Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała

28.05.11, 21:53
Mam prośbę do mam, u których dzieci po narodzinach zdiagnozowano spodziectwo i konieczna była operacja. W jakim wieku operowano maluszka, czy operacja była jedno- czy wieloetapowa i jakie były efekty? Będę bardzo wdzięczna również za inne informacje i uwagi na ten temat zaczerpnięte z waszego własnego doświadczenia.
    • julka1967a Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 28.05.11, 22:13
      Trzy lata temu przede mną profesor Dudkiewicz z IMiDz operowała dziecko ze spodziectwem. Dziecko wyglądało na około roczek. Operacja trwała około 3 godziny, profesor towarzyszył przy operacji doktor Surowiec. Operacja odbywała się w prywatnej klinice na Koziej, teraz jest chyba przeniesiona do Babic.Mały rano po operacji smacznie spał a rano całkiem w dobrej kondycji sie obudził. Nic wiecej nie moge napisac, bo z samego rana już opusciłam klinikę. Wiem, ze była to koronkowa robota dlatego tak długo trwała. Moja operacja przesunęła sie o 2 godziny z tego powodu.
      • hermenegilda_zenia Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 28.05.11, 22:45
        Niepokoję się o synka, ponieważ ze zdobytych informacji wiem, że są to operacje skomplikowane i powinni je wykonywać chirurdzy, którzy mają w tym dużą wprawę i wykonujący ich co najmniej kilkadziesiąt rocznie. NIe wiem, czy wada ta aż tak często występuje w Polsce i czy jest u nas wystarczająco dużo chirurgów potrafiących to dobrze operować. Obawiam się, że ze względów logistycznych nie będę miała możliwości wykonać tej operacji w Instytucie, tylko w szpitalu w moim rodzinnym Gdańsku. Czekam z niecierpliwością na wpisy innych mam
        • julka1967a Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 29.05.11, 14:56
          Wiem, że do IMiDz ściągają rodzice z najdalszych krańców Polski. Profesor Dudkiewicz jest specjalista o wad twarzoczaszki, ale wiem, że spodziectwo tez operuje.
          Wiem też,że była jakaś grubsza afera z Gdańkiem gdzie dzieci ze źle zoperowanymi podniebieniami trafiały właśnie do Instytutu na poprawki, ale to dotyczyło rozszczepów a nie spodziectwa.
          To ważna operacja, bo będzie rzutować na dalsze całe życie Twojego dziecka, nie kieruj się tym, ze masz najbliżej do jakiegoś szpitala.
          Poszukaj najlepszych specjalistów.
    • kocio-kocio Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 29.05.11, 00:53
      Mój syn jest po operacji już jakieś 3 lata.
      Miał spodziectwo rowkowe, czyli gdzieś pomiędzy żołędziowym a prąciowym.
      Operacja była jednoetapowa. Staszek miał ok. 1,5 roku i zniósł ją lepiej niż ja :o)
      W tej chwili praktycznie nie ma śladu po wadzie i siusiak nie różni się od siusiaków innych chłopców. No poza tym, że nie ma napletka.
      Tu jest mnóstwo wiedzy: uronef.pl//forum/forum.php/forum15.htm

      Spodziaków jest całkiem sporo. Niestety coraz więcej, bo coraz częściej suplementuje się kobiety w ciąży progesteronem.
      W najnowszej ulotce Duphastonu jest napisane, że może powodować spodziectwo...
      Tak więc ja spodziaka wyhodowałam sama. Inna sprawa, że bez leków pewnie bym go nie miała w ogóle.
      • hermenegilda_zenia Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 29.05.11, 19:22
        Ja miałam ciążę bezproblemową, książkową, nie brałam Duphastonu, żadnych leków ani hormonów , więc trafiła mi się niemiła "niespodzianka" od losu. Najgorsze, że w realiach polskiej służby zdrowia na termin u sensownego chirurga dziecięcego trzeba czekać ponad 3 miesiące, co tylko niepotrzebnie zwiększa stres i niepokój.
    • julka1967a Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 29.05.11, 20:18
      Tu jest strona profesor Zofii Dudkiewicz
      www.zofiadudkiewicz.com.pl/dziala.html
      Wiem, że jest dużym autorytetem w operacjach rozszczepu, natomiast jakie ma wyniki w operacjach spodziectwa nie wiem.
      Na tej stronie jest podany adres e mail. Napisz do niej i zapytaj o wszystko.
      Wiem, że odpisuje na maile. Ja też kiedyś z nią wymieniłam kilka maili.
      Na stronie tez jest opisana jej działalność i publikacje.
      Nie mogę powiedzieć, że polecam ją bo nie znam efektów jej pracy w spodziectwie. Operuje malutkie buziaczki niemowląt i tu ma znakomite wyniki.

      • julka1967a Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 29.05.11, 20:43
        tak zerknęłam na ten adres e mail i nie jest to ten sam na który ja pisałam. Chciałam Ci wysłać na pocztę gazety ten mój, ale nie masz aktywnego konta. Ten mój tez nie wiem, czy jest aktualny, bo korzystałam z niego w 2008 roku.
        • hermenegilda_zenia Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 30.05.11, 15:13
          Weszłam na podanego linka do strony - jest bardzo cenny. W zasadzie na 99% zdecyduje się uderzyć do warszawskiego centrum BIOS w sprawie operacji małego. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i pomoc.
    • szynszyla2 Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 17.06.11, 15:39
      Hej,
      Mój Synek ma obecnie 4 lata, tuż po urodzeniu stwierdzono u niego niewielkie (1-2mm spodziectwo oraz niepełny rozwój napletka). Został skierowany na konsultację do poradni urologicznej w Prokocimiu (Specjalistyczny Szpital Dzięcięcy w Krakowie).
      Konsultację wykonano w wieku 3 miesięcy, lekarz (baaaardzo niemiły, odpowiadał na pytania zdawkowo, nic nie tłumaczył) kazał zgłosić się na kolejną konsultację przed operacją, jak Mały skończy rok (wcześniej miał mieć zrobione badanie moczu, USG). Podobno w tym wieku (1-1,5 roku) najkorzystniej jest wykonać zabieg.
      Kiedy Synek skończył rok, zrażeni podejściem lekarza z Prokocimia, udaliśmy się na prywatną konsultację do dr Marka Górniaka (www.marekgorniak.pl/). Po zbadaniu dziecka i bardzo wnikliwej diagnozie (Pan doktor jest przemiły!!!), lekarz potwierdził skierowanie na zabieg. My chcieliśmy jednak być bardziej dociekliwi, tym bardziej, że przeczytaliśmy wcześniej, że zabiegi korekty spodziectwa są obciążone bardzo dużym ryzykiem powikłań, kolejnych zabiegów i rzeczywiście powinni je wykonywać tylko bardzo doświadczeni chirurdzy.
      Zapytaliśmy lekarza, z czym będzie się wiązało nie wykonanie operacji. Pan doktor odpowiedział, że nie będzie to miało dla dziecka żadnych konsekwencji, tzn. będzie mógł normalnie oddawać mocz (no może nie na odległość 3 metrów smile, będzie mógł mieć normalnie dzieci, współżyć itp. Że tak naprawdę jest to wada wyłącznie kosmetyczna (najbardziej widoczne jest nawet nie samo spodziectwo ale nie w pełni wykształcony napletek - Synek wygląda jakby był obrzezany). Po tej wypowiedzi zdecydowaliśmy, że nie będziemy wykonywać tego zabiegu.
      Nie wiem, jak jest w przypadku Twojego Synka, jak duża jest wada itp. ale polecam Ci serdecznie konsultację u dr Górniaka, naprawdę rzeczowo odpowiada na wszystkie, nawet najgłupsze pytania. Z tego co mówił, to najlepiej wykonać zabieg u dzieci w wieku do 2 lat bo później zwiększa się ryzyko powikłań, zakażeń (dziecko interesuje się raną, może uszkodzić miejsce po operacji, a takie mało mobilne maluchy lepiej to znoszą).
      Koszt wykonania takiego zabiegu prywatnie (dziecko zostaje w szpitalu na 2 dni) to ok. 2-3 tys. zł.
      Mam nadzieję, że troszkę Ci pomogłam.
      Pozdrawiam!
    • adria_adria Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 17.06.11, 17:48
      BIOS w Warszawie, co prawda nie na spodziectwo, ale niedługo będzie tam operowany mój syn przez Dr Śmigielskiego - poczytaj, sama się przekonasz. Przede wszystkim lekarz z powołania, z doświadczeniem i zawsze ma czas dla rodziców swoich pacjentów.
      • hermenegilda_zenia Re: Spodziectwo - czy któraś z was to przerabiała 17.06.11, 22:25
        Jeszcze raz dziękuję za wszystkie wpisy. Już zdecydowałam się na BIOS, spodziectwo operują tam w ramach NFZ i rzeczywiście wszyscy bardzo chwalą dr. Śmigielskiego, do którego też się wybieramy. Za kilka tygodni jedziemy na wizytę konsultacyjną, więc dowiemy się jaki będzie zakres operacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja