Obracanie - jak ono wygląda ??

01.07.11, 21:10

Witam. Moj syn skończył dzisiaj 4 miesiące wczoraj zauważyłam wielokrotnie próby obracania się na jeden bok,a na drugi było tylko pare prób. Na lewym potrafiwytrzymać kilka minut. Więc z tąd moje zapytanie czy na początku może tak być,że łatwiej mu na jeden bok czy jakoś równocześnie to powinno być?? A i nie wiem czy tez będzie miało to znaczenie,ale Synek obraca się tylko jak ma pieluche w rączkach(jego ulubiona zabawkasmile) robi takie wrazenie "jakby chciał ją zjeść a ona mu ucieka na bok a jego ciało kieruję się w pogoni za nia" - nie wiem czy w miare czytelnie opisałam to jego obracanie się. Bardzo proszę jakby ktos mógł mi powiedzieć jak to wyglądało u jego dziecka,jeśli pamiętacie takie szczególy smile
    • tobisia13 Re: Obracanie - jak ono wygląda ?? 01.07.11, 22:55
      Z tego etapu rozwoju pamietam,ze moj synek rowniez mial swoja ulubiona strone do obracania.O ile sie nie myle,to obracal sie najpierw z pleckow na lewa strone.Widocznie tak bylo mu wygodnie bo mogl sie prawa raczka lapac i przytrzymywac czegos.Gdy juz byl sprawniejszy,to obracal sie w obie strony i nie sadze abys miala powod do zmartwien.
    • aleksandra1357 Re: Obracanie - jak ono wygląda ?? 02.07.11, 00:31
      Jak najbardziej na jedną stronę dziecko woli bardziej, to normalne.
      • rudenka555 Re: Obracanie - jak ono wygląda ?? 02.07.11, 12:31
        No to dobrze,bo już myslalam ze to moze jakis neurologiczny problem. Bo pediatra cos widzi nie parwidlowego u mojego dziecka a neurolog tweirdzi,ze nic nie pokojacego nei widzi... wiec ja jestem juz glupiauncertain a wizyte kolejna u neurologa mamy dopiero 20wiec do tego czasu szykam jakiegos lekkiego uspokojenia. Dziekuje
        • latosie Re: Obracanie - jak ono wygląda ?? 02.07.11, 14:07
          co do obracania - moje też obraca się wyraźnie w jedną stronę... czasem jak ma lepszy dzień to się na drugą obróci ... a ostatnio w ogóle nie ma ochoty smile .... a co do pediatry - ja z moim pierwszym dzieckiem byłam u wielu wielu lekarzy... każdy coś wymyślał - wodogłowie , że dziecko za spokojne, szmery w serduszku, niedorozwój jednej strony ciała, przykurcz mięśni.. no masakra jakaś.. latałam od ortopedy do chirurga, od rehabilitantki do neurologa od neurologa do psychologa i tak w kółko... oczywiście okazywało się,że z dzieckiem jest ok ... ale wolałam dmuchać na zimne i chodzić na wszystkie umówione wizyty... w końcu dziecko wyrosło , zmieniłam lekarza i ten już nie widzi nic niepokojącego u córki ... radziłabym ci skonsultować się z jakimś jeszcze innym pediatrą nie mówiąc mu o wcześniejszej diagnozie bo być może pediatra faktycznie coś widzi a neurolog się nie zna lub pediatra jest przeczulony
Inne wątki na temat:
Pełna wersja