Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób?

15.05.04, 17:11
Wiem o zaletach słoiczków-są zdrowe,z ekologicznych upraw,mają wyważone
proporcje składników odżywczych.Zastanawiam się jedynie czy nie warto
zaoszczędzić i podawać zrobione przez siebie zupki,deserki itd.Nasłuchałam
się o pełnych chemikaliów warzywach i owocach,które kupujemy w sklepie czy na
targu.Ale czy naprawdę na pierwsze posiłki mojego dziecka nie mogę po prostu
zetrzeć na tarce umytego i obranego jabłka?Marchewki?Dlatego proszę,napiszcie
co podajecie i czy wasze pociechy są zdrowe.
    • male_gonzo Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 15.05.04, 20:26
      Ja podaję Staszkowi dania ze słoiczków.
      Teraz Staś ma 8 miesięcy, więc powoli zaczynam mu dawać do rączki brokuła
      ugotowanego na bardzo miękko, lub kawałek jabłuszka do skrobania ząbkami.
      Jednak na pierwsze posiłki dawałam mu tylko słoiczki, gdyż nie miałam pewnego
      źródła owoców i warzyw, a wolałam nie ryzykować, żeby Staś nie dostał jakiś
      wyprysków czy bólów brzuszka.
      Pozdrawiam.
      • saba76 Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 15.05.04, 20:48
        Ja dawalam od poczatku swoje zupki ideserki Wsumie nawet ani Natka 5lat ani
        Werka 13mc nielubi tych sloiczków,a ja jak robie zupke to robie dla wszystkich
        malo przyprawiona,ze wz na dziecko no i jak ugotuje i odleje dla Werki to
        doprawiam dla nas.Wten sposub mamy to samo na talezach ,no prawie bo i malej
        zaklepuje kleikiem.
        Jablko juz dostaje do rączki,ale na poczatku ucieralam i podawalam rzaem z
        rozgniecionym bananem - inaczej dostawala wysypki.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11737437
        Zapraszam do nas Werka 2maj 03 i Natka 24lipiec 99
    • czarnauk Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 16.05.04, 21:18
      witam, moja mała ma skonczone 7m, podaję jej słoiczki bo tak nam zalecił nasz
      lekarz. dodam od siebie, że małej nie wszystko smakuje więc czasami tracę sporo
      nerwów żeby ją nakarmić. gdybym miała sama jej przyrządzać ... wolę nie myśleć.
      pozdrawiam
    • aniael Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 16.05.04, 23:50
      Witam!
      Ja gotuję sama zupki, tak zalecił pediatra. Warzywa mam albo z działki od
      rodziców albo kupuję w sklepie ze zdrową żywnością. Słoiczki podaję od czasu do
      czasu. Uważam, że to co sama zrobię jest zdrowsze od słoiczków, to, że uprawy
      są kontrolowane nie oznacza, że są zupełnie bez nawozów, spełniają tylko
      określone normy. Tak naprawdę ekologiczne warzywa można sobie wychodować w
      ogródkach a nie w uprawach na taką skalę, jakie prowadzą dostawcy "Gerbera" czy
      innych koncernów. Tak więc wolę zrobić małej jedzenie sama, wtedy mam pewność,
      że już nie ma żadnych innych dodatków.
      Pozdrawiam
      • konkubinka Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 17.05.04, 09:18
        ja gotuje sama ale czasem podaje słoik - np gdy jedziemy "w teren".Moje dzieci
        toleruja wszystko.
    • judytak Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 17.05.04, 09:12
      zupki zawsze dawałam "swoje"
      na tych ze słoiczków dzieci nawet patrzeć nie chciały :o)
      czasami dodawałam coś z takich "jednoskładnikowych" słoiczków, jak nie miałam
      nic w domu :o)

      deserki owocowe dawałam częściej ze słoiczków, zwłaszcza wiosną, kiedy
      świeżych, sezonowych owoców nie ma, owoce ze słoiczków były lubiane
      ale tak w wieku 1,5 roku przestałam kupować słoiczki :o)

      serki, jogurty, budynie dawałam takie normalne, nie "słoiczkowe", od początku

      dzieci (9, 6,5, 2 lata) zdrowe, jak rydz :o)

      pozdrawiam
      Judyta

    • kazia76 Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 17.05.04, 10:07
      Starszemu od razu gotowałam,a młodszej na początku zaczęłam podawać słoiczki
      ale szybko z nich zrezygnowałam.Kaja miała uczulenie na seler a poza tym
      wychodziło mi to za drogo.Warzywa kupowałam albo w zdrowej żywności albo od
      sąsiada z działki.Czasami jak pojechałam np.do teściowej do Lublińca robiłam
      zapas jarzynek na targu.przeważnie wybierałam warzywka niewielkiej urody,a
      nawet ze śladami wygryzionymi przez robaczki,bo na pryskanych robaczki się nie
      pasąsmileA marchewki to już od dawna wącham!Nawet takie na nawozach naturalnych
      śmierdzą(jak tego łajna dadzą za dużo).Taka śmierdząca marchew umie zepsuć całą
      potrawę.Spróbujcie i wy wąchać w miejscu gdie wyrasta nać(Mabrulki Ty przecież
      jesteś bardzo wrażliwa na różne zapachysmile) )
      • mabrulki Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 17.05.04, 12:01
        Kzia napisała:
        "Mabrulki,ty przecież jesteś wrażliwa na różne zapachy wink"

        smile)))))))
    • kazia76 Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 17.05.04, 10:12
      ale skleroza...chciałam jeszcze napisać,ze ja tak do końca do tych słoiczków
      to zaufania nie mam.Kiedy gotuję np.zupkę to nie potrzebuje ona żadnych
      zagęstników,skrobii,mączki chleba świętojańskiego itp.Jak ją zmiksuję czy
      pogniotę to ma odpowiednia konsystencję...Akto wie ile oni tam tego badziewia
      dają?
      Pozdrawiam Ania
    • joanna_p2 Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 17.05.04, 10:52
      Też gotuję synkowi sama , warzywa kupuję u jednego Pana na rynku podobnie jak
      Ania 76 wacham u kupuje marchewki małe (te piękne i duże są pryskane) . Deserki
      i soczki tak samo sama robię i mam ok. 100 zł m-cznie w kieszeni mogę kupić
      synkowi za to zabawkę i ubranka. Zajada z apetytem ,ładnie przybiera i wiem co
      podaję . Obiadki i zupki robię na tydzień (pasteryzuję) więc zajmuje mi to ok.
      2 godz. Pozatym słoiczki mają długie terminy wazności więc napewno są tam
      konserwanty.
    • anek.anek Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 17.05.04, 10:58
      Ja gotuję sama: sprawia mi to ogromną przyjemność, a mój maluch i tak nigdy nie
      chciał słoiczkowej zupki wziąć do buzi - od razu pluł.
      Czasem dję owoce ze słoiczków - w szczególności zimą.
      Nie wpadałam w panikę i nie bardo często zdarzało się mi się kupować warzywa
      w "normalnym" sklepie, a nie w "zdrowej żywności". Dziecko zdrowe. Ale na pewno
      warto zwracać uwagę na pochodzenie warzyw. Latem i jesienią jadamy wiejskie
      warzywa z ogródka mojej babci.
    • jokrru słoiczek 17.05.04, 12:25
    • jasma76 Re: Co podajecie-słoiczek czy własnoręczny wyrób? 17.05.04, 16:17
      Gotuję sama ze zwykłych, bazarowych warzyw prawie od początku i jest OK.
      Zaczęłam od słoiczków, nie wiem co to było ale synek był cały w wysypce,
      kombinowałam, odstawiałam, próbowałam, koszmar, drapanie. W końcu dałam mu
      gotowanego ziemniaka - zajadał jak oszalały, po tygodniu dodałam, marchew, potm
      pietruszkę, seler, por, burak, brokuł wszystko OK, wysypki brak a mały tak
      zajadał, że codziennie zwiększałam ilość bo brakowało (zupkami słoiczkowymi
      pluł). Nie mam dostępu do swoich warzyw, a w jakieś eko dwa razy droższe niż
      zwykłe w sklepie średnio wierzę, spróbowałam zwykłe i jest dobrze. Poza tym nie
      dajmy się zwariować, ile czasu będziecie gotować oddzielnie do roku, 1,5 potem
      i tak dzieci będą jadły to co wy, więc co za różnica, że przez 6 miesięcy swego
      życia będzie jadło "zdrowe", a przez kolejne 70 lat (lub więcej - daj Boże)
      normalne jedzenie. I tak żyjemy w strasznych spalinach, brudzie, mamy karmiące
      jedzą normalne jedzenie i tym (spryskanym, skażonym) karmią swoje dzieci od
      dnia urodzin i też jest OK. Taki ten nasz świat zanieczyszczony i już, nie
      uciekniemy od tego. Co innego jak sie mieszka na wsi i hoduje wszystko samemu,
      świeże powietrze itp. super - też bym tak chciała.
      Ufff rozpisałam się, ale wracając do słoiczków, nie jestem przeciwna, u mnie to
      nie zadziałało jeśli chodzi o zupki ale owoce, deserki czasem daję, szczególnie
      zimą, morele, gruszki, brzoskwinie słoiczkowe, są pycha, mały lubi, więc je.
      Ale żadnych gotowych dań nie chce i już, więc mieszam mu np. jogurt nat. z
      owocami ze słoiczka i wsuwa a jak jakiś tam gotowy Gerber "kaszka na dzień
      dobry" to nie tknie. Tak już ma
      Jest zdrowiutki 'pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja