Nerwowe dziwne ssanie - czemu?!

28.04.04, 22:36
Chciałam was zapytać, jakie mogą byc przyczyny takiego zachowania? Moja mała
od początku ssie nerwowo bardzo. I cięzko to znieść szalenie. Opinia doradcy
laktacyjnego? Mała szuka i przystawia sie rewelacyjnie, wszystko jest ok. A
poza tym jest zdrowa, zdrowiutka. Oprócz coraz rzadszych kolek i wzdęc
brzuszka. Ale... No właśnie, duże ale. Mała ssie przedziwnie. Przez pierwsze
trzy miesiące życia ssała szalenie nerwowo, co parę minut odrywając się i
boleśnie mocno przysysając. A teraz zaczęło sie nowe zachowanie. Odrywa się
co chwilę, ociera o mnie buzią w kierunku do dołu i znowu łapie i tak
dalej... W końcu jednak sie zasysa i zjada dużo. Przybiera na wadze bardzo
dobrze, je tak co około 2-3 godziny.
Jestem autorką wątku "Nie lubię karmić piersią...". Staram się jeszcze
wytrwać w karmieniu, zwłaszcza że malutka nagle i nieoczekiwanie smoczka
odmówiła kompletnie czyli niemożliwym okazało sie przestawienie jej na mleko
odciągane. Bardzo mnie to zmartwiło, czynię delikatne próby nauki smoczka,
ale nic nie dają... Jeżeli wypije coś z butelki, to tylko w drodze wyjątku od
swojej babci, ode mnie nie absolutnie.
A sposób jedzenia i komfort karmienia drastycznie sie pogarszają... i moje
samopoczucie także, jestem zdesperowana, bo nie wiem naprawdę co poradzić.
Czy któraś z was miała podobny problem z tak przedziwnym nerwowym sposobem
jedzenia przez zdrowe dziecko? Dodam iż nie sądzę aby powodem był nadmierny
wytrysk mleka, a może jednak?!
pozdrawiamy, Gosia i Emilka (31.01.2004)
    • kasia.tycz Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 28.04.04, 23:38
      Droga Gosiu,
      a moze Twoja malutka wyczuwa Twoje zamiary. Moze jej sie udziela Twoje zle
      samopoczucie, zlosc ze jeszcze musisz sie meczyc, desperacja. A moze jest tak
      za Toba steskniona, ze jak wrocisz do domu to dlatego dosysa sie jak 'pijawka'
      i tak nerwowo pije. Przeciez sama piszesz, ze poza tym, wszystko jest OK. Jest
      zdrowa, ladnie przybiera na wadze, prawidlowo ssie wedlug doradcow
      laktacyjnych. Ja to widze tak, ze dziecko boi sie rozlaki z Toba, teskni, i
      moze obawia sie zakonczenia karmienia piersia z tad jej zachowanie troszke
      nerwowe.
      Jezeli myslisz, ze to nadmierny wytrysk mleka, to sprobuj najpierw przed
      karminiem zciagnac tylko odrobinke, zeby juz nie bylo takiego cisnienia. Jak
      sie dziecko uspokoi, to bedziesz miala odpowiedz, a jak nie, to przyczyna moze
      byc inna. Moze za duzo mocnej kawy lub mocnej herbaty pijesz? To dziala
      pobudzajaco. Moj synek tez czasami nerwowo ssal, ale to bylo zwiazane z
      refluxem. Byl glodny, chcial jesc, a brzuszek go bolal i sie wtedy strasznie
      zloscil. A takze kiedy piersi byly przepelnione i tryskaloo z nich jak z
      fontanny. Ale piersi sie po 5-ciu miesiacach przezwyczaily, i teraz nie mam juz
      tego problemu prawie nigdy.
      Acha, a moze mala ma za duze przerwy wkarmieniu, i taka wyglodniala na cyca sie
      rzuca, dlatego tak nerwowo i zawziecie ssie na poczatku???
      Zycze poprawy na lepsze. Pozdrawiam serdecznie,
      • gosia_d Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 29.04.04, 22:24
        Kasiu,
        dzięki za podpowiedzi, myslę że przyczyną raczej rzeczywiście może byc to co
        oisałaś w drugim poście, czyli złość przy słabszym wypływie mleka. Moja Emi to
        też bardzo niecierpliwa istota smile
        Stęskniona być nie może bo zostawiam ja najwyżej raz w tygodniu na jakieś dwie
        godziny, a tak jesteśmy nierozłączne 16 godzin na dobę (resztą to noc kiedy
        śpi smile), cieżko ja w ciągu dnia odłożyć do łóżeczka albo choć pozostawić samą,
        efektem jest tryb życia namamowy wink jak ja to zwę czyli na mamie.
        Kawy i herbaty piję malutko, mała je co około 2,5 godziny czasem częściej, i
        prawie zawsze ssie minimum 30 minut, a często znacznie dłużej, więc wykluczam
        zbyt długie przerwy.
        Niestety nie sprawdze jej zachowania przy butelce bo takowej - ode mnie - nie
        przyjmuje. Moja mama mówi że u niej po chwili niechęci ssała całkiem spokojnie.
        Ale moja mama nie nakarmi jej przy mnie bo Emilka od razu wie że mamusia blisko
        i nie da sie zwieść...
        pozdrawiam, Gosia
        • kasia.tycz Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 29.04.04, 22:34
          Czesc Gosiu,
          wiesz co, przypomnialo mi sie, ze mojej sasiadki maly synek, ma teraz juz 11-
          cie miesiecy, zachowuje sie identycznie jak Twoja coreczka. Tzn. od mamy pije
          tylko i wylacznie z cycusia, a z butelki owszem, od wszystkich tylko nie od
          mamy, czyli od babci, opiekunki i taty, tylo nie od mamy. Takie male istotki a
          takie bystre smile
          Sasiadka, zapowiedziala, ze bedzie karmic piersia do pierwszego roku zycia, a
          pracuje 3 dni w tygodniu od 9-tej do 18-tej. Ale sadze, ze pewnie dluzej
          pociagnie, bo to jej jedyny synek i zarazem ostatnie dziecko. Ale to tak na
          marginesie tylko.
          Milo Cie bylo znowu uslyszec smile
          Pozdrawiam serdecznie. Pa.
          • gosia_d do Kasi - co to jest reflux? 30.04.04, 14:35
            Kasiu,
            powiedz mi jeżeli możesz jak dokładnie diagnozuje się ten reflux i czy jest to
            coś wymagające leczenia, czy po prostu zwykła dolegliwość wieku
            wczesnoniemowlęcego? Robiliśmy usg brzuszka i przełyku i wszystko bylo ok, ale
            moja mała ulewa dużo (choć na wadze przybiera ok) i to że po posiłku nawet
            długo jeszcze bulgocze jej aż w przełyku i często budzi sie nawet zdenerwowana
            po ulaniu. Lekarki to nie niepokoi a ja sama nie wiem.
            pozdrawiam i z góry dziękuję smile
            Gosia
            • kasia.tycz Re: do Kasi - co to jest reflux? 30.04.04, 15:31
              Czesc Gosiu,
              moj Oli tez czesto ulewal, a ja nie mialam pojecia co to jest reflux do momentu
              az poszlam z malym na kontrole do lekarza i on mi wytlumaczyl.
              Mojemu Oli ulewalo sie po kazdym jedzeniu, czasami nawet godzine pozniej. Samo
              ulewanie sie pokarmu nie jest niepokojace, jezeli dziecko ladnie przybiera na
              wadze i rozwija sie prawidlowo. Moze to powodowac jednak lekki dyskomfort przy
              jedzneiu, poniewaz cofajace sie jedzenie jest juz kwasne, w zwiazku z czym
              dzidzia odczuwa swego rodzaju cos jak zgage. Jest na przyklad glodne, a placze
              i wije sie przy karmieniu, bo go tam piecze w przelyku i zoladku. U niemowlat
              raczej sie nie leczy refulxu, bo to w wiekszosci przypadkow samo przechodzi z
              wiekiem. U mojego Olivera przeszlo okolo 5-tego miesiaca. Jak juz zrobil sie na
              tyle silny, ze podciagal sie jak zlapalam go za raczki, chcial siadac itp.
              Miesnie brzucha sie wzmacniaja, ogolnie system trawienia dojrzewa i ulewa sie
              coraz mniej. Mozna zmniejszyc efekty refluxu poprzez sosowanie pewnych zasad
              jak na przyklad, nie przewija dziecka pol godziny po karmieniu, bo w pozycji
              lezacej i jeszcze jak pupe unssisz do rpzewijania do gory, jedzenie cofa sie.
              Po jedzeniu trzymac dziecko w pozycji pol pionowej przynajmniej pol godziny.
              Ale nie calkowicie w pionie, bo to tez przeciaza. Nie podawac zbyt duzych
              porcji na raz. Lepiej mniej a troszke czesciej, tak wiec, nie co 3 godziny
              przykladowo 160 ml. a co dwie 120 ml. Mojemu Oli na samym poczatku dawalam
              pokarm z jednej piersi, za poltora godziny z drugiej. Z czasem zjadal juz z
              dwoch i starczalo mu na dluzej. Nie kalsc dziecka po jedzeniu na brzuszku, bo
              wszystko mu sie uleje. Ja go podnosisz zeby mu sie odbilo, to tez tak zeby nie
              uciskac brzuszka. To wszystko torche pomaga, ale zupelnie nie zlikwidujesz
              ulewania. Przejdzie samo z wiekiem. U mojego Olivera przeszlo juz prawie
              calkowicie okolo 5-go miesiaca. Teraz to wyjatkowo sie zdarza, jak pojedzeniu
              sie bawi i sam sie przeturla na brzuszek, musze go wiec pilnowac zeby tego nie
              robil. Pytalam lekarza, czy jak mu sie zacznie podawac gestsze mleko
              modyfikowane to czy sie plepszy, bo tak mi ktos zasugerowal. Lekarz powiedzial,
              ze to stare metody, nie pomoze a wrecz pogorszy, bo wtedy dziecko nie tylko ma
              problemy z refluxem ewentulanie z kolka, to jeszcze sztuczne mleko musi trawic,
              co jest ciezej strawne i tylko pogarsza. Tak wiec zostalam przy naturalnym
              karmieniu i jak widac samo sie poprawilo. Wysle Ci dodatkowa inf. to sobie
              poczytasz, ale prawie to samo pisza.
              PS. To bulgotanie w brzuszku, wzdecia itp. to sa gazy, i troche ten reflux
              napewno. Moj lekarz pozwolil mi podawac Oliverowi lyzeczke od herbaty Maloox.
              To jest takie mleczko na dolegliwosci tego typu, jak wzdecia, gazy, reflux itp.
              Pomoglo. Oczewiscie nie za czesto i za duzo, ale jak raz czy dwa dziennie
              miedzy posilkami podalam malemu bylo lepiej. Nie mial takiego 'nadmuchanego'
              brzuszka i nie plakal tyle z powodu ulewania czy gazow. Ale moj Oliver nie jest
              alergikiem, na nic powaznego nie jest chory, oprocz typowych dolegliwosci wieku
              niemowlecego jak kolka, reflux, zapchany kanalik lzowy, wiec ten Maloox moglam
              podac bez obaw.
              Mam nadzieje, ze nie za zawile opisalam ten reflux. Zycze szybkiej poprawy na
              lepsze smile
              Pozadrawiam Cie,
            • kasia.tycz Re: do Kasi - co to jest reflux? 30.04.04, 15:33
              Reflux zoladkowo-przelykowy

