agape-mama
24.01.11, 14:30
Moja córcia wciąż płakała i nie mogła zasnąć, było mi strasznie ciężko. Często stosowaliśmy usypianie przy suszarce, ale nawet jak zasnęła nie można było jej wyłączyć, bo mała budziła się z krzykiem.
Teraz mam synka, jest znacznie spokojniejszy, ale jeśli marudzi świetnie sprawdza się noszenie w chuście. Można przy okazji wiele zrobić, a maleństwo kołysane i słyszące bicie serduszka mamy uspokaja się i zasypia.