aniulek2010
28.01.11, 22:46
Synek wczoraj na noc dostal katar i zaczal kaszlc, do tego goraczka 38. Rano wybralismy sie do lekarza. Przepisala nam, jak zwykle Nasivin i syrop na kaszel. Powiedziala ze przeziebiony. Dzisiaj caly dzin wszystko dobrze i an wieczor znowusz powtorka, tyle ze goraczka dobila do 39. Podalam nurofen, ale nie minelo 5 minut a maly zwrocil wszystko i to w bardzo duzej ilosci. Za to goraczka zaczela spadac i temp doszla do 37,3. Pobawil sie troszke, pogadal sobie, pośmiał i wzielam go na rece i znowusz zwymiotowal...To juz mnie przestraszylo. Zaczal marudzic to go przytulilam i usnal. Wstal, pojadl(jest na piersi), pobawil sie i jak uszykowalismy sie do snu to ponownie zwymiotowal. Teraz spokojnie spi.
Czy to napewno tylko przeziebienie? Kurcze tak sie boje takich akcji... kolezanka mowila ze to zeby moga isc. Pierwsze dwa wyszly bez bolu, placzu i goraczki... A najlepsze w tym ze przy temp. 39 on tryska humorkiem... to chyba dobrze co? Czy ktoras z was przechodzila cos podobnego?