Dodaj do ulubionych

Mleko matki to za mało

19.01.11, 15:57
dziecko.onet.pl/58124,0,43,mleko_matki_to_za_malo,1,artykul.html
Obserwuj wątek
    • turnesolka Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 16:36
      Wcale mnie to nie dziwi. Już kiedyś czytałam że te zalecenia WHO są głównie dla krajów 3 świata gdzie problemem są infekcje pokarmowe i higiena a w cywilizowanym świecie znaczenie ma tak naprawdę kp przez pierwsze 3 mce.

      Ja zamierzam KP max do 1 - 1,5 roku ale od 4,5 mca będę powoli rozszerzać pokolei wszystko co będzie można i jak najwcześniej wprowadzić mięso.
      • pancia-jancia Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 16:48
        Ja będę powolutku rozszerzać jak tylko skończy 4 czyli lada dzień.
        • turnesolka Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 17:07
          Ja też chciałam zacząć z marchewką (to radziło najwięcej dziewczyn i schematy żywienia) od końca 4 mca ale wczoraj pediatra mi powiedziała żeby dopiero od 4,5 mca i żeby zacząć od jabłuszka, bo marchewka zapiera. Teraz sama nie wiem. Może dla świętego spokoju jeszcze te 2 tyg się wstrzymam ale potem ruszamy na podbój świata owocowo warzywnego!
          • pancia-jancia Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 17:11
            Ja też pytałam pediatry - powiedział że mogę zaczynac już od jabłka i marchwi i że błonnik zawarty w warzywach pomoże w trawieniu. co do marchewki - to już nie wiem jak to jest, ja zjadam prawie codziennie gotowaną i to sporo i nie mam żadnych problemów. spróbuję odrobinę i zobaczę jak młody zareaguje.
            • turnesolka Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 19:01
              Mi pediatra powiedziała: "od słoiczkowej marchewki są zaparcia". Może jak się samemu trochę ugotuje i zmiksuje to od takiej nie ma. Nie mogłam się za bardzo dopytać to to było przy okazji szczepienia w Państwowej przychodni więc wiadomo jaki był sajgon... Może podpytam jeszcze koleżanek, jak to u nich dokładnie było z marchwią i zaparciami...
              • pancia-jancia Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 19:53
                No ja też słyszałam od wielu osób że tak marchew działa gotowana (bo surowa wręcz odwrotnie) ale spróbuję, jak mało zje może zaparć nie będzie. Ale chyba ugotuję sama.
                • titerlitury Dynia 20.01.11, 13:07
                  więcej witamin niż marchew, a znacznie lepiej przyswajalnie i hypoalergiczna - polecam na "warzywne" debiuty małych smakoszy.
              • black.joanna Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 23:02
                nieprawda
          • czekolada85 Re: Mleko matki to za mało 12.04.11, 19:32
            Potwierdzam marchew zpiera.
            Chociaż mojej córce najbardziej "podeszła" marchewka to po niej mamy problemy z zaparciami.
      • ponponka1 Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 13:38
        turnesolka napisała:

        > Wcale mnie to nie dziwi. Już kiedyś czytałam że te zalecenia WHO są głównie dla
        > krajów 3 świata gdzie problemem są infekcje pokarmowe i higiena

        Potweirdzam, w Norwegii sa stosowane te zalecenia, a to jak wiadomo kraj tzreciego swiata.....zero cywilizacji tylko biale niedzwiedzie....
    • lapwing123 Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 16:48
      I zaraz się odezwą matki, co to miały za mało mleka. I jak to dobrze zrobiły, że od razu dały butelkę z mm.

      A ten artykuł jak dla mnie mało wiarygodny.
      • turnesolka Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 17:04
        Może jednak przeczytaj ten artykuł jeszcze raz bo nic w nim nie było że mm jest lepsze od kp. Chodzi o wprowadzanie między 4 i 6 mcem stałych pokarmów (warzywa owoce gluten etc) a nie mleka kp czy mm.
      • pancia-jancia Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 17:05
        nie przesadzaj, to o pokarmach stałych nie mm.
        Ale ty ogólnie przeciwniczką jesteś wczesnego rozszerzania diety. W artykule nic nie jest napisane żeby karmić mm tylko żeby wcześniej rozszerzać.
        • lapwing123 Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 09:53
          Tak jestem przeciwniczką tak wczesnego rozszerzania diety, bo układ pokarmowy i wiele innych rzeczy jest jeszcze nie gotowe.

          Napisałam o "za mało mleka", nie chodziło mi o karmienie mm. Zazwyczaj jak matka myśli, że ma mało mleka to mało która się zastanawia tylko od razu pędzi po mm lub co niektóre przezornie już ma w domu.

          Powtarzam, to jest jeden artykuł, które nie wierzę. Jest mnóstwo innych i bardziej wiarygodnych badań.

          To jak z teorią wypłakiwania się. Jedni twierdzą, że jest wspaniała, a inni uważają, że jednak to barbarzyństwo.
          • majaaleksandra Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 10:50
            Wg niektórych tu opinii urodziłam ufoludka.
            Mały ma te swoje 2,5 miesiąca a na polecenie lekarzy dostaje różne papkowate substancje i przy tym nie krztusi nie wypycha a pałaszuje chyba b. zadowolony niż z mlekiem.
            Co prawda nie spieszy mi się do rozszerzania diety " radioaktywnymi" słoiczkami ale cieszę się że mały tak entuzjastycznie podchodzi do sprawy zwłaszcza że miały być jeszcze gorsze problemy z jedzeniem niż u zdrowych dzieci.
    • gavagai1 To jest najlepsze:):):) 19.01.11, 17:10
      " Redakcja „British Medical Journal” potwierdziła, że trzech z czterech autorów „w ciągu trzech ostatnich lat pracowało jako konsultanci i/lub otrzymało fundusze na prace badawcze od firm produkujących mleko i jedzenie dla niemowląt.
      • siajaj Re: To jest najlepsze:):):) 19.01.11, 22:03
        Wiesz to jednak strasznie prymitywne, ze cytujesz tylko to zdanie bez odpowiedzi na nie zainteresowanej... Chyba, że czytałaś tylko to co Ci się podobało..
        • gavagai1 Re: To jest najlepsze:):):) 20.01.11, 07:21
          " bez odpowiedz
          > i na nie zainteresowanej..."

          "Pokaż go, to palcem, bo chciałbym uwierzyć, że śnię", że niby gdzie tu się ktoś o coś pytał?
          Wrzucono link, artykuł przeczytałam, najbardziej ubawił mnie w/w fragment, zacytowałam ku uciesze gawiedzi.

          Idę się zmagać z moją prymitywnością...
    • 18_lipcowa1 g ... prawda 19.01.11, 17:12
    • deela Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 17:27
      w pewnym wieku na pewno, no może w krajach trzeciego świata jest wskazane, gdzie raczej trudno o pokarm, od którego dziecko nie dostałoby natychmiastowej biegunki
      ja tak sobie myślę, że nawet gdybym (rzecz nieprawdopodobna big_grin) karmiła piersią przez pół roku, to jednak rozszerzałabym diete wcześniej, bo niby dlaczego jedno (kp) ma wykluczać drugie (rozszerzanie diety), nie kumam
      i NAWET (co ktoś nade mną bystro niezwykle zauważył od razu węsząc teorię spiskową) jeśli by ktoś rozszerzał dietę wcześniej to jakoś nie dopatrzyłam się w tym artykule dwóch rzeczy: jakiegokolwiek nakłaniania do mm i jakiegokolwiek nakłaniania do karmienia gotowymi daniami dla niemowląt - bo można nadal kp i można samemu gotować dla dziecka, więc jaki tu niby zysk dla owych firm?
      • kawka74 Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 19:41
        bo można nadal kp i można
        > samemu gotować dla dziecka, więc jaki tu niby zysk dla owych firm?

        JAKIŚ na pewno.
        Bo przecież każde badania, które wskazują na to, że można cokolwiek zmienić w zaleceniach boga WHO, to spisek i marketing.
      • m_laczynska Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 23:47
        deela napisała:
        bo można nadal kp i można
        > samemu gotować dla dziecka, więc jaki tu niby zysk dla owych firm?
        No proszę Cię? Naprawdę nie zauważyłaś, że jesteśmy straszone jedzeniem kupowanym w normalnych okolicznościach (sklapach, bazarkach itp). Pediatrzy polecają te słoiki, słoiki są wygodne w użyciu i są z "ekologicznej kontrolowanej" żywności, są łatwo dostępne.
        No i te reklamy o uśmiechniętych brzuszkach, które nawet mój 3 latek zakonotował i chciałby żeby brat też miał uśmiechnięty brzuszek. Jasne, że nie jest wprost napisane "kupcie spapkowanego banana od gerbera jak tylko waszemu dziecku stukną 4 miechy", ale chyba to oczywiste, że większość matek korzysta ze słoików.
        Zysk jest niebagatelny - bo ok 20% (zgaduję) populacji kupować będzie te słoiki 2 miesiące dłużej.
        • deela Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 12:02
          mnie nie przestraszyli i kupowałam na bazarkach, więc nie wiem kogo oni (poza użytkowniczkami tego forum) wystraszyli, poza tym nie wiem kim są ONI bo zaprawdę nigdy nie słyszałam o potrzebie kupowania specjalistycznej marchewki dla dzieci poza tym forum
          no i jeśli już komuś mieli napędzić klientów (ci inni ONI czyli TAMCI) to chyba właśnie uprawiaczom ekologicznej marchwi

          Pediatrzy polecają t
          > e słoiki, słoiki są wygodne w użyciu i są z "ekologicznej kontrolowanej" żywnoś
          > ci, są łatwo dostępne.
          moi nie polecali, moi wręcz pytali czemu ja leniwa franca słoiczki kupuję zamiast gotować (a czasem gotowałam a czasem nie, więc słoik losowo wybranej firmy, a najchętniej rossmana)

          > No i te reklamy o uśmiechniętych brzuszkach, które nawet mój 3 latek zakonotowa
          > ł i chciałby żeby brat też miał uśmiechnięty brzuszek.
          właśnie reklama, o reklamach i praniu mózgu mogłabym elaborat napisać i to nie tylko z zakresu słoiczków - o przykłady solidnego wyprania mózgu tylko na tym forum potykam się tak często, że nie wiem jakim cudem mam jeszcze zęby

          > Zysk jest niebagatelny - bo ok 20% (zgaduję) populacji kupować będzie te słoiki
          > 2 miesiące dłużej.
          kto jak kto, bo ja i nie tylko ja (z otoczenia znajomych) dajemy dzieciom normalne jedzenie tak szybko jak się da - i tak daleko nie szukając - moje dzieci pierwsze normalne, domowe, pełnowymiarowe, niemiksowane, przeznaczone dla całej rodziny, normalnie przyprawione zupy jadły już w wieku 3 m-cy, więc słoiczki jako takie (a i to nie jako standard) były przeze mnie wykorzystywane przez jakieś 4 m-ce (starszemu rozszerzałam dietę w 5 m-cu życia, młodszemu w 4 m-cu życia, przy czym starszy był skrajny niejadek więc kupowałam mu ich więcej a młodszy był tak żarty, że jemu głównie gotowałam sama inaczej by mnie z torbami puścił)
          i muszę cię zmartwić - w moim postępowaniu nie jestem jakimś wyjątkiem, bo wielu z mojego otoczenia robi bardzo podobnie, poza tym forum toczy się normalne, nierozhisteryzowane życie
          moim skromnym zdaniem albo: cała teoria spisku koncernów produkujących odżywki dla niemowląt upada, albo opcja nr 2, to spisek hodowców marchwi podpuścił producentów odżywek dla niemowląt do sfinansowania tyvh badań skutkiem czego będzie szybkie pogorszenie wyników finansowych producentów na rzecz nagłej prosperity hodowców, a oni gupi producenci nic a nic się nie kapnęli - to ciołki!
          • deela Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 12:04
            > odziny, normalnie przyprawione zupy jadły już w wieku 3 m-cy, więc słoiczki jak
            łups, miało być 7 m-cy
            • m_laczynska Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 17:23
              to czemu w takim rossmanie nie można się przecisnąć obok szafy ze słoikami, kaszkami, bo jest oblegana, oblegana, oblegana. Rozumiem, że Twoich znajomych tam nie ma, ale pewnie znajomi deeli to nie jest jakaś super reprezentatywna grupa.
              Albo przejrzyj sobie wątki pt "co jedzą" . Wydaje mi się, że sporo dzieci jada słoiki. Szczególnie te najmłodsze, bo 7 miesięczniak może i zje krupnik w wersji regular, ale 4 miesięczniak to pewnie nie za bardzo, a o tych dzieciach jest artykuł.
              • deela Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 11:45
                > to czemu w takim rossmanie nie można się przecisnąć obok szafy ze słoikami, kas
                > zkami,
                nie zdarzyło mi się, żeby była oblegana, może macie jednego rossmana na całe województwo?

                > nie ma, ale pewnie znajomi deeli to nie jest jakaś super reprezentatywna grupa.
                nie, po prostu inna, jak ognia unikam histeryczek i wrażliwców

                bo 7 miesięczniak może i zje krupnik w wersj
                > i regular, ale 4 miesięczniak to pewnie nie za bardzo, a o tych dzieciach jest
                nie rozumiem związku, takie papki, bez względu na to czy gotowane samodzielnie (czyli samotrzeć) czy słoiczkowe, to ile takie dziecko je póki nie nauczy się gryźć? 3 m-ce? no mniej więcej trzy, więc jaka różnica dla producentów czy zaczną rodzice je podawać w wieku 4 m-cy czy 6, skoro nadal będą to circa about 3 m-ce?
                a dziecko jeśli moż ei chce, to dlaczego go nie oswajać z jedzeniem wcześniej niż mityczne pół roku? czemu to służy, i dlaczego niby przy mm można śmiało podawać w wieku 4 m-cy jedzenie (poza mlerkiem) a kp niby po 6? czym to mleko tak szczególnie się różni (zakładając, że mówimy wyłącznie o kwestii dostarczania pożywienia jako takiego?) otóż w TYM ujęciu nie różni się niczym, więc tu konsekwencji nijak nie widzę
                poza tym to kwestia wyboru, jak na razie nie ma przepisu nakazującego w kwestii żywienia to i tamto, więc nie widzę najmniejszego problemu, żeby kp 4 czy 6 m-cy, oburzenie twoje więc jest całkowicie bezsensowne
                • m_laczynska Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 22:37
                  deela napisała:

