Spanie razm czy osobno?

24.05.11, 13:29
Mam trochę dylemat. Nasz Jasio od jakiegoś czasu śpi wyłącznie z nami w łożku. Założenia miałam zgoła odmienne, ale wygoda jest górą. Początkowo odkładałam dziecko do łozeczka po karmieniu, ale z czasem byłam już tak padnieta nocnym wstawaniem, że zaczęłam brać małego coraz częściej do łożka. Obecnie całe noce przesypia z nami.
Z jednej strony to dobre rozwiązanie, bo ja się wysypiam, dziecko ma poczucie bezpieczeństwa i karmienie w nocy kiedy zechce.
Natomiast ja też docelowo chciałabym aby mały spał w łożeczku, probowałam go wieczorem przenosić do łożeczka, ale się budzi i płacze. Nie chce aby dziecko spało z nami do 4 roku życia.
Stąd moje pytanie, czy z czasem będzie łatwiej go przyzwyczaić? Może któraś z mam ma doświadczenie z wyprowadzeniem dziecka ze wspolnego łożka. Domyślam się, ze pewnie teraz będzie łatwiej niż np. za rok.
Może jakieś rady? Tylko na pewno nie takie aby dziecko przetrzymać jak płacze... Nie mam serca do takich metod...
    • ania2003i2011 Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 13:31
      a łóżeczko gdzie stoi?
      może wystarczy, żeby było łóżeczko koło ciebie? ewentaulnie tylko rękę wystawisz i dziecko czuje ciebie?
    • matka_karmiaca Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 14:24
      Był kiedyś taki bardzo pozytywny wątek, chwilę mi zajęło, żeby go odszukać, ale proszę:
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,123983576,123983576,Musze_sie_pochwalic_samodzielnie_spanie_w_lozeczku.html
    • ylunia78 Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 15:21
      Powiem tak.Ze starszym miałam łóżeczko"pro forma" w pokoju.Spał z nami do ok 2lat,a może nawet dłużej.Teraz spi w swoim łózku u siebie w pokoju.Z młodszym postanowiłam,że będzie odkładany do łóżeczka i tak działo się do czasu.Karmiłam go,mąż szedł usypiać,nakarmiłam go potem jak się przebudził i odnosiłam do łóżeczka.
      Ale stwierdziłam,że tym karmieniem,wstawaniem i odkładaniem niemowlaka do łóżeczka jest męczące.Teraz jak usypia ok 20-21 i budzi się ok 1 w nocy na karmienie zostaje już u nas w łózku i wszyscy sie wysypiająwink
      Ja nie widzę w tym nic złego.Mnóstwo!dzieci spi z rodzicami,a łóżeczka,pokoiki i inne dodatki stoją/leza ii się kurzą,bo ostatecznie okazuje się,że dziecku i rodzicom wygodniej jest być blisko siebiewink
    • mruwa9 Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 15:38
      Do 4. roku zycia nie musi, ale tak moze do poltora roku- dwoch mogloby? To, z mojego doswiadczenia, bardzo dobry wiek na bezbolesna eksmisje dziecka z malzenskiej sypialni .
    • camel_3d Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 15:42
      odlozyc, glaskac jak bedzie plakal, byc przy nim... i nie wyjmowac z lozeczka. pewnie potrwa to kilka dni..ale spokojnie sie da...
    • atrapcia Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 19:15
      Spałam z nią dopóki karmiłam piersią, tzn. kiedy tylko się dało i było miejsce. Jak miała koło roku to zaczynała spać u siebie i nie robić z tego powodu scen, ale w nocy i tak lądowała u nas. Odstawiłam ją jak miała ponad 17 miesięcy i wtedy zaczęła też spać w swoim łóżeczku jakby to była najnormalniejsza rzecz pod słońcem smile
      Nie zawsze łatwiej nauczyć tego młodszego dzieciaka jak widać wink
    • czekolada85 Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 20:00
      Ja się śpię z dzieckiem od urodzenia. Narazie nam to odpowiada.
    • mia_siochi Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 20:26
      To chyba zależy bardziej od dziecka, niż od "metody" wink
      Mój spał ze mną chyba tydzień, to było tak meczące, ze został eksmitowany do jego łózka które stało w sypialni.
      Nie zrobiło to na mim żadnego wrażenia, spał jak wcześniej.
      Po 2 miesiacach, kiedy jego poranne gadanie stało się nie do zniesienia, dostał eksmisję do swojego pokoju.
      Znowu nic. Śpimy? Śpimy.
      Bufet, minutowa drzemka na rękach, odłozenie do łóżka, przebudzenie, przeciągnięcie się, pogłaskanie po głowie, buziak, spanie. Taki mamy schemat (ciekawe kiedy to isę posypie wink )
    • loki-an Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 20:57
      moim zdaniem to w wiekszosci zalezy od dzieckasmile jedne ladnie przesypiaja nocki i to same drugie odwrotnie. w moim przypadku pierwszy spal z nami ok 1,5 roku, potem byla nasza przeprowadzka, mlody dostal pokoj ,lozko i zostawil mnie sad . teraz tez spie z malym , bo lubie . lozko mamy duze wiec sie wysypiam. dodam ze lozeczko stoi dostawione do lozka i czasami klade go tam ale spi tylko do pierwszego karmienia. potem juz do rana z nami.
      tak wiec nie jest nigdzie powiedziane ze do 4 roku bedziesz z nim spala.
    • bzibulinka Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 22:03
      Z naszą córeczką spać nie potrafiłam . Próbowałam kilka razy i nie spałam cała noc a ona co chwilę się wybudzała albo raczej ja nie spiąc widziałam każde mrugnięcia oka. Leniwa nie jestem więc odkładanie jej do łóżeczka po każdym karmieniu nie sprawiało mi większego problemu, tym bardziej, że jej łóżeczko stało zaraz obok naszego małżeńskiego. W 3 lub 4 miesiącu życia prznieśliśmy ją do swojego pokoju i git. JAk chcemy się poprzytulać to w dzień śpimy razem (i wtedy śpi krótko). Nie potrafię Ci doradzić jak przenieś dziecko w tym wieku. Moja siosta ma 2,5letnią córeczkę. Dziewczynka teraz pierwszy raz w życiu od kilku dni śpi w sowim łóżeczku. Zaczęło się od tego, że zobaczyła u nas, że jej młodsza kuzynka śpi w swoim pokoju i w swoim łóżeczku i też chciała. Oczywiście nie potrafi sama zdecydować czy chce tam spać więc siostra ją kładzie i konsekwentnie walczy żeby tam spała (argumentami, panienka nie płacze). Mała śpi do rana a później ok. 5 wskakuje na godzinke poprzytulać sie do nichsmile

      https://www.suwaczki.com/tickers/rolog7rf9bx31fs7.png
    • aleksandra1357 Re: Spanie razm czy osobno? 24.05.11, 23:45
      Tak do ok. roku zwykle łatwo przyzwyczaić do własnego łóżczeka (i odsmokować), a potem coraz trudniej z każdym miesiącem.
      Ja spałam z drugim dzieckiem do 6 miesiąca, bo potem zaczął spełzać z łóżka podczas mojego snu i spadać na łeb - niefajne.
      • jana111 Re: Spanie razm czy osobno? 25.05.11, 00:27
        hehe
        dlatego moja śpi w kącie, zagrodzona z dwóch stron ścianą a z trzeciej mną. O ile pamiętam za czasów pełzania próbowała zwiewać kiedy ja jeszcze przysypiałam ale chyba obeszło się bez dramatów.
        Za to starszaka (wtedy jego łóżeczko było przystawione do głowy naszego łózka i dopchnięte poduszkami od ściany)raz szukałam pod łóżkiem i wyciągałam za nogi kierując się rykiem smile On przez sen czołgał się do przodu a akurat tego dnia nie włożyłam poduszek na miejsce, wleciał do dziury pomiędzy łóżkami i pod wersalkę.

        Zaś w temacie- spał z nami dopóki był karmiony w nocy (około roku), potem w łóżeczku, potem przez wiele miesięcy budził się w środku nocy i przełaził do nas przez barierkę. A potem nagle z dnia na dzień mu przeszło- pamiętam ten dzień kiedy szukałam go pod kołdrą, pod łóżkiem i zdążyłam się przestraszyć gdzie dzieciak.
        Młoda ma 17 m-cy, zbieram się do odstawienia, niestety nadal je w nocy a moje lenistwo nie pozwala odkładać jej do łóżeczka. No bo jak to- wstawać, przechodzić przez ciemny pokój z jakąś zawsze zaplątaną zabawką na podłodze, odkładać do łóżeczka, lulać bo się obudzi, odkładać znów a potem z rezygnacją zabierać do siebie... A do drugiego karmienia po świcie wstawałaby drąc się "mama! mama!" i pewnie już by nie zasnęła i musiałabym wstawać o jakichś kosmicznych godzinach- nieeee to nie dla mnie.
      • mruwa9 Re: Spanie razm czy osobno? 25.05.11, 07:53
        aleksandra1357 napisała:

        > Tak do ok. roku zwykle łatwo przyzwyczaić do własnego łóżczeka (i odsmokować),
        > a potem coraz trudniej z każdym miesiącem.

        no popatrz, a z mojego potrojnego doswiadczenia wynika, ze potem jest coraz latwiej, a nie trudniej. Dziecko samo dojrzewa do sypialnianej samodzielnosci i wystarczy je tylko lekko w tym kierunku popchnac i wszystko odbywa sie bez jednej lzy, w podskokach i z radosna piosenka na ustach.

        > Ja spałam z drugim dzieckiem do 6 miesiąca, bo potem zaczął spełzać z łóżka pod
        > czas mojego snu i spadać na łeb - niefajne.

        dlatego w tym czasie rozmontowywalismy rame lozka i zostawialismy sam materac na podlodze. Dzialalo bardzo dobrze i zapewnialo dziecku bezpieczenstwo.
        • aleksandra1357 Re: Spanie razm czy osobno? 25.05.11, 08:22
          mruwa9 napisała:

          > no popatrz, a z mojego potrojnego doswiadczenia wynika, ze potem jest coraz lat
          > wiej, a nie trudniej. Dziecko samo dojrzewa do sypialnianej samodzielnosci i wy
          > starczy je tylko lekko w tym kierunku popchnac i wszystko odbywa sie bez jednej
          > lzy, w podskokach i z radosna piosenka na ustach.

          Mruwa, cenię sobie Twoje poglądy na różne tematy, więc myślę, że i tym razem się zgodzimy z małą poprawką albo dwiema. Pierwsza poprawka: każde dziecko jest inne smile Druga poprawka: łatwo wyprowadzić ze swojego łóżka dziecko poniżej roku lub powyżej 3-4 lat. Wg. mnie najtrudniej wyprowadzić dziecko między pierwszy a drugim rokiem życia - u mnie były całonocne ryki i fontanny łez, aż dałam sobie spokój i ok. 2,5 lat poszło łatwiej. No ale może moje dziecko jest nietypowe, nie wiem.
          • mruwa9 Re: Spanie razm czy osobno? 25.05.11, 21:43
            no wlasnie ja eksmitowalam dzieci miedzy 1.5 a 2.5 rokiem zycia. A jak to robilas, ze byly fontanny lez? U nas wygladalo to tak: zaczynamy od urzadzenia pokoju, takiego, do ktorego dziecko bedzie az przebieralo nogami, zeby jak najszybciej sie wprowadzic ( to jeden z argumentow, dlaczego nie warto urzadzac pokoju noworodkowi- zanim do niego dorosnie, to wszystkim sie znudzi. Niespelna dwulatek doceni taki "prezent" , jak nowy, specjalnie dla niego urzadzony pokoj lub kacik). Zamiast lozka - materac na podlodze o rozmiarach 80-90 na 200cm (czyli dorosly wymiar, nie zadne lozeczko). Ladna kolorowa posciel, z uwzglednieniem gustu dziecka, jesli taki ma. Wieczorem kladziemy sie w pokoju dziecka, tzn. jeden z rodzicow zostaje z dzieckiem, wieczorne rytualy, zostaje do zasniecia. Wychodze , gdy dziecko spi. W razie pobudek nocnych dziecko albo przychodzi do sypialni rodzicow, albo ktores z rodzicow idzie do dziecka i zostaje, az dziecko zasnie. Z czasem pobudek jest coraz mniej i sa coraz pozniej (albo- wczesniej, blizej switu). Az ustaja zupelnie.
            kwestia zupelnie samodzielnego zasypiania to kolejny etap.
            Rozumiem, ze gdyby eksmisja dziecka z malzenskiej sypialni wygladala tak: tu jest twoj pokoj, twoje lozko, dobranoc (i wychodzimy), to pewnie nie obyloby sie bez walki. U nas sprawdzilo sie kilkakrotnie i zupelnie bezbolesnie.
            • aleksandra1357 Re: Spanie razm czy osobno? 25.05.11, 22:54
              mruwa9 napisała:

              > kwestia zupelnie samodzielnego zasypiania to kolejny etap.
              > Rozumiem, ze gdyby eksmisja dziecka z malzenskiej sypialni wygladala tak: tu je
              > st twoj pokoj, twoje lozko, dobranoc (i wychodzimy), to pewnie nie obyloby sie
              > bez walki. U nas sprawdzilo sie kilkakrotnie i zupelnie bezbolesnie.

              Ja tam do żadnego innego pokoju nie eksmitowałam, bo mamy jeden i wszyscy w nim śpimy wink łóżko dziecka stoi dwa metry od naszego. Mimo to nie dało się w żaden sposób dziecka przenieść do tego łóżka ani uśpić: mój syn wył do rana, a ja siedziałam przy łóżeczku na krzesełku, głaskałam go i śpiewałam. Po paru nocach się poddał i przestał płakać, ale bez przerwy przychodził do mnie. Odprowadzałam, nie zasypiał, kolejne noce na krześle. Potem znajdowałam go rano przytulonego do moich stóp (żeby go nie odprowadzała, to przytulał się do stóp), miał wtedy półtora roku i uznałam, że nie jest gotowy. Spróbowałam po 3 miesiącach - podobne przeboje, nie dało się! Dopiero jak miał te 2,5 roku, to zaczął spać w swoim łóżeczku do północy, a potem przenosił się do mnie. Teraz ma 3 lata. Od kilku tygodni udaje mu się przespać co drugą noc w swoim łóżeczku.
              Dodam tylko, że do ok. 15 miesięcy spał w swoim łóżku, dopiero potem się przeniósł do mojego (podczas choroby, po której nie dał się wyeksmitować).
              Nocne pobudki w ilości od 5 do 10 trwały do niedawna.
              Młodszy ma teraz 10 miesięcy. Spi w swoim łóżeczku, karmię go w nocy co godzinę, góra co półtora, śpi od 22 do 5 rano - ok. 6 karmień. NIe widzę dużej różnicy między wstawaniem do dziecka a odkładaniem do łóżeczka.
              • mruwa9 Re: Spanie razm czy osobno? 26.05.11, 15:56
                aha, bo bylo lozeczko, czyli dziecko mialo byc polozone zupelnie samo! Tu widze powod takiego obrotu rzeczy. Dlatego pisalam o materacu w "doroslym" rozmiarze- ja sie po prostu kladlam obok dziecka (ja lub maz) i dziecko zasypialo, przytuliwszy sie do mnie.Potem wstawalam i wychodzilam. Nie bylo potrzeby siedzenia, glaskania, ani sluchania wycia do rana.
    • silje78 Re: Spanie razm czy osobno? 25.05.11, 19:57
      odkręć bok łóżeczka i przystaw do waszego łóżka. u nas to funkcjonowało do ok 2,5 roku małej. tzn jak miała ok 20 miesięcy łóżeczko zostało zastąpione dużym łóżkiem córki. przeprowadzka do swojego pokoju bezbolesna. przez kilka dni spałam u niej. mała ze spokojem przyjęła fakt, że będzie spała sama. obyło się bez płaczu, durnych metod, walki z dzieckiem.
      uprzedzę pytania o pożycie małżeńskie bo takie często padają w kontekście spania z dzieckiem. nie ucierpiało, był drugi pokój, a przytulić się można i przy dziecku, a wręcz trzeba.
      rób tak jak jest WAM wygodniej. jeśli OBOJE z mężem się godzicie na taką sytuację to to kontynuujcie. nam to pasowało, z przyzwyczajenia, lenistwa (nie trzeba latac po nocy, choć nasza córka w sumie w nocy spała, ale się kręciła, wystarczyło dotknąć, pogłaskać i spała dalej).
      teraz ma 3 lata i 8 miesięcy. nadal zdarza się, że śpi u nas. jak jest chora, jak obudzi się w nocy i stwierdzi, że się boi. wtedy myk do nas do łóżka i śpimy dalej. bez nerwów, szarpaniny.
    • czaarodziejka [...] 25.05.11, 21:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mama_konradka Re: Spanie razm czy osobno? 25.05.11, 22:27
      Rob tak jak podpowiada ci serce ono nie pozwoli ci zrobic krzwyde malenstwu
      przede wszystkim nic na sile dziecko samo wie co dla niego najlepsze gdzies czytalam o tym ze tak male dziecko nic nie wymusza jesli o to sie martwisz jest po prostu za male i placze kiedy jest mu zle i chce nam cos zakomunikowac domaga sie twojej obecnosci bo potrzebuje twjego ciepla
      nie da sie inie mozna tak malego dziecka wytrenowac to nienaturalne a przede wszystkim okrotne i szkodliwe
      my tez spimy z Konrzdekiem jest wczesniakiem ale teraz u babci gdzie nie ma duzego lozka jest kladziony do lozeczka
      potrzebowal kilka dni zeby oswoic sie z nowym otoczeniem i nie ma problemow ze spaniem Kondzio ma 8 mcy
      moja siostra spala z corka do roku pozniej stopniowo przyuczala ja do spania w lozeczku a w koncu samej w pokoju nie bylo problemow
      pewenie i u was tak bedzie kiedy przyjdzie czas
      a na razie milej zabawy
    • titerlitury a co na to Matka Natura? 25.05.11, 22:31
      wyobrażasz sobie sukę, która biega karmić swoje szczenięta w nocy, bo śpią w innym miejscu? to była by kosmiczna głupota!
      A ty chcesz tak robić zaczytana w podręczniki tresury niemowląt i zasłuchana w rady domorosłych pedagogów.
      Słuchaj siebie i dziecka. Ma wam być wygodnie i miło. Niemowlaka niczego się nie uczy, niemowlak sam się uczy siebie, ciebie, świata. Ty możesz tylko fascynować się obserwując.= to niezwykłe zjawisko. Nie znam dziecka które spałoby z rodzicami do czasu zdania egzaminu dojrzałości. Twoja córka ma 3 m-ce z hakiem, tak jak mleka i powietrza potrzebuje twojej fizycznej bliskości, Jest maleńka, bezbronna, ma jedno pragnienie: być blisko mamy jak najwięcej, bo zna twój zapach, rytm oddechu, bicie serca, brzmienie twojego głosu. Myślisz, że warto w imię bzdurnych teorii zabrać jej to wszytko i w zamian dać smoczek, pozytywkę i poliestrowego misia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja