problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!!

02.07.11, 10:30
witam
bardzo prosze Was Mamy o porady...
moja corka skonczyla 3tygodnie. nasz dzien wyglada tak: od 8-12 nie spi. oglada sobie swiatlo w oknie, pogadam z nia, przebieram i takie tam rozne "zabawy z noworodkiem". o 11 karmienie piersia, trwa ok. pol godziny, zasypia w lozeczku (wrecz pada),spi 3h pobudka, karmienie, zasypia na 3h, budzi sie. 19:00 kapiel, jedzenie i zamykaja sie jej oczka,odkladamy do lozeczka i sie zaczyna!!! ryk, placz, wycie, maz bierze na rece, pochodzi z nia, od razu zasypia, odkladamy placz i tak klikanascie razy do 22-23, az przychodzi kolejna pora karmienia to juz zasypiamy obie w lozku i tak spimy cala noc razem uncertain
staram sie usypiac coreczke kierujac sie metoda Tracy Hogg, ale sie zastanawiam moze za wczesnie...moze Mala potrzebuje mojej bliskosc?
tylko ja nie chce nosic jej na rekach, bo za pare m-cy bedzie ciezsza i sie przyzwyczai i bedzie problem plus jeszcze zaypianie przy cycku i spanie razem w lozku.
jakie Wy macie doswiadczenia? jak Wam udalo sie aby Wasze malenstwo zasypialo w lozeczku, samo wieczorem! przypominam, ze mowie o 4tyg Malenstwie...
    • anias9 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 10:56
      Ojej, zaraz Cie zlinczuja za Tracy! Nie wiesz, ze to ksiazka "wykleta",a matki ktore stosuja jej metody sa wyrodne i "tresuja" swoje malenstwa??? wink No coz, podobno zanim siegniesz po lekture Pani Hogg nalezy przejsc badania czy jestes przy zdrowych zmyslach, bo inaczej bedziesz karmic swoje dziecko co trzy godziny z zegarkiem w reku i odkladac ryczace dziecko do lozeczka, co oczywiscie skutkowac bedzie dla niego ciezkimi urazymi psychicznymi..Eh..To tak tytulem wstepu.Eh. Moja rada, stosuj metody Tracy bo niektore sa naprawde cenne, ale dostosowujac je do potrzeb Twojego Malenstwa a nie swoich wlasnych. Jesli chodzi o przyczyne wieczornych krzykow, to pierwsze cos sie nasuwa to: kolki. Jest mnostwo metod na te dolegliwosc, poszperaj w wyszukiwarce. Ale najlepszy lek to niestety..czas. Minie. Do tego czasu nos, przytulaj, bujaj, karm piersia, spij z nia. To jesze malenstwo, potrzebuje Twojej bliskosci. Nie martw sie, nie przyzwyczai sie, na "samodzielnosc" przyjdzie jeszcze czas. Powodzenia. Pozdr
      • tobisia13 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 11:56
        Nie zgadzam sie co do kolek,jesli by tak bylo,to dziecko by plakalo po kazdym karmieniu,a nie wylacznie wieczorem.Moj synek mial prawie 3 miesiace kolki i strasznie plakal po kazdym karmieniu,wrecz wyginal sie i zanosil i nie pomagalo nic.Nawet przytulanie,noszenie na rekach,masowanie brzuszka,nic.
        • anias9 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 12:04
          Nie zawsze kolka wystepuje po kazdym karmieniu! Moja corka tez miala kolki ale tylko i wylacznie wieczorem, i najczesciej wlasnie o tej porze wystepuje ona u niemowlat, stad moje przypuszczenie. Ale masz racje, nie koniecznie musi to byc ta przyczyna placzu, moze ich byc wiele, potrzeba bliskosci mamy, przemeczenie, zbyt wiele bodzcow, itd.
        • hanusina_mama Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 16:53
          A ja z kolei nie zgodzę się z Tobą. Popołudnia i wieczory to typowa pora dnia na kolkę. Kolka nie musi się pojawiać po każdym karmieniu, tym bardziej, że nie tylko problemy z karmieniem są jej przyczyną. W tym przypadku też stawiam na kolkę. U nas było podobnie.
        • matokk Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 04.07.11, 21:35
          tobisia13 napisała:

          > Nie zgadzam sie co do kolek,jesli by tak bylo,to dziecko by plakalo po kazdym k
          > armieniu,a nie wylacznie wieczorem.Moj synek mial prawie 3 miesiace kolki i str
          > asznie plakal po kazdym karmieniu,wrecz wyginal sie i zanosil i nie pomagalo ni
          > c.Nawet przytulanie,noszenie na rekach,masowanie brzuszka,nic.

          A mój synek kolki miał wyłącznie wieczorem, tak ok.22-23.
          Spał ze mną, przytulałam itd. A jak skończył 3 msc. pewnego dnia położyłam go do łóżeczka i wyszłam, kręcił się, jak tylko zaczynał płakać zaraz wchodziłam,żeby wiedział,że jestem blisko i tak zaczął sam spać.Wtedy tez wprowadziłam spanie o 19,teraz ze względu na lato o 20.I powiem Ci,że czasami ktoś przyjdzie,chcę z nim dłużej posiedzieć,nie da rady,pora spania przychodzi i mój skarb zasypia.Wiec poprzytulaj maluszka póki możesz,bo później praca itd. i takie maluszki naprawdę szybko rosną,wiec korzystaj póki możesz wink

          A
      • olik81 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 20:23
        anias9 napisała:

        > Ojej, zaraz Cie zlinczuja za Tracy! Nie wiesz, ze to ksiazka "wykleta",a matki
        > ktore stosuja jej metody sa wyrodne i "tresuja" swoje malenstwa??? wink


        jak to sie wszystko zmienia...jak pierwszy raz trafilam na to forum 5 lat temu to tak ksiazka byla Biblia matek
        ciekawe jakie "nowinki" w wychowaniu pojawia sie za kolejnych 5 lat....smile))))))
    • silje78 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 13:00
      dziecko potrzebuje bliskości! nie możesz go przyzwyczaić do noszenia ponieważ ona urodziła się przyzwyczajona...
      dziwi mnie tak długa poranna przerwa, ale dzieci są różne. moja córka w tym wieku miała 2h aktywności - 1-1,5h spania. w nocy spała od 21 do 7-8.
      ten wieczorny płacz może być spowodowany tym, że jest przemęczona, niekoniecznie kolką (u nas tak było). spróbuj może delikatnie małą posterować. jakoś inaczej rozłożyć jej drzemki.
      co do usypiania to ja córkę usypiałam na rekach długo. tak do ok 3-4 miesięcy usypiałam ją chodząc (pokój na noc zaciemniony) i trochę bujając. w dzień też nosiłam w miarę jej potrzeb i moich możliwości. nie przyzwyczaiła się do ciągłego noszenia. jak tylko zaczęło ją interesować coś więcej niż mama i jedzenie (ok 1-1,5 miesięca) to starałam się ją kłaść na łóżku i tam "zabawiać". stopniowo podłoga zaczęła wypierać łóżko i tak zostało wink
      uważam, że to za małe dziecko żeby tresować je metodą TH (wg mnie to tresura bo trudno mówić o wychowywaniu noworodka, dla którego świat jest albo biały - dobrze, albo czarny - źle). nie walcz z dzieckiem, zwlaszcza tak małym. jedyne czego starałabym się unikać to zasypianie przy piersi (ale piszę to z perspektywy matki dziecka butelkowego, która czytała na forum dużo wątków o tym, że jest kłopot żeby małe od tego odzwyczaić), ale jak się nie da to niech tak zasypia (przynajmniej na razie). no i pamiętaj, że to noworodek, on nie wymusza, nie tresuje rodziców, nie liczy stęknięć po których rodzice wkraczają (tekst znajomego, któremu synek się urodził...). jemu albo jest dobrze, albo źle, a dobrze oznacza mamę pod ręką, pełny brzuszek i suchą pieluszkę.
    • lidek0 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 13:35
      Po pierwsze to mogą być kolki, u nas były tylko wieczorem, więc możesz spróbować podać coś na nie. Poza tym może ostatnie dzienne spanie powinno być nieco krótsze a wieczorna kąpiel dłuższa, tak, żeby dziecko było bardziej zmęczone.
    • eelenaa Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 13:59
      kamilamrgn napisała:
      > cz i tak klikanascie razy do 22-23, az przychodzi kolejna pora karmienia to juz
      > zasypiamy obie w lozku i tak spimy cala noc razem uncertain

      No to w czym masz problem?Skoro córeczka zasypia z Tobą w łóżku i śpi całą noc to śpij z dzieckiem.Na pewno takie maleństwo potrzebuje Twojej bliskości.Ja też miałam tak z dwójką moich dzieci i nie miałam większych problemów,żeby później spały w swoich łóżeczkach.Moje pierwsze dziecię przesypiało całe dnie,a potem nie spało całe noce(najwyżej ze dwie drzemki po godzinie)i jakoś funkcjonowałam,bo musiałam.Twoja córcia śpi przy Tobie aż do rana,a Ty jeszcze narzekaszwink
      • kamilamrgn Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 16:20
        nie narzekam, tylko boje sie popelnic blad...
        chce dla niej i dla nas jak najlepiej.
        moze rzeczywiscie przesadzam i dam jej troche czasu...
        • loki-an Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 17:04
          najwiekszy blad jaki popelniasz to mysl ze takie malenstwo nauczysz pewnych zachowan. spac kiedy ty chcesz, jesc kiedy ty chcesz i nie nosic , bo przecierz moze sie przyzwyczaic.
        • eelenaa Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 18:24
          Wierz mi,na naukę pewnych zachowań jeszcze będzie czaswinkTym bardziej,że każde dziecko ma indywidualne potrzeby i z każdym dzieckiem trzeba inaczej postępować,a takie poradniki możesz do śmieci wyrzucić,bo czasami bardziej szkodzą niż pomagają...niestety.Jeśli jest tak jak piszesz,że mała śpi z Tobą aż do rana to nie sądzę,żeby miała kolki jak tu twierdzą niektóre mamy.
        • lapwing123 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 20:57
          > nie narzekam, tylko boje sie popelnic blad...
          > chce dla niej i dla nas jak najlepiej.

          skoro chcesz dobrze to wypierdziel te durne poradniki Tracy Hogg. ona jest debilką jeśli chodzi o karmienie piersią- dziecko nie je o ustalonych porach. Je na żądanie, co godzinę czasem.

          skoro usypia przytulona do Ciebie to zamiast ją odkładać i doprowadzac do płaczu połóż się znią w łóżku jak zaśnie mocno to wtedy spróbuj odłożyć- ale ja nie polecam. dziecko to nie maszyna, potrzebuje bliskości.

          poczytaj "mądrzy rodzice". nawet wygugluj sobie- szczególnie wątek o zostawianiu dziecka do wypłakania się.
    • olik81 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 02.07.11, 21:00
      jesli chcesz nauczyc samodzielnego zasypiania to ucz,nie sluchaj,ze nie powinnas
      to twoja decyzja jak chcesz wychowywac swoje dziecko,jak je chcesz usypiac
      jak pisalam tu pod innym postem-pare lat temu T.Hogg byla trendi,teraz trendi jest mycie podlogi z dzieckiem na plecach w chuscie,spanie z dzieckiem(co z sexem drogie mamy??smile

      ja robilam tak,ze po noszeniu dziecka w celu wyciszenia,wieczornej rutynie,jak robilo sie senne,odkladalam do lozeczka,smoczek
      jak zaczynalo plakac(nie kwilic bo niemowleta czesto kwila przed snem poprostu w ten sposob sie wyciszajac) to znowu podnosilam i uspokajalam i odkladalam i tak w kolko,nawet po 20-30 razy
      czasami zasnal na rekach,czasami po odlozeniu,ale postep jakis byl
      po paru dniach powinno dziecko zrozumiec ze zasnac mozna tez w lozeczku,jak rodzic jest obok(spiewanie,mruczenie itd pomaga mu sie uspokoic) a nie tylko na rekach(bo wiadomo odlozyc czasami tez trudno bo sie wybudza zaraz)
      jak po tygodniu nie zadziala,daj spokoj na 2-3 dni i znowu zacznij
      corke nauczylam zasypiania jak miala 3 m-ce(stale probujac ale dopiero w tym wieku dojrzala do tego,ale to byl "ciezki" przypadeksmile), syna w wieku 3 tyg
      najwazniejsze ze jak zacznie samo zasypiac musisz byc konsekwentna i nie probowac na nowo usypiania na rekach czy przy piersi
      zasypianie w lozeczku (uprzedzajac niektore posty : nie zostawianie do wyplakania) jest tyle dobre,ze przy zachowaniu codziennie rutyny kazdy pod twoja nieobecnosc polozy dziecko spac a i ono bedzie bez wiekszych problemow zasypiac w np nowych miejscach
      • silje78 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 04.07.11, 08:36
        "(co z sexe
        > m drogie mamy??smile
        "
        nie wiem czy wiesz, ale seks można uprawiać poza łóżkiem. instrukcji pisać nie bedę bo to nie to forum...
        dla nas spanie z dzieckiem (na co zgodziliśmy się oboje z mężem - córka miała przystawione swoje łóżeczko do naszego łóżka) urozmaiciło nasze "pożycie". zostaliśmy wygnani z naszego łóżka na resztę mieszkania i uwierz mi, że może być fajnie smile a przytulam się do męża przy córce i dla mnie to jest normalne.
        TH jest dobra, ale dla starszych dzieci, a nie noworodków. wg mnie uczysz dziecko tego, że jego potrzeby nie są ważne, ale to moja opinia.
      • ponponka1 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 08.07.11, 10:23
        olik81 napisała:
        odkladalam do lozeczka,smoczek
        > jak zaczynalo plakac



        > zasypianie w lozeczku (uprzedzajac niektore posty : nie zostawianie do wyplakan
        > ia)

        Czekalas az zaplacze i dopiero reagowalas - sama tak piszesz. Trwalo to kilka dni. Piekny przyklad jak to dziala, ta metoda a la Tracy Hogg. Dziekuje smile Zapisuje sobie i bede kopiowala w nastepnych podobnych watklach
    • kamilamrgn to chyba kolki...:( 02.07.11, 23:22
      To chyba kolki!!!!!!!!!!!
      sad
      Karmilam Mala o 20 i nagle zaczela wyginac cialko, prezyc sie, puscila pare bąków, wyplula piers i zaczela plakac, coraz glosniej, coraz glosniej....a jak ja unioslam to baaardzo sie jej odbilo!
      natychmiast pojechalam do apteki i kupilam esputicon...oby zadziałał!
      czy to KOLKA?
      • anias9 Re: to chyba kolki...:( 03.07.11, 08:23
        Kolka. Nie zawsze srodki z apteki pomagaja, czasem trzeba szukac skutecznego, jak nie ten to inny sposob (masaze, ogrzewanie brzuszka)itp. Co do usypiania w czasie kolek, nie ma zmiluj, trzeba nosic, glaskac, bujac az przejdzie bol i maluch zasnie. Wtedy dopiero probuj odkladac do lozeczka, jesli jestes zdecydowana by twoj maluch mial wlasne miejsce do spania. Ja tez przez to przechodzilam. Kolki niestety byly przesypiane na rekach (jak przysnela to np siedzialam z nia w fotelu bez ruchu, jak zaczynala plakac bujalam, jak sie rozkrecala, wstawalam i nosilam, jak sie uspakajala znowu siadalam, w ten sposob mniej sie meczysz wciaz tulac maluszka do siebie), jak bole przeszly odkladalam do lozeczka i spala do rana z przerwami na 2 karmienia.Wstawalam, karmilam, odkladalam,zasypiala bez jednego kwikniecia.To trwalo 3 miesiace, wtedy wydawalo sie,ze az 3 miesiace, teraz uwazam, ze to zaledwnie 3 miesiace..A potem bylo juz z gorki i mala sypia jak susel bez pobudek w swoim wlasnym lozeczku.Powodzenia
      • perd-ido Re: to chyba kolki...:( 03.07.11, 09:55
        Moje dziecko tez tak sie wyginalo podczas karmienia. Teraz juz wiem- chcialo odbic a nie zawsze umialo. Plakalo. Gdy wzielam na rece prezylo sie i prezylo, uspokajalo sie dopiero gdy..odbilo. Czasem synek mial gazy (zalezy co zjadlam). Na rekach plakal i tarl oczy. Potrafil nie spac nawet do 3 w nocy (nie umial zasnac), mial tez kolki. Kochana kolki nie przechodza po wzieciu dziecka na rece!. Jest to taki krzyk, ze rodzic nie ma watpliwosci, ze to wlasnie tosad.
        Poradnik TH niewatpliwie moze pomoc na starcie rodzicom, jednak niektore porady sa oderwane od rzeczywistosci. O fakcie, ze kazde dziecko jest inne w poradniku sie wcale nie mowi. Zatem porady podane sa dla ogolu dzieci!.
        Moja rada jest taka- spozytkuj go na korzysc dziecka a nie odwrotniesmile.

