mama.magda 26.04.04, 22:09 Czym mogło to grozić i czy można było to zdiagnozować przed porodem? Mój synek miał węzełek i owinięty był pępowiną wokół szyi i rączki. Chwała Bogu urodził się zdrowy i bez komplikacji. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
monika_lwo Re: węzeł prawdziwy na pępowinie 26.04.04, 22:21 Moja Natalka też tak miała. Niewiem czemu nic nie wykazało usg robione kilka godzin wcześniej. Należy dziekować Bogu, że dzieciaczki urodziły się szczęśliwie. Taki węzełm powoduje brak dopływu tlenu do dziecka i śmierć. Z tego co mówiła położna po porodzie to nawet nie byłoby objawów. Nazywali moją córeczkę farciara. Dlatego,że miała szczęście że się urodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.magda Re: węzeł prawdziwy na pępowinie 26.04.04, 23:19 Dzięki Moniko za odp. Masz śliczne dzieciaczki. Ja słyszałam od położnej, że tylko badanie dopplerowskie może zasygnalizować węzeł. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.tycz Re: węzeł prawdziwy na pępowinie 27.04.04, 00:07 Mojej siostry serdeczna przyjaciolka tak miala. Trzy dni przed planowanym porodem miala ostatnia kontrole, wszystko dobrze, cala ciaze bez problemowo, juz pakowala torbe do szpitala i... dziecko umarlo Odpowiedz Link Zgłoś
mama.magda Re: węzeł prawdziwy na pępowinie 27.04.04, 12:12 Cierpnie mi skóra na myśl o tym, że mogłam stracić swojego słodkiego Krzysia. Ale położna środowiskowa mówiła mi to samo tzn., że przy krótkiej pępowinie poród fizjologiczny jest śmiertelnym zagrożeniem dla dziecka w takim przypadku. Bardzo współczuję przyjaciółce Twojej siostry. Odpowiedz Link Zgłoś