agnig
29.04.04, 10:59
Cześć. Jestem mamą 3 tyg.Nikodema i troczke wszystko mnie przeraża. Nikodem
urodził się poprzez cesarskie cięcie(zielone wody), w drugiej dobie w
szpitalu miał gorączkę bardzo się o niego baliśmy,zabrali mi go na
badania.Wszystko było ok więc wrócił do mnie na sale po nocy
(koszmar).Jesteśmy już w domu 2 tydzień ,wszystko jest niby ok, mały je, nie
gorączkuje,troszkę marudzi. A teraz ja nie mogę się odnaleźć w nowej roli,
boje się że sobie nie poradzę.Nikodem je z piersi więc jestem na każde jego
żądanie i troche mnie to przeraża. Kocham go tak mocno, ale cały świat
postawiony jest do góry nogami.Czekam żeby wyjść z nim na spacer,bo siedzenie
w domu mnie już dobija. Boje się,że nie dam sobie z tym wszystkim rady. Nie
wiem ile jeszcze nocy wytrzymam,żeby wstawać i go karmić.Prosze napiszcie jak
jest z wami, albo jak było. Jak sobie radziłyście z dzidziusiem w domu. Też
miałyście wątpliwości jak ja? Mnie chyba to wszystko przerasta. Nie mam
własnego życia, a przecież tak bardzo kocham synka i oddała bym za niego
wszystko to skąd te rozterki??
Agnieszka