Mam dylemat, pomóżcie !!!

09.05.04, 10:44
Jestem mama 2-miesiecznej dziewczynki Agatki i 5-letniego chlopczyka
Mateuszka.

Otoz Mateuszek po 4 dniach pobytu w przedszkolu (hehe) troche
mi sie pochorowal. Poki co ma katar i gardlo czerwone jak truskawka. Nie
ma temperatury (35,3 rano mial). Szprycuje go cholinexem i tantum verde ale
nie wiem na ile to pomoze i uchroni go przed czyms powazniejszym.
No i bardzo, bardzo boje sie o Agatke, zeby jej nie zarazil.

I tu mam wlasnie dylemat - bo moge Mateuszka spakowac i w ciagu godziny
znajdzie sie u babci - z dala od Agatki ale tez zdala ode mnie. I szarpia mna
watpliwosci bo gdy go odesle do babci bede spokojna o Agatke ale nie wiem jak
on biedaczek to odbierze tym bardziej ze wczoraj uslyszalam od niego, ze
bardziej kocham Agatke i nia sie bardziej przejmuje (!).
Gdy zostanie bede spokojniejsza o niego ale bede sie zamartwiac o mala, ze
sie zarazi.

No i co radzicie drogie Mamusie ????
    • jezzik Re: Mam dylemat, pomóżcie !!! 09.05.04, 10:49
      Wczuwajac sie w sytuacje Mateuszka radze- nie odsylaj go, moze miec duzo zalusad
      Niech sie w miare mozliwosci nie kontaktuja, to moze sie mala nie zarazi, tym
      bardziej, ze to nie jakis zjadliwy wirus chyba.
      Nie odsylaj go, bo rzeczywiscie uwierzy, ze Agatke kochasz bardziejsad
      A co on biedny winny, ze zachorowal?
      Pozdrawiam
      Asia
      • dyrgosia Re: Mam dylemat, pomóżcie !!! 09.05.04, 10:54
        Nie odsyłaj go. Poczuje się pokrzywdzony.
        Malutkiej nie uchronisz przed wirusami, lepiej gdy się uodporni. Jeśli karmisz
        piersią dostaje Twoje przeciwciała i one ją chronią.
        Zdrowia Gośka.
    • popruty Re: Mam dylemat, pomóżcie !!! 09.05.04, 10:53
      Moje zdanie jest taki by mimo całej maminej miłości i rozterek serca spakowac
      synka i leczyć go u babci. Mały dzidziuś jak się rozchoruje to może to ciężko
      przechodzić i będzie tylko niepotrzebny stres rodziców. Jeśli Mateuszek ma 5
      lat to już rozumie, że mama kocha wszystkie dzieci, a mniejszemu trzeba po
      prostu okazać więcej zainteresowania bo jest zbyt małe i nieporadne.
      Poza tym babcia żyje w XXI wieku więc myślę, że ma telefon. Nie ma problemu, by
      synek wiedział, że ciągle i o nim myślisz/myślicie dlatego musisz często
      dzwonić do niego. Jeśli choroba się rozwija to są duże szanse, że przy dobrej
      pogodzie nic więcej poza zaczerwienieniem gardła się nie przytrafi.
      Przerabiałem podobny przypadek u siostry i niestety siostra uległa starszemu
      dziecku. Skutek był taki, że 4 miesięczne dziecko dostało wysoką temperaturę i
      musieliśmy wzywać lekarza do domu.
      Pozdrowienia
      • dyrgosia Re: Mam dylemat, pomóżcie !!! 09.05.04, 10:59
        popruty napisał:

        > będzie tylko niepotrzebny stres rodziców.
        to chyba najmniejszy problem

        Jeśli Mateuszek ma 5
        > lat to już rozumie, że mama kocha wszystkie dzieci, a mniejszemu trzeba po
        > prostu okazać więcej zainteresowania bo jest zbyt małe i nieporadne.

        On ma dopiero 5 lat i nie musi tego rozumieć
        Do niedawna był jedynakiem.


        Skutek był taki, że 4 miesięczne dziecko dostało wysoką temperaturę i
        > musieliśmy wzywać lekarza do domu.

        a lekarz co ?.....

        zPozdrowieni Gocha.
    • kasia.tycz Re: Mam dylemat, pomóżcie !!! 09.05.04, 13:01
      Ze swojego doswiadczenia moge poradzic, nie odsylaj. Nic to nie pomoze. Jezeli
      to zwykly katar czy lub kaszel/ przeziebienie, to zanim objawy te sie pojawia,
      zarazki atakuja juz trzy dni wczesniej, nie widoczne. Jak male mialo cos
      zlalac, to juz by zalapalo. Dwa, dostaje przeciw ciala od Ciebie, jezeli
      karmisz piersia, nie powinno nic mu byc. Musisz tylko pilnowac, zeby starszy
      myl czesto rece, nie dotykal zabawek i rzeczy mlodszej siostrzyczki, nie
      calowal itp. Czlowiek nie zaraza sie bowiem tak latwo przez samo wdychanie
      powietrza katarem czy bolem gardla. Do zakazenia najczesciej dochodzi przez
      galke oczna, czyli jak sie dziecko brudna raczka potrze oczko, lub jak ktos
      przeziebiony go w oczy pocaluje, i przez wnetrze nosa, dlatego sie nie dlubie w
      nosie, bo takim sposobem zarazki sie tam do sluzowki wprowadza.
      Moj starszy synek juz kilka razy wrocil z przedszkola do domu zakatarzony,
      kaslal itp. Mlodszy nic nie zlapal, a praktycznie wcale ich nie izolowalam.
      Dopiero jak ja sie przeziebilam, to i dziecko zlapalo katar.
      Musisz sama ocenic jak powaznie synek jest przeziebiony, i czy juz czasami nie
      zarazil coreczki.
      Nigdy tez nie mow do synka rzeczy typu jak ktos tu wczesniej doradzil: ze
      jestes chory, a Agatka malutka, nie odporna itp. On tylko zrozumie, ze jest nie
      chciany, gorszy, ze sie go pozbywacie, i bedzie sie czul winny. Jesli juz, to
      lepiej wina dac mlodszemu dziecku ktore i tak nic jeszcze nie rozumie, ze
      Agataka jest bardzo chora i nie chcemy zebys ty tez sie rochorowal, zarazil
      itp. Takie jest moje zdanie. W tym wieku latwo zranic malucha dajac jemu wine
      czy go obarczajac odpowiedzialnoscia za cos, czego on tak do konca nie rozumie.
      Po co ma byc zazdrosny o rodzenstwo. Przeciez ludzie, ktorzy tak jak my, nie
      maja juz rodzicow do pomocy, nie maja dokad odeslac w razie potrzeby ktoregos z
      dzieci, i jakos sobie trzeba dawac rade. A co by bylo, jak by w domu dzieci
      bylo jeszcze wiecej?
      Zycze podjecia trafnej decyzji i pozdrawiam serdecznie,
      • gochagocha Re: Mam dylemat, pomóżcie !!! 09.05.04, 19:05
        Dziekuje Wam serdecznie za porady. Nie spodziewalam sie az tylu postow.
        Pomogly mi podjac decyzje - Mateuszek zostal w domu.
        Pozdrawiam serdecznie
      • verdana Re: Mam dylemat, pomóżcie !!! 09.05.04, 19:13
        Nie odsyłaj. Jak miał zarazić Agatkę, to już zaraził. A poza tym dzieci w
        przedszkolu chorują bardzo często. Jeśli będziesz go odsyłała za każdym razem,
        to ma szanse zamieszkać u dziadków niemal na stałe.
        Ale istnieje inna możliwość. Jeśli bardzo boisz się o małą namów dyskretnie
        babcię (ale synek absolutnie nie może tego usłyszeć), by do niego zadzwoniła,
        powiedziała jak strasznie tęskni, jak bardzo chciałaby zająć się tylko nim (bez
        Agatki!) i ze teraz, kiedy jest chory, tak świetnie mogliby się bawić, bo nie
        musi chodzić do przedszkola. Moze by przyszedł do niej na parę dni? Moze synek
        sam się zgodzi - jeśli tak, wyraź żal, powiedz, ze będziesz b. tęskniła i
        wyślij go zanim zmieni zdanie. Mnie się parę razy udał taki numer i wszyscy
        byli zadowoleni.
Pełna wersja