Jestem mamą - lęki i niepokoje.

29.04.04, 10:59
Cześć. Jestem mamą 3 tyg.Nikodema i troczke wszystko mnie przeraża. Nikodem
urodził się poprzez cesarskie cięcie(zielone wody), w drugiej dobie w
szpitalu miał gorączkę bardzo się o niego baliśmy,zabrali mi go na
badania.Wszystko było ok więc wrócił do mnie na sale po nocy
(koszmar).Jesteśmy już w domu 2 tydzień ,wszystko jest niby ok, mały je, nie
gorączkuje,troszkę marudzi. A teraz ja nie mogę się odnaleźć w nowej roli,
boje się że sobie nie poradzę.Nikodem je z piersi więc jestem na każde jego
żądanie i troche mnie to przeraża. Kocham go tak mocno, ale cały świat
postawiony jest do góry nogami.Czekam żeby wyjść z nim na spacer,bo siedzenie
w domu mnie już dobija. Boje się,że nie dam sobie z tym wszystkim rady. Nie
wiem ile jeszcze nocy wytrzymam,żeby wstawać i go karmić.Prosze napiszcie jak
jest z wami, albo jak było. Jak sobie radziłyście z dzidziusiem w domu. Też
miałyście wątpliwości jak ja? Mnie chyba to wszystko przerasta. Nie mam
własnego życia, a przecież tak bardzo kocham synka i oddała bym za niego
wszystko to skąd te rozterki??
Agnieszka
    • guska3 Re: Jestem mamą - lęki i niepokoje. 29.04.04, 11:14
      też tak miałam, jak Mała nie spała wszystko było ok, karmiłam przewijaąłm
      cieszyłam się, ale jak zasypiała to ogarniała mnie pustka , wszytko polepszyło
      się jak zaczęłyśmy spacerować, teraz ma już skończone 9 miesięcy, ja
      potrzebowałam kontaktu z ludzmi, Jula urodziła się pod koniec lipca wiec już po
      tygodniu wychodziliśmy na spacerki
    • bzeebze Re: Jestem mamą - lęki i niepokoje. 29.04.04, 11:36
      przede wszystkim zadbaj o siebie, bo jak wpadnisz w pułapkę pt. wszystko dla
      dziecka, poczujesz sie osaczona i nieszczęsliwa ty jestes najwazniejsza, bo
      szczęsliwa pogodna i spokojna mama to spokojne i pogodne dziecko, więc kiedy
      tylko mały ci da zadbaj o siebie rób przyjemności sobie, teraz jest jeszcze
      taki maleńki że nawet nie zauważy jak znikniesz na godzinkę choćby do fryzjera
      lęk o dziecko matki nie opuszcza to normalne, ale nie pozwól żeby osiągnął
      jakieś chore rozmiary bo i na dziecku to się odbije
      poza tym za toba bardzo cięzkie chwile, hustawka hormonalna, ciało też ma swoje
      prawa i potrzebuje czasu, żeby znowu funkcjonować normalnie, pewnie teraz
      wydaje ci się to niemożliwe ale uwierz minie jeszcze parę tygodni i pewnego
      dnia odkryjesz że jesteś znowu sprawna silna i wypoczęta i zadowolona jak
      kiedyś, czego ci z całego serca zyczę
      i chodźcie na spacerki, nic tak nie poprawia humorku jak wiosenne spacerki z
      wózeczkiem
    • margarettka Re: Jestem mamą - lęki i niepokoje. 29.04.04, 12:03
      Witaj
      Rozumiem Cie doskonale. Ja mam przeszlo dwumiesieczne dziecko i teraz jak z
      perspektywy czasu patrze, to pierwszy miesiac bylam wrecz w lekkiej depresji.
      Nie potrafilam sie tak naprawde cieszyc z tego, ze jestem mama, mialam rozne
      dziwne mysli, nie czulam jakiejs euforii, radosci a zawsze marzylam o dziecku.
      Sama bylam przerazona. Dodatkowo dochodzi strach o dziecko, wydawalo mi sie, ze
      jak sie cos stanie malemu to ja sobie nie poradze, co ja zrobie itd. Tez karmie
      piersia i tez meczylo mnie to karmienie w nocy i w ogole bylam w kiepskim
      stanie. Wprawdzie wykonywalam wszystkie czynnosci przy dziecku, radzilam sobie,
      ale psychicznie czulam sie fatalnie. Na szczescie to wszystko przeszlo po ok
      miesiacu i dopiero wtedy przejrzalam na oczu, poczulam sie naprawde szczesliwa,
      zrozumialam, ze dziecko to przede wszystkim radosc i szczescie, teraz naprawde
      jestem szczesliwa mama, ale to troche zajelo. Ja mysle, ze duza role odgrywaja
      tu hormony, a poza tym nowa sytuacja. Nie martw sie, zobaczysz, ze niebawem
      poczujesz sie zupelnie dobrze i ten etap bedziesz tylko wspominac.
    • agnig Re:Do wszystkich Jestem mamą - lęki i niepokoje. 29.04.04, 13:17
      Dzięki za odpowiedzi.Myślę, że poradzę sobie ,a wasze wypowiedzi podniosły mnie
      na duchu. Przed chwilą byłam z małym na balkonie 15 min. i już poczułam się
      lepiej.Niech żyją spacerki.
      Pozdrawiam was!
    • kasia.tycz Re: Jestem mamą - lęki i niepokoje. 29.04.04, 16:04
      Czesc!
      Ja tez mialam depresje poporodowa, rowniez ale mniejszym stopniu za drugim
      razem. To minie, musisz tylko ruszyc sie z domu, cos robic, nie tylko zajmowac
      sie dzieckiem 24/7 ale odwiedzic kolezanki, rodzine, isc na spacer. Dziecko juz
      jest dostatecznie duze zeby z nim wychodzic na spacery. Glowa do gory
      Agnieszko! Siedzenie w domu i rozmyslanie, to takie zadreczanie sie. Wiem cos o
      tym, bo sama bylam po cesarskim i ruszyc sie nie moglam z lozka przez pierwsze
      dwa miesiace. Na dodatek, bylam zdana tylko na siebie sama, zero pomocy, moi
      rodzice nie zyja, tescie mieszkaja za granica, rodzenstwo w innych miastach z
      rodzinami, maz w pracy cale dnie, a ja samiutenka z dzieckiem. Ruszyc mi sie
      bylo ciezko, wiec lezalam calymi dniami wlozku i plakalam z bolu, z
      bezsilnosci, ze zmeczenia itd. Dopiero jak odzyskalam sily i ruszylam sie z
      domu, moje samopoczucie znacznie sie poprawilo. Takze niech zyja spacerki,
      chodzenie po 'kominkach' i wszelkie odwiedziny. Tylko Ty chodz w odwiedziny do
      innych, niech kolo Ciebie skacza, a nie Ty bedziesz jeszcze uslugiwac gosciom.
      Pozdrawiam cieplutko,
      • kasia.tycz Re: Jestem mamą - lęki i niepokoje. 29.04.04, 16:06
        W drugim tygodniu można rozpocząć tzw. wietrzenie. Ubrane jak na dwór dziecko w
        wózeczku stawiamy koło balkonu lub w pokoju z dużym oknem. Zaczynamy od 15
        minut, potem dłużej. A w trzecim tygodniu możemy rozpocząć spacery. Warto
        nakarmić malucha przed wyjściem, przewinąć i nie martwiąc się, że nie śpi,
        wyjść lub wystawić wózek do ogrodu. Świeże powietrze i kołysanie wózka na pewno
        zadziała kojąco i uśnie. Nie ma nic zdrowszego niż świeże powietrze.

        www.lmm.pl (rozwoj dziecka miesiac po miesiacu)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja