mia_siochi
04.05.11, 18:01
Wątek lajtowy, proszę odpuscić sobie komentarze "współczuję twoim dziecią", "nie ma się czym chwalić", "co z ciebie za matka"
- dziecię moje żerte, je dużo, szybko rośnie. Jednocześnie ma tendencję do asymetrii ciała, z czym walczę jak mogę i zwracam na to uwagę bardzo. Któregoś dnia patrzę, a młody jednej ręki nie podnosi. Tzn podnosi, ale tak trochę, podczas drzemki jedną ma nad głową, a drugą w połowie drogi. Lekka panika- asymetria się pogłębia? Dopiero koło południa załapałam, że moje ulubione śpioch nagle stały się za krótkie i łapkę mu wyhamowują

Asymetria znacząco się zmniejszyła po przebraniu
-młody jakiś czas temu zaczął się podczas jedzenia wić, stękać i prężyc. Myslę sobie-oho, kolki nas nie ominęły. Albo inne "coś".
Jednak "genialnie"odkryłam, że wystarczy poluźnić rzep przy pielusze, bo w pozycji "jedzeniowej" uciska go w brzuch... Przyznam, ze i tak był dzielny
-o odkryciu, że ciało niemowlaka na różne zakamarki, o ktrych trzeba szczególnie pamiętać przy kąpieli, bo inaczej zaczyna pośmierdywać w niektórych rejonach, juz nie wspomnę...