                  czemu to służy, i dlaczego niby przy mm można śmiało poda
                  > wać w wieku 4 m-cy jedzenie (poza mlerkiem) a kp niby po 6? czym to mleko tak s
                  > zczególnie się różni (zakładając, że mówimy wyłącznie o kwestii dostarczania po
                  > żywienia jako takiego?) otóż w TYM ujęciu nie różni się niczym, więc tu konsekw
                  > encji nijak nie widzę
                  Niekoniecznie, w wersji blw zakłada się, że oba mleka są wystarczające przez 6 miesięcy i papek brak w ogóle.
                  Ale nie w tym rzecz. Chodziło mi o to, że matki korzystają ze słoików (mój nr 1 tez je żarł od czasu do czasu, kiedy miałam dzień pt. leniwa franca, jak to ujęłaś) i koncerny sponsorujące takich naukowców mają w tym interes i dziwi mnie, że nie widzisz związku. To, że Ty gotujesz, nie znaczy, że wszyscy tak robią. Gdyby tak było gerber i bobowita już dawno ogłosiłyby upadłość. A raczej mają się świetnie. Może chwilowo gerber gorzej po tej aferze z mięchem.
                  • deela Re: Mleko matki to za mało 24.01.11, 11:06
                    > że nie widzisz związku. To, że Ty gotujesz, nie znaczy, że wszyscy tak robią.
                    to, że ja karmiłam mm to nie znaczy, ze wszyscy tak robia
                    to ze ja najpierw wycieram kurze a potem latam z odkurzaczem nie znaczy ze wszyscy tak robią
                    to ze najpierw zakładam but prawy a potem lewy nie znaczy ze wszyscy tak robią
                    daj spokój, teoria jest mooooocno naciągana, szczególnie, ze zwolenniczki kp aż zadyszki dostały, a gdzie tam producentom mierzyć się z bandą bab!
    • posh_emka Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 18:02
      ....z oczekiwaniami konkretnych koncernów, które te badania zasponsorowały. Oprócz tego stek bzdur. Zapomnieli jeszcze dodać,że może i tak się dzieje w UK bo tutejsze matki na takiej diecie są,że właściwie śmieci,a nie jedzenia- mc donaldsy, pizza hut, gotowe dania z hipermarketów no i papieroski.
      • q_fla Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 18:43
        Tiaaaa, a w Polsce inaczej - matki karmiące bardzo zdrowo sie odżywiają. big_grin
        • noin20 Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 19:28
          Tak. A za 10 lat znów KP będzie najlepsze do ukonczenia 1 roku. A za następne 5 juz nie bedzie takie super.

          Najwazniejsze to słuchac siebie i dziecka. I robic to z rozumem.
          • aleks-ok Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 20:55
            a co z odruchem wypychania języka który wlasciwie uniemozliwia jakies sensowne karmienie łyzką, a zanika po 6 miesiącu??? mój syn tak miał, przed 6 miesiącem jakies mikroskopijne ilosci pewnie dostawały się do przewodu pokarmowego ale generalnie wszystko wypychał (próbowałam wcześniej rozszerzyć dietę bo wracałam do pracy), po 6,5 miesiąca w 2 dni zaprzyjźnił się z łyżeczką
            • deela Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 21:24
              no to twój miał taki odruch a moi obaj nie, więc już jest 2:1 czyli można wnioskować, ze większośc tego odruchu nie ma
              i co z tym zrobimy?
              • kawka74 Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 21:34
                3:1
                Teraz to dopiero problem.
                • aleks-ok Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 21:46
                  najlepiej zapytać neurologa dziecięcego-wtedy dowiecie się ze odruch wypychania języka zanika fizjologicznie po 6 miesiącu .....
                  • kawka74 Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 21:55
                    Dobry neurolog przede wszystkim powie, że dzieci nie rozwijają się pod linijkę.
                    Odruch wypychania języka u jednych dzieci jest silniejszy, u innych słabszy, u jednych zanika około 6 miesiąca życia, u innych wcześniej. Normalna rzecz.
                    • naana26 Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 22:06
                      dobry, rzetelny artykuł, choć szkoda że tak krótki. fanatykom KP i tak nie zamknie ust, ale przynajmniej daje ogląd na kwestię rozszerzania diety.

                      natomiast z wypychaniem języka różnie bywa. Moj syn pierwsze danie stałe wypychał, wyglądało to jak klasyczne wypychanie - tj odruch mający ratować przed zakrztuszeniem. A jak się okazało mimo że miał 4 ms to odruch działał przy marchewce, ale jakoś przy słodkim jabłku wcale - i po pierwszej łyżeczce jadł słoik bez opamiętania smile czasem trzeba popróbować, dziecko może być po prostu oporne na nowe doznania smakowe, a wcale nie mieć już tego odruchu... choć w jakimś % na pewno może on się utrzymywać.
                      • kawka74 Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 22:29
                        dobry, rzetelny artykuł, choć szkoda że tak krótki. fanatykom KP i tak nie zamk
                        > nie ust, ale przynajmniej daje ogląd na kwestię rozszerzania diety.

                        Mnie osobiście, jak zwykle zresztą, interesują wyniki badań. Rozumiem, że jakieś są, i chciałabym się z nimi zapoznać. Lubię patrzeć na problem z wielu stron, a jeśli mam jakieś konkrety w ręku, to już w ogóle bomba.
                        Szkoda tylko, że fanatyczne karmicielki nie raczą w ogóle POMYŚLEĆ, że mogłoby być inaczej, niż głoszą. Zero refleksji, totalny opór materii.
                        Załóżmy w ogóle, że badania potwierdzają, że rozszerzanie diety przed 6 miesiącem jest dla zdrowia dziecka faktycznie lepsze. Załóżmy, że badania potwierdzą, że karmienie dziecka piersią wpływa na jego zdrowie do, powiedzmy, czwartego tygodnia życia, potem to już wszystko jedno, można karmić piersią, można nowoczesnym mlekiem modyfikowanym. Czy w jakiś sposób uwłacza to długodystansowym karmiącym? Czy jest to tożsame z koniecznością (nie: możliwością, koniecznością) zaprzestania karmienia piersią? Czy to oznacza, że matki karmiące piersią dwuletnie dzieci pójdą do paki albo będą publicznie biczowane?
                        No - nie. Wiadomo.
                        Skąd więc ten przymus pouczania, narzucania, wyśmiewania, skąd te policyjne zachowania?
                  • deela Re: Wyniki są zgodne.... 19.01.11, 22:03
                    > języka zanika fizjologicznie po 6 miesiącu .....
                    albo mam niedorobione dzieci (złożę reklamację u sprawcy), albo coś źle zrozumiałaś, może chodziło o to, że NAJPÓŹNIEJ powinien zaniknąć w 7ym miesiącu życia? bo twoja wypowiedź sugeruje, że wszystkie dzieci powinny tak mieć inaczej praktycznie niepoprawnie się rozwijają?
            • memphis90 Re: Wyniki są zgodne.... 20.01.11, 17:26
              Moja dwójka od 5mż je bez wywalania jęzorem- no, chyba, że coś nie posmakuje smile
        • posh_emka Nie wiem 19.01.11, 22:47
          Nie mieszkam w Polsce.
    • ania87-2 Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 22:00
      I będzie kolejna afera na forumbig_grin
      Artykuł traktuję informacyjnie. Karmię piersią, choć nie znaczy, że zamierzam czekać do skończenia przez córkę 6 miesięcy i wtedy włączać inne pokarmy. Pierwszą marchewkę i jabłko mamy za sobą. Według mnie wszystkie mamy powinny trochę same pomyśleć a nie tępo stosować się do każdego newsa w internecie. Znam takie kobiety, które po przeczytaniu takiego artykułu wpadłyby w panikę i to dość sporą.
      Zdrowego rozsądku sobie i Wam życzęsmile
      • naana26 Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 22:09
        no bo nie tak dawno ktoś cytował artykuł chyba z dziecko.onet o tym, ze karmienie piersią się liczy jak się karmi wyłącznie piersią, bo jak się już wprowadza coś innego to to takie ekstra full karmienie już wcale nie jest, tylko niemal pic na wode... to chyba było w artykule gdzie autor pisał, że od mm umiera 1,5 mln dzieci rocznie.
      • deela Re: Mleko matki to za mało 19.01.11, 22:09
        > Zdrowego rozsądku sobie i Wam życzęsmile
        zdrowego rozsądku na tym forum? Heh na palcach jednej ręki zliczyłabym forumki, które uważam za rozsądne
        • yvona73pol Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 02:14
          tutaj nam mowia, obserwuj dziecko, da ci znak, jesli bedzie gotowe na nowe, czyli pokarm inny niz mleko, zacznie sie zywo interesowac posilkami rodzicow, lapac lyzke/widelec, imitowac "przezuwanie" wink
          u mojego to jeszcze bylo tak, ze chyba mu sie wydawalo, ze jest mega gotowy, ale jak zaczelam (jakos piaty miesiac) pomalutku, to jezor mu wylazil jeszcze na wierzch i ze dwie-trzy lyzeczki moze wciagnal. Po jakims miesiacu poszedl jak burza big_grin
        • ania87-2 Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 14:10
          deela napisała:

          > > Zdrowego rozsądku sobie i Wam życzęsmile
          > zdrowego rozsądku na tym forum? Heh na palcach jednej ręki zliczyłabym forumki,
          > które uważam za rozsądne

          Właśnie zauważyłam prawdę mówiąc, czasem wątek zaczyna się interesująco, ale po pięciu wpisach niepotrzebne komentarze.
    • gavagai1 Artykuł (i linki) 20.01.11, 07:36
      Ech skrajności, skrajności, a głupiemu radość...

      Odpowiedź na ostatnie rewelacje:
      boycottnestle.blogspot.com/2011/01/who-science-attacked.html
      Odpowiedź UNICEFU
      www.babyfriendly.org.uk/pdfs/unicef_uk_response_to_BMJ_article_140111.pdf
      • ponponka1 Bojkot Nestle 20.01.11, 12:34
        jest juz w Norwegii od kilku lat.

        Artykul zupelnie sprzeczny z zaleceniami WHO (wiadomo w WHO same barny i terrorysci KP siedza) by karmic tylko piersia do 6 miesiaca. I te zalecenia sa bardzo reklamowane w Norwegii....ale wiadomo, to trzeci swiat (najbogatszy kraj swiata)

        Moja po tak reklamowanej marchewce na pocztaek tak sie odwodnila, ze wyladowala na Nieklanskiej pod kroplowka...zatem polecam marchewke.... wink
        • posh_emka Nie od dzisiaj wiadomo, 20.01.11, 12:53
          że Nestle robi syf, a nie jedzenie dla dzieci. Gerber to Nestle- to tłumaczy dlaczego polityka firmy z takimi tradycjami jak Gerber tak diametralnie się zmieniła i wrzucają do słoiczków dla niemowląt mięso gorszej jakości. Wystarczy kupić kaszkę Nestle i Bobowity żeby zobaczyć,że Nestle to "jakaś konsystencja" z zapachem tylko ale bez smaku, który deklarowany jest na opakowaniu- nie żebym gloryfikowała albo rekomendowała Bobowitę ale takie wnioski wyciągnęłam z porównania.
          Co robi Nestle w krajach Afryki- no daje na początku matkom mleko za darmo- tak na spróbę- kobiety tracą laktację i dostawa mleka się urywa- za następne muszą już płacić. Nie muszę chyba wspominać jak kwestia posiadania pieniędzy w Afryce wygląda- w większości przypadków i do czego takie zagrania prowadzą.
          Ot- i taka polityka firmy.
          • ponponka1 Re: Nie od dzisiaj wiadomo, 20.01.11, 13:36
            To nie problem pieniedzy na mleko ale wody potrzebnej do jego przygotowania. Od tej wody umieraja dzieci - biegunka, odwodnienie.....I to jest niemoralne.


            Dlatego zamiast wciskac mm nalezy propagowac KP.....ale to przeciez terror...
            • turnesolka Re: Nie od dzisiaj wiadomo, 20.01.11, 14:06
              ponponka chyba fora pomyliłaś, może przenieś się na jakiś afrykański odpowiednik "niemowlaka" i tam zachęcaj do KP bo w Polsce raczej dzieci od zanieczyszczonej wody nie umierają, za to alergie wszelkiej maści i rodzaju są dość powszechne a także anemia wśród niemowląt i dzieci. Dość często też dzieci nie chcą jeść warzyw i ogólnie nie są otwarte na nowe smaki. Dlatego przemawia do mnie postulat płynący z tego artykułu aby dać dziecku szansę popróbowania nowych pokarmów wcześniej niż w 6tym mcu. Absolutnie nie będę synkowi KP odmawiać, mleko to podstawa ale warzywa i owoce wprowadzane stopniowo jako dodatek dobrze mu dietę i doznania smakowe urozmaicą. Jak nie będzie chciał to siłą zmuszać nie będę.
              • ponponka1 Re: Nie od dzisiaj wiadomo, 20.01.11, 14:56
                Odpowiem na twoim poziomie - przenies sie na forum warzywno-mieskowe smile

                A tak poaz tym czytaj uwaazniej, nie bedziesz miala wpadek wink
            • posh_emka No sorry ale, 20.01.11, 17:31
              ...wciskając biednym i niekumatym kobietom mm na samym początku dają im złudzenie, że fajnie będzie,że będzie mleczko i to za darmo. Zapominają dodać szczegółów,że potem trzeba będzie płacić i martwić się o wodę odpowiednią do jego przyrządzenia. Kobiety tracą laktację i potem zaczyna się cyrk z karmieniem. Gdyby takich technik nie stosowali, wierz mi- nie jedna matka by swoje dziecko piersią wykarmiła do momentu aż dzieciak będzie gotowy przejść na posiłki stałe.
              • ponponka1 Re: No sorry ale, 21.01.11, 09:47
                posh_emka napisała:

                > ...wciskając biednym i niekumatym kobietom mm na samym początku dają im złudzen
                > ie, że fajnie będzie,że będzie mleczko


                Tylko, ze to mleczo wymaga wody (dla niekumatych - mowimy o krajach gdzie czystej wody w czystej postaci nie uraczysz, takich jak np. Zair, Indie) i juz na etapie darmowego mleka dziecko moze umrzec od biegunki......

                Kobiety tracą laktację i potem zaczyna się cyrk z karmieniem. Gdyby t
                > akich technik nie stosowali, wierz mi- nie jedna matka by swoje dziecko piersią
                > wykarmiła do momentu aż dzieciak będzie gotowy przejść na posiłki stałe.

                Wierze i tak pisze. Niemoralne jest wciskanie mm w krajach gdzie nie ma dobrej wody lub jej nie mozna odpowiednio przygotowac). Wciskanie mm w krajach cywilizowanych to inna para kaloszy..... wink
          • monikaaleksandra Re: Nie od dzisiaj wiadomo, 20.01.11, 13:56
            Akurat kaszki bobovity po otwarciu śmierdzą metalem (chyba przechodzą metalem którym powleka się torebki od środka). Od jakichś 3 miesięcy. Kupiłam 3 w odstępach 2-3 tygodnie i wszystkie wyleciały do śmieci.
            • posh_emka Re: Nie od dzisiaj wiadomo, 20.01.11, 17:32
              Jakoś nie zauważyłam, a nos mam wrażliwy.
    • pancia-jancia Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 13:02
      Ja mam to gdzieś szczerze mówiąc te artykuły, badania itp. I tak będę próbować rozszerzać a przemawia za tym głównie mój powrót do pracy. Jakoś wolę sama obserwować dziecko wprowadzając nowości. Poza tym lekarz powiedział mi że nic nie stoi na przeszkodzie. Potwierdził, że nie trzeba rozszerzać bo mleko matki jest wystarczające przez 6 miesięcy (mm nie) ale można.
      No i wiadomo, że jak nie będzie dzieć chciał to odłożę rozszerzanie.
      A jak WHO i inni tacy mądrzy to niech wprowadzą 7 miesięcy macierzyńskiego
      • monikaaleksandra Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 13:58
        Dokładnie - macierzyński powinjien trwać przynajmniej 7 miesięcy, żeby po 6 miesiącach zalecanego karmienia wyłącznie piersią był przynajmniej miesiąc na wprowadzenie stałych pokarmów.
      • lapwing123 Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 18:06
        Pancia Jancia rozsądna kobietosmile jeśli wracasz do pracy do masz wybór, można wprowadzić mm albo podać coś niemlecznego. WHO zaleca wyłączne kp do 6 mż, ale czasem to nierealne- właśnie powrót do pracy matki.
        Ale powtórzę raz jeszcze: mleko matki JEST WYSTARCZAJĄCE do 6 miesiąca.
        • gavagai1 Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 19:54
          "jeśli wracasz do pracy do masz wybór, można wprowadzić mm albo podać coś niemlecznego."

          Hmmm, jest jeszcze coś takiego jak laktator i podawanie dziecku własnego pokarmu butelką
          • pancia-jancia Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 20:09
            Owszem, ale u mnie ściąganie w pracy odpada. Za to można wyjść godzinę wcześniej. Poza pracą nie uzbieram tyle. Pewnie jak bym się uparła dało by radę - ściągać w nocy itp. ale szczerze mówiąc nie chce mi się tracić czasu na kombinacje.

            https://suwaczki.maluchy.pl/li-49887.png
            • gavagai1 Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 20:11
              No wiesz i tu jest zasadnicza różnica między "nie chce mi się" a "nie ma takiej opcji"...
              • pancia-jancia Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 21:27
                Nie ma opcji tyczy się ściągania w pracy.
                Nie chce mi się - tyczy się tracenia wolnych chwil w domu.
                • monikaaleksandra Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 12:24
                  Nie bardzo mi się chce wierzyć, że nie możesz mleka ściągać w pracy, masz normalne przerwy np. na posiłek, więc można w tym czasie i zjeśc i odciągnąć pokarm. Nie wiem, gdzie Ty pracujesz, ale nie znam przypadku by pracodawca odmówił kobiecie możliwości ściągnięcia pokarmu. Ale pewnie nawet o to nie pytałaś, lepiej flacha w dziób i proszek do wody.
                  Nie rozumiem jak można mówić, że ściąganie pokarmu dla własnego dziecka to strata czasu, moja koleżanka ściąga mleko dla czwartego dziecka i jeszcze normalnie pracuje na etat i to na wysokim stanowisku. Nie wiem, 15-20 minut Cię zbawi? Jak Ty traktujesz to dziecko? jako "przeszkodę drogową"? Niedługo nie będzie Ci się z nim chciało bawić, robić lekcji i rozmawiać. Bo przeciez szkoda czasu, lepiej umówić się na ploty albo siedzieć przy komputerze.
                  Aż żal się czyta takie teksty, szkoda, ze przed zajściem w ciążę nie bada się kobiet pod względem odpowiedzialności za potomstwo - także za zdolnośc wykarmienia tego dziecka (ono ma PRAWO do twojego pokarmu - nie wiesz o tym?)
                  Rozumiem mamy, które musza karmić sztucznym mlekiem, mają naprawdę ważne powody, ale tekstów takich leniowców jak Ty po prostu nie chce się nawet czytać.
                  Niestety, wypowidedzi takie jak te są wynikiem niedojrzałości do macierzyństwa, leniwe kobiety myślą, że wyręczy je za nie najdoskonalsza zdobycz cywilizacji, czyli proszkowane mleko krowie.
                  • monikaaleksandra Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 12:25
                    sorry za błędy, mała na ręku
                    • naana26 Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 12:37
                      wiesz co, ja pracowałam niegdyś w miejscu w którym na serio nie było możliwości ściągania pokarmu, zresztą żaliła się na to moja koleżanka. Na jednym korytarzu był jeden kibel - bo w pokojach (ogromnych) siedziało po 10 osób. a do kibla było chętnych więcej ludzi, a że nasz był wyremontowały - zlatywało się tam pół biurowca, również z pięter które miały swoje łazienki, ale że kijowe - szli do naszej. Zawsze stałam w kolejce, choć przerwy były luźne. Jakbym zablokowała łazienkę na 20 minut z laktatorem, to by mnie chyba zlinczowali. A też nie każdy ma ochotę oznajmiać wszem i wobec co robi i z łazienki powiadamiać szefa/współpracowników i pół gmachu - "zajęte na 20 minut, bo ściągam pokarm." Dobrze że już tam nie pracuję, ale z kolei w innej pracy jeździałam sporo po różnych sklepach/galeriach/ zakłądach i jak sobie to wspomnę te miejsca, to odciąganie w niektórych miejscach pracy jest niemal niemożliwe, a jak już to w jakimś ciemnym magazynie albo toalecie, a pamiętajmy że są też piersi laktatoro oporne i czasem trwa to strasznie długo...

                      pamiętam jak byłam na weselu z latatorem - i siedziałam 40 minut w łazience zanim uzbierałam 120ml... a mały jak ssał sam najadał się w 10 min
                    • pancia-jancia Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 13:49
                      Jesteś chora jednak wiesz? Co się stanie dziecku jak na jeden posiłek dostanie mm mając 5,5 miesiąca? Zresztą nie chce mi się z Tobą nawet dyskutować bo to nie Twoja sprawa. W pracy nie mam możliwości ściągania - koniec kropka, ale mogę wyjść po 7 godzinach. I wolę spędzić z dzieckiem wolną chwilę niż 40 minut wisieć z laktatorem ściągając między posiłkami. Znowu Ci się pomyliło macierzyństwo z cycorzyństwem. Co z Ciebie za matka? Zamiast się dzieckiem zająć trzymasz na ręku i piszesz bzdury? współczucia potomstwu karmionemu cycem do usranej śmierci.
                    • q_fla Re: Moniko, moja sygnaturka prawdę ci powie :P n/t 21.01.11, 13:51

                  • aretahebanowska Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 12:47
                    > Nie wiem, gdzie Ty pracujesz, ale nie znam przypadku by pracodawca odmówił kob
                    > iecie możliwości ściągnięcia pokarmu. Ale pewnie nawet o to nie pytałaś, lepiej
                    > flacha w dziób i proszek do wody.
                    A może pracuje w fabryce przy taśmie? A może ma nieregularny czas pracy i każdego dnia musiałaby ściągać o innej porze? A może, jak tu koleżanka nade mną pisze, zwyczajnie nie ma warunków bo pracuje np. w zieleni miejskiej i krzaczki na klombach sadzi? Po prostu czasem chęć ściągania może przegrać z sytuacją życiową i tyle, bo czasem nie ma jak wykroić tych 15-20 min. Ale jak widać nie wszyscy to rozumieją.
                  • mia_siochi Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 13:26
                    monikaaleksandra napisała:

                    > Nie bardzo mi się chce wierzyć, że nie możesz mleka ściągać w pracy, masz norma
                    > lne przerwy np. na posiłek, więc można w tym czasie i zjeśc i odciągnąć pokarm.
                    > Nie wiem, gdzie Ty pracujesz, ale nie znam przypadku by pracodawca odmówił kob
                    > iecie możliwości ściągnięcia pokarmu. Ale pewnie nawet o to nie pytałaś, lepiej
                    > flacha w dziób i proszek do wody.

                    Ja nie miałabym gdzie i jak ściągać.
                    Większość czasu przebywam poza biurem, mam sobie w trasie, na autostradzie ściągać?
                    Mojemu pracodawcy to zwisa, mogę sobie ściągać, ale uważam że to niebezpieczne big_grin


                    > Nie rozumiem jak można mówić, że ściąganie pokarmu dla własnego dziecka to stra
                    > ta czasu, moja koleżanka ściąga mleko dla czwartego dziecka i jeszcze normalnie
                    > pracuje na etat i to na wysokim stanowisku. Nie wiem, 15-20 minut Cię zbawi?

                    To nie kwestia zbawi/nie zbawi, ale tego, że NIE MA WARUNKÓW.

                    > Jak Ty traktujesz to dziecko? jako "przeszkodę drogową"? Niedługo nie będzie Ci
                    > się z nim chciało bawić, robić lekcji i rozmawiać. Bo przeciez szkoda czasu, le
                    > piej umówić się na ploty albo siedzieć przy komputerze.

                    No, z Ciebie warto w takim razie brać przykład big_grin


                    > Aż żal się czyta takie teksty, szkoda, ze przed zajściem w ciążę nie bada się k
                    > obiet pod względem odpowiedzialności za potomstwo - także za zdolnośc wykarmien
                    > ia tego dziecka (ono ma PRAWO do twojego pokarmu - nie wiesz o tym?)

                    Pokaż mi ten zapis w konstytucji, ten o "prawie" big_grin


                    > Rozumiem mamy, które musza karmić sztucznym mlekiem, mają naprawdę ważne powody
                    > , ale tekstów takich leniowców jak Ty po prostu nie chce się nawet czytać.
                    > Niestety, wypowidedzi takie jak te są wynikiem niedojrzałości do macierzyństwa,
                    > leniwe kobiety myślą, że wyręczy je za nie najdoskonalsza zdobycz cywilizacji,
                    > czyli proszkowane mleko krowie.

                    Wolę być leniwa niż zdziwaczała smile
                  • maji13 Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 13:29
                    monika Ty masz powazne problemy i zaburzenia, naprawde ilekroc Cie czytam zaczynam sie zastanawiac, czy tam skad piszesz na serio jest dostep do netu....
                  • fasola_m Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 14:01
                    To ty chyba jesteś leniwa. Pamiętam post, w którym opisujesz jak podałaś swojemu 10,5 miesięcznemu dziecku kawałek jabłka, bez wcześniejszej nawet chęci zapoznania się z zasadami BLW i podawania stałych pokarmów dzieciom.
                    forum.gazeta.pl/forum/w,97130,111286377,111286377,Podam_Was_do_sadu_.html
                    Dziecko się mało nie zadławiło.
                    Kto tu jest leniwy? Czy tylko dorabiamy teorię do konkretnej sytuacji? smile
                  • lapwing123 Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 17:09
                    Monika nie przesadzaj.
                  • caelum Re: Mleko matki to za mało 23.01.11, 20:03
                    monikaaleksandra napisała:

                    >ono ma PRAWO do twojego pokarmu - nie wiesz o tym?

                    O kurcze, nie wiem... A to gdzieś w konstytucji zapisane, czy w innym kodeksie? Jakie kary grożą za złamanie owego PRAWA?! Normalnie jutro z rana zgłaszam się na komisariat! Dobrowolnie, z zimna krwią i podłym wyrachowaniem podałam noworodkowi mm! Zwyczajnie, dla wygody! Bo tak chciałam! Bo ja głupia pomyślałam sobie, że to nie rodzaj jedzenia decyduje o jakości mojego macierzyństwa!

                    A czy współodpowiedzialny będzie szpital, bo na moją prośbę o podanie noworodkowi mm nikt nawet nie poinformował mnie, że popełniam przestępstwo? Jak to się stało, że nikt nie wyperswadował mi z tą chwalebną, polską życzliwością, że "co z Pani za wyrodna matka"...? (A dłuuuugo szukałam takiego szpitala...).

                    Dałabym sobie rękę uciąć, że w kraju, gdzie na półkach w każdym sklepie stoi mm z numerkiem "1" to również kobieta ma PRAWO WYBORU...
    • titerlitury Drogie mamy, spokojnie! 20.01.11, 13:20
      Nie ma co się ekscytować, bo zalecenia WHO swoje, a praktyka... swoje! Większośc mam wraca do pracy daleko przed ukończeniem przez ich dzieci 6 m-ca życia, i siłą rzeczy musi do tego czasu na tyle rozszerzyć dietę malca, żeby obył się bez jej mleka przez 8 godzin. Zwracam uwagę wszystkich, że cytowany autor badań podkreśla znaczenie mleka matki w dziecka, nie mieszanki, ale właśnie mleka matki. Nie chodzi więc o to, żeby mleko matczyne zastępować modyfikowanym, ale by bez większych rozterek i strachu podać dziecku warzywo, lub owoc, a potem także mięso wcześniej niż restrykcyjne rekomendacje WHO do tej pory nakazywały. Ile dzieci, tyle schematów żywienia - jedne będą chętne i gotowe wcześniej (aczkolwiek 2,5 m-czne dziecko według mnie raczej gotowe nie jest nigdy), inne może rzeczywiście zainteresują się strawą inna niz pochodząca z maminej piersi dopiero po ukończeniu pół roku.
      Ja się cieszę z tego artykułu, aczkolwiek nie jest najlepiej napisany, bo jak widać stwarza pole do mylnej interpretacji. Cieszę się dlatego, że koncerny produkujące mm zdołały ukuć mit, że powrót matki do pracy musi oznaczać rezygnację z kp na rzecz mieszanki ("mama wraca do pracy" nie ma przecież na celu aktywizacji zawodowej młodych matek, a promocję bebilonu). Bo jak piersiowe, to trzeba czekać z rozszerzaniem diety do 6 mcy, a jak butelkowe, to można wcześniej - i jakaż to wygoda. A tu się okazuje, ze można inaczej - bez butelki wrócić do pracy po macierzyńskim, posiłki w czasie nieobecności mamy bezmleczne, i karmienie piersią po jej powrocie. I naprawdę jest to możliwe, a nawet zgodne z odkryciami naukowców!
      • monikaaleksandra Re: Drogie mamy, spokojnie! 20.01.11, 14:03
        Właśnie - dziecko musi po prostu chcieć jeść stałe pokarmy - moje córki nie chciały, ani domowego ani słoiczków, więc starsza dziewięć a młodsza prawie osiem miesięcy były tylko na piersi. Nie miały anemii. Nie dopajałam nawet soczkami, po prostu pierś na żądanie.
        Jest sporo kobiet (sama spotkałam kilka), które znacznie później rozszerzają dietę dzeicka, bo maluchy po prostu nie są zaintersowane czymś poza mlekiem matki.
        Jak mi ktoś pisze, że kilkumiesięczne niemowlę jest zainteresowane tym, co rodzice mają na talerzu, to śmiać mi się chce, bo nie wierzę. Przecież kilkumiesięczniak to osesek.
        • pancia-jancia Re: Drogie mamy, spokojnie! 20.01.11, 14:53
          Zgadzam się, kilkumiesięczne niemowlę interesuje się co najwyżej naszymi talerzami jak wszystkim innym, nie jako jedzeniem. no a że wszystko pcha do buzi to "dorosłe" jedzenie też by zjadłosmile
    • memphis90 Re: Mleko matki to za mało 20.01.11, 17:29
      Towarzystwa gastroenterologii dziecięcej (ESPHGAN) zalecają rozpoczęcie rozszerzania diety między 16 a 26 tż- więc żadna nowość.
    • mamuniaolunia Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 12:42
      Całkowicie zgadzam się z artykułem. Ja od początku ciąży (nawet jeszcze zanim w nią zaszłam) wiedziałam, że nie będę karmić mojego dziecka piersią. I miałam rację. Synek jest zdrowy, nasze relacje nie są gorszę niż matek karmiących, nie ma żadnych alergii, a ja mam pewność, że zawsze jest najedzony i otrzymuje prawidłową dawkę witamin. Dziecko przesypia w nocy 12h więc nie jestem zmęczona i sfrustrowana. Od 4 miesiąca zajada się obiadkami, które po prostu uwielbia, tak samo z reszta jak owocki. Niepotrzebna jest ta cała propaganda karmienia piersią. Każdy powinien mieć prawo wyboru. Dziecko karmione MM w niczym nie ustępuje piersiowym.
      • titerlitury Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 14:11
        Bardzo mi przykro, ale zupełnie nie zrozumiałas artukułu, jesli w ogóle go czytałas.
        • mamuniaolunia Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 14:24
          Czytałam czytałam i wiem, że mowa w nim o rozszerzaniu diety od 4 m-ca a nie trzymanie na cycu do 6. Tylko moim zdaniem mleko matki już od urodzenia to za mało.
          • titerlitury lol :D n/t 21.01.11, 14:29
          • lapwing123 Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 17:05
            Od urodzenia?smile A co trzeba dawać? Kozie?
        • najma78 Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 14:39
          Nie rozumiem tej ekscytacji artykulem, w koncu nie chodzi o to aby podac mm noworodkowi ale o to aby zaczac rozszerzac diete malucha i nie ma w tym nic nowego, tak sie dzieje od lat, zawlaszcza, ze w krajach rozwinietych nie stanowi to problemu.Rozszerzanie diety nie przeszkadza w karmieniu piersia, zwlaszcza, ze i tak wiekszosc dzieci rocznych jest w zasadzie bez wiekszych problemow na diecie doroslych, wiekszosc tez nie ssie piersi swoich matek w celu zaspokojenia glodu i pragnienia, te oraz starsze np. 2,3-latki robia to z powodu rutyny, przyzwyczajenia. Natomiast sposob karmienia to juz wybor kobiety, dziecko ma byc najedzone.
          • ponponka1 Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 15:43
            najma78 napisała:

            > Nie rozumiem tej ekscytacji artykulem, w koncu nie chodzi o to aby podac mm now
            > orodkowi ale o to aby zaczac rozszerzac diete malucha i nie ma w tym nic nowego

            Otoz jest. Wg WHO (SWiatowa Organizacja Zdrowia) i Brytyjskiego Ministerstwa Zdrowia (patrz artykul) dzieci piersiowe powinny byc wprowadzane w swiat stalych produktow po 6 miesiacach. Wg badan sponsorowanych przez producentow sloiczko juz od czwartego. Dwa miesiace wiecej sprzedanych sloiczkow (no bo 90% matek w WB kupuje sloiczki, w Polsce tez juz dobija tego procentu)
          • magdal_l Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 15:55
            najma78 napisała:

            zwlaszcza, ze i
            > tak wiekszosc dzieci rocznych jest w zasadzie bez wiekszych problemow na dieci
            > e doroslych, wiekszosc tez nie ssie piersi swoich matek w celu zaspokojenia glo
            > du i pragnienia, te oraz starsze np. 2,3-latki robia to z powodu rutyny, przyzw
            > yczajenia.

            Skoro mleko powinno być składnikiem diety do 3 życia to czy według Ciebie powyżej roku mleko modyfikowane jest zaspokajaniem potrzeby żywieniowej, a mleko piersiowe to "przyzwyczajenie i rutyna"?
          • ponponka1 Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 16:26
            najma78 napisała:

            wiekszosc dzieci rocznych nie ssie piersi swoich matek w celu zaspokojenia glo
            > du i pragnienia,

            Hehehehee to powiedz to corce mojej kolezanki, ktora po lekcji plywania dosysa sie do piersi...pewno z przyzwyczajenia....(ma 21 misiecy). W sumie to zazdzroszcze bo moja sie sama odpiersiowala jak miala 19 miesiecy i teraz musze miec pod reka butelke z woda i cos na zagryche wink

            te oraz starsze np. 2,3-latki robia to z powodu rutyny, przyzw
            > yczajenia.

            Hehehheehe skad takie dane?

            Natomiast sposob karmienia to juz wybor kobiety, dziecko ma byc naje
            > dzone.

            Czym ma sie dizecko najesc nie jest wazne? Byle brzuch napchac....to tak postepuja "szczesliwe" mamusie - bo dadza dziecku butle, zpchaja dziekcu brzuszek, dziecko spi dluzej a i mama pospi dluzej.....i wtedy mama jest szczesliwa, a dziecko najedzone (napchane)
            • mamuniaolunia Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 17:09
              Ciekawa jestem na jakim ty mleku się wychowałaś...
            • deela Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 17:45
              > puja "szczesliwe" mamusie - bo dadza dziecku butle, zpchaja dziekcu brzuszek, d
              > ziecko spi dluzej a i mama pospi dluzej.....i wtedy mama jest szczesliwa, a dzi
              > ecko najedzone (napchane)

              nooooooooo i to jest piękne big_grin
              • aretahebanowska Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 20:23
                > > puja "szczesliwe" mamusie - bo dadza dziecku butle, zpchaja dziekcu brzus
                > zek, d
                > > ziecko spi dluzej a i mama pospi dluzej.....i wtedy mama jest szczesliwa,
                > a dzi
                > > ecko najedzone (napchane)
                >
                > nooooooooo i to jest piękne big_grin

                Właśnie, przecież o to chodzi żeby wszyscy byli szczęśliwi.
                • ponponka1 Re: Mleko matki to za mało 24.01.11, 09:54
                  aretahebanowska napisała:

                  >
                  > Właśnie, przecież o to chodzi żeby wszyscy byli szczęśliwi.

                  No wlasnie - wszyscy...a tak w tym przypadku nie jest. Jedno jest szczesliwe drugie najedzone (napchane). .....czekam na komentarze typu oooo eeee uuuu iiiii yyyyy wink
                  • deela Re: Mleko matki to za mało 24.01.11, 11:13
                    > No wlasnie - wszyscy...a tak w tym przypadku nie jest. Jedno jest szczesliwe dr
                    > ugie najedzone (napchane). .....
                    czlowiek najedzony jest szczesliwy, dlaczego ciebie to tak boli? męczenniczkę usiłujesz z siebie zrobić? najwyraźniej tak, mam jakieś dziwne wrażenie, że czujesz żal, że ty Dobra Troskliwa Matka tak się strasznie męęęęęęęczysz kp, tak si poświęęęęęęęęęcasz, a inne leniwe załzy dadzą butlę, którą dziecko wydoi w 5 min i są najedzone, że hej, i boli, oj boli cię to, że ja np byłam cholernie szczęśliwa (bo dziecko najedzone i nie muszę karmić piersią), ty jesteś jakoś dziwnie nieszczęśliwa, z powodów, które niezbyt mnie interesują, a zarówno moje dzieci jak twoje zajedno mają w dupie z czego zjedzą, byleby zjeść i być... szczęśliwymi!
                    podwumowując: mamy tu dwie kobiety i dwoje dzieci, dajmy na to jedno moje, drugie twoje, ja i ty
                    osoby szczęśliwe: ja, moje dziecko, twoje dziecko
                    osoby nieszęśliwe: ty, bo jakoś strasznie kwękasz o tym napchaniu
            • q_fla Re: Mleko matki to za mało 21.01.11, 18:34
              W sumie to zazdzros
              > zcze bo moja sie sama odpiersiowala jak miala 19 miesiecy i teraz musze miec po
              > d reka butelke z woda i cos na zagryche wink

              W tym wieku nie ma mowy o samoodstawieniu od cycka, bo przecież odruch ssania zanika ok. 7 roku życia. To matki same odstawiają dzieci od piersi li tylko i jedynie dla własnej wygody i z lenistwa. tongue_out
              • ponponka1 Re: Mleko matki to za mało 24.01.11, 09:52
                q_fla napisała:

                > W tym wieku nie ma mowy o samoodstawieniu od cycka,


                Jest, jest.....

                bo przecież odruch ssania z
                > anika ok. 7 roku życia.

                Potweirdzam, moja nadal pieknie ssie np. przez slomke...tylko co ssanie ma wspolnego z ssaniem piersi?

                To matki same odstawiają dzieci od piersi li tylko i je
                > dynie dla własnej wygody i z lenistwa. tongue_out

                Mowisz o sobie to pisz w pierwszej osobie wink
    • matka_karmiaca Badania sponsorowane 21.01.11, 18:59
      "Redakcja „British Medical Journal” potwierdziła, że trzech z czterech autorów „w ciągu trzech ostatnich lat pracowało jako konsultanci i/lub otrzymało fundusze na prace badawcze od firm produkujących mleko i jedzenie dla niemowląt”."

      Dziękuję, nie mam więcej pytań.
      • aggy80 Re: Badania sponsorowane 26.01.11, 14:17
        otoz to, lobby mleka w proszku nie spi - na mnie np stracili ogromne pieniadze, przez 6 mcy moje blizniaczki byly na samej piersi, potem wrzucilam sloiczki, i dalej piers do 22 mca i ani jednej puszki mleka nie kupilam smile
        • aretahebanowska Re: Badania sponsorowane 26.01.11, 16:27
          Powinnaś dostać medal za bohaterstwo. Dałaś odpór skorumpowanej sitwie i obroniłaś dzieci własnymi piersiami przed zgubą .
          • deela Re: Badania sponsorowane 26.01.11, 18:01
            pięknie to napisałaś
            spłakałam sie big_grin
          • maji13 Re: Badania sponsorowane 27.01.11, 11:40
            aretha padlam, super smile hahahahah
          • aggy80 Re: Badania sponsorowane 27.01.11, 14:01
            i zebys wiedziala ze dostalam wink
            • aretahebanowska Re: Badania sponsorowane 27.01.11, 14:04
              Cieszymy się razem z Tobą big_grin.
    • mrs.t grubaski:) 12.04.11, 14:42
      mleko matki to za malo
      ale podawanie innych pokarmow - to za duzowink
      ciag dalszy, czyli badania za badaniami wink
      dziecisawazne.pl/posilki-stale-podane-za-wczesnie-groza-otyloscia-dziecka/
    • kamelia04.08.2007 Re: Mleko matki to za mało 13.04.11, 23:19
      a napisali na końcu tego całego badania które koncerny sponsorowały te ich "prace badawczą".

      Przeciez to pachnie sponsoringiem na kilometr, prawie każda matka kupuje słoiki, bo proste, szybkie, wygodne i po prostu superjakosć i wysztko pod kontrola, specjalnie wyselekcjonowane itd, itp....
      Sama kupowałam słoiki az dziecko skończyło 14-15 mcy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka