Urazy niemowląt

09.06.11, 20:56
Człowiek tu chucha i dmucha na swego malucha, przypina pasami gdzie tylko się da, tworzy starannie bezpieczne środowisko wokół i ani się nie spodziewa, że zagrozić mogą dziecku "ramiona" własnej matki...
Co ja dziś przeżyłam! Otóż potknęłam się we własnym domu trzymając córkę na rękach. Wywróciłyśmy się i Zosia uderzyła głową w stojącą na podłodze gondolę.
Szok! Trzęsłam się jak galareta. Przez chwilę była otumaniona, ale dość długo wystraszona jak fix. Zosia się mocno rozpłakała, co odczytałam za dobry objaw. Dała się dość szybko uspokoić, potem miała wręcz dobry humor. Na główce jest tylko ślad lekkiego zaczerwienienia. Chyba zamortyzowałam to uderzenie, ale wyglądało makabrycznie. Oczywiście natychmiast skonsultowałam się z lekarzem...
Rany, ile jeszcze człowieka czeka tak ciężkich przeżyć(?). Nikomu nie życzę podobnych.
Wszystkie inne problemu wydały się w sekundzie pierdołami.
...
    • mama_zofki Re: Urazy niemowląt 09.06.11, 20:58
      Otumaniona byłam ja, nie córka. Sory za literówkę.
      • tygrysiatko1 Re: Urazy niemowląt 09.06.11, 21:27
        jeszcze wiele urazów przed Wami.. najważniejsze, żeby postarać się przewidzieć większość, te najniebezpieczniejsze, a guzy, otarcia kolan etc to normalka...
      • tobisia13 Re: Urazy niemowląt 09.06.11, 21:36
        Mi synek spadl z lozka,a bylismy przy nim z mezem.Mial 10 miesiecy i umial sie juz szybko przemieszczac,tego huku nie zapomne do konca zycia.Oczywiscie pojechalismy do szpitala mimo,ze na synku sladu siniaka nie bylo i po krotkim placzu(bo sie wystraszyl tylko), zachowywal sie normalnie.Lekarz nic nie wykryl ale cala noc nie spalismy i obserwowalismy synka czy zrenice sie zmieniaja itd.W poczekalni byl ten sam przypadek,a i lekarz gwarantowal,ze to nie pierwszy i nie ostatni raz.Wiem,ze to latwo powiedziec ale tez trzeslam sie jak galareta przez godzine i te wyrzuty sumienia.Wiadomo,ze chcemy je chronic przed wszystkim ale,to jest po prostu niemozliwe i dzis juz nie panikuje jak maly sie przewruci.Jesli dziecko poczuje nasz strach,to pogarszamy sytuacje.
        • mama_zofki Re: Urazy niemowląt 09.06.11, 21:50
          No ja wiem, że czeka nas wiele guzów i otarć kolan jak Mała zacznie biegać, ale nie spodziewałam się takiej historii...
          Chyba uspokoję się dopiero jutro, a na dobre - za kilka dni, gdy zapomnę o wydarzeniu. Na szczęście Zosia już po 10 minutach sprawiała wrażenie, że nie pamięta ;o). Chyba bardziej się wystraszyła niż uderzyła.
        • aleksandra1357 Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 13:56
          tobisia13 napisała:

          > Mi synek spadl z lozka,a bylismy przy nim z mezem.Mial 10 miesiecy
          Oczywiscie pojechalismy do szpitala mimo,ze na synku sladu siniaka nie bylo
          ale cala noc nie spalismy i obserwowalismy synka czy zrenice sie zmieniaja itd.


          Kurde, albo ja jestem wyrodna, albo Ty dziwna. Może i nie ma się czym chwalić, ale mój syn od 6 miesiąca życia, kiedy zaczął się przemieszczać, zleciał z łóżka na głowę ze 6 razy. Nigdy przez myśl mi nie przeszło iść do lekarza czy nie spać w nocy. Popatrzyłam, że nic mu się nie stało i już.
          • tygrysiatko1 Re: Urazy niemowląt 12.06.11, 18:36
            Każdy uraz głowy powinien być kontrolowany RTG... bo może się okazać, że doszło do złamania kości czaszki i dziciak w domu umrze... ale gratuluję beztroski i dobrego samopoczucia...
            • tygrysiatko1 Re: Urazy niemowląt 12.06.11, 18:37
              oczywiście każdy uraz głowy małego dziecka... zwłaszcza upadek z wysokości.. dla małych dzieci upadek z łóżka jest wystarczającą wysokością do pęknięcia czaszki...
              a rozliczne urazy głowy u małych dzieci mogą skutkować spowolnionym rozwojem albo upośledzeniem zdolności umysłowych...
              • annie_laurie_starr Re: Urazy niemowląt - tygrysiatko1 19.06.11, 22:19
                Kurcze myslalam, ze ja mam paranoje, ale jak czytam Twoje posty to wychodzi mi, ze jestem wyluzowana.
                • tygrysiatko1 Re: Urazy niemowląt - tygrysiatko1 20.06.11, 20:28
                  Mam wykształcenie medyczne... trochę za dużo wiem o powikłaniach...
                  • pa-ti11 Re: Urazy niemowląt - tygrysiatko1 21.06.11, 14:50
                    nie strasz aż tak bardzo...
                    konsultowałam to z lekarzem z rodziny i powiedziała, że niemowlęta są wyjątkowo odporne na upadki (bodajże 97% bez żadnych powikłań). nie powtórzę bo nie jestem lekarzem, ale bardzo szeroko mi tłumaczyła że mózg niemowlaka jest jakoś chroniony (budowa czaszki)
          • motylek_82 Re: Urazy niemowląt 21.06.11, 13:48
            aleksandra1357 to moim zdaniem wlasnie Ty jestes lekkomyslna jezeli piszesz ze tygodniowe dziecko wypadlo Ci z fotelika a Ty to olałaś albo dziecko spadlo Ci 6 razy z łózka to sygnal zeby chyba go bardziej pilnować i nie zostawiac samego na łózku no ale niekotrzy nie nauczą sie na wlasnych błędach dopóki dziecku sie cos stanie to wtedy moze oprzytomnieją. Rozumiem wypadki ale w tym przypadku 6 raz zlecialo a Ty temu nie zapobiegalas???? paranoja jakas. To moze urządz dziecku taka zabawe skakanie z łózka na główke.
    • tanera Re: Urazy niemowląt 09.06.11, 22:09
      Kilka dni temu przechodząc z maleństwem w wózku przez mostek nad potokiem, nagle odpadła deska z mostku i noga wpadła mi po samą pachwinę, odruch wiadomo jaki, pociągnełam za sobą rączkę wózka w wyniku czego mała wypadła z wózka na twarz, brzuch. Przymroczyło mnie. Na szczęście nic się jej nie stało (upadła na ziemię, a nie na asfalt czy beton). Ja jestem poobijana, ale to nic bo najważniejsze, że nic jej się nie stało.
      Nie mogłam przecież przewidzieć że akurat w meijscu gdzie postawię stopę wpadnę na całą długość nogi.
      • czapucha Re: Urazy niemowląt 09.06.11, 23:50
        poważnie piszesz? surprised
      • bluemka78 Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 10:51
        Niezle jajca, jesli mialabys jakies urazy potwierdzone przez lekarza to mozesz sie ubiegac o odszkodowanie do organu odpowiedzialnego za stan tego mostku.
        Swoja droga lepiej dziecko przypinac pasami w wozku, no chyba ze to w glebokim wozku bylo.
      • aleksandra1357 Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 13:57
        Tanera, Twoja historia mnie urzekła smile Już myślałam, że Ci dziecko do potoku wpadło, ale wyłowiłaś big_grin

        A mi tygodniowy noworodek wypadł z fotelika samochodowego na brzuch na podłogę, bo zapomniałam go zapiąć i szarpnęłam fotelikiem. Ten brak wprawy...
        • panna.w.drodze Re: Urazy niemowląt 12.06.11, 18:30
          jej... ja też tak pomyślałam smile
    • maderta Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 07:56
      Niedawno mąż mój spadł ze schodów z naszą córą młodszą na rękach, bo starsza zostawiła tam zabawki. Na szczęście zlatując zatrzymał się na ścianie i osłonił Małą, ale tak się wystraszyła, że długo nie mogliśmy jej uspokoić, bo huk był przy tym bardzo duży. Ja spadłam ze starszą z kamiennych schodów, jak miała już ponad rok, spadłam prosto na kolana trzymając ją przed sobą, w rezultacie upadku ona lekko uderzyła tyłem głowy o beton, ale naprawdę lekko, bo odruchowo jakoś ją chroniłam, nawet sama nie wiem jak. A z łóżka spadła, jak miała 4 m-ce, siedziałam tuż przy niej i szykowałam się, by dać jej cyca, a ta na bok i fik na ziemię. Wszystkiego nie przewidzimy, choćbyśmy chcieli.
    • naana26 Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 08:51
      ja szłam z dzieckiem w wózku po chodniku, a chodnik jak wiadomo przy ulicy. To była dość stroma ulica, schodziliśmy z górki, ulica skręcała w lewo. W dość stromym miejscu pod bluzkę od strony dekoltu wleciał mi bąk a że bluzkę miałam włożoną do spodni zaczął mi latać przy brzuchu. Odruchowo puściłam wózek i chciałam tą bluzkę z tych spodni wyjąc i w ogóle się go pozbyć i wózek mi ruszył prosto na ulicę, na szczęście jakoś szybko go chwyciłam i nie zjechał z krawężnika ale z tym bąkiem w koszulce dopiero zacisnęłam hamulec i zaczęłam go wyganiać. Kiedyś do rękawa kurtki kleciał mi wróbel i zaczął sie szamotać, to była podobna akcja smile

      w takich chwilach cieżko jest nie zareagowac odruchem i wtedy maluch na serio bywa w zagrożeniu mimo że sie tego nie chce...
    • camel_3d Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 10:26
      o dowodzi tego, ze mozna wszytsko zabezpieczyc a dzeicko i tak sobie moze kuku zrobic bo jest neiprzewidywalne.
      Wazne, ze nic si enie stalo..a niestety przyszlosc moze byc rozna..szczegolnie kiedy dzeicko zacznie juz chodzic...
    • dziub_dziubasek Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 10:37
      Mój syn (wówczas 4 letni) jakoś tak niefortunnie wskoczył na łóżko że rozciął sobie łuk brwiowy. Zalał się krwią, ja w panice, on też, bo mu krew leci. Byliśmy u lekarza, na szczęscie ranka niezbyt duża i szycia nie wymagała.
      Ja jako dziecko spadłam z jakichś 3-4 m z drzewa na płasko na brzuch. wszystko mnie chyba z tydzień bolało.
    • bluemka78 Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 10:57
      Jesli plakala, nie miala wymiotow czy nie byla jakas osowiala to znaczy, ze to tylko lekki urazik jakich niestety jeszcze pelno przed Wami. U mnie teraz dziewczyny sie zrobily bardziej mobilne i niestety nie da sie wszystkiego zabezpieczyc, dziecko musi sie nauczyc samo, ze trzeba chronic glowe, uwazac na siebie itp. Jak bedziemy caly czas podtrzymywac przy probach wstawania itp. to nigdy nie nauczy sie tego. U nas prawie codziennie jakis placek zaliczy jedna albo druga, chwile poplacze, mama przytuli i jest ok. Czasami zostaje czerwony slad na chwile, czasami guz neistety, bo nie zawsze zdazysz zlapac dziecko, szczegolnie majac dwojke w roznych katach wink
    • mama_zofki Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 12:47
      Małej, na szczęście nie został ślad po wczorajszym upadku.
      Ja jakoś wciąż o tym myślę... Chyba musi minąć parę dni. Mam nadzieje, że w przyszłości nie będzie żadnych konsekwencji tego wypadeczku.
      Ale wiem, że to nieuniknione. Ja rodzicom wypadłam z łóżeczka i spadłam z fotela turystycznego wink
      Chyba każde ma w zanadrzu taką historię. Większość z nich na szczęście ma pozytywne zakończenie.
      Upadków na pupę podczas nauki chodzenia się nie boję... smile. Oby z dala od wszelkich rogów, kantów itp.
      • tobisia13 Re: Urazy niemowląt 10.06.11, 23:33
        aleksandra1357-piszesz,ze moze jestem jakas dziwna bo po upadku dziecka z lozka pojechalam z nim do szpitala.Wiec sprobuje Ci wylumaczyc moje zachowanie.Po pierwsze muj synek urodzil sie z pewna wada,a dokladnie z atrezja przelyku i musial byc w drugiej dobie operowany,do tego mial zapalenie tchawicy wiec problemy z oddychaniem,jedzeniem,zreszta do dzis i bylam bardzo wrazliwa na wszystko.Pierwsze 4 miesiace,to bylo pieklo.A gdy spadl nam z lozka,to wolalam sie upewnic czy wszystko jest ok.Wiadomo,ze gdy stawial pierwsze kroki i sie przewracal,to bylam przerazona ale po 3 siniaku na czole juz sie uodpornilam.Wiec prosze nie osadzaj kogos jesli nie wiesz na jakiej podstawie sie tak zachowuje.
        • angela10086 Re: Urazy niemowląt 12.06.11, 19:04
          ona ma cos z głowa nie ty.....
          • tygrysiatko1 Re: Urazy niemowląt 12.06.11, 19:08
            zapewne częste urazy głowy z dzieciństwa wink
    • calineczkazbajkii Re: Urazy niemowląt 19.06.11, 21:53
      dlatego ja bardzo uważam jak trzymam dziecko na rękach , bo zdaję sobie sprawę ,ze taki upadek jest możliwy , zwłaszcza jak dziecko sie wyrywa
    • oregano1 Re: Urazy niemowląt 19.06.11, 23:06
      Ja babcia dzisiaj mało co nie dostałam zawału ,nasz Marcelek w dniu 1! urodzin ,spadł mi,przy przewijaniu z dość wysokiego łóżka rodziców(zdarzyło się to drugi raz,nie mają dywanika,są "gołe panele)przy 1 razie zrobiłam rodzicom wielką awanturę,że niby nie dopilnowali,a dzisiaj popłakałam się bo to ja nie zdążyłam z interwencją,jest jak to w tym wieku b. ruchliwy i sek.znalazł się poza moją kontrolą ,myślałam,że serce mi pęknie,wszystko dobrze się skończyło,ale obiecałam sobie,że u dzieci będe go przewijała na podłodze(przewijak już od dawna nie jest bezpieczny)
    • illegal.alien Re: Urazy niemowląt 20.06.11, 00:24
      Nioslam moja corke po betonowych schodach w dol. Oczywiscie potknelam sie i wywrocilam - na szczescie na ostatnim schodku.
      Ja obie nogi mialam posiniaczone, pociete i niewiadomo co - ledwo chodzilam dobrych pare dni. Moja corka miala lekko zadrapane ucho i to wszystko - jednak instynkt zadzialal i zamiast ratowac siebie i sie podeprzec, otulilam rekami glowe mojej corki - dzieki temu ja mam pokiereszowane nogi, ale mojej corce w zasadzie nic sie nie stalo. Upadek ten jednak bede dlugo pamietac.
    • zuza-nka88 Re: Urazy niemowląt 20.06.11, 22:23
      ja ostatnio schodzac ze schodow nie wiem jakim cudem ale spadłam z ostatniego schodka chyba tylko oczywiscie z corcia na rekach byl huk od razu maz przybiegl z tym ze u nas obylo sie bez placzu zuza szczesliwie wyladowala i tylko z zaciekawieniem patrzyla na mame ktora nie moze sie podniescsmile
      no a teraz coraz czesciej zdarzaja sie nam wypadki ostatnio zachaczyla czolem o murek przy plocie coz kwiatki zrywałasmile siedziałam obok na trawce ale pewnych rzeczy nie da sie uniknacsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja