pomocy w karmieniu!!!!

30.04.04, 00:49
jestem świeżo upieczoną mamuśka 4 tygodniowego Maciusia. Na początku miałam
problemy z karmieniem wiec ściągałam sobie pokarm i potem dawalam małemu w
butelce i dokarmiałam formułą(mlekiem modyfikowanym). Ostatnio staram się go
karmić tylko piersią lecz mam wrażenie że mały jest niedokarmiony.Czasami
ssie 10 min i zasypia a czasem ssie po 1 godz. albo 2 po czym zaczyna sie
irytowac i krzyczec a ja spanikowana biegnę robić mu butle a ten zjada ją
łapczywie! Ja wtedy czuje sie beznadziejnie i znów myśle czy nie lepiej
byloby sciagac pokarm i dawac mu z butelki (wtedy wiem ile zje i ile mam
pokarmu) albo moze przejsc calkowicie na butle? prosze pomozcie bo nie wiem
co mam robic!Co robie źle?
Kaska z Maciusiem
    • kasia.tycz Re: pomocy w karmieniu!!!! 30.04.04, 01:55
      Kasiu,
      ja mam juz dwoje dzieci, a z karmieniem to roznie jest, bo kazde dziecko jest
      inne, no i jedna kobieta ma pokarmu az za duzo, a inna wcale albo malo.
      Z pierwszym synkiem mialam problem bo byl bardzo leniwy, nie chcial ssac,
      zawsze zasypial po 5-ciu min. a za pol godziny znowu byl glodny i tak moglam go
      trzymac przy piersi noc i dzien. Po kilku tygodniach zdecydowalam sie kupic
      pompke i odciagac. Wtedy wiedzialam ile maly zjada, to raz, a dwa ze zawsze
      zciagnelam pokarm do konca, a nie raz wiecej, raz mniej. Piersi to nie magazyn,
      ale raczej fabryka, produkuje jak jest zbyt. Im wiecej dziecko ssie, tym wiecej
      melka wychodzi. Ale...kazdy ma swoje limity i ja na przyklad zebym nie wiem jak
      dlugo i jak czesto zciagala pokarm, nigdy wiecej niz 200 ml. nie zciagnelam
      (lacznie z obu piersi), ale to wyjatkowo, najczesciej jest to miedzy 120 a 160
      ml. Wiadomo, ze w miare jak dziecko rosnie, rosnie tez jego apetyt i potrzeby.
      W pewnym momencie, samo mleczko mamusi juz nie starcza i rozszerza sie jego
      diete. Ale to pozniej, po ukonczeniu 6-ciu miesiecy. Teraz, to ja z wlasnego
      doswiadczenia moge Ci tylko pradzic, zciagaj ile sie da, czyli co 3 godziny
      przynajmniej. Nie wiem jaka masz pompke, ale elektryczna to 10 min, z kazdej
      piersi. Wtedy bedziesz miala pojecie ile tego mleka masz, ile dziecko zjada i
      na ile czasu mu powinno wystarczyc. Jak masz czas, to przystawiaj dziecko do
      piersi, niech ssie, ale nie dluzej niz 15 minut z jednej piersi. Jezeli ssie
      intensywnie, to po 15-tu min. juz nic tam nie ma. Wtedy jak nadal jest jeszcze
      glodny, to mu dorob formuly, ale zauwazylam, ze jak sie regularnie i wszystko
      odciaga to swobodnie starcza, dziecko sie najada i wcale nie trzeba dokarmiac.
      Ja teraz swojego drugiego synka karmie tak jak pierwszego czyli w dzien
      odciagam i karmie butelka, a w nocy piersia. Wiem ile zjada, na ile mu powinno
      starczyc i jestem spokojniejsza. Drugiego synka postanowilam karmic butelka
      gdzies tak w drugim a trzecim miesiacu, poniewaz starsznie sie denerwowal przy
      piersi, gryzl mnie, ciagnal za sutki bo mu mleko za wolno lecialo a on byl
      glodny. Wcale nie musze dokarmiac, a nie mam za duzo tego mleka. Pod koniec 5-
      go miesiaca zaczelam mu wprowadzac kaszke na moim mleku, potem inne rzeczy jak
      owoce i warzywka, a mleczka jak by za duzo, bo az sie zdarza zamrozic co nieco.
      Takze nie martw sie, bo wszystko powinno sie unormowac. Po pierwsze, przez
      pierwszy miesiac laktacja sie dopiero normuje. Po drugie, noworodek ma ogromna
      potrzebe ssania, wiec czasami moglby caly dzien przy cycu, co nie oznacza ze on
      nadal jest glodny. A jak jest, to dokarmiaj. Nie przestwaj go tylko karmic
      piersia, bo to najcenniejsze co mozesz mu teraz zaoferowac do jedzenia.
      Mam nadzieje, ze Ci troszke pomoglam.
      Pozdrawiam serdecznie,
    • agulkaa Re: pomocy w karmieniu!!!! 30.04.04, 10:42
      Hej! Mam troche doświadczenia w tej sprawie więc opowiem ci jak było u mnie.
      Natalka także nie najadała się z cycusia więc ściągałam pokarm i dawałam jej z
      butelki. Miałam pewność że jest syta i była zadowolona. Jednak pamiętaj aby
      ściągać cały pokarm, bo mleko szybko zanika. Nie denerwuj się i bądż spokojna.
      Moja sytuacja nie pozwoliła mi na sielanke i po 4 m-cach pokarm zanikł. Wiem że
      cudownie jest gdy maluszek ssie pierś ale cóż coś kosztem czegoś. Jeśli
      bedziesz ściągać pokarm DO OSTATNIEJ KROPLI laktacja powinna się unormować. I
      pamiętaj nie idż na łatwizne (m. modyfikowane) ja tak zrobiłam i BARDZO ŻAŁUJĘ.
      Zyczę spokoju i szczęśliwego macieżyństwa. Aga i Natalka 10m-cy. Napisz jak ci
      idzie Papatki
    • pol114 Re: pomocy w karmieniu!!!! 01.05.04, 07:58
      należy zdać sobie sprawę, że dziecko takie małe jak twoje chce być przy piersi
      nawet cały dzień. Zatem nie zrażaj się, że karmisz 2 godziny a ono ciągle jest
      głodne być może mało intensywnie ssie bo np. przysypia a kiedy je odstawiasz
      staje się głodne. Dokarmianie sztucznym mlekiem nie ma sensu chyba, że chcesz
      przestać szybko karmić piersią. Nie wierzę, że masz mało pokarmu, bo przecież
      pokarm produkuje się gdy dziecko ssie i im więcej ssie tym więcej jest pokarmu.
      Mój synek kiedy się urodził przez pierwsze 5 tygodni życia cały dzień wisiał mi
      na piersi-z tego wszystkiego przytył w tym czasie 1,8kg. Byłam naprawdę
      wykończona tym całodziennym karmieniem ale nawet przez myśl mi nie przeszło
      żeby go dokarmiać. Później z czasem przerwy się wydłużały a dzisiaj mimo, że
      pracuję mam wystarczająco pokarmu żeby mu ściągnąć w pracy na drugi dzień.
      Jutro kończy 8 miesięcy i z dumą mogę powiedzieć, że nie wie co to smak
      sztucznego mleka. nie chcę się mądrzyć ale sama przeszłam przez bolące
      popękatne brodawki, zastoje pokarmu, zapalenia piersi i wielogodzinne karmienia
      bez przerw.
      życzę Ci odstawienia sztucznego mleka(nie jest warte pieniędzy -masz lepsze
      bezpłatne) a twoja dzidzia jest taka malutka
      pozdrowienia
    • monikazm Re: pomocy w karmieniu!!!! 01.05.04, 09:25
      zgadzam sie z pol114. próbuj piersią i tylko piersią bardzo mało kobiet nie ma
      pokarmu ale ty przecież odciągasz pokarm wiec go masz. jak bedziesz robić to
      żadko to pokarm zniknie. nie dawaj (chyba że lekarz postanowi) sztucznych
      mieszanek zdrowie maluszka jest w mamy pokarmie. spróbuj karmić tylko pierią i
      zważyć po tygoniu czy przybiera na wadze jesli tak pokarmu masz dosć.
      przystawiaj ciagle do piersi u nas było tak ze jak mała tylko kwękneła ja sie
      nie zastanawiałam co sie stało tylko odrazu cycusia, miałam popekane brodawki
      bolało jak cholera ale sie zaparłam. nawet nie wiesz jaka to wygoda karmić
      piersią zadnego wyparzania butelek termosów sterytlizacji itp. poprostu luksujs
      zycze wiec wytrwałości i tzrymam kciuki.
    • dyrgosia Re: pomocy w karmieniu!!!! 01.05.04, 11:00
      Twój maluszek ma dopiero 4 tygodnie. Do 3 miesięcy ma prawo "wisieć" na piersi
      prawie cały czas.Kiedy zaczniesz dokarmiać Twój pokarm zacznie zanikać.Mał ssie
      pierś nie tylko z głodu, ale też z potrzeby bliskości.Warto się trochę
      pomęczyć, później za to będziesz miała wygodę, żadnych butelek,
      mięszanek ,tylko cycuś.Dopiero od 6 miesiąca soczki, zupki itp.Moich starszych
      synów(15 i 13 lat) karmiłam po 3 lata.Najmłodszy 6-miesięcy jest na piersi.
      Właśnie zaczynamy nowe pokarmy.
      Zyczę powodzenia.
      Gośka z Michałem, Pawłem, Darusiem.
      • bura2 Re: pomocy w karmieniu!!!! 01.05.04, 13:18
        Dziewczyny! Wielkie dzieki za porady!
        Wedlug zalecen 'spuszczam sie'smile)) do butelki i podaje mojemu synkowi ktory
        wcina az mu sie uszka trzesasmile zauwazylam ze jak sciagam pokarm to mam go
        automatycznie wiecej. moje piersi sa juz po 3 godzinach twarde jak kamien i jak
        na poczatku ledwo dalam rade wycisnac 80ml to teraz mala buteleczka to za malo!
        istna krowka sie ze mnie zrobila. ale wszystko dla mojego misia.
        jeszcze raz wielkie dzieki
        pozdrawiam Kaska z Maciiusiem
Pełna wersja