              Ulewanie to spływanie mleka z kącika ust dziecka w czasie lub tuż po posiłku.
              Niejedno zdrowe, dobrze rozwijające się niemowlę ulewa lub zwraca pewną ilość
              pokarmu po karmieniu. Jest to związane z fizjologiczną niesprawnością mięśnia
              zwanego zwieraczem przełyku. Ulewanie trzeba odróżniać od zwracania pokarmu
              czyli wymiotów, kiedy to z jamy ustnej dziecka wyrzucana jest pod ciśnieniem
              spora ilość nadtrawionego pokarmu.

              Co robić:

              Jeśli pokarm wypływa z piersi bardzo szybko trzeba odciągnąć odrobinę pokarmu
              przed karmieniem
              karmić często, w małych ilościach
              pilnować, aby dziecko dobijało połknięte powietrze po każdym jedzeniu
              nie przewijać bezpośrednio po jedzeniu
              przewijak i łóżeczko ustawić tak, aby wezgłowie było uniesione o ok. 30° w
              stosunku do podłogi
              przewijając nie zadzierać nóżek dziecka pionowo do góry
              w pierwszej godzinie po jedzeniu można ułożyć dziecko na lewym boku lub na
              brzuchu, z głową lekko wzniesioną
              otoczyć dziecko spokojną opieką
              Przeanalizować swoją dietę po kątem produktów alergizujących, sztucznych
              barwników, konserwantów, leków itp.
              Skontaktować się z lekarzem, jeśli:
              - obserwujesz dodatkowe objawy typu gorączka, biegunka, osłabienie
              - maleje liczba mokrych pieluch i stolców / dobę
              - w treści jest krew
              - zdarza się po każdym posiłku i ma charakter chlustających wymiotów
              - dziecko wyraźnie cierpi
              - ulewanie nie ustępuje po 6 miesiącach
              NAJCZĘSTSZE BŁĘDY:

              Nerwowa opieka
              Następujące zbyt szybko po jedzeniu przewijanie na leżąco
              Zbyt wczesne wprowadzanie pokarmów stałych
              Nie branie pod uwagę alergii
              Dr Magdalena Nehring - Gugulska




              --------------------------------------------------------------------------------
              © Copyright 2000 by Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią.
              Wszystkie prawa zastrzeżone. Publikacja jakichkolwiek materiałów
              zamieszczonych w tym serwisie możliwa wyłącznie za zgodą KUKP
              • gosia_d Re: do Kasi - co to jest reflux? 04.05.04, 12:46
                Dzięki za informacje!
                Nareszcie i ja sie nauczyłam dodawać zdjęcie maleństwa mojego do listów,
                fajnie smile
                pozdrawiam
                Gosia
                • kasia.tycz Re: do Kasi - co to jest reflux? 04.05.04, 14:34
                  Ale fajna niunia smile
                  Nareszcie widze najwazniejsza osobe, o ktorej juz tyle czasu piszemy smile
                  To pozdrawiamy Emilke i jej mame Gosie smile
    • kasia.tycz Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 29.04.04, 16:15
      Gosiu,

      przypomnialo mi sie jeszcze, moj synek tak nerwowo, mocno ciagnal brodawki,
      sciskal miedzy dziaselkami, ciagnal w dol, noskiem pocieral i mnie i znowu
      ssal, jak mu nic albo za slobo mleko lecialo. Nie wiem czy u wszystkich tak
      jest, ale u mnie to z jednej piersi leci odrazu, ale z drugiej to musi chwile
      possac zanim cokolwiek wyleci, no i poza tym, zauwazylam, ze najpierw leci
      przez kilka minut, potem nic przez nastepne kilka minut, i znowu leci. Wiec jak
      byl glodny to sie wsciekal i plakal, dlatego tez w dzien zaczelam zciagac
      pokarm, i je z butelki, tylko w nocy ssie piersi, bo z butelki to leci i leci
      dopoki wszystkiego nie zje, a z piersi to raz poleci, raz przerwa, i znowu, a
      moj maly jest strasznie niecierpliwy. Moze to to???
      • lidia.d Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 30.04.04, 07:33
        Gosiu, u mnie było nieco podobnie. Krzyś łapał pierś, prężył się, wybuchał
        płaczem, znowu szukał i tak w kółko. Jedno karmienie w ten sposób trwało nawet
        2-3 godziny. Przerwy w jedzeniu wahały sie od 30 min. do 4 godz. Na wadze
        przybierał za to rewelacyjnie. Jedna mądra lekarka podpowiedziała mi wtedy coś,
        co w moim przypadku się sprawdziło (chociaż niekoniecznie musi tak być u
        Ciebie). Chodziło mianowicie o to, że Krzyś uwielbiał być przy piersi i jeść i
        się przytulać, ale był za bardzo najedzony. Domagał się przystawienia wtedy,
        gdy jeszcze miał pełny brzuszek no i w trakcie jedzenia zaczynał odczuwać
        dyskomfort. Sytuacja zaczęła się poprawiać, gdy sztucznie (tzn. wymyślając mu
        różne rozrywki odwracające jego uwagę od jedzenia) wydłużyłam przerwy między
        posiłkami do 2-3 godzin.
        Pozdrawiam - Lidka
        • gosia_d Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 30.04.04, 14:37
          Oj, to może niestety być to. Ja staram się jak mogę odrobinkę przeciągnąć małą
          choć do dwóch i pół godziny bo gdyby nie to to przyssałaby się na stałe. Bywa
          że po prostu mam wrażenie że Emilce pokarm aż się uszami wylew wink a brzuszek
          to tragedia - duży jak balonik, nawet gdy gazów i kolki nie ma! Ale bardzo ją
          ciężko oszukać i przedłużyć przerwy, staram się!
          dzięki
          Gosia
          • toresik Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 30.04.04, 14:59
            a czy waszym dzieciom zdarza sie rozplakac podczas ssania? Moja mala przerywa
            nagle ssanie i doslownie piszczy, albo wrzeszczy...
            • kasia.tycz Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 30.04.04, 15:43
              Tak, moj Oli to histerie nie raz urzadzal przy cycu, ze jak to czulam sie jak
              wyrodna matka, bo tu chce karmic a dziecko wyje jak bym mu nogi wyrywala. Do
              tego doszly te ulewania, i takim sposobem dowiedzialam sie ze cierpi na tak
              zwany reflux. Oprocz tego jest malym niecierpliwcem, wiec jak na poczatku
              mleczko za szybko lecialo, to sie krztusil. Jak troche podrosl i za wolno juz
              dla niego lecialo, to sie zaczal wsciekac. Tak zle, i tak nie dobrze. A my
              biedne nie wiemy co robic, jak im pomoc i czujemy sie bezsilnie a czasami wrecz
              podle. Czlowiek sie wacha wtedy, przestac karmic piersia, czy tez nie, bo ma
              juz serdecznie dosc. Ale z wiekiem raczej dziecko staje sie spokojniejsze i
              ogolnie sie polepsza. Takze zycze wytrwalosci i duzo cierpliwosci.
              Pozdrawiam,
    • brunhi Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 05.05.04, 16:35
      To o czym piszesz bardzo przypomina zachowanie mojego MIkolaja. Teraz ma prawie
      9 miesiecy a spokojnie ssacym dzieckim byl przez jakies trzy tygodnie swojego
      zycia. bylismy w poradni laktacyjnej, a jakze, wszystko w porzadku, ssnie
      prawidlowo. Bardzo mnie te wizyty podniosly na duchu, ale problem pozostal. Ja
      mam wrazenie, ze jego niecierpliwienie sie i wiercenie przy cycu wynika z za
      wolnego wyplywu a takze z tego oczym wspomniano, to znaczy wscieka sie
      najbardziej, kiedy ssie a nie jest jeszcze glodny. Nie jest to bardzo
      optymistyczne, ale wydaje mi sie, ze niektore dzieci tak maja po prostu.
      Najpierw sobie tlumaczylam, ze to kolki, teraz moge sobie tlumaczyc, ze woli
      sie rozgladac i za bardzo interesuje sie otoczeniem. Ale te tlumaczenia chyba
      sa dorabianiem ideologii do faktu, ze mam synka z charakterkiem.

      POza szalenstwami przy piersi jest zreszta bardzo pogodnym dzieckiem, duzo sie
      smieje, duzo bawi sie sam, wlasciwie nie boi sie obcych. Wiec nawet nie mozna
      powiedziec, ze jest znerwicowany. Kiedy karmienie staje sie dla mnie niemile,
      po prostu je skracam. Teraz optymalne jest ok. siedmiu minut z kazdej piersi.

      No i czekam na karmienie ok. szostej rano. Raczki wzdluz cialka, rytmiczne
      ruszanie broda, odglosty polykania. Bedzie cudnie jak co rano.

      POzdrawiam Cie serdecznie i trzymam kciuki.
      Aha, a moze by pila z kubeczka, z lyzeczki albo z czegos podobnego? Ja pracuje
      na pol gwizdka odkad Mikolaj skonczyl miesiac i kiedy byl malutki tata podawal
      mu mleko strzykawka.

      POzdrawiam

      • gosia_d Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 05.05.04, 17:36
        Dzięki! Wiesz, że rzeczywiście muszę spróbować z tą strzykawką na przykład, bo
        jednak zdarza się sporadycznie że muszę koniecznie wyjść z domu na zajęcia,
        inaczej czeka mnie nie zaliczenie ostatniego roku studiów i wtedy nie wiadomo
        jak jej dać jedzonko! Widziałam jakieś wypowiedzi o łyżeczce do karmienia
        Medeli ale to nie wydaje mi się użyteczne i chyba drogie jak diabli.
        Pozdrawiam
        Gosia
        • brunhi Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 19.05.04, 16:20
          Czesc! Zajrzalam tu po dluzszej przerwie. Jesli chcesz podawac strzykawka, to
          oczywiscie po palcu, czyli wklada sie palec do buzi (dziecka nie swojejsmile)
          opuszkiem do gory a w kacik ust strzykawke. Jak sie dobrze zassie to nawet nie
          trzeba popychac, ewentualnie delikatnie wciskac tloczek. MOzna tez kupic za 15
          zl. w poradni laktzcyjnej, nie wiem czy w aptece tez, taki miekki silikonowy
          dziobek do nasadzania na strzykawke. Wielorazowy do wygotowywania, ulatwia to
          podawanie ze strzykawki.

          Ciekawa jestem jak tam ze ssaniem, czy sie cos poprawilo?

          U mnie nie rzecz jasna, ale Mikolaj ma juz skonczone 9 miesiecy i przeszlam na
          dwa karmienia na dobe. NIe pamietam ile ma Twoje dziecko, ale przypomnialo mi
          sie, ze gdzies tak do 5-6 miesiaca M. mial jeszcze i taka wlasciwosc, ze ssanie
          uruchamialo tzw. odruch zoladkowo jelitowy (pediatra w poradni lakt. mnie
          poinformowala o istnieniu czegos takiego), tzn. w jezyku normalnym, ze jak
          tylko zaczynal ssac, to natychmiast zaczynal robic kupe, czyli napinac sie,
          stekac i wiercic.
          POzdrawiam i zycze powodzenia na studiach, uda sie na pewno, to juz finisz!
          • ainer1 Re: Nerwowe dziwne ssanie - czemu?! 19.05.04, 17:22
            Czesc!!

            Ja czytam posty o refluz\xie to widze,ze to chyba o nas... Mam 2misiecznego
            synka, na poczatku w szpitalu akmrienie to byla meka - pokarm byl, dziecko
            ssalo, ale jak!!! Raz smok, 2 wrzaski, raz ciam, 2 wrzaski i koniecnzosc
            przyciskania glowki do piersi, a glodny byl okrutnie. Pozniej w domusie to
            unormowalo - ale troche trwalo zanim weszlosmy w jakis rytm.
            Teraz 9 tyg i skoczyly sie calae noce spedzone na
            karmieniu/plakaniu/karmieniu/plakaniu/kupka/kamrienie/plakanie i tak do 5/6 rano
            Dop tego sporo ulewa.

            Ostawilam nakladki aventu, ktore pomogluy mi w spzitalu z ewogole sie zasysal na
            wiecej niz 2 sekundy, ale wogole nie pzrybieral...
            Odopowiedz? ssac pzrez nie zasysal tlyko mleko 1 fazy - bogate w cukier ale
            malokaloryczne, czyli zapychal sie, cukier fermentowal i mial potworne kolki...

            Obecnie je bez nakladek, co ok 3-4 h w nocy (obym nie zapeszyla!!!) a i w dizen
            od jakiegos tygodnia ppotrafi jesc co 2-3 h a nie co godzine lub naokraglo.
            A i ulewa nieco mniej.
            Bede jednak uwazala na pzrewijanie.
            Ja znalazlam kilka powodow dla ktorych mam spokojna noc i dzien pozniej:
            1. malo osob wokol
            2. spacer w dzien
            3. karmienie na maxa z obu piersi w nocy
            4. nieprzenoszenie do innego miejsca
            5. spokoj mamy

            pozdrawiam,
            Renia
Pełna wersja