, 09:31
        bo uczenie sie ponoc rozwija
        ja tam nie wiem nie mialam takich ambicji, ale dwulatke i opiekunka nauczyla robic 'warzyla sroczka kaszke' - wersja z urywaniem glowy. nigdy nie robi tego na zawolanie, tylko jak sie jej zachce (przyznaje probowalam sie pochwalic jakie mam wspaniale dziecko smile). w kazdym razie nic o tej nauce nie wiedzialam i przez dwa dni nie moglam dojsc o co temu dziecku chodzi jak tak mieli tym palcem po dloni i woła mniam mniam smile
        ostatnio robila to jak nie mogla spac w nocy a ja odmowilam wspolnej zabawy bo bylo po 2 i bylam padnieta. otwieram jedno oko a dziecko sobie kolo mnie siedzi i kaszke wazy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja