Koszt utzymania dziecka

06.06.11, 11:16
Witam drogie Mamy czy jesteście mi w stanie powiedzieć ile wydajecie miesiecznie na swoje pocuechy ? Planujemy z Mężem powiększenie rodziny i zastanawiam się ile powinnam odłożyć aby móc spokojnie kupować dla dziecka. Chodzi mi o takie rzeczy,na które Mąz bedzie krecil nosem a ja chetnie kupie. Np. kolejne slodkie ubranko lub zabawkę.




    • mama_zofki Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:22
      Kolejne słodkie ubranko czy zabawka nie są potrzebne do "utrzymania dziecka". Nie są to rzeczy niezbędne. Jeśli planujesz powiększenie rodziny, to chyba z miłości...
      Wszystko zależy od Ciebie. Na dziecko można wydać niewiele, a można wydać majątek. Niewiele, czyli ubrania i zabawki mogą być używane (np. dziedziczone w rodzinie lub kupowane na All).
      To, co trzeba to pieluchy, kosmetyki, ew. szczepionki, jeśli karmisz piersią (to jest za free). Wszystko można przekalkulować i wybrać tańsze lub droższe odpowiedniki... To temat rzeka.
      • asiek195 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:25
        Wiek,że mozna kupic uzywane itp. Chcę miec poprostu swoje pieniadze zeby nie musiec przekonywac meza do zakupow. On jest bardzo praktyczny ja troche mniej i dlatego lubie kupowac bez proszenia go o pieniadze. On zarabia duzo wiecej niz ja.
        • matka_karmiaca Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:27
          Na pierdoły, czyli rzeczy niekonieczne do utrzymania dziecka, ale właśnie zabawki, książeczki, fajne kubeczki, setny słodziakowy bodziak itp. wydaję miesięcznie ok. 50-100 zł.
          • asiek195 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:36
            Dziękuję smile
        • mama_zofki Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:28
          Ciężko odpowiedzieć na takie pytanie. Ile zaoszczędzisz, tyle wydasz. Nówki generalnie są bardzo drogie. Fajny ciuszek czy zabawka (markowe) to minimum 50-60 zł.
          Polecam zajrzeć do dzieciowego sklepu, gdzie zaopatrzysz się kompleksowo. Popatrzysz, ocenisz... smile
          Ja tez myślałam, że będę kupować fajne, słodkie rzeczy. Życie weryfikuje. Nie opłaca mi się kupować ładnych ubranek, bo Mała ma je czasami tylko 5 minut wink. Zabawki ją jeszcze aż tak nie interesują, a po siostrzeńcu (3 lata) widzę, że lepsza jest drewniana warzecha, garnek czy prawdziwa konewka niż wypasiona zabawka... Itd.
          • asiek195 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:38
            Sama chodzę w używanych rzeczach więc nie bedzie problemu zeby dziecie tez chodziło. Nie mniej jednak na poczatku chyba musi miec nowe prawda ?
            • hanusina_mama Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:50
              A dlaczego musi mieć nowe? Przed pierwszym ubraniem i tak wypierzesz, więc takie super nowe i tak już nie będą. Moja się wychowuje na ciuszkach po koleżance. Zanim się zdążyły zużyć już z nich wyrastała. Tych najładniejszych w domu nie zakładam, bo i tak max pół godziny i są już ulane, osikane, a przynajmniej zaślinione. W każdym rozmiarze miałam tylko jeden nowy zestawik tzw. wyjściowy.
              • asiek195 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:54
                Nie wiem czy musi. Nie mam jeszcze dziecka dlatego pytam. Moja Mama mi powiedziała, ze muszą być nowe.
                • matka_karmiaca Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:54
                  Ciuszki nie muszą być nowe, jeśli masz po jakiejś koleżance czy kuzynce albo komis z rzeczami dziecięcymi w okolicy, to korzystaj. Ja mam ok. 80-90% ciuchów małej po siostrzenicach. Teraz dzielę ciuszki, z których wyrosła, na dwie kupki - dla kolejnej siostrzenicy i dla siostrzenicy (a może siostrzeńca?) nie-męża (moja siostra właśnie dziś rano urodziła swoją trzecią córę, szwagierka ma termin na jesień).

                  Przypomniało mi się, że pierwszą zabawkę kupiliśmy Oli na Mikołajki. Urodziła się w czerwcu. Tyle było prezentów, że dopiero w grudniu coś zapragnęliśmy sami kupić.
                  • lia.13 Re: Koszt utzymania dziecka 25.06.11, 18:51
                    oj Rany, dziewczyny, widocznie w rodziny Asiek nie ma żadnego innego dziecka, po którym jej mogłoby "odziedziczyć" ciuszki, a nie każdy tak chętnie bierze ciuszki z ciucholandu dla niemowlaka.
                    Ubranka mogą być droższe, mogą być tańsze, wszystko zależy od tego ile na siebie wydajesz - ile zarabiasz. Jeden na siebie w ciągu miesiąca wydaje 100 zł, dla innego 1500 to za mało.
                    Zapewne ten pierwszy mniej wyda na swoje dziecko niż ten drugi.
                    Ogólne utrzymanie dziecka jest dość drogie. Noworodek potrafi zużyć 10 pampersów w ciągu doby. Później wiadomo, że mniej. Idź do sklepu i sprawdź ile to kosztuje. podobnie mleko. Także meble do pokoju czy łazienki, sprzęt do sterylizacji czy podgrzewania jedzonka dla maleństwa. Można karmić piersią - wtedy wychodzi taniej, jednak nie każda matka ma to szczęście, że sama wykarmi swoje dziecko.
                    Po podliczeniu tych wszystkich kosztów wyjdzie Ci jakaś tam kwota. Poza tym, dochodzą szczepienia. Co jakiś czas, ale jednak to spory koszt.
                    Wózek oraz fotelik do samochodu, później chodzik czy inne bajery do zabawy w domu.
                    Koszt ubranek czy zabawek może być większy lub mniejszy. Praktycznie w każdym sklepie, jeśli pochodzić trochę są wyprzedaże, a wtedy ceny wcale do kosmicznych nie należą. rzeczywiście, szczególnie w pierwszym okresie nie ma co przesadzać z drogimi ubrankami, gdyż dziecię rośnie jak na drożdżach wink
            • hanusina_mama Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:53
              A dodam jeszcze, że mam cały pokój załadowany zabaweczkami, z których ja kupiłam tylko jedną sztukę. Reszta to prezenciki smile
            • kfiatuszkowa Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:58
              Ja kupiłam kilka bodów w rozm. 56 bo młoda się urodziła dość niewielkich rozmiarów i te ciuszki co podostawałam od kuzynki i kumpeli były tak od rozmiarów 62-68 do góry. I szczerze powiedziawszy jak już mnie mocno korci to kupię młodej jakieś body śliczne ale z reguły robię regularny przegląd tych podarowanych ciuszków. To jest niby bez różnicy czy się ma nowe czy po kimś, ale ja bym osobiście z lumpeksu dziecku nic nie kupiła. Po prostu nie umiem szukać w górze szmat i trochę mi przeszkadza ten zapach tam panujący. Ale jeśli masz kogoś z rodziny czy znajomych, to bierz, tylko nie idź ta taki układ jak "pożyczę ci" po swoim dziecku.
              • asiek195 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:02
                Nie rozumiem jak pozyczę ? To potem trzeba oddać ?
                • kfiatuszkowa Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:16
                  Hehe ja też bym nigdy o takim "procederze" nie słyszałam, póki mnie moja siostra nie oświeciła. Ona mi pożyczyła parę ciuchów (jej córa ma już 5 lat i z tego co wiem więcej dzieci nie planuje), z zastrzeżeniem, że potem jej to mam oddać. Trzymałam w szafie, że niby zakładam młodej a potem oddałam jak sobie zażyczyła, bo bałam się że to uplamię czy po prostu się zniszczą noszeniem i praniem...
              • janana Re: Koszt utzymania dziecka 25.06.11, 19:07
                A co jest złego w pożyczaniu?
                Ja miałam pożyczone po znajomych dzieciach, jak moje wyrosły oddawałam i nosiły to ich następne dzieci.
                Tak samo pożyczałam swoje. Prawda, że czasem wróciło coś innego, ale generalnie bardzo sobie chwaliłam nasze wymiany.
            • mama_zofki Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:22
              Nie musi smile
    • pronovia Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:39
      Wszystko zależy od osoby, wydać można dowolna ilość pieniędzy, ja jestem gadżeciarą i praktycznie co tydzień kupuję coś Małej i trudno mi powiedzieć ile na to wydaję, natomiast mój mąż jakiś czas temu przestał protestować, kiedyś musiałam go przekonywać do każdego nowego śpiocha, teraz sam kupuje wink, więc może wcale nie będziesz musiała się wykłócać.
    • anias9 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:39
      Rozumiem, ze nie pytasz o calkowity koszt utrzymania dziecka, ale o dodatkowe wydatki? Bo nie rozumiem do konca, czy musisz z wlasnej wyplaty odkladac, zeby kupic dziecku niezbedne rzeczy typu pieluchy czy bedziecie to kupowac ze "wspolnej kasy"? Czy chesz miec wlasne pieniadze na "zachcianki" typu kolejna zabawka? Na zakupy dla dziecka mozna wydac majatek ale jesli podejdziesz racjonalnie, to (oprocz niezbednych wydatkow) mysle ze jesli raz na miesiac bedziesz chciala kupic jakas fajna grzechotke czy ciuszek, to musisz miec w portfelu "odlozone" ok 50 zl na tego typu "szalenstwa" wink
      • asiek195 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 11:47
        Ze wspólnej kasy będzie kupowane jedzonko, pieluszki i wszysko co jest niezbędne. Ja ze swoich zaoszczedzonych pieniążków chce moc zaszalec i kupowac gazety, ciuszki ktore nie zbedne nie sa ale chcialbym je dla swojego dziecka.
        • jombusiowa Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:04
          Ja myślałam,że będę chciała kupować-ale okazało się że moja nienawiśc do zakupów została przelana także na rzeczy dla dzieckawink
          Poza tym on tez woli proste zabawki, pudełka, opakowania po kremach itpsmile A na to nie trzeba wielewink
          • atrapcia Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 22:49
            A ja uwielbia szperać w lumpeksach i kupować młodej nowe śliczne ubranka smile Często są jeszcze z metkami, czasem ładny pluszak się trafi, czy poszewka na poduchę big_grin Wyprać, wyprasować i wio. Córa ma ubranek tyle, że chyba przez pół roku nie musiałabym jej niczego prać, a nikt nie wierzy kiedy mówię gdzie kupiłam (a pytają, bo takie cuda znajduję tongue_out). Miesięcznie wydaję może 100-150zł na zabawki i ubranka (a jest tego sporo, bo jak już wspomniałam - jestem trochę maniaczką, na dodatek i tak się kontroluję bo ja nie zarabiam ;p), pieluchy kupuję w Biedronce 2 razy w miesiącu (bo córa już większa), czyli jakieś 70-80zł razem z chusteczkami... No i inne podstawowe wydatki (jedzenie, płyn do kąpieli, mleko - ale my mamy na receptę więc tanie jest ;P).
        • 25marzka25 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:08
          na to nie ma reguły.Ja też mam bzika na punkcie kupowania małej fajnych ciuszków.Mąż jest praktyczny i nie szaleje, ale nic nie mówi kiedy ja po raz kolejny jade kupić coś dla siebie a kupuje małej.Wiadomo nowe są fajne bo nowe,nie noszone, ale zdarza mi sie też kupować na all i to całkiem ładne nie znoszone ciuszki.Zabawki kupuje nowe(wiem że będę mieć jeszcze dzieci) no i nie wszystkie zabawki da się wyprać i zdezynfekować więc wole nowe. A mi sprawia przyjemność kiedy moja niunia jest ładnie ubrana i inni to zauważają smile
    • budzik11 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:09
      Jak chcesz kupować "kolejne słodkie ubranka" czy inne zbędne bajery - to nie ma górnej granicy. Ja wychowywałam dzieci z głową, nie kupowałam im niepotrzebnych gadżetów (nie mieli nawet tak "podstawowych" rzeczy jak łóżeczko turystyczne, mata edukacyjna czy leżaczek-bujaczek) i koszt był minimalny. Ale jak lubisz wydawać kasę, to naprawdę "sky is the limit". Możesz kupować rajstopki za 50zł (kiedy normalne kosztują 5), kapciuszki za stówę (moi nie mieli żadnych, bo uważałam za zbędne), szmacianki-przytulanki czy inne wełniaki-dziergane na drutach czy ręcznie szyte przez afrykańskie matki za absurdalnie wysokie pieniądze. Albo debilne niezbędne wynalazki typu "elektroniczny zegar pielęgnacji dziecka" czy inny "rozrózniacz płaczu dziecka".
      • kfiatuszkowa Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:23
        budzik11 napisała:

        >Ja wychowywałam dzieci z głową, nie kupowałam im niepotrzebnyc
        > h gadżetów (nie mieli nawet tak "podstawowych" rzeczy jak łóżeczko turystyczne,
        > mata edukacyjna czy leżaczek-bujaczek)

        Budzik, nie zgodzę się z Tobą tongue_out mój dzieć też jest z głową wychowywany, ale leżaczek jej kupiłam. Za 20 zł używany. Bardzo dobrze się sprawdza jak dziecko jest karmione (kiedy jeszcze nie siedzi samo) i po karmieniu, żeby się w brzuszku poukładało.
        Łóżeczko turystyczne też kupiliśmy (nowe) ale tylko dlatego że kuchnię mam na dole, a głównie w kuchni przebywamy, szczególnie w te upały i nie wyobrażem sobie innego rozwiązania. Więc to było naprawdę niezbędne ;P
        Matę edukacujną dostałam, ale to inna para kaloszy, bo młoda w tym nie chciała leżeć, ale znam dzieci które to ubóstwiają.
        • budzik11 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:42
          kfiatuszkowa napisała:

          > Budzik, nie zgodzę się z Tobą tongue_out

          Po 1. wcale nie musisz
          po 2. ale nie zgodzisz się, że co? Że mnie się te gadżety nie przydały? No NIE przydały się, wychowałam dwoje dzieci bez nich. Ty ich potrzebowałaś, twoja sprawa.
          • ann.k Re: Koszt utzymania dziecka 07.06.11, 12:24
            No ja akurat się nie zgodzę, ze łóżeczko turystyczne to gadżet. Mój syn ma tylko takie, bo mi było szkoda kasy na drewaniane i turystyczne (a często z małym nocujemy poza domem).
    • mikams75 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 12:44
      gornej granicy nie ma, kazdy wydaje na ile moze sobie pozwolic.
      Ty tez teraz nie potrafisz przewidziec ile zabawek "edukacyjnich" tobie sie spodoba, w jak drogich spioszkach zapragniesz wlasne dziecko ogladac.
      Absurdalne natomiast wydaje mi sie podejscie - odkladanie wlasnych pieniedzy na jakies ekstra spiochy. Zakladacie rodzine, wspolnie, musicie sie umiec dogadywac na co wydajecie kase.
      Dziecko i wydatki na niego ponoszone sa wspolne, zachcianki tez.
      Twoje oszczednosci kiedys sie skoncza i co wtedy? Poczujesz sie jak biedna mysz, bo nie bedziesz mogla kupic dziecku nowych kredek czy drozszych kaloszy w kaczuszki?
      O kazda pie... (a bedzie ich sporo) bedziesz musiala z mezem dyskutowac zanim kupisz?
      Musicie ustalic granice wydawania - ty nie badz zbyt rozrzutna a on niech nie bedzie skapiradlem.
    • panna.w.drodze Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 13:16
      nikt Ci nie poda konkretnej sumy bo zalezy ona od Twoich upodobań, gdzie będziesz kupować i po co wink czy faktycznie dziecku to będzie potrzebne czy raczej Tobie wink
      no i przez jaki czas chcesz kupować za własne odłożone? bo jak do 18 - 24 r.ż to już dzisiaj dawaj na lokatę wink
      nie gniewaj się że się podśmiechuję bo myślę że zmieni Ci się podejście jak zobaczysz co Twoje dziecię jest w stanie zrobić z tymi słodkimi zabawkami czy ubrankami na które Ty te stówy tak sumiennie odkładałaś ...
      • bluemka78 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 13:52
        > myślę że zmieni Ci się podejście jak zob
        > aczysz co Twoje dziecię jest w stanie zrobić z tymi słodkimi zabawkami czy ubra
        > nkami na które Ty te stówy tak sumiennie odkładałaś ...

        Oj dokladnie smile Ja bedac w ciazy nakupilam jak kto glupi pieknych ubranek, zeby miec super wyprawke dla coreczek, a pozniej polowy z tego nawet raz nie zalozylam. Albo nie bylo okazji, albo piekne sukieneczki okazaly sie zupelnie zbednie, niewygodne dla dziecka wiec powisialy w szafie i pozniej trafily do wora z za malymi rzeczami na sprzedaz. Teraz juz bardziej rozsadnie kupuje ubranka, takie ktore sa przede wszystkim wygodne, lekko za duze (nauczka po rzecach kupionych pasowanych, ktore byly noszone np. raz), no i w odpowiedniej ilosci, czyli max 2szt wyjsciowych spodni, bluzek itp. na glowe. A nie 5 sukienek w rozmiarze 56, 6 par spodni, sweterkow itp. Pozniej dzieci chodzily i tak glownie w body i pajacach.
        Co do zabawek, kupuje sie kilka porzadnych, a reszte albo sie dostanie, albo dzieci i tak wola cos "naszego". Z takich malych zabawek to faktycznie sa one przewaznie na 10 minut przez pierwszych kilka dni, a pozniej dzieci szukaja nowych ciekawostek i np. wola klamerki do prania zamkniete w pudelku po chustkach nivea, zamiast wypasionej kostki edukacyjnej ze smyka, no niestety taka prawda. Jedyne co dlugo posluzylo to kareuzele, lezaczki-bujaczki, mata edukacyjna, muzyczny ogrodek.
        Co do wydatkow, kazdy wyda tyle na ile go stac. Ale jak ktos nie ma wilkiego budzetu to tez sobie poradzi, tymbardziej ze takiemu maluchowi nie zalezy na nowych i drogich rzeczach. Bardziej na pomyslowosci rodzica.
    • ponponka1 Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 13:38
      Wszytsko zalezy od waszych dochodow.

      mozna kupic slodki bodziak na wyprzedazy za np. 5 PLN a mozna tez kupic slodki bodziak D&G za 200 PLN.

      Ja mieszkam w Norwegii, wiec powiem procentowo - ok. 5-10 % mojej pensji smile
    • latosie Re: Koszt utzymania dziecka 06.06.11, 14:36
      to zależy - jakie pieluchy bd używała (za 20 czy za 50 zł za paczkę), czy będziesz karmiła piersią czy butelką, gotowała sama czy słoiczkowo karmiła, kupowała ciuchy oryginalne czy używane, zabawki nowe , firmowe czy tańsze... ja wydaję na niezbędne rzeczy - 120 zł mleko na miesiąc, 100 zł pieluchy , co drugi miesiąc jakieś 25 zł na chusteczki , 50 zł na 3 miesiące kosmetyki (krem do pupy, balsam) , jeśli dochodzi do tego apteka to jakieś 30 zł na 3 miesiące (żel na ząbki, kropelki na kolkę) ... i dodatkowo jak mam ochotę to czasem kupię zabawkę czy ubranko (dla własnej przyjemności)
    • maderta Re: Koszt utzymania dziecka 07.06.11, 08:42
      Wszystko zależy od tego, jak często i jakie rzeczy będziesz kupowała swojemu dziecku. Ja np. nie kupuję zbyt często zabawek, ale jak już coś kupię, to jest to jedna konkretna, zwykle droższa rzecz. Zaśmiecanie domu milionem grzechotek, pluszaków czy innych zabawek nie ma sensu. dziecku wystarczy kilka(naście) zabawek, które można schować i wyjmować co kilka dni inną, gdy jakaś się już znudzi.
      To samo z ubrankami, kupowanie wielu nie ma sensu, bo dzieciaki bardzo szybko rosną i może się zdarzyć, że nowy ciuszek zostanie założony raz lub wcale. lepiej kasę przeznaczyć na coś innego dla dziecka, np. basen, klub malucha czy jeszcze coś innego.
      To tylko mój punkt widzenia, oparty na posiadaniu 2 dzieci.

    • naana26 Re: Koszt utzymania dziecka 07.06.11, 09:34
      Koszt utrzymania przy karmieniu mm to około 400-500zł (teraz) czyli 9ms. Pampersy, owoce, jedzenie, jakiś słoik czy kaszka, plus tu jakiś żel do kąpieli się skończy, tu pora na nowy kapelusik czy mleko które ciągle trzeba kupować czy jakiś specyfik z apteki - i jak nic miesięcznie wychodzi tyle kasy, nie wliczając szczepień czy wydarzeń jednorazowych (choroba, etc)

      Ogólnie rzecz biorąc, postawa męża też może się zmienić. Mój nie lubi sklepów, nie lubi kupowania ubrań, również uważał (kiedyś) że poza tym co niezbędne nie warto wydawać kasy. Przedwczoraj wrócił ze sklepu w którym był - ja wiem, z 2 godziny? - i przywiózł poza nowymi smoczkami do butelek i kremami z filtrem (kupił 3 rodzaje faktorów smile ) 3 czapeczki, 4 pary spodenek, 2 pary sandałków i basenik oraz zestaw do piaskownicy. Nie pytajcie po co - w domu jest tego pełno. Co usłyszałam? Że a) było słodkie b) jego syn ma wyglądać porządnie c) to się przyda (szczególnie łącznie 30 czapek ?!). Niniejszym wystroił naszego syna w te ciuszki i poszedł z nim na spacer. Także mnie już nic nie zdziwi. Mąż koleżanki - skąpy jak nie wiem co raz pojechał do sklepu i wydał 800zł na ciuchy dla swojej "królewny" a ona mało szału nie dostała, a na focha jeszcze jej nawrzucał że ma nie oszczczędzać na dziekcu i nie zabroni mu stroić swojej córeczki w ładne rzeczy.

      takze facetom też się czasem zmienia....
    • mala_mee Re: Koszt utzymania dziecka 07.06.11, 10:08
      Niestety jak czytam Twoje wypowiedzi to mam ochotę zapytać - "lle Ty dziecko masz lat?" ...
      Ja też lubię nowe ubrania, gadżety, ale rozsądek zwycięża. Kupuję to co trzeba bo szkoda mi wyrzucać ubranie użyte raz.

      Ceny ubrań:
      body - pojedynczo (HM czy Kappal) to jakieś 20 - 30 PLN.
      w kilkupakach (Mothecare) - 80-90 PLN za 7 sztuk, taniej jest w tesko ale nie pamiętam dokładnie
      Koszulki z krótkim rękawem jakieś 20 - 30 PLN
      koszulki z długim - 30-40 (wzwyż)
      Spodnie długie to przynajmniej 50 PLN. Podobnie swetry.
      Co do kurtek to nie pamiętam bo kupiłam bardzo mocno przecenione.
      To są ceny sieciówkowe - regularne.
      Jak jest przecena to wychodzi taniej.
      Buty - to już w ogóle inna bajka.
      Zabawki - takie do wózka żeby wisiały można już od 20 PLN kupić. Dochodzą do 70.

      Reszty nie pisze bo rozumiem, ze jest wliczona w rodzinny budżet.

      • loki-an Re: Koszt utzymania dziecka 07.06.11, 11:56
        a teraz podziel to wszystko przez 2 jezeli bedziesz kupowala nie w sieciowkach a w zwyklych sklepach ( polska produkcja) .
        • mala_mee Re: Koszt utzymania dziecka 07.06.11, 14:23
          Jakie to sklepy? Bo pomimo najszczerszych chęci nie znalazłam.
      • loki-an Re: Koszt utzymania dziecka 26.06.11, 15:18
        nie wiem gdzie mieszkasz ale podejrzewam ze w kazdym miescie sa takie sklepy, hurtownie dzieciece, w ktorych mozna duzo taniej kupic cos dla dziecka. np. body u mnie sa ok 10-12 zl, połspiochy podobnie, rajstopki . spodenki dresowe i bluzy tez polowe taniej niz ty napisalas. sa to rzeczy ladne i dobre gatunkowo. firmy polskie, nie wiem czy nazwy cos ci beda mowily. wiadomo ze w szafie mam tez ciuchy drozsze od moich sad ale to taki kaprys. ale ciuszki to tylko poczatek wydatkow. z czasem jest ich coraz wiecej, ale na tym etapie moj maly naprawde duzo mnie nie kosztuje.
    • black-mama Re: Koszt utzymania dziecka 07.06.11, 10:48
      Odkąd pojawiło się drugie dziecko na świecie wydajemy średnio więcej 500, 600zł miesięcznie. Na Starszaka już trochę mniej bo odpadły pieluchy, za to od września straszy idzie do przedszkola , nie dostał się państwowego a prywatne będzie nas kosztowało 870 zł, czyli suma sumarum będzie coś ok 2000miesięcznie na dzieciaki..
    • karusia29 Re: Koszt utzymania dziecka 07.06.11, 13:29
      Mnie utrzymanie dwójki dzieci kosztuje około 3000 zl, koszty stałe to: 1800 niania dla 9-mies. synka i 400 zl przedszkole dla córci, 500-600 pampersy, soczki, deserki, kaszki, mleko ( obiadki gotuje sama), ciuszki ( choc sporo mam po siostry synku), zabawki etc dla syncia i ok. 200 zl na ubranka/zabawki dla córci.

      Tak do 3 roku życia - zanim mlody nie pójdzie do przedszkola będziemy musieli sporo płacic za nianie ( mieszkam w Warszawie), potem koszty się zmniejszą - bo niania odejdzie no i po 1-2 latach odejdą pampersy, deserki, mleko
      • yanca1 Re: Koszt utzymania dziecka 25.06.11, 21:47
        500-600 zł na pieluchy? Litości! Już wiem dlaczego wybralam wielorazówki. Do tej pory mówiłam, że chodzi mi o ekologię, ale jak widze takie kwoty...
        Komentarzy, że przecież muszę prać a to też kosztuje nie uznaję. Ciuszki piorę więc pieluchy też. A do produkcji "jednorazówek" zużywa się więcej wody i energii niż ja piorąc choćby przez najbliższe 2 lata.
        Co do ciuszków - znajomi zasypali nas ubrankami po swoich dzieciach i mogłabym chyba spokojnie do pierwszych urodzin nie kupić ani jedne szmatki. Ale są takie słodkie np endo, że czasami nie mogę się powstrzymać i kupuję tongue_out
    • lilka69 Re: Koszt utzymania dziecka 07.06.11, 20:17
      pomysl o przyszlosci. dziecko to nie tylko slodkie bodziaki ale i niania oraz jesli wybierzesz edukacje prywatna (przedszkole, szkola), nie panstwowa koszt moze cie zaskoczyc. plus jedzenie, zabawki, ubrania. dojdzie smialo do minimum 2-2,5 tys.
      • ona3010 Re: Koszt utzymania dziecka 25.06.11, 19:28
        jak czytam ze koszt małego dziecka to 100-200zł to jak ide pierwsza na nauke życia...
        Moja ma 2 latka i wydaję grubo ponad tysiac dokładnie nie liczę bo nie chce sie denerwować wink
        Buty sandałki profilowane kosztuję 170zł .... wiec zależy jak leży i kogo na co stać.
        zaznaczam ze mnie nie stać na buciki ecco.


        Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie.
    • ewekub ok. 600 zł - 5 lat temu 07.06.11, 22:15
      My 5 lat temu na pierwsze dziecko wydawaliśmy ok. 600 zł miesięcznie.
    • calineczkazbajkii Re: Koszt utzymania dziecka 25.06.11, 20:09
      Trudno powiedzieć ile wydaję.
      Po prostu jak jest potrzeba to kupuję
      • ark-am Re: Koszt utzymania dziecka 26.06.11, 00:16
        jesli chciałabyś czasem dziecku coś dokupic "poza domowym budżetem", to jakies 200 zł miesiecznie wystarczy na 2 ciuchy ze smyka + niewielka zabawke. jesli bedziesz kupowac na bazarku to 2 ciuchy + 4 zabawki.
        tak ogolnie to na forum jest jakas chora mania na oszczedzanie na dzieciach, byle byłby cyc, woda do picia i pare pieluch z biedronki, to dla niektorych wystarczające. aaa i obowiązkowo zimno w chałupie, max 18 stopni dla noworodka.
        te ciuchy noszone po bratankach i pociotkach, kupowane na allegro, dla mnie to wszystko lipa. ktos Ci da wór ciuchow a wybierzesz z tego 5 sztuk, bo reszta moze miec nie ten kolor, nie tu zapiecie, sprane sztywne szwy, wezmiesz to, bedziesz musiala udac, ze sie cieszysz a i tak pojdziesz i kupisz sobie nowesmile tanią dobra opcja są szmateksy - kupujesz to co Ci pasuje, rzeczy ladne i porzadne, ktore sie nie rozciągną i nie zeszmacą jak badziewia od polskich producentów. jak nie miałam dziecka to wydawało mi się, że to będą jakies ogromne koszty, a teraz jakoś tak ... nie zauwazam tych wydatków, mniej wydaje na siebie. Fakt, swojej własnej, lewej kaski zawsze trzeba troche miec, odłóz sobiesmile
        • 83kimi Re: Koszt utzymania dziecka 26.06.11, 09:53
          Jeśli ma się to szczęście, że w rodzinie jest inne dziecko, po którym można dostać ciuszki czy wózek i do tego karmi się piersią, to rzeczywiście można wydać niewiele. Ale trzeba pamiętać, że dzieci rosną. I dziecko w wieku 12 lat może chcieć chodzić na basen, na kurs językowy, wyjechać na wakacje, może mieć problemy w nauce, a wtedy mogą się przydać korepetycje, dobrze, aby takie dziecko miało w domu komputer, podręczniki też dużo kosztują...
    • thea19 Re: Koszt utzymania dziecka 26.06.11, 10:23
      oprocz typowych wydatkow warto miec zgromadzony zapas gotowki na nieprzewidziane wydatki. U nas to 11tys na aparaty sluchowe bo dziecko urodzilo sie z niedosluchem. I nikt nie pytal czy mam tylko czy chce by dziecko slyszalo i mowilo.
    • coppermind Re: Koszt utzymania dziecka 27.06.11, 10:29
      koszt mądrego utrzymania dziecka jest znikomy, natomiast matka z prymitywnymi
      instynktami jej jajników kosztuje majątek!

      Ile kosztuje 50g zupy warzywnej na wołowinie ? 50 groszy ?
      A ile kosztuje krem na rozstępy po ciąży ? 400zł ?

      i tu jest odpowiedź na Twoje pytanie.
      dziecko nic nie kosztuje w porównaniu z Tobą i Twoimi zupełnie irracjonalnymi
      atawistycznymi potrzebami.
Pełna wersja