        https://lb1m.lilypie.com/ec2Up2.png
        • anias9 Re: to chyba kolki...:( 03.07.11, 11:22
          Kolki wcale nie musza miec az tak drastycznego przebiegu, kolka kolce nierowna. Moja corka miala niewatpliwie kolki (prezenie, wyginanie, prostowanie i wykopywanie nozkami, napiety brzuszek, baczki, itp) ale nie darla sie tak przerazliwie. Na lagodna postac kolki wystarczy rozgrzanie i masaz brzuszka, a noszenie na rekach i przytulanie (zwlaszcza w pozycji: brzuszek malucha na wewnetrznym przedramieniu mamy) wlasnie delikatnie masuje, ogrzewa i uspokaja, co czasami wystarczy na zlagodzenie dolegliwosci. U nas tak bylo, ale wiem ze sa i takie kolki, na ktore NIC nie pomaga sad
          Co do TH to nie jestem pewna czy czytalysmy te sama pozycje, bo ja najbardziej zapamietalam z niej wlasnie to, ze kazde dziecko jest inne (autorka nawet probuje nazwac rozne typy dzieci np. wrazliwiec czy aniolek), ze nalezy im okazywac szacunek bo sa malutkimi istotkami ludzkimi, mowic do nich i wsluchiwac sie w ich potrzeby. A uogolnianie typu: karmimy co 3 godziny czy odkladamy do lozeczka na 2 minuty przelecialam pobieznie nie biorac pod uwage do zastosowania w praktyce. Tak jak i z kazdego innego poradnika wybieramy to, co uwazamy za najwazniejsze i co odpowiada naszemu dziecku. Pozdr
          • perd-ido Re: to chyba kolki...:( 03.07.11, 11:54
            Czytalam jezyk niemowlatwink TH rzeczywiscie wyroznia kilka typow dzieci: od aniolka przez sredniaczka, wrazliwca po zywczyka i poprzeczniaka ale w gruncie rzeczy postepowanie zwiazane z "usamodzielnianiem" jakie proponuje autorka jest takie same dla wszystkich typow. Wedlug mnie z kazdego poradnika wyciagniemy troche wiedzy dla siebie. Osobiscie lektura TH bardzo mi pomogla, zrozumialam wiele kwestii, ktorych po prostu nie bralam wczesniej pod uwage. Aby nie patrzec jednostronnie na temat- dziecko przeczytalam tez inne pozycje aby w gruncie rzeczy dosjsc do wniosku, ze najlepiej odbierac dziecko instynktowniesmile.
            • anias9 Re: to chyba kolki...:( 03.07.11, 12:14
              Ja tez jestem z tych "czytajacych" ale nie "fanatyczka" wink Fakt, poradniki poradnikami, czasami sie przydaja, a niektore rady o kant d... rozbic wink Masz racje, intuicja najwazniejsza! Pozdr
      • kamilamrgn Re: to chyba kolki...:( 04.07.11, 09:37
        dalam jej Esputicon i gripe water! baki puszczala wczoraj jak szalona, jedna kupka!
        odbija sie jej po kazdym karmieniu piersia!
        dzis juz od rana zrobila dwie porzadne kupki-musztarda smile
        wiec to chyba nie kolka tylko te okropne gazy...
        ale jak jej pomoc? karmie na lezaco i slysze jak ona polyka powietrze...sad
        ale stres!
    • katriel Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 03.07.11, 00:02
      > jakie Wy macie doswiadczenia? jak Wam udalo sie aby Wasze malenstwo zasypialo w
      > lozeczku, samo wieczorem!
      Normalnie: nawet nie próbowaliśmy. Niby z jakiej paki noworodek ma spać sam?
      Nie masz ochoty się do niej przytulić???
      • anias9 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 03.07.11, 08:09
        A dlaczego piszesz "nie probowalismy"? Wy tzn, ty i twoje dziecko, twoja rodzina? Jesli tak, to ok, ale mow za siebie. Jest mnostwo matek, ktorych dzieci spia od "zawsze" w lozeczkach i nie koniecznie jest to zwiazane z jakimis traumatycznymi przejsciami i "tresura", i dla ktorych wlasnie takie zasypianie jest naturalne a nie gniecenie sie wszyscy na kupie w jednym lozku w imie czesto wyimaginowanych potrzeb bliskosci i milosci dziecka. Dziwne zrobilo sie, ze po jakies smiesznej nagonce na to wiele matek nie przyznaje sie do tego, zeby nie byc posadzone o komentarze typu "krzywdzisz swoje dziecko".. Moje dziecko spi samo w lozeczku, zasypia o 21 i budzi sie z usmiechem na ustach o 7, wtedy brane jest na rece, tulone, spiewane, bawione i "zaspokajane" bliskosciowo i milosciowo caly bozy dzien..A noca spi, samo! Ozywiscie,ze kazde dziecko jest inne ale do czorta nie tworzmy mitu, ze spanie z rodzicami jest jedynym sposobem zaspokajaniem jego potrzeb, bo to nie prawda! Moim skromnym zdaniem spanie razem z dzieckiem jest bardziej zaspokajaniem potrzeb rodzica ("nie masz ochoty sie do niej przytulic???"), wygodniej karmic, nie trzeba wstawac w nocy itp.
        Do autorki: jesli uwazasz, ze dla dobra twojego dziecka powinno ono spac w swoim lozeczku - zrob to! Jedna zasada, nic na sile, bez wyplakiwania, bez "tresury", da sie! Moje dziecko jest przykladem szczesliwego "spiocha wlasnolozeczkowego" (starszy syn zreszta tezsmile ). Pozdr
        • hanusina_mama Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 03.07.11, 11:05
          anias9 napisała:

          ... Moje dziecko spi samo w lozeczku, zasypia o 21 i budzi sie z usmiechem na ustach o 7...

          Dostałaś egzemplarz z promocji czy nauczyłaś?
          • anias9 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 03.07.11, 11:40
            Dokladnie tak samo jak opisuje to w moich postach dot coreczki postepowalam 6 lat temu z moim synkiem. I on tez nauczyl sie zasypiac sam, bo uwazalam i uwazam do dzis, ze to nauka spokojnego snu malucha to wazne zadanie matki. Wtedy myslalam, ze to synek jest egzemplarzem "promocyjnym". Dzisiaj, jak widze ze te same metody dzialaja na moja corcie jestem pewna, ze to nie zadna "promocja", ale wlasnie odpowiednie postepowanie, wieczorne rytualy, nie zasypianie przy piersi, odkladanie do lozeczka, moje nocne wstawanie, poparte odrobina konsekwencji przyniosly takie rezultaty. I powtarzam do znudzenia: nie ma to zupelnie nic wspolnego z zadna "tresura"!
      • olik81 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 03.07.11, 08:12
        a z jakiej paki ma spac?pytanie w druga strone
    • esr-esr Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 04.07.11, 10:45
      ja zawsze uważam, że należy się kierować własnym instynktem. nie chcesz spać z dzieckiem to nie śpij - odkładaj do łóżeczka jak zaśnie. moja córa w tym wieku (i jeszcze długo potem) zasypiała przy piersi, odkładałam ją do łóżeczka dopiero jak już spała. nie przeniosło się to na jakiekolwiek problemy z zasypianiem. pamiętaj, że takie maleństwo jeszcze kilka tygodni temu ciągle było noszone i bujane (w brzuchu).
      ja dużo młodą nosiłam w chuście elastycznej, pomagało to szczególnie na kolki które się pojawiły około 1-go miesiąca.
    • rudams Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 04.07.11, 23:05
      Witaj, jestem matką 3,5 letniej Weroniki i 6 miesięcznej Hani. Obie córeczki zasypiały po kąpieli same w łóżeczku, bez huśtania, bujania itp. Zawsze śpiewłam im i śpiewam Hani teraz do snu i powiem nalepiej sprawdzają się kolędy. Weronika, czyli ta starsza miała to samo co Twoja córeczka, płacz po karmieniu wieczornym do 23 ale tylko przez kilka dni ponieważ miała kolkę, jako, żę ja nie miałam pokarmu dokarmiałam ją mlekiem sztucznym, zmieniłam mleko i wszystko wróciło do normy. Później znowu to samo, znowu zmiana mleka, skończyło się na nutramigenie. Z Hanią tego problemu nie mam, zasypia sama w pokoiku jak tylko skończę ją karmić. Moją sprawdzoną metodą na płacz dziecka wywołany kolką i nie tylko jest dźwięk suszarki, przy kolce dodatkowo dobrze jest delikanie nagrzewać i masować brzuszek. Życzę wytrwałości, pamiętaj, że taki stan nie trwa wiecznie i, że jest to tylko mały epizod. A i przede wszystkim nie denerwujcie się kiedy dziecko płacze bo ono to doskonale czuje. Będzie dobrze, zobaczysz. Pozdrawiam
    • swistak-3 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 05.07.11, 08:58
      Takie malutkie dziecko potrzebuje bliskości mamy. Moja Kasia w tym wieku zasypiała tylko przy cycusiu, a po nakarmieniu śpiącą przenosiłam do łóżeczka. Warto po odłożeniu do łóżeczka przycisnąć ją jeszcze ręką, żeby czuła twoją bliskość (jak jest na rękach to też jest przyciśnięta). Pieluszka tetrowa położona na buźkę też pozwala się dziecku uspokoić. Macie jeszcze czas na wypracowanie swoich rytuałów ułątwiających zasoypianie, a takiemu noworodkowi pozwól być przy sobie jeśli tego pottrzebuje.

      Moja Kasia dopiero w wieku 3 m-cy sama zaczęła zasypiać w łóżeczku. mamy już wypracowany rytuał: kąpiel, cycuś i do łóżeczka puszczamy jej jeszcze kołysanki. Zdarza się, że zasypia już przy cycusiu, ale nie panikuję z tego powodu że się przyzwyczai, bo poprostu jest wtedy bardziej zmęczona. Zdarza się też że po cycusiu trzeba ją jeszcze trochę ponosić, żeby się wyciszyła przez jakąś jedną lub dwie kołysanki wtedy jeszcze jej śpiewam bo to ją uspakaja. No i obowiązkowo musi mieć swoją pieluszkę tetrową z którą się nie rozstaje ( zawsze pielucha jest w pobliżu na wypadek gdyby jej się ulało).
      • kamilamrgn Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 05.07.11, 09:55
        juz kilka razy czytalam,ze dzieci lubia miec pieluche przy buzi lub jakas szmatke.
        ale u nas to chyba za wczesnie (4tyg)
        • eelenaa Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 07.07.11, 21:50
          Wiele matek tak robi,ja też to praktykowałam jak mój synek był maleńki.Skraplałam pieluszkę tetrową mlekiem z piersi,bo podobno jak dzidzia czuje zapach matczynej piersi to śpi spokojniej i rzeczywiście pomagałowink
          • ponponka1 Re: problemy z wieczornym usypianiem :( POMOCY!!! 08.07.11, 10:20
            Nie kazda, bo dzidzie sa jak my dorosli,. ROZNE. Czy twoj maz jak wyjezdza na delegacje lub wraca pozno tez ci skrapla (no wiesz czym wink ) poduszke?
    • ponponka1 POMOCY!!! to dziecko ma 3 tygodnie 08.07.11, 10:18
      A ty juz Tracy Hogg wycigasz. Jestem przeciwniczka TH ale nawet zagorzale wielbicielki pisza ze to od 3-4 miesiaca ta tresura luzeczkowa. Wiec poczekaj, twoja mala to tak naprawde noworodek, jeszcze pamieta jak to bylo u mamy w brzuszku, jedzonko caly czaa, ta sama temperatura caly czas, bicie serca mamy caly czas......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja