wyrodna matka ;)

04.05.11, 18:01
Wątek lajtowy, proszę odpuscić sobie komentarze "współczuję twoim dziecią", "nie ma się czym chwalić", "co z ciebie za matka" tongue_out

- dziecię moje żerte, je dużo, szybko rośnie. Jednocześnie ma tendencję do asymetrii ciała, z czym walczę jak mogę i zwracam na to uwagę bardzo. Któregoś dnia patrzę, a młody jednej ręki nie podnosi. Tzn podnosi, ale tak trochę, podczas drzemki jedną ma nad głową, a drugą w połowie drogi. Lekka panika- asymetria się pogłębia? Dopiero koło południa załapałam, że moje ulubione śpioch nagle stały się za krótkie i łapkę mu wyhamowują wink Asymetria znacząco się zmniejszyła po przebraniu wink

-młody jakiś czas temu zaczął się podczas jedzenia wić, stękać i prężyc. Myslę sobie-oho, kolki nas nie ominęły. Albo inne "coś".
Jednak "genialnie"odkryłam, że wystarczy poluźnić rzep przy pielusze, bo w pozycji "jedzeniowej" uciska go w brzuch... Przyznam, ze i tak był dzielny big_grin

-o odkryciu, że ciało niemowlaka na różne zakamarki, o ktrych trzeba szczególnie pamiętać przy kąpieli, bo inaczej zaczyna pośmierdywać w niektórych rejonach, juz nie wspomnę...wink
    • georgyporgy Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 19:03
      - Moja była raz "garbata" przez zbyt ciasne już body big_grin
      - Odkryłam po miesiącu, że brud lubi zbierać się za uszami...
      - Raz darła się w niebogłosy (miała ok 2-3 tyg) więc robiłam wszystko: karmiłam, nosiłam, tuliłam, dałam espumisan... po godzinie odkryłam, że się zesrała spektakularnie i chyba jej z tym średnio big_grin
      Mia mieścisz się w normie wink
      • mia_siochi Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 19:15
        "za uszami" to jeden z tych zakamarków big_grin
        • latosie Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 19:45
          za uszami ... a w stópkach między paluszkami to już nie wspominam...
          • mia_siochi Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 19:48
            Między paluszkami to się zbierają takie farfocle od skarpetek big_grin

            Podczas wczorajszej kąpieli odkryliśmy pod pachą ziarenka piasku. Zastrzelcie mnie, nie mam pojęcia skąd się tam wziął, dziecko ma 2 miesiące, raczej się w piachu nie tarza...
            • latosie Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 19:52
              nie tylko takie farfocle... ale kurz też smile ... mój pod paszkami też ma czasem różne "skarby"
              • marysia_m24 Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 21:08
                Ja dzisiaj pierwszy raz czyściłam patyczkami do uszu pępek mojego 10 miesięczniaka.... nie pytajcie ile brudu mu wygrzebałam big_grin
            • memphis90 Re: wyrodna matka ;) 02.06.11, 23:41
              Mój ma okruchy w pampersie. Jak one przechodzą pod body czy pajaca i wpełzaja pod rzepy- nie mam pojęcia!
    • illegal.alien Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 21:18
      Ja w szpitalu bylam tak przejeta nowym dzieckiem, ze pieluche sprawdzilam chyba ponad 12 godzin po narodzinach - a smolka oczywiscie byla juz dawno wyprodukowana.
      • kfiatuszkowa Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 21:50
        Dziś: Mała (6,5 mies) leży w leżaczku, ja przy kompie, mój stary na tv patrzy. Nagle dostał olśnienia, zaczyna się z nią bawić. No to ja się dołączyłam smile Ten mi ją sadza na ramiona "na barana" a ja z nią hopsa, hopsa, do góry, ta się śmiejeeee, bo podskakuje, a mąż mi wrzeszczy: tyyyy!!! Ona jest zessssranoooo! Cisła, jo ci nie godoł????
        • latosie Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 21:57
          hehe dobre.. ja raz rozebrałam dzidzię i cała szczęśliwa nosiłam mojego golaska po całym mieszkanku... skończyło się wielkim kupskiem na ręce smile
      • swingwasp Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 22:07
        ja tak samo wink położna tak mnie objechała jak go próbowała umyć bo nawet pod kranem nie mogła go doczyścić, nie wspomnę już że po całej nocy był cały umazany od kolan aż po pachy.
    • naana26 Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 22:41
      - pieluchę moj noworodek miał zmienioną po raz pierwszy ponad 24 godziny po narodzeniu big_grin kompletnie zapomniałam, że dziecko wydala smile

      - pierwsze 2 miesiące życia małego zmęczony rozumiałam często jako znudzony i zabawiałam go na siłę zamiast po prostu położyć spać.

      - najgorsze - myślałam ze mleko piersiowe i modyfikowane traktuje się tak samo, więc trzymałam mm w temperaturze pokojowej kilka godzin a nieraz butelkę ze zrobionym w lodówce. robiłam sobie zawsze na zapas - na spacer, trzy flaszki jak szlismy w gości.,, ale małemy nic nie było smile dopiero potem mnie zmroziło jak doczytałam łaskawie że się spożywa 10 -30 min po przygotowaniu smile

      co zrobić, przy drugim człowiek będzie mądrzejszy...
      • latosie Re: wyrodna matka ;) 05.05.11, 07:39
        > co zrobić, przy drugim człowiek będzie mądrzejszy...

        i tu się mylisz smile przy drugim też wiele cię "zaskoczy" ... ale watek dobry ... nie ma co !!
    • nangaparbat3 Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 22:46
      Córka miała jakieś 14 miesięcy kiedy zorientowałam się, że stópki jej rosną - okazało się, że chodzi w butach podwijając palce.
      I w ogóle do dzisiaj rozwija się zdecydowanie szybciej, niż ja potrafię nadążyć.
      • maminka21 Re: wyrodna matka ;) 04.05.11, 23:10
        Dawno nie płakałam ze śmiechu - do teraz ! Fajnie, że są takie posty, mąz się dziwnie na mnie patrzy... pozdrawiam
    • matka_karmiaca Re: wyrodna matka ;) 05.05.11, 09:39
      Ostatnio na spacerze ryk, wycie, prężenie się. Bujam na rękach, podtykam następny kawałek bułeczki, lulam, rozkładam spacerówkę, żeby sobie kimnęła... Nic, wycie, wracamy do domu.

      Podczas przewijania odkryłam, że udało się jej okruchami bułki nasypać do pieluchy (zabijcie mnie, nie wiem, jak ona to zrobiła, miała body i polarowego pajaca) i te zeschnięte okruchy drapały ją w poślady (nie wiem, jak się tak szybko zeschły, przeca bułeczka świeża była, może od absorbentu w pieluszce).
      • mwiha1 Re: wyrodna matka ;) 05.05.11, 16:14
        Dziecko ma ze 2 tygodnie, spi z nami bo cala noc marudzilo...godzina 3 nad ranem pora na zmiane pieluchy... a w tym czasie wielki wystrzal...lozko, pizama, sciana wsyztsko w jednym wielkim g...jak to powiedzial mój mąż "najwazniejsze ze wyszas z tego z twarza" bo zrobilam unik big_grin
        https://www.suwaczki.com/tickers/atdcgu1rbnrv6u6a.png
        • jagoda2011_net Re: wyrodna matka ;) 05.05.11, 19:24
          aaaaaaaaaaaaa ale jaja,normalnie prawie wszystko to Ja i moj syn hahaha ale sie usmialam...ten brudny pepek haha skad ja to znam,ostatnio sie zastanawialam patrzac na niego ze hmmm jest podobnie przebarwiony jak moj podczas ciązy hahaha...naszczescie to przebarwienie dało sie wyczyscic
          o rany brzuch mnie boli od smiechu,za male spiochy tez byly,ostatnio zastanawialam sie czemu mały jak jedziemy wozkiem nerwowo zwala buty...okazaly sie rowniez za male i pewnie Go uciskalo w paluszki ehhhh
          • latosie Re: wyrodna matka ;) 05.05.11, 20:00
            ja jeszcze miałam akcję przy karmieniu... mały się prężył, wyginał... myślę sobie.. kolka cholera albo mu mleko nie pasuje , a może zeby idą... męczymy się oboje a co się okazało... smoczek się zatkał bo mleczko się źle rozmieszało...
        • justysialek Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 23:09
          Mojego męża mały zawsze obsikiwał przy nocnym przewijaniu. Raz nawet nasikał mu jakimś cudem do buta wink
    • gizmo2705 Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 00:17
      ale sie usmialamsmile
      w swieta pojechalismy z synem do siostry na obiad, ubralam go w najlepsze ciuszki bo chcialam zrobic pare fotek i ojcu wyslac. jak juz dojechalismy to maly kupe mial prawie ze na karku, i po tym juz chodzil w rozowych za duzych spodenkach i koszuli w misie, fotek nie zrobilam. na drugi dzien w kupie znalazlam papierowa lape kota, chyba organizm za bardzo nie przyswoil tego smakolykusmile
    • mia_siochi Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 06:03
      To ja się przyznam, że z pełną premedytacją oszukuję dziecko.

      Młody nie sypia w dzień. Tzn sypia- ucina sobie 10-15 min drzemki. (w mądrych książkach piszą, że noworodek i mały niemowlak -młody ma 2 mce- przesypia większość doby. Nieprawda).
      W nocy za to śpi doskonale, jak tylko zapada noc glowa mu opada jak zahipnotyzowanemu. Oczywiscie budzi się jak tylko ta noc się skończy, czyli skoro świt... Od 4-5 rano gada i śpiewa...Do tego nie idzie go uśpić, dopóki jest jasno, co gorsza okna mamy od zachodu, więc do 22 młody zupłenie nie wie o co nam chodzi-przecież jest dzień!
      Kupiliśmy ciemne, grube, nieprześwitujące zasłony.
      Ok 20 "zapada noc", młody natychmiast odlatuje. Dzień wstaje ok 7 rano.
      Wszyscy zadowoleni big_grin
      • naana26 Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 08:21
        genialne, kupuję jutro rolety! ciekawe czy wstawanie p 5.30 z racji faktu że robi się wcześniej jasno uda się w takim razie powstrzymać wink
        • nastja Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 08:58
          Dzięki niebiosom za takie wątki!!! Uśmiałam sie do łez, co juz dawno mi się nie zdarzyłosmile))))
        • zonajana Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 23:17
          Ja oszukuje swoja roletami zewnetrznymi, w srodku upalnego dnia dnia robia ciemnosc, jak u murzyna w du..., oszukuje z premedytacja, takim sposobem spi od 19.30 do 8.30 bez przerwy wink
    • deodyma Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 09:01
      i gdzie ta Twoja wyrodnosc?
    • topozonka Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 09:20
      no to ja jestem wyrodna bez wink...heh
      maleńkość jest bardzo często kłuta - badania z powodu przedłużającej się żółtaczki i nie dość, że nie mam problemu z tym, żeby na to patrzeć - igła w głowie maleństwa nie robi na mnie najmniejszego wrażenia, to jeszcze podle napawam się jego snem po kłuciu (biedak musi odreagować stres i potrafi przespać 3 h - to jedyne 3 h ciągiem jakie znam),
      do tego czasem pozwalam mu się nad sobą poużalać nad jego ciężkim losem zamiast wziąć go od razu w łapska - bo tak pięknie kwili...
      więcej grzechów nie pamiętam...
    • tempera_tura Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 12:45
      Bąbel nasikał mi na twarz podczas zmiany pieluchy.. Wszystko w normie ale jakimś cudem udało mu się wypłukać mi z oka soczewke!! Soczewka -10 wiec g... widziałamsmile Kupe rozmazałam po całym przewijaku i ubraniu młodego. Masakre zauważyłam dopiero gdy obejrzałam wszystko "drugim okiem"
      • ola.zuczkowa Re: wyrodna matka ;) 06.05.11, 23:58
        tempera_, Chapeau bas, chylę czoławink
        • yvona73pol Re: wyrodna matka ;) 07.05.11, 14:29
          Matko, z ta soczewka to najlepsze big_grin

          my przejeci po powrocie ze szpitala, przez trzy dni zapomnielismy, ze dziecko trzeba wykapac tongue_out
          troche sie naczekal na swoja pierwsza kapiel wink
          • illegal.alien Re: wyrodna matka ;) 11.05.11, 21:11
            My przeciwnie - zostalismy poinformowani, zeby przez pierwszy tydzien nie kapac, ale wytrzymalismy dwa dni, a potem wykapalismy smile
      • thea19 Re: wyrodna matka ;) 11.05.11, 19:26
        g***no widzialas i je rozmazalas? a fuj wink
    • 18_lipcowa1 Re: wyrodna matka ;) 07.05.11, 14:38
      mi sie zdarzyło pieluche nie raz za ciasno zapiąc
      albo w zbyt ciepłej wodzie ( taka jakas rozówa była hehe)
      za lekko ubrac, ze ciepło ubrac
      normalne
      • anty_nick Re: wyrodna matka ;) 07.05.11, 15:15
        The winner is....tempera_tura big_grin
        U mnie raz(przy pierwszym) caaały dzien marudny jak cholera,nosiliśmy,przewijałam,karmiłam,próbowałam usypiać....Wieczorem okazało się,że ojciec na rano załozył za małe już skarpetki,a że młody miał "leberkę"to go strasznie uciskaływink
    • mia_siochi Re: wyrodna matka ;) 08.05.11, 10:13
      Przypomniało mi się:
      w moim domu najpierw były się koty, wyniańczone i kochane. Potem pojawiło sie dziecko. Przez kilka pierwszych tygodni łapałam ojca dziecka na tym, że podnosząc młodego mówił "no chodź do pana" big_grin a ja długo nie mogłam się przestawić, że jedziemy do pediatry, ciągle mi wychodziło (dobra, nadal wychodzi...) "jedziemy do weterynarza", "weterynarz powiedział" big_grin
      • aleksandra1357 Re: wyrodna matka ;) 08.05.11, 11:25
        mia_siochi napisała:

        >Przez kilka pierwszych tygodni łapałam ojca dziecka na tym, że podnosząc młodego >mówił "no chodź do pana" big_grin

        big_grin
        • ofelia1982 Re: wyrodna matka ;) 08.05.11, 13:09
          Mój mąż ma tak samo z wetem zamiast pediatry, a do Małego mówi "kici". Też przed bobasem w domu były (i nadal są oczywiście) 2 rozpieszczone kocie księżniczki.
          • jagoda2011_net Re: wyrodna matka ;) 08.05.11, 20:27
            aaaaaahahahahaha a ja myslałam ze tylko ja sie myle i do synka Borysku wołam (tak sie wabi moj pies)dobrze ze jest i takie imie Borys,wiec na spacerze ktos obcy nie kapnie sie chyba nawet ze wypowiadam nie to imiesmilegorzej bylo ostatnio gdy wyszlam na taras zawolac psa hmmm Wiktor fju fju zaczelam gwizdac i Go wolac...ciekawe czemu sasiad dziwnie na mnie spojrzalsmile
            • esr-esr Re: wyrodna matka ;) 27.05.11, 14:58
              u mnie kilka miesięcy przed porodem pojawił się szczeniak. nie zapomnę miny mojej współlokatorki z pokoju na porodówce jak powiedziałam do córy "no chodź tu suczko" smile
    • matka_karmiaca Re: wyrodna matka ;) 10.05.11, 20:28
      Z dzisiejszego spaceru: dziwię się, co mi się dziecko uwsteczniło, że jakoś tak bylejak chodzi i się ciągle przewraca. Po chwili odkryłam, że na lewej stopie ma prawy bucik...
      • agnes2003 Re: wyrodna matka ;) 26.05.11, 09:01
        Moje dziecko, lubiące kąpiel, nagle zaczęło straszliwie płakać, jak ją kładłam do wanienki. Okazało się, że nie lubi takiej ciepłej wody jak ja. Jak woda jest chłodna (dla mnie zimna) to Maja jest zadowolona. Pępek muszę sprawdzić, bo widziałam że tam szaro ale nie wiem jak to wyczyścić...to moje drugie dziecko. Starsze ma 5 lat smile
        Wczoraj wywaliłam wanienkę z wodą na pokój, kąpiemy w pokoju i przechodząc zawadziłam nogą. Wszystkie meble przesuwałam (jestem sama w domu), łącznie z pianinem. Dywan się suszy....
        Kiedys siedziałyśmy z Mają na polku i Maja prze. Ale fajnie - kupa! I czuje ją jak mi spływa po ręce, krześle, nodze.
        Przy mojej pierwsze córce - przebieram ją do kąpieli- sik na twarz. Moja Mama w smiech! Za chwilę ona coś robiła nad Małą - kupa na bluzce - ten się śmieje kto się śmieje ostatni!
      • kapka-27 Re: wyrodna matka ;) 26.05.11, 10:27
        dobre mój maz kiedys wybierał sie z synem na spacer i po chwili przychodzi zdenerwowany i mówi cos ty za buty dziecku kupila jak one na nodze wygladaja i mówi ze ma przyjsc zobaczyc ,a najlepsze ze powiedział ze te buty wygladaja jakby były na przemian załozone ,myslałam ze padne ze smiechu ,troche to trwało zamin dotarło do nie go ze zle te buty założył
    • kapka-27 Re: wyrodna matka ;) 26.05.11, 10:13
      Oj dawno sie tak nie uśmiałam ,widze ze nie jestem sama z tymi uszkami ,pępkiem ,paluszkami u stóp ,itp ja lubie sobie zrobic drzemke z moim łobuzem i wczoraj tak sobie spimy i cos mi brzydko pachnie otwieram oczy a mój dziec tak sie z kupkował ze wszystko na plecach a zeby było smiesznie to spał dupka do góry a dupka koło mojej twarzy a takich śmiesznych sytuacji jest mnóstwo bendzie co wspominac wink
    • mamuniaolunia Re: wyrodna matka ;) 26.05.11, 14:41
      Mój synek - straszny żarłok, który 230ml mleka wypija duszkiem przez 2 dni nie chciał mleka.. Tzn pił, ale zostawiał po pół butli... Ja w szoku - co się dzieje? Coś go boli, mleko niedobre? Apetyt mu się odmienił? Co się okazało? Będąc w odwiedzinach u jego babci przypadkiem zamieniłam smoczki do butelek... Zamiast założyć 4 dziurki, założyłam 1 - noworodkową... Chłopak się musiał nieźle umęczyć i sił zabrakło tongue_out
      • zuzuua Re: wyrodna matka ;) 26.05.11, 22:18
        hahaha. rewelacyjny wątek
        a ja wyrodna matka - do tej pory nie kupiłam dziecku czapeczki na lato - konia z rzędem temu, kto mi powie gdzie kupić czapkę na obwód głowy ok 36 cm !!
        - raz w życie przegrzałam córkę od stóp do głów na wiosnę ubrałam w kombinezon zimowy, a był dość ciepły dzień... jakieś 15 stopni... a mi się wydawało, że jest zimno i nie miałam pomysłu czemu dzieć tak głośno się drze
        - ostatnio nie mam czasu obejrzeć wiadomości i pogody. dotarła do mnie tylko info, że jest ciepło. ubrałam małą w bluzkę z krótkim rękawkiem i spódniczkę i wysłałam z dziadkiem do przedszkola. dziecko wróciło szybko i z WIELKĄ pretensją powiedziało, że jest jej zimno... było 10 stopni
        - mój synek (5 tyg) obsikał już: mnie wielokrotnie, 2 łóżka, dywan, pościel a i zdążył i na mnie kupę zrobić
        - o zmianie pieluchy ze smółką w szpitalu też zapomniałam
        - o myciu zakamarków (paszki, szyjka) też zdarzyło mi się w 1 tyg życia dziecka zapomnieć
        • jahodaczarna Re: wyrodna matka ;) 27.05.11, 21:04
          jak dziec miał jakies 2 miesiace połozyłam go na kocyku na podłodze, na brzuszku. jeszcze słabo podnosił głowę więc cwiczylismy: on szarpał głowe do góry ale nie mógł jej utrzymac wiec mu ja łapałam. no i raz sie zagapilam i nie złapałam. rąbnął nosem w podłogę, poleciało trochę krwi, wrzask dziki. no pewnie nie pierwszy raz rozwalił sobe nos smile
        • latosie Re: wyrodna matka ;) 29.05.11, 19:45
          allegro.pl/wesolek-36-40cm-letnia-czapeczka-agmi-pr-polski-i1619745579.html

          allegro.pl/nowa-czapka-z-daszkiem-wiosenna-34-36-38-wyprawka-i1627624616.html
          i jeszcze na paru innych aukcjach jeśli faktycznie w sklepie nie możesz znaleźć..
        • mia_siochi Re: wyrodna matka ;) 29.05.11, 20:51
          zuzuua napisała:


          > a ja wyrodna matka - do tej pory nie kupiłam dziecku czapeczki na lato - konia
          > z rzędem temu, kto mi powie gdzie kupić czapkę na obwód głowy ok 36 cm !!

          To ja jestem jeszcze bardziej wyrodna, bo nie mam najmniejszego zamiaru kupować dziecku czapki na lato.
          Pytanie za 100 punktów- Ty nosisz w lecie czapkę? Nie mówię o kapeluszu przeciwsłonecznym (taki ma sens dla dziecka w spacerówce).
          Założę się że nie kisisz się w czapce, bo jest Co w niej gorąco. Nie czyńmy dziecku co nam niemiłe.


          ps.tak, jestem wyczulona na temat czapek przez moją durną teściową tongue_out
    • blaue777 Re: wyrodna matka ;) 27.05.11, 21:52
      Dziewczyny polecam książkę S. Calman "Wyznania złej matki" - pierwsza książka którą przeczytałam po narodzinach córkismile Chociaż z tego co widzę, niektóre z Was mogłyby lepszą książkę napisać...!
      • blaue777 Re: wyrodna matka ;) 29.05.11, 17:51
        Właśnie przed chwilą zajmowałam się odpowiedziami na forum, a moja 7,5 m-czna córka siedziała mi na kolanach i bawiła się gazetą. Nie zauważyłam, że ona tę gazetę przez cały czas trzymała w buzi. Wyciągnęłam kawałek z buzi. Znowu zrobi kupę z czcionkamisad
    • zama-zama Re: wyrodna matka ;) 29.05.11, 22:35
      znajoma założyła dziecku pampersa "tył na przód"
      dobrze, że nie na lewą stronę smile
    • nikka.1983 Re: wyrodna matka ;) 30.05.11, 09:15
      Na początku kwietnia, kiedy temperatura wynosiła około 10-13 stopni, kiedy bardzo się gdzieś spieszyłam, żeby ubieranie się za bardzo nie przeciągało, założyłam synkowi zimowy kombinezon na body z krótkim rękawem. Zawsze to kilka sztuk odzieży mniej do ubierania wink
      Koleżanka zrobiła swojemu dwulatkowi kakao. Strasznie się wściekała, bo mały nie chciał go pić, pluł, krzywił się. Jej tata, którego płacz wnuka i krzyki córki wyrwały ze snu po pracy na nocnej zmianie, skosztował kakao myśląc, że może mleko jest kwaśne i dlatego nie smakuje brzdącowi. Okazało się, że mleko było dobre, ale mądra mama zamiast kakao wsypała do mleka kawę rozpuszczalną wink
      • jombusiowa Re: wyrodna matka ;) 30.05.11, 10:24
        dziś rano dzieć przesikał pieluchę-mąż rano przebrał i potem dzwoni i mówi,że miał dziwnie założone body-zapięcie pod pieluchą byłosmile I że o dziwo nie marudził,że go cos obcierało czy niewygodnie było.Pewnie o północy jak mu Viburcol dawałam półprzytomna najpierw zapięłam body a potem 2 część pieluchysmile
        • anne_eve Re: wyrodna matka ;) 31.05.11, 12:07
          Naprawde wspanialy watek, usmialam sie niezle i okazuje sie, ze te rozne "przewinienia" nie sa tycza sie tylko mnie hehe

          Wczoraj poczulam sie jak prawdziwa wyrodna matka, na ktorej spoczely potepiajace spojrzenia pan po 50tce przechodzacych obok... otoz moj babel slabo sypia w dzien, a ma dopiero 3 mce, zreszta tak bylo od poczatku. jak juz zasnie to spi jak krolik, wiec drzemka trwa najdluzej 15 minut. Jak chce zasnac to marudzi i nic jej nie uspokaja za wyjatkiem cyca (smoka wpycham jej chyba codziennie, ale za kazdym razem leci jak z procy hmmm chyba powinnam mierzyc i zapisywac rezultaty hehe). Wczoraj wiec, korzystajac z pieknej pogody, wybralam sie z bablem na spacer. Babelek nie pozwolil mi dlugo cieszyc sie z naszego wspolnego wyjscia. W pewnym momencie zachcialo sie jej spac i swoim zwyczajem zaczela wyc w nieboglosy. Nie pomagalo wziecie na rece, przytulanie, smoczki (a dodam, ze ma ich chyba 7 o roznych ksztaltach) osiagaly znaczne odleglosci, a wozek trzasl sie we wszystkie mozliwe strony. Domagala sie cyca, zeby sie uspokoic, ale ja wyrodna matka nie dalam jej go na srodku ulicy. Zreszta jadla chwile przed spacerem, wiec byloby to niewskazane, bo mocno ulewa... mijajace nas panie rzucaly potepiajace i wysmiewajace spojrzenia z cyklu "pfii ja bym od razu to dziecko uspokoila, a ta sobie rady nie daje". Przyrzeklam sobie, ze od tej pory na spacerek bede wychodzic tylko z dzieckiem juz uspionym smile
          • tobisia13 Re: wyrodna matka ;) 31.05.11, 23:51
            To i ja sie dolacze.Synek chodzil z dwa miesiace i obserwuje go,a on cos kuleje i rzuca go na boki.Ja juz panika i do meza,ze chyba bedziemy sie szykowac do lekarza bo za dobrze,to nie wyglada.Chce go przebrac i widze prawy but na lewej nodze i na odwrot.Zalozylam je dobrze,a maly jak nowo narodzony wink Kupke z lopatek tez juz zmywalam wink
            • tobisia13 Re: wyrodna matka ;) 31.05.11, 23:55
              Zapomnialam dodac,ze juz dawno tak sie nie usmialam,przy "choc do pana" normalnie sie poplakalam,a maz sie dziwi z czego sie tak smieje.A juz myslalam,ze tylko ja mam takie wpadki wink
    • memphis90 Re: wyrodna matka ;) 02.06.11, 23:40
      He, he, ja też szukałam źródła podśmierdywania mojego dziecka i okazało się, że brudy gromadzą jej sie tam, gdzie górna część małżowiny usznej łączy się z czaszką... Co ciekawe, tendencja do gromadzenia się potu własnie tam minęła z wiekiem, za to teraz brudzi się tak moj młodszy egzemplarz... Ot, zagadka natury big_grin
      • mia_siochi Re: wyrodna matka ;) 03.06.11, 06:50
        Bo to, moja droga, nie jest pot, tylko jak się nieraz dziecku uleje, pocieknie tam i człowiek w porę nie wytrze... big_grin
        • ruda_henryka Re: wyrodna matka ;) 03.06.11, 07:20
          mia co do kotów....
          to jak młody się urodził ważyli mniej więcej tyle samo, przez jakiś czas podnosiliśmy razem kota i małego żeby sprawdzić czy się cięższy robi smile))
          nie wspomnę jak był malutki to obsikał mnie mnóstwo razy na przwijaku, ale szczytem było jak nasikał sobie na twarz ( do tej pory nie wiem jak to zrobił ).
          Teraz śpimy często w trójkę - młody w środku i jak to dziecko ruchliwy jest. A że wyrodni jesteśmy to kot śpi z nami. Kot bardzo często to wykorzystuje i wypiera go przesuwając powoli w kierunku nóg a sam zajmuje poduszkę. Ostatnio chłop przez sen przygarnął kota do siebie mysląc że to synuś i mówi do mnie zaspanym głosem - weź idź z nim do fryzjera, bo strasznie dużo tych włosów ma...
          Ja jako już w miarę doświadczona matka niedawno bardzo się gdzieś do południa śpieszyłam z młodym, założyłam szybko buty, zaniosłam do auta, potem wsadziłam do wózka i zakupy, podjechaliśmy do parku, wyciągam dziecko z fotelika a on zamiast wystrzelić jak z procy to sie jakoś dziwnie kuli i popłakuje. No więc ja za rękę i ciągnę do parku a on dalej to samo. Po godzinie marudzenia i ciągłego chcenia na rączki ( wszystkie święte matki spacerujące się za mną obracały jakie mam niewychowane dziecko ) wróciliśmy do domu i odkryłam że miał odwrotnie buty założone a że sznurowane po środku to nie odkryłam zamiany smile))
          Mamy w dużym pokoju kojec dla małego, gdzie ma swoje zabawki, misie, kocyk jakiś, ogólnie burdel straszny, który czasem ogarniam... Niedawno wpada kontrola kominiarska - dwóch panów na czarno. Młody się przestraszył i ryczy, dodatkowo sam spożywał mus malinowy więc umazany od stóp do głów na czerwono, wsadziłam go do kojca z całym tym burdelem w środku, a jeden z panów patrzy przerażony na cały ten cyrk i pyta: to on w tym łóżeczku tak mieszka. No patologia potworna... smile))
          • mia_siochi Re: wyrodna matka ;) 03.06.11, 17:22
            ruda_henryka napisała:

            > mia co do kotów....
            > to jak młody się urodził ważyli mniej więcej tyle samo, przez jakiś czas podnos
            > iliśmy razem kota i małego żeby sprawdzić czy się cięższy robi smile))


            O to to , my też big_grin A nasza kotunia prawie 7 kilo ma, wiec młody dopiero teraz (3 mce z kawałkiem ma) ją dogania.
            Zawsze mi się moje koty wydawały normalne wielkością. Jak wróciłąm ze szpitala (2 tyg byłam) to rzuciłam chłopu z wyrzutem "ależ je spasłeś". On sie zdziwił, że skądże. Potem zrozumiałam, ze dziecko takie małe przy kotach i przez kontrast wielkie mi sie wydały.


            >
            > Teraz śpimy często w trójkę - młody w środku i jak to dziecko ruchliwy jest. A
            > że wyrodni jesteśmy to kot śpi z nami. Kot bardzo często to wykorzystuje i wypi
            > era go przesuwając powoli w kierunku nóg a sam zajmuje poduszkę. Ostatnio chłop
            > przez sen przygarnął kota do siebie mysląc że to synuś i mówi do mnie zaspanym
            > głosem - weź idź z nim do fryzjera, bo strasznie dużo tych włosów ma...

            Dobra, wygraliście. Pozdrów ojca dziecka big_grin


            Moje dziecko ciągle okłaczone, wiecznie kocie kłaki mu wyciągam z różnych zakamarków, z ust też. Gdy idziemy do lekarza to młodzież dokładnie przeglądam, bo jakby wet...tfu big_grin pediatra zauważył te kłaki to by mnie przeklął. I tak ma mnie za wyrodną, bo diety dla karmiących nie stosuję ;D
            • nikka.1983 Re: wyrodna matka ;) 03.06.11, 18:20
              mia_siochi napisała:
              > I tak ma mnie
              > za wyrodną, bo diety dla karmiących nie stosuję ;D
              A to jest jakaś dieta dla karmiących? No ładnie, właśnie się dowiedziałam, że też jestem wyrodną matką... wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja