kiedy można mówić nie wolno?

05.05.04, 09:36
No właśnie jak to jest z niemowlakami - kiedy zaczynają rozumieć że nie wolno
ruszać pewnych rzeczy - no bo przecieć niemożliwością jest wszystko przed
nimi schować i zabezpieczyć....
    • andzia001 Re: kiedy można mówić nie wolno? 05.05.04, 09:46
      Hmmmm... wydaje mi się, że nasze szkraby rozumieją więcej niż nam się wydajesmile))
      Mój mały szkodniczek odkąd zaczął się przemieszczać (raczkowanie, próby
      chodzenia i tak dalejsmile))) i podchodzić do przedmiotów niebezpiecznych (TV,
      wieża, komoda, stolik itd.) zaczęliśmy z mężem z uporem maniaka powtarzać
      małemu, że "nie wolno", że to niebezpieczne i jest za mały.
      Odwracaliśmy jego uwagę od danego przedmiotu przenosząc w inną część pokoju i
      zajmując zabawą.
      Czasem trwało to dłużej, czasem krócej, czasami nasz mały brzdączek brał
      nas "na przetrzymanie" i próbował czy może po raz piąty w końcu wymiękniemy i
      pozwolimy dotknąć odtwarzacza video.......
      Nasz upór obecnie owocuje i procentuje nawet, ponieważ w domu wszystko stoi na
      swoim miejscu, niczego przed Marcinkiem chować nie musimy, nie zciąga niczego
      ze stołu, stolik ze sprzętem RTV już go nie interesujesmile))))
      Na komodzie leży sterta gazet (na najniższej półce), szafek też specjalnie nie
      musimy zabezpieczać.
      Obecnie Marcinek ma prawie 13 miesięcy i wie, że dorośli mają swoje zabawki a
      on swojesmile)))))
      A my możemy sobie spokojnie pić kawkę w towarzystwie naszego szkodniczka.
      Uwielbia natomiast wspinać się na fotele, sofy ale mu tego nie zabraniamy bo
      dziecięca ciekawość i chęć nabywania nowych umiejętności wygrywa, asekurujemy
      go jedynie by sobie krzywdy nie zrobił.

      pozdrawiam cieplutko i wiosennie
      Anka, mama Marcinka
      a to moje słoneczko:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10458885&a=12096477
      • mamadwojga Re: kiedy można mówić nie wolno? 05.05.04, 09:52
        Podpisuję się pod postem andzi001 obiema rękami. Dzieci doskonale wiedzą że nie
        wolno brać różnych rzeczy. Maks co prawda jest jeszcze na etapie łobuzowania,
        ale kiedy robi coś czego nie wolno to ma minkę świadczącą o świetnej znajomości
        faktu robienia rzeczy zakazanej. Najważniejszym słowem w takim wychowywaniu
        dziecka jes ŻELAZNA konsekwencja. Nie można raz zabraniać a potem dla świętego
        spokoju dać np. pilota, bo dziecko będzie skołowane. Wymaga to niestety
        ciągłego nadzoru ale na pewno się opłaci.
      • granna Re: kiedy można mówić nie wolno? 05.05.04, 14:03
        Przepraszam, ze moze nie na temat, ale jak chcecie dziecku umozliwic poznanie
        świata jesli wielu rzeczy nie wolno mu dotknąć? A tak na marginesie jak
        podrosnie to i tak obejrzy (oby tylko ) z tym, ze nie zrobi tego przy Was.
        (zakazany owoc). A wtedy to dopiero trzeba bedzie miec oczy naokoło głowy i
        zakazy "nie wolno " nie beda za bardzo skutkowac bo sie dziecko osłuchało smile)
        No chyba ze ktoś ma "robocika", któremu wyjmie bateryjke i dziecko sobie
        grzecznie spocznie na póleczce bo rodzice musza odpocząć smile)
        Pozdrawiam
        granna
        • andzia001 Re: kiedy można mówić nie wolno? 05.05.04, 14:29
          Chyba zaczynamy popadać w skrajnościwink
          Moim zdaniem sześcio czy siedmiomiesięczniak "poznając" sprzęt RTV jedynie
          krzywdę może sobie zrobić (różne klapeczki, wnęki, itd), a nie pisałam przecież
          że starszego sama nie nauczę obsługiwać samograjasmile))))
          Załóżmy, że pozwolę szkodnikowi na wszystko - wchodzenie na stół, na parapet,
          zciąganie obrusu ze stołu (bo przecież poznaje świat)......
          A w którym momencie mam powiedzieć: STOP? Przecież po stole się nie chodzi,
          wchodzenie na parapet jest niebezpieczne, o szklankach na stole nie wspomnę.
          Są po prostu pewne rzeczy do których dziecko powinno dorosnąć i nasze
          przewrażliwienie chyba wyjdzie brzdączkowi na dobre.
          I jeszcze jedno - nie jestem jakąś matką-tyranką, która zakazuje dziecku
          wszystkiego.
          Uważam po prostu, że świat mojego brzdączka nie zubożeje tak bardzo jeśli nie
          pozwolę mu majsterkować przy Hi-Fi, kuchence czy maszynce do golenia.
          Do obsługiwania powyższych kiedyś dorośnie.

          pozdrawiam
          Anka
    • kasia.tycz Re: kiedy można mówić nie wolno? 05.05.04, 14:27
      Oczewiscie, ze trzeba tu cierpliwosci, uporu i konsekwencji, ale z wlasnego
      doswiadczenia oraz po przeczytaniu duuuzo lektury na ten temat, moge smialo
      stwierdzic, ze na poczatku owszem, slucha i jestesmy bardzo dumni z takiego
      grzecznego dzidziusia. Ale jak juz sie oslucha, i od rana do wieczora,
      obojetnie czego nie dotknie, slyszy tylko nie wolno, nie ruszaj, nie dotykaj,
      nie, nie, nie, to w pewnym momencie juz tego -nie- poprostu nie slyszy.
      Ciekawosc zycia i poznawania zwycieza. Bardziej skuteczna metoda jest
      zajmowanie dziecka czyms innym, na przyklad jak nie chesz zeby cos robil,
      dotykal, to musisz mu zaoferowac alternatywe (rownie interesujaca), przykuc
      jego uwage czyms innym. Trzeba pamietac, ze dziecko im mlodsze, tym krocej
      skupia uwage na jednej rzeczy. Przecietnie od kilkunastu sekund do kilka minut
      i szuka czegos nowego. Dlatego tez bajki dla najmlodszych sa bardzo krotkie,
      5/10 min. dla nieco starszych dzieci juz 15/20 min. i tak dalej. Zauwaz, ze
      nawet film dla doroslych jezeli jest dluzszy niz na przyklad 2 godz. to juz
      wszyscy narzekaja i malo kto chce ogladac. Ale wracajac do tematu, to staraj
      sie uzywac slowo nie, nie wolno, tylko w koniecznych przypadkach, nie za
      czesto, bo jak dziecko bedzie mialo na przyklad dwa latka, to to nie, nie
      bedzie juz mialo dla niego wiekszego znaczenia, i tak bedzie robil swoje, bo
      stwierdzi, ze mama -nie- uzywa standardowo, zawsze, obojetnie co zrobi czy chce
      zrobic.
      PZDR,
      • weronika31 Re: kiedy można mówić nie wolno? 05.05.04, 16:29
        Bez przesady smile ile rzeczy mozna zabraniac?wink Ja nie pozwalam malemu tylko
        wspinac sie na telewizor i dotykac dvd to jego jedyne zakazy ,wiec bez
        przesady.Malo ktora mama zabrania wszystkiego ,zazwyczaj jest to kilka rzeczy i
        jak dla mnie to tylko na zdrowie dla dziecka wychodzi, bo wie,ze sa jakies
        granice .Co prowadzi do tego ,ze czuje sie bezpieczniejsmile
        • kasia.tycz Re: kiedy można mówić nie wolno? 05.05.04, 17:29
          Tez tak uwazam, przez co ciegle slysze od znajomych, jak to oni dobrze
          wychowali swoje dzieci, ktore wsadzone na cale dnie do lozeczka nie
          zdewastowali domu, nie to co nasze. Walac zabawkami i innymi przedmiotami w
          meble porysowal stol, maly stolik, bawil sie DVD, wlaczal i wylaczal TV,
          przestawial kanaly, gryzl pilota i inne takie tam, ale nigdy niczego na
          powarznie nie zepsul tak zeby nie dzialalo. Moje dzieci moga sie bawic prawie
          wszystkim, oprocz moimi kosmetykami, bizuteria, komputerem taty i szklanymi
          rzeczami. Rzeczy toksyczne jak chemikalia czy leki sa tak schowane, ze nie maja
          do nich dostepu, a poza tym, droga wolna.
    • weronika31 Re: kiedy można mówić nie wolno? 05.05.04, 16:17
      Ja mowie od jakiegos miesiaca bo maly juz tak raczkuje,ze nie sposob caly czas
      za nim biegacwink
      • cz.wrona Re: kiedy można mówić nie wolno? 05.05.04, 17:09
        Mój Kaczorek powoli zaczyna rozumieć (9 mcy), że sa zakazane rzeczy-np. buty
        lub butelka z olejem albo puszka z pokarmem dla ptaków, pozostałe rzeczy są
        dozwolonewink łącznie z klaskaniem w szybę do psa, ciągnięciem za kabelki i
        uderzanie w pokrywki od garnków ;-D
    • gonianna Re: kiedy można mówić nie wolno? 20.05.04, 22:41
      Rozumieją szybciej niż nam się wydaje! Mój 8-miesięczniak położony na podłodze
      niby tylko pełza, ale za to z jaką prędkościąsmile Próbowałam "nie wolno" -
      jeszcze nie za bardzo działa, ale za to działa coś innego. Zauważyłam to
      dzisiaj - musiał go chyba tatuś nauczyć? Nie zdążyliśmy jeszcze zabezpieczyć
      szuflad, a on z uporem maniaka chce je otwierać. Boimy się o jego malutkie
      paluszki. Więc jak podchodzi do szuflady i wyciąga w jej kierunku rączkę, to
      mówię poważnym głosem "OOJ!", a Krzyś - nie uwierzycie - odsuwa rączkę, robi
      podkówkę i zaczyna miauczeć (tak, jak do płaczu), ale nie rusza szuflady...
      ŻADNEJ przemocy NIGDY nie stosowaliśmy! Moze coś w głosie wyczuwa?
    • weronika31 Re: kiedy można mówić nie wolno? 29.05.04, 21:24
      Jak dzieciak zaczyna broic i moze zrobic sobie krzywde trzeba zaczac zabraniac
      mu pewnych rzeczy smile U nas to bylo jakies 2 miesiace temu.
    • kwakwa33 Re: kiedy można mówić nie wolno? 30.05.04, 13:05
      mój 9-mies. Donaldzik włazi do psiej miski i wyjada suchy pokarm smile Na "nie
      wolno" ztrzymuje się i przecząco kiwa głową. Jak już swoje odkiwa wraca do
      zamierzonego celu. Nie wiem, czy rozumie.. Chciałabym żeby wreszcie zrozumiał..